Piłkarze? Są. Wyniki? Pewnie jak zwykle ich nie będzie

redakcja

Autor:redakcja

11 czerwca 2018, 14:47 • 4 min czytania

Reklama
Piłkarze? Są. Wyniki? Pewnie jak zwykle ich nie będzie

Serbowie nigdy nie mogli narzekać na jakość swoich piłkarzy: zawsze znajdowali się jeden „ić” z drugim „iciem”, którzy grali na wysokim poziomie w Europie. Jednak różnica między najlepszymi piłkarzami a najgorszymi była zbyt duża, poza tym ta kadra nie bardzo potrafiła zbudować drużyny, co odbijało się na wynikach. To dopiero drugi turniej, na jaki jedzie Serbia, w postaci osobnego tworu, bez Czarnogóry. Poprzedni – w RPA – skończył się bez historii, bo kadra nie wyszła z grupy. Czy teraz kibice mogą wierzyć w coś więcej?

NAJWIĘKSZA ZALETA

Serbowie mają naprawdę kozacką linię pomocy. Przede wszystkim uwagę zwraca Siergej Milinković-Savić, zdolniejszy z braci (choć patrząc na Vanję, to nie było trudne). Piłkarz Lazio jest uznawany za złote dziecko serbskiej piłki, ale, co ciekawe, ma tylko cztery mecze w kadrze na swoim koncie. Chłopak nie dogadywał się z poprzednim szkoleniowcem kadry, Slavoljubem Muslinem, ale gdy ten poszedł w diabły i zastąpił go Mladen Krstajić, Milinković-Savić, gdy tylko jest zdrowy, gra w reprezentacji. Serbowie liczą, że chłopak powtórzy świetny sezon w Lazio – 14 goli i dziewięć asyst – natomiast on sam pewnie kalkuluje, że dobry występ na mundialu podbije jego wartość.

Poza nim Serbowie mają w drugiej linii Maticia z United, Tadicia z Southampton, Ljajicia z Torino, Zivkovicia z Benfiki… No, jest w czym wybierać, konkretna paka.

Reklama

NAJWIĘKSZA BOLĄCZKA

Na wielkim turnieju każdemu przytrafiają się gorsze chwile, nie ma rady, grając z takim natężeniem, czasem musi odciąć tlen. Wtedy kluczowy może być bramkarz – przypomnijcie sobie zresztą Euro, bez Fabiańskiego nie przeszlibyśmy nawet 1/8 ze Szwajcarią. Czy Serbowie mają kogoś tej klasy u siebie między słupkami? No, niezbyt… Jedynką jest wciąż Stojković z Partizana, o bluzę z numerem dwa walczą Rajković (Maccabi) i Dmitrović (Eibar). Nie są to herosi fachu golkipera. Solidność – tak, przykładowy Stojković ma 14 czystych kont w 35 meczach Partizana, ale na solidności trudno zajechać daleko na mistrzostwach świata.

KADRA

kadra1

Reklama

KLUCZOWY ZAWODNIK

Milinkovicia-Savicia już wspomnieliśmy, więc – trochę na przekór – wskażemy Mitrovicia. Nie jest to wybitna strzelba (14 goli dla Newcastle to porządny wynik, ale mówimy o mundialu), ale jednak strzelba numer jeden w kadrze. Sparingi napawają optymizmem, bo Mitrović walnął hattricka Boliwii, dwie sztuki Nigerii i jedną Chińczykom. Sześć bramek, czyli blisko 50% jego dorobku w kadrze. Cóż, forma napastnika idzie do góry i jeśli Serba ma w Rosji coś ugrać, Mitrović musi podtrzymać skuteczność.

TURNIEJOWY SCENARIUSZ

Sukcesem będzie dla nich wyjście z grupy, o który łatwo nie będzie. Brazylia – mur beton, będzie w 1/8, Szwajcaria to zespół bardziej doświadczony od Serbów na ostatnich wielkich turniejach, Kostaryki też nie można lekceważyć, co pokazał mundial w 2014 roku. Przed turniejem Totolotek tak widzi w kursach zestaw meczów reprezentacji:

Reklama

Serbia – Kostaryka 1,90 3,20 4,55

Serbia – Szwajcaria 3,05 3,05 2,55

Serbia – Brazylia 9,00 4,75 1,35

Łatwo więc dostrzec, że bukmacher – przynajmniej przed startem mundialu – stawia Serbów jako trzecią drużynę w grupie. Cóż, tak to się może rzeczywiście skończyć.

Reklama

KOMU BĘDZIEMY KIBICOWAĆ

Aleksandarowi Prijoviciowi. Początki z nim w Polsce nie były łatwe – opowiadał takie dyrdymały, jakby wierzył, że kucyk i parę tatuaży rzeczywiście robią z niego Zlatana. Cóż, wówczas prędzej widzieliśmy go zamkniętego w pokoju bez klamek, a nie w szatni, by powstrzymać transfer, też z duetu Nikolić-Prijović to zdecydowanie ten pierwszy przekonywał na boisku. Obecny reprezentant Serbii czekał na debiutancką bramkę w ekstraklasie aż do września, wcześniej trafiał tylko z Botosani w eliminacjach LE i w Pucharze Polski, co nie mogło nikogo przekonywać. Jednak w końcu odpalił, w lidze sieknął co prawda tylko osiem bramek, ale dołożył i sześć asyst. Natomiast później udowodnił, że to on, a nie Nikolić, bardziej nadaje się na poważne granie w Europie. Dwa gole z Borussią (w tym jeden cudowny), asysta z Realem, następnie kluczowa asysta ze Sportingiem, która przepuściła Wojskowych do LE.

Tak, Prijo zdecydowanie zaistniał i zwrócił swoją uwagę bogatszych klubów od Legii. Wybrał PAOK, tam też nie zginął, ba, został królem strzelców greckiej ligi i najpewniej zmieni zespół na jeszcze lepszy i jeszcze bogatszy. Fajnie, by pokazał się na mundialu, ponieważ byłaby to, choć minimalna reklama naszej ekstraklasy.

Reklama

OPINIA EKSPERTA

Parę zdań napisał felietonista jednego z browarów.

Serbowie to o krewki naród. Naród z Bałkanów. Bałkany to nie tylko Serbia, ale też inne kraje. Ale ja teraz o Serbii. Mają tam Milinkovicia-Savicia, który jest bratem Milinkovicia-Savicia. Tego z Lechii, teraz występuje w Torino, a ten pierwszy gra w Lazio. Czyli lepiej, bo Lazio jest lepsze niż Torino. Trzymam kciuki za Serbów, którzy pierwszy mecz grają 17 czerwca. Czyli za sześć dni.

SZALENIE ISTOTNY FAKT

Reklama

Branislav Ivanović średnio radzi sobie z angielskim.

FILMOWY ODPOWIEDNIK

Armageddon.

Reklama

Z dwóch powodów – po pierwsze tak jak w filmie z Willisem, zniszczyć asteroidę poleciała grupa indywidualistów, tak samo widzimy kadrę Serbii. Sporo mocnych zawodników, ale czy tworzą jedną całość? Mamy wątpliwości. Po drugie: sam tytuł. Reprezentacja może skończyć na tym mundialu właśnie tak źle.

NAJLEPSZA JEDENASTKA GRUPY E

E

Reklama

Fot. Newspix

Najnowsze

Weszło