post Avatar

Opublikowane 01.05.2018 09:59 przez

redakcja

W życiu piękne są tylko chwile, śpiewał swego czasu Ryszard Riedel i kto jak kto, ale kibice i ludzie związani z Napoli w pełni mogliby się pod tym stwierdzeniem podpisać. Ich najpiękniejszy moment ostatnich lat trwał zaledwie tydzień – rozpoczął go pokonując głową Juventus Kalidou Koulibaly i zakończył go także Koulibaly, tym razem osierocając Napoli w starciu z Fiorentiną i walnie przyczyniając się do porażki. Ta sprawiła, że Scudetto przestało być dla Neapolitańczyków realnym marzeniem, a stało się złudną mrzonką.

Neapolitańczyków napisałem świadomie wielką literą, bo trudno ich traktować jako mieszkańców miasta, mentalnie Neapol wraz ze swoimi mieszkańcami jest państwem-miastem. Północ ma biznes, północ ma wielkie korporacje, północ ma przemysł. Północ jest bogata, pod każdym względem.
Neapol ma słońce i futbol.

Dla nich mistrzostwo ma inny wymiar niż w Turynie, czy Mediolanie. Północ jest do zwyciężania przyzwyczajona, Juventus obecnie w oczach kibiców nie tyle mistrzostwo może zdobyć, co może je z kimś przegrać – Scudetto stało się planem minimum, codziennością, marzeniem jest Liga Mistrzów. Gdy podstawowy cel na ten sezon stanął pod znakiem zapytania po porażce z Napoli, kibice Starej Damy pojawili się na treningu Juve, jednak ich celem wydawało się nie tyle wsparcie zespołu, co ‘rozmowa wychowawcza’ z poszczególnymi piłkarzami i jasny przekaz – macie pluć krwią, macie pokazać serce i to mistrzostwo wygrać.

Carlo Ancelotti w swojej biografii wspominał, że trenując Bianconerich czuł się jakby pracował w fabryce. Dzień po dniu odbijał kartę i wyrabiał godziny, atmosfera w żaden sposób nie przypominała rodzinnej. Na luz nie było miejsca, miejsce było tylko na ciężką pracę i wygrywanie, bo tylko to się tam liczyło. Dzisiejszy Juventus poszedł krok dalej, stał się typową korporacją. Ma ‘deadlajny’, ‘kejsy’ i ‘targety’.

W Neapolu futbol to nie przemysł ani biznes, siedziba klubu to nie fabryka mistrzostw. Futbol to religia, a San Paolo to główny kościół. Nawet gdy Napoli grało w Serie C, na San Paolo potrafiło pojawić się ponad 50 tysięcy kibiców. Mieszkańcy emanują pasją do piłki, co najlepiej było widać w tym, jak tysiące kibiców Napoli żegnało swój zespół przed batalią w Turynie i jak dziesiątki tysięcy po kilkugodzinnym oczekiwaniu witały swoich zwycięskich gladiatorów, kompletnie paraliżując przejazdy wokół lotniska.

Gdy w 2012 roku Napoli w finale Coppa Italia pokonało Juventus po golach Cavaniego i Hamsika, Neapol oszalał. Zdobyli swoje pierwsze trofeum od 25 lat. Marek Hamsik wspomina, że dopiero wtedy poznał prawdziwe oblicze miasta. „To było… szaleństwo. Wydaje mi się, że to słowo najlepiej oddaje, co wtedy się działo.

Bardzo, bardzo dobre szaleństwo. Najlepszy rodzaj szaleństwa. Kiedy wróciliśmy z Rzymu, ludzie wylewali się na ulice z każdego mieszkania, flagi wisiały w każdym oknie w mieście – to było magiczne. Kiedy tutaj wygrywasz, to jest to lepsze niż wygrywanie gdziekolwiek indziej w świecie. Nie wygraliśmy trofeum jako piłkarze, wygraliśmy jako miasto, jako jego ludzie. Właśnie to sprawia, że jest to tak wyjątkowe”.

***

W życiu piękne są tylko chwile, ale też pojedyncze chwile warunkują szczęście, lub jego brak. Często zwykły fart lub pech mają niebagatelny wpływ na przyszłość danej osoby. Omar Milanetto, dość przeciętny, niewyróżniający się niczym specjalnym włoski pomocnik niejako zdeterminował przyszłość Marka Hamsika, sprawił że Słowak trafił na trasę, której już nie opuścił.

