post Avatar

Opublikowane 31.03.2018 16:26 przez

redakcja

Nie ma co ukrywać – fakt, że młodzieżówka na cztery kolejki przed końcem kwalifikacji do euro okupuje fotel lidera, jest ogromnym sukcesem. Po tragedii związanej z kadrą Dorny byliśmy gotowi na wszystko. Absolutnie wszystko. Jedynym pozytywem po tym turnieju był Dawid Kownacki. Czesław Michniewicz z „Kownasia” zrobił lidera, dobrał nowych zawodników i efekty są widoczne gołym okiem. Marcin Ryszka zamienił kilka słów z selekcjonerem kadry U-21. 

Jak mawia klasyk: „długo trzeba było czekać na tego gola” Dawida Kownackiego.

Oczywiście, spodziewaliśmy się ciężkiego spotkania. Wiedzieliśmy, że Litwa w głównej mierze bazuje na grze obronnej i będzie starała się rozbijać nasze ataki. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu nie była za dobra. Nie udało nam się zdobyć bramki i z każdą minutą do naszej gry wkradała się coraz to większa nerwowość. W przerwie dokonaliśmy kilku korekt, daliśmy chłopakom wskazówki taktyczne i otrzymaliśmy zamierzony efekt – Dawid Kownacki wykończył dobrym strzałem piękną akcję całego zespołu. Do końca spotkania mieliśmy jeszcze kilka okazji, ale ponownie odezwała się nasza nieskuteczność.

Dania zremisowała z Gruzją, jesteśmy teraz na pierwszym miejscu. Wygodnie siedzi się na fotelu lidera?

Wygodnie, ale pozostaje pewien niedosyt. Szczególnie, że potraciliśmy punkty w meczach, w których powinniśmy wygrać. To zjawisko często można zaobserwować w młodzieżowych rozgrywkach. Duże firmy przegrywają czy gubią punkty z tymi mniejszymi. Musimy jednak być wyczuleni i starać się takowych wpadek unikać. Jeden błąd i jesteśmy za burtą. Tylko pierwszy zespół z każdej grupy bezpośrednio awansuje na mistrzostwa Europy. Tracąc punkty, zmniejszamy nasze szanse na promocję.

Kiedy pojawił się temat, aby Dawid Kownacki wzmocnił drużynę młodzieżową?

O tym rozmawialiśmy już wcześniej z Adamem Nawałką, ale decyzja należała do Dawida. Po meczu z Nigerią było już jasne, że Kownacki za dwa dni do nas dołączy i tak się stało. Zawsze mogła pojawić się jakaś kontuzja, więc dlatego potrzebowaliśmy takiego ostatecznego potwierdzenia. Dawid dojechał do nas i zrobił to, co do niego należało. Strzelił gola i zapewnił naszej drużynie trzy punkty.

Można określić tę sytuację „transferem w dziesiątkę”?

Oczywiście, ale to już było wiadome od początku. Dawid, pomimo jedynie 20 lat na karku, jest zawodnikiem bardzo doświadczonym, grał w wielu ważnych meczach i potrafi radzić sobie z presją. Cieszymy się, że mógł zagrać z Litwą, bo jest nieodłącznym elementem mojej układanki. Zawsze strzelał ważne gole i ponownie ta sztuka mu się udała. Mam świadomość, że na jesień, gdy przyjdą najważniejsze mecze dla nas, Dawid może być już na stałe w kadrze Adama Nawałki, ale staram się o tym póki co nie myśleć.

Te zmiany, które pan przeprowadził pokazują, jaki potencjał drzemie w tej drużynie. Każdy chłopak, który pojawił się na murawie wniósł coś do zespołu.

Zaplanowaliśmy te spotkanie w ten sposób, by te ławkowe atuty posiadać. W którymś momencie potrzebowaliśmy szybkości na skrzydle, czy dobrego kreatora. Przede wszystkim mamy Konrada Michalaka, który jest już stałym elementem w meczowej taktyce. Często wpuszczamy go w drugiej połowie, na podmęczonego rywala, żeby mógł pokazać szybkość czy umiejętność dobrego dośrodkowania. Tak było również teraz. Dużo pomógł nam również Kamil Jóźwiak. Cieszymy się z tego. Potencjał w tej ekipie jest na pewno. Zawodnicy mają przed sobą pół roku pracy w klubach. Nasz sztab często jeździ, obserwuje i zwyczajnie monitoruje sytuację każdego chłopaka z osobna. Chcemy, by również wykonywali to, o co my prosimy. Nasza współpraca była od zawsze bliska, a teraz chcemy ją jeszcze bardziej zacieśnić.

Wiadomo, po wygranym meczu nadszedł moment świętowania i radości, ale obejrzeliście potem jeszcze mecz dorosłej kadry?

Tak, obejrzeliśmy go przy kolacji. Było to spotkanie bardzo emocjonujące, zaczęło się od 2-0, skończyło się na 3-2. Bramka Zielińskiego – palce lizać. Oglądaliśmy wspólnie, w miłej atmosferze, ale po kolacji wszyscy rozjechali się w swoje strony. Następnego dnia na śniadaniu zastać można było jedynie sztab szkoleniowy.

Ma pan duże doświadczenie w seniorskiej piłce. Czy po tych kilku miesiącach pracy z młodzieżówką wyczuwa pan jakieś konkretne różnice?