Luty 2006, trwa spotkanie pomiędzy Brescią a Albinoleffe. Na trybunach siedzi dyrektor sportowy Pierpaolo Marino, który w ramach poszukiwań rozgrywającego przyjechał do Brescii by przyjrzeć się Omarowi Milanetto. Włoch siedzi wyraźnie znudzony, przekonany o tym, że pofatygował się na marne, ponieważ włoski pomocnik nie spełnia jego oczekiwań i z notesu zostaje wykreślony, a po niespełna godzinie gry schodzi z boiska. Marino podnosi się, by opuścić stadion, jednak jego wzrok przykuwa zmiennik Milanetto, młody chłopak z irokezem na głowie, takim samym jak jego syna, Gianmarco. Wysłannik Napoli postanawia jednak zostać na trybunach i rzucić okiem na tego ‘dziwnego chłopaka’ jak go później określił. Stracił już godzinę, kolejne pół go nie zbawi.

Dalszego biegu wydarzeń nietrudno się domyślić. Marino zauroczył się w początkującym, dziewiętnastoletnim rozgrywającym i po tym, jak obejrzał go w kolejnych spotkaniach nie miał wątpliwości co do tego, czy zabrać go ze sobą do Neapolu. „Pomyślałem: tak, on zostanie wielkim piłkarzem”, wspominał po latach Włoch. Gdy Brescia i Napoli nie mogły porozumieć się co do kwoty transferu (Brescia chciała 6 milionów euro, De Laurentiis oferował maksymalnie 5 milionów), Pierpaolo wyłożył 500 tysięcy ze swojej kieszeni, by domknąć transfer. W zamian dostał gwarancję otrzymania 10% od kolejnego transferu Hamsika – z perspektywy czasu nie była to najlepsza inwestycja.

* * *

„Każda 90-letnia kobieta zajmująca się swoim ogródkiem może z miejsca powiedzieć ci, dlaczego Napoli powinno zmienić ustawienie” – Marek Hamsik.

* * *
Dwanaście lat od tamtego przypadkowego spotkania Hamsik jest najlepszym strzelcem w historii Napoli, a do rekordu występów w koszulce Partenopei brakuje mu kilkunastu spotkań. Stał się klubową legendą, choć nie musiał. Słowak miał na stole lukratywne oferty między innymi od Manchesteru United, Arsenalu, Juventusu, czy Milanu, mówiło się o zainteresowaniu ze strony Realu Madryt. Mógł Neapol porzucić w poszukiwaniu większych pieniędzy i trofeów, zwłaszcza że w reprezentacji narodowej nie miał warunków do osiągania sukcesów. Zamiast tego osiadł na stałe pod Wezuwiuszem.

Mimo tego, że w Neapolu zarabia przeciętnie jak na swoje umiejętności i osiągnięcia, a największe trofea klubowe i nagrody indywidualne miał zazwyczaj poza zasięgiem, niezależnie od tego na jak wysoki wzbijał się poziom. Nie odrzuciło go to, że inni w Neapolu zarabiali więcej, nie zniechęciło go to, że większym uznanie nagradzani byli ludzie od bramek – Edinson Cavani czy Gonzalo Higuain. Nie zniechęciło go to, że kilkakrotnie grożono mu bronią i okradano go na ulicach Neapolu.

Bo Hamsik zakochał się w Neapolu i jego mieszkańcach, a oni zakochali się w nim, uważają go za jednego z nich, dla nich Marek tylko na papierze jest Słowakiem. Tak naprawdę jest Neapolitańczykiem, jak oni.

W wywiadzie dla La Repubblici Hamsik stwierdził, że koszulka Napoli stała się dla niego drugą skórą. Gra dla ekipy spod Wezuwiusza okazała się jednym z największych zaszczytów w życiu, a on sam czuje się częścią lokalnej społeczności, jego związek z Napoli przekracza ramy piłki nożnej i kariery. Od pierwszego dnia w mieście czuł się uwielbiany – w Brescii wciąż pozostawał anonimowym nastolatkiem, a gdy po podpisaniu umowy szukał mieszkania, okazywało się, że każdy Neapolitańczyk wiedział, kim jest i skąd się wziął. Neapol sprawił, że poczuł coś wyjątkowego w swojej duszy i jest mu za to nieustannie wdzięczny.

I choć w tym sezonie był często w swojej drużynie ‘hamulcowym’, choć można było mieć co do jego gry obiekcje, to i tak wychodził w pierwszym składzie. Bo Napoli ma wobec niego dług. Bo Neapol jest mu wdzięczny za niezachwianą lojalność, za wszystkie bramki, za wszystkie chwile szczęścia, które mu dał.

* * *

Historia Hamsika w pewnym sensie oddaje duszę Napoli. Klubu, który opiera się na emocjach, który ceni lojalność, a swych ulubieńców darzy bezwarunkową miłością, niezależnie od tego czy wygrywają. Po meczu z Fiorentiną, na dobrą sprawę kończącym marzenia o mistrzostwie, nie słychać było gwizdów ani okrzyków z pretensjami. Słychać było gromkie oklaski, piłkarze dostali owację na stojąco. Bo próbowali i dali z siebie wszystko.

Napoli ten wyścig przegrało – w to że Juventus straci punkty z Bologną lub Hellase oraz z Romą nie wierzę – jednak nie wypada ich nazywać przegranymi. Drugie miejsca w piłce nożnej w ostatnim czasie przyjęło się traktować z brakiem uznania, szyderstwami, czasem pogardą, srebrni medaliści stali się wręcz największymi przegranymi. Jest to łatwe zwłaszcza z perspektywy kibica drużyny, która trofea zdobywa namiętnie i może je liczyć w tuzinach. Jednak Napoli zasłużyło na najwyższy szacunek i uznanie. Rozegrali sezon kapitalny, byli wielcy, więksi niż mogło się wydawać.

W lipcu 2016 roku na spotkaniu z kibicami De Laurentiis został zapytany wprost: „Aurelio, kiedy w końcu zdobędziemy to Scudetto?”. Włoch wpadł w furię i wykrzyczał, że Napoli swoje mistrzostwo już zdobyło. Bo dwanaście lat wcześniej było w gównie, całe Napoli pływało w gównie. I trudno mu odmówić racji – w 2004 roku klub ogłosił bankructwo, jego długi sięgnęły 70 milionów euro. De Laurentiis klub odtworzył, zaczynając w Serie C.

Lekko ponad dekadę temu rywalizował w Serie B z Juventusem, jednak tak wtedy, jak i teraz była to rywalizacja nierówna. Bogaty Juventus, osłabiony po Calciopoli, wciąż mocno trzymał się finansowo i miał w swoim składzie gwiazdy pokroju Del Piero, Buffona, Camoranesiego, Nedveda, Trezeguet. Napoli miało co prawda Cannavaro, jednak był to jedynie Paolo, słabszy z braci.

Za wicemistrzostwo nie dostaje się nagród, a za nakładanie presji na faworyta medali. Jednak samo to, że Napoli sprawiło, że na Turyn padł blady strach o koniec hegemonii, jest osiągnięciem, którego nie można bagatelizować. Juventus ma lepszą i szerszą kadrę, od lat jest we Włoszech finansową potęgą, posiada nowoczesny stadion przynoszący spore zyski i doskonałą infrastrukturę.

Napoli jeszcze niedawno, bo dwa lata temu miało przychody niższe od Galatasaray, Fenerbahce, Borussii Moenchengladbach, Lyonu, Sunderlandu i 20 innych klubów w Europie. Dopiero w obecnym sezonie wskoczyło pod względem przychodów do pierwszej dwudziestki, jednak nadal ogląda plecy takich ‘potęg’ jak Southampton, czy West Ham United. O Juventusie, którego przychody są dwukrotnie wyższe, nie wspominając. Do tego gra na stadionie, który sam De Laurentiis określa jako ‘kibel’, a wielkich gwiazd wysokimi kontraktami kusić nie jest w stanie.

A mimo to Napoli przebiło Milan, przebiło Inter i było dla Juventusu największym zagrożeniem w lidze od 2012 roku. A wszystko to bez porzucania swojego stylu, bez naginania filozofii, a co najważniejsze bez atakowania rywali w prasie, bez rozpoczynania medialnych wojen, z uśmiechem na ustach i dumą w sercach. I za to Sarriemu, jego piłkarzom i całemu Napoli należy się szacunek.

MICHAŁ BORKOWSKI

Opublikowane 01.05.2018 09:59 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 15
Subscribe
Powiadom o
guest
15 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe (@icek-mordehaj)
2 lat temu

Niby brawa dla Napoli za postawę, za walkę o wiele dłuższą, niż ktokolwiek się spodziewał, ale jednak kojarzy mi się z tą sytuacją taki oto cytat:
„Bo nieodłączną częścią życia strach i ból
i chcę podkreślić to, waląc kuflem w stół!
Chwała nam i sława, a frajerom żal,
bo frajer zawsze jest winien sobie sam!”

Pozniej wymysle nick
Pozniej wymysle nick (@pozniej-wymysle-nick)
2 lat temu

Musisz tu z przytykami do Lecha wyjezdzac?

Pozniej wymysle nick
Pozniej wymysle nick (@pozniej-wymysle-nick)
2 lat temu

fajnie, ze sa jeszcze takie ostoje romantyzmu w futbolu. Juve stalo sie globalnym, korporacyjnym brandem, przegieli ze zmiana loga i ta gra na 1:0, jakis czas temu „opuscilem poklad” pomimo tego, ze nadal gdzies tam w zakamarkach szafy moge znalezc koszulke Del Piero z reklama „Sony MiniDisc” na torsie…

WhiteStarPower
WhiteStarPower (@spoxgreq)
2 lat temu

Ouu jee.. A Napoli spoko, lubie

slavio
slavio (@slavio)
2 lat temu

Skoro grając na 1:0 mają 10 bramek strzelonych więcej od ultra ofensywnego Napoli, to aż się boję pomyśleć, co by się działo, gdyby ich Allegri tak nie ograniczał 😉

GooDOMaDOM
GooDOMaDOM (@goodomadom)
2 lat temu

Przegieli ze zmianą loga? Twierdzisz to chyba tylko ty. Gra na 1:0? To jak gra Napoli skoro ma 10 bramek mniej?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
2 lat temu

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
2 lat temu

Treść usunięta

JuvePerSempre
JuvePerSempre (@juvepersempre)
2 lat temu

Wlasnie ich celem bylo wsparcie zespołu a nie ‘rozmowa wychowawcza’ . To nie Polska

JuvePerSempre
JuvePerSempre (@juvepersempre)
2 lat temu

Nie moze skusic nikogo kontraktami, bo w kontraktach jest zapis o zrzeczeniu sie praw do wlasnego wizerunku na rzecz klubu, a to nie przyciagnie nikogo kto chce wyrobic swoja marke. Dlatego taki Icardi odmowil, mimo ze kluby byly ze soba dogadane.
Gdyby nie to, ze zakochany jestem po uszy w Juve, to pewnie kibicowalbym Napoli. Brawa za osiagniecia, oby im sie udalo kontynuowac dobra droge, bo mocna Serie A to mocniejszy Juventus. Moze to co prawie stracili zmusi zarzad Juve do dokupienia graczy na pozycje, ktore wszyscy kibice Juve chcieliby widziec wzmocnione, czyli prawa obrona, srodek pola i w razie slabszej formy Sandro, kogos na lewa strone. Po sezonie odejda Gigi, Marchisio (jesli Allegri zostanie), pewnie Khedira i na pewno Asamoah. Milinkovic Savic jest celem numer 1, na stole podobno 80-100mln ale podobne oferty zza granicy wiec bedzie ciezko o jego podpis. Emre Can chyba jednak sie zdecydowal na Juve, jak wiekszosc przed nim pewnie sie sprawdzi i jeszcze na nim Juve zarobi. Wspomina sie, ze Pogba moglby wrocic, ale to raczej mokry sen kazdego kibica Juve, byloby zbyt pieknie:)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
2 lat temu
Reply to  JuvePerSempre

Treść usunięta

JuvePerSempre
JuvePerSempre (@juvepersempre)
2 lat temu

Caldara wroci z wypozyczenia, mysle ze Darmian bylby dobrym wzmocnieniem no i musi zostac Howedoes, widac ze nieprzypadkowo byl kapitanem w Schalke. Juve zawsze kogos znajdowalo kogos na srodek obrony u siebie w lidze, mysle ze do wyjecia bylby Jesus z Romy, Marotta cos wymysli:)
Co do srodka Pirlo, Pogba, Vidal to pelna zgoda. Szkoda Vidala, chcial wygrac LM a zostajac w Juve pewnie by po nia siegneli. Moze wroci, fajny filmik krazy w ktorym jest wyraznie wkurzony po odgwizdaniu karnego dla Realu podczas rewanzu z Juve. Brakuje kota w pomocy, dlatego Savic jest konieczny jesli chca wygrac uszatego. Matuidi zaskoczy w drugim sezonie, nie spodziewalem sie fajerwerkow z jego strony, wiosne mial lepsza, widac bylo lepsze zrozumienie z innymi.

GooDOMaDOM
GooDOMaDOM (@goodomadom)
2 lat temu
Reply to  JuvePerSempre

Wolę Milinkovicia-Savica niż Pogbe tak ze 100 razy. Prawa obrona do wymiany i zdecydowanie ofensywny pomocnik by się przydał. Coś w stylu C. Eriksena.

slavio
slavio (@slavio)
2 lat temu
Reply to  JuvePerSempre

Jak dla mnie, to powinni ściągnąć solidnego zmiennika dla Higuaina, bo chyba się poczuł za wygodnie i przeszedł obok połowy meczy. Ogólnie ten sezon ma taki, że albo trafia z każdej pozycji, albo seryjnie pudłuje w dogodnych okazjach. Drugi podobny przypadek, to Pjanic. Gość ma duży potencjał, ale za rzadko go pokazuje (co mu wypominał sam Allegri). Nie mogę zliczyć ileż to już razy w tym sezonie wypuszczał swoimi podaniami przeciwników na piękne kontry 😉 Raczej ciężko byłoby ściągnąć kogoś lepszego, więc jedyna nadzieja, że Bentancur szybko się rozwinie.

lion
lion (@witek)
2 lat temu

La Repubbliki, jełopy.

Weszło
23.01.2021

Milik przypomniał sobie, że gra w piłkę. Szkoda, że reszta Marsylii o tym zapomniała

Pamiętacie jeszcze, jak Krzysztof Piątek trafiał do Milanu, Rossoneri bili rekordy oglądalności w telewizji, a wszyscy nagle zaczęli się fascynować Serie A? Debiut Arkadiusza Milika w Marsylii sprawił, że mamy małe deja vu. Tyle że sam zainteresowany raczej nie będzie go wspominał dobrze. Nieco ponad 30 minut, które dostał od Andre Villasa-Boasa, okazało się zbyt wysoko […]
23.01.2021
Hiszpania
23.01.2021

Real rozsierdzony, kibic zadowolony

Jeśli można w jakikolwiek sposób próbować zmyć plamę na śnieżnobiałej królewskiej koszulce – to w taki sposób jak dzisiaj. Real Madryt świeżo po pucharowej wtopie pojechał do Kraju Basków i przynajmniej częściowo zrehabilitował się w oczach kibiców. Rozwścieczony i rozdrażniony Real rzucił się na to biedne Alaves z taką zaciekłością, że w przerwie było już […]
23.01.2021
Weszło
23.01.2021

Kiedyś ten moment musiał nadejść: porażka Milanu po bardzo słabej grze

Zero argumentów. AC Milan dzisiaj ugościł u siebie Atalantę Bergamo po królewsku, z tradycyjnym hasłem „nie zdejmujcie butów” oraz oprowadzeniem przyjezdnych po wszystkich pokojach. Tak słabego meczu lider Serie A w tym sezonie jeszcze nie zagrał, a z drugiej strony – Atalanta potwierdziła, że niepowodzenia z pierwszej części ligi były wypadkiem przy pracy, a może […]
23.01.2021
Inne sporty
23.01.2021

Dzień drugich miejsc. Skoczkowie w Lahti, Maliszewska na gdańskim lodzie

Za każdym razem czegoś brakuje. W Zakopanem zadecydował jeden skok Andrzeja Stękały. Dziś Stękała latał znakomicie, ale w swojej pierwszej próbie gorzej zaprezentował się Dawid Kubacki. I ostatecznie nasi skoczkowie przegrali w konkursie drużynowym z Norwegami. Również druga była Natalia Maliszewska w mistrzostwach Europy w rywalizacji na 500 metrów  – swoim koronnym dystansie.  Znów jeden […]
23.01.2021
Niemcy
23.01.2021

Gikiewicz wyciągnął karnego. Gumny i Białek zaliczyli wejście do statystyk

Spotkanie pomiędzy Augsburgiem a Unionem Berlin było zwyczajnym starciem. Ot, zmierzyli się ze sobą: typowy ligowy średniak oraz jedna z rewelacji sezonu. Jednak dla Rafała Gikiewicza ten mecz miał szczególne znaczenie. Zagrał bowiem przeciwko swojej byłej drużynie i bardzo długo będzie wspominał dzisiejszy dzień. Jego zespół pokonał berlińczyków 2:1, a on sam został jednym z […]
23.01.2021
Weszło
23.01.2021

Oferta specjalna na walkę McGregor vs Poirier w TOTALbet

Legalny polski bukmacher TOTALbet przygotował dla swoich graczy sporo atrakcji na walkę McGregor vs Poirier. U tego buka znajdziemy blisko 60 zdarzeń dotyczących końcowego rezultatu walki wieczoru dzisiejszego UFC. Co możemy obstawić? Dosłownie wszystko. No, może poza tym, że śladem pewnego polskiego „wojownika” McGregor pomyli sporty walki i złamie regulamin. Irlandzki wojownik jest zdecydowanym faworytem […]
23.01.2021
Hiszpania
23.01.2021

Niekończące się kłopoty Barcelony. Tym razem Setien idzie walczyć z nią w sądzie

W ostatnich miesiącach wszyscy zdążyliśmy się przyzwyczaić do tego, że w kontekście FC Barcelony głównymi tematami są sprawy pozaboiskowe. Zresztą Katalończycy na murawie też niczego specjalnego nie prezentują. Kiepska gra na wyjeździe, ostatnio przerżnięty finał Superpucharu Hiszpanii. Na palcach jednej ręki można policzyć udane występy pod pieczą Ronalda Koemana. W skrócie – bryndza. Natomiast w […]
23.01.2021
Weszło
23.01.2021

Hit transferowy Lecha. Karlo Muhar wy… wyjeżdża z Poznania!

Fenomen społeczny. Posłaniec niewielkich wiadomości i jeszcze mniejszych nadziei. Co tydzień zasiadaliśmy jak do telenoweli by sprawdzić, czy tym razem prosto kopnie piłkę. Był powodem ogromnej zbiorowej radości – u wszystkich, którzy nie kibicują Lechowi Poznań. Dał im wiele, bardzo wiele. 45 minut w 0:4 z Pogonią. Jego ostatni występ i wielka radość w Szczecinie. […]
23.01.2021
Weszło
23.01.2021

Bohaterowie złotej ery Piasta. XI dekady

Piast Gliwice zaliczył w minionej dekadzie swój złoty okres. Mistrzostwo, wicemistrzostwo i brązowy medal – takich wyników nie osiągnął jeszcze nigdy. A wszystko w drugiej części dziesięciolecia, więc siłą rzeczy zobaczycie w naszej XI dekady głównie piłkarzy, których jeszcze nie pokrył kurz.  Kogo wybieraliśmy w poprzednich odcinkach naszego cyklu? Szybka przypominajka: LEGIA WARSZAWA – XI […]
23.01.2021
Anglia
23.01.2021

Solidny Bednarek, drzemka VAR-u. Southampton pokonuje Arsenal

Nie obronią Pucharu Anglii podopieczni Mikela Artety. Arsenal nie sprostał dzisiaj Southamptonowi i pożegnał się z rozgrywkami, zresztą zupełnie zasłużenie, choć nie obyło się bez sędziowskich kontrowersji. „Święci” na wyższym pułapie W pierwszej połowie piłkarze Southampton byli lepsi. Zdecydowanie lepsi. Wręcz o klasę lepsi niż gracze Arsenalu. O podopiecznych Mikela Artety właściwie nic pozytywnego nie […]
23.01.2021
Weszło
23.01.2021

„Informacje nie wychodzą zza rogu. Jesteśmy poważną federacją”

– Obecny PZPN pokazuje, że pewne rzeczy nie wychodzą zza rogu. Nikt z zarządu nie mówi o rzeczach, które się dzieją. Jesteśmy poważną federacją i takie rzeczy muszą być robione bardzo poufnie. Rozumiemy pracę dziennikarzy, ale tak musiało być. I tak nakazywała przyzwoitość wobec trenera Brzęczka – mówił w „Stanie Futbolu” Maciej Sawicki. Jak wyglądały […]
23.01.2021
Francja
23.01.2021

Wywiady, autografy, wizyty w zakładach pracy. Dziś Milik zadebiutuje w Marsylii?

Nie chcemy po raz 420523535 wyciągać przykładu Niedzielana z Nijmegen, ale zastanówmy się: Arkadiusz Milik mnóstwo czasu w karierze stracił przez kontuzje. Ostatnie pół roku nie grał nigdzie. W kadrze jest piłkarzem, na którego liczymy, ale bez którego potrafimy wyobrazić sobie życie. W Polsce określenie „Milik” jest synonimem pudłowania, uniwersalnym memem, wykorzystywanym w serialach komediowych […]
23.01.2021
Inne sporty
23.01.2021

Conor i Noc Czerwonych Majtek. Jak działa efekt McGregora?

– Mieliśmy w UFC wielkie gwiazdy. Wielu z nich pozwoliło nam na otwarcie potężnych rynków, sporty walki zdobyły dzięki nim gigantyczne zainteresowanie. Ale Conor… On po prostu wszedł i włożył w to dynamit. Dzięki niemu MMA wybuchło na całym świecie – mówi Dana White, prezydent największej organizacji MMA. Choć nie jest najbardziej dominującym mistrzem w […]
23.01.2021
Weszło
23.01.2021

Sousa i Milik – czy z tych zmian będzie chleb?

Od kilku dni tematy wokół naszej reprezentacji są dwa. Pierwszy to zmiana klubu przez Arkadiusza Milika. Drugi to zmiana selekcjonera, bo Milik walczy już o grę nie u Jerzego Brzęczka, a u Paulo Sousy. Co z tych roszad wyniknie? Ciężko zgadnąć, ale zgadywać nie musimy, bo możemy się o to założyć. eWinner oferuje nam kilka […]
23.01.2021
Weszło
23.01.2021

Stan kadry Legii tydzień przed ligą? Dyskusja o pomocnikach na stoperze

– Zdajemy sobie sprawę z tego, gdzie mamy luki i słabości. Mamy 30 zawodników zakontraktowanych, a 12 kończy swoje kontrakty latem. Nie możemy jednak czekać do lata, tylko zimą szykować się do pucharów. Jednocześnie nie możemy zmienić trzonu drużyny, bo ostatnio tych zmian było dużo. Mamy dobrych bocznych obrońców. Slisza, Kapustkę, Luquinhasa, Pekharta. Ten trzon […]
23.01.2021
WeszłoTV
23.01.2021

STAN FUTBOLU. Borek, Błoński, Kowalczyk, Rokuszewski

O 11:30 w TVP Sport i Weszło TV kolejny odcinek programu „Stan Futbolu”. Gośćmi Krzysztofa Stanowskiego będą: Mateusz Borek, Robert Błoński, Wojciech Kowalczyk i Mateusz Rokuszewski. Jak się zapewne domyślacie, panowie nie będą rozmawiać ani o pogodzie, ani o politycznych następstwach bitwy pod Cecorą, ani o plusach i minusach traktatu lizbońskiego. Tematem dyskusji będzie rozstanie […]
23.01.2021
Weszło
23.01.2021

Kurs 20.00 na zwycięzcę walki McGregor vs Poirier w Superbet!

Jan Błachowicz został nowym ambasadorem marki Superbet, więc bukmacher z miejsca atakuje nas promocją na UFC! Hitowy pojedynek Conora McGregora z Dustinem Poirierem u tego buka zagramy po ekstremalnie wysokim kursie. Wygraną jednego z wojowników możemy obstawić po kursie 20.00! Sprawdźcie szczegóły promocji. Takiej promocji na sporty walki jeszcze nie było. Przed nami prawdziwy hit […]
23.01.2021
Weszło
23.01.2021

Kądzior: „W Eibarze bardziej chciał mnie zarząd niż trener. Lekcja na przyszłość”

Damian Kądzior we wrześniu spełniał marzenia, przechodząc za dwa miliony euro z Dinama Zagrzeb do Eibaru. Hiszpańskiej ekstraklasy jednak nie podbił, niedawny mecz z Barceloną niczego nie zmienił i teraz próbuje wrócić na właściwe tory z tureckim Alanyasporem, z którym powalczy o europejskie puchary. Skrzydłowy reprezentacji Polski w szczerej rozmowie nie ukrywa, że zaryzykował przy […]
23.01.2021