To jest trochę inna praca. Przede wszystkim przerabiamy z nimi sporo materiału szkoleniowego, żeby pomóc im w wizualizacji. Dużo rozmawiamy, instruujemy ich i staramy się pokazać właściwą drogę. Fajne jest to, że możemy dobierać sobie takich zawodników, jakich chcemy. Nikt nie ma wpływu na tę decyzję. Na każde zgrupowanie bierzemy tych, których uznajemy za stosowne. Pod ścisłą obserwacją mamy około 60 zawodników, ale nie zamykamy się zarówno na ligi zagraniczne, jak na zaplecza ekstraklasy. Ostatnio wzięliśmy Damiana Gąskę z Wigier Suwałki, czy Mateusza Kuchtę z Odry Opole, więc również bierzemy pod uwagę pierwszą ligę.

Przeszkadza panu to, że w ekstraklasowych drużynach często młodzieżowcy są sadzani na ławkach kosztem starszyzny?

Trenerzy klubowi przede wszystkim chcą wygrywać mecze i utrzymywać się na swoim stanowisku jak najdłużej. Każda porażka przybliża do zwolnienia. Szkoleniowcy wybierają więc bardziej bezpieczne rozwiązania. Czasem jest tak, że mając do wyboru zawodnika młodszego, bądź starszego, wybierają tego drugiego. W danym momencie jest to z korzyścią dla klubu. Popatrzmy natomiast na sytuację w Górniku Zabrze, czy Wiśle Płock, gdzie stacjonuje najwięcej naszych reprezentantów. Mają swoje perełki i one regularnie przywdziewają barwy tych klubów. Myślę, że prędzej czy później takich Wiseł, czy Górników będzie w Polsce więcej. Czasami są takie mecze ekstraklasowe, w których nie ma żadnego juniora w składzie obu drużyn. To smuci. Dostajemy bieżące informacje na temat gry zawodników, którymi się interesujemy.

Który z zawodników zrobił największy progres?

Dobrym przykładem może być Kuba Piotrowski. Będąc jeszcze szkoleniowcem Pogoni Szczecin, dałem mu szansę zadebiutować w meczu z Legią. Zagrał kilka minut i dzięki temu miał okazję, żeby powąchać poważnego futbolu. Po Kubie widać, że bardzo dobrze się rozwija. Zagrał wiele dobrych spotkań na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce. Jednak nie jest on odosobniony. Weźmy chociażby takiego Patryka Dziczka – ostatnio nie gra za dużo, Piast słania się na nogach i grają doświadczeni Hateley oraz Jodłowiec. Wiem, że zacznie grać, bo zwyczajnie ma do tego predyspozycje. Nie jest to jedynie tzw. „przecinak”, ale również potrafi kreować grę i budować akcje. Ciekawie rozwija się też Paweł Bochniewicz. Przebywając we Włoszech siłą rzeczy został nauczony dobrej gry obronnej.

Widać tę włoską rękę na treningach?

Zdecydowanie. Paweł jest również dobrym nauczycielem dla Mateusza Wieteski. Kamil Pestka tak samo jest wygranym ostatnich tygodni. Co prawda nie można go nazwać stałym bywalcem w pierwszym składzie Cracovii, ale zawsze gwarantuje jakość. Gumny jest już powszechnie szanowanym piłkarzem w Polsce. Wydaje mi się, że selekcjoner Nawałka po mundialu będzie go wdrażał do seniorskiego zespołu. Mamy wielu zdolnych, ale nawet oni nie potrafiliby w tym momencie zastąpić Lewandowskiego, Błaszczykowskiego, czy Piszczka. Ci chłopcy potrzebują czasu, cierpliwości, pokory. Jeszcze nic wielkiego w piłce nie osiągnęli, więc muszą pracować. Zawsze dawałem im przykład Kamila Stocha. On, niezależnie od tego, czy skacze w kwalifikacjach, konkursie, czy treningu, daje z siebie maxa. Nie zawsze musiał startować, ale robił to, bo chciał ciągle wygrywać. Chłopcy muszą z niego wziąć przykład.

Na twitterze Kamil Grabara słynie z tego, że lubi od czasu do czasu komuś wbić szpileczkę. Przeszkadza to panu, czy nie do końca?

Niektórzy budują opinię o Kamilu po jednym wpisie na twitterze, co jest błędem. Pracuję z nim już od jakiegoś czasu i zawsze dobrze nam się rozmawiało. Lubię ludzi wyrazistych. Przede wszystkim umiejętności piłkarza powinno się oceniać pod względem jego formy na boisku. Grabara jest niezwykle utalentowany, ma papiery na duże granie w przyszłości. Jest od wszystkich o trzy lata młodszy, a nie widać tego na murawie. Mogę powiedzieć, że jest liderem tej kadry.

Załączył pan gdzieś licznik, na którym widnieje liczba kilometrów przejechanych od momentu przejęcia kadry U-21?

W tym roku zacząłem korzystać z karty, która nalicza mi punkty za każdy lot. Licznik zatrzymał się póki co na 43. Nawet nie liczę tego, ile dni spędziłem w pociągach. Jest tego na pewno wiele.

Rozmawiał:  Marcin Ryszka

Opublikowane 31.03.2018 16:26 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 6
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
bartr
bartr

„Robert Gumny to w polskiej piłce już powszechne nazwisko. ” – Co? W jakim języku jest to napisane i jaki jest sens tej wypowiedzi?

Šćepan Šćekić
Šćepan Šćekić

Wielki błąd Los Andżeles Galaksi(@gmail.com xD), że nie zatrudnili trenera Michniewicza. Mogliby już mieć tysiące trofeów i wypromować kolejnych, nowych Adu, bo przecież Puszysty Mourinho z tego słynie (w wywiadzie był skromny i napisał o swoich zasługach tylko dla Piotrowskiego).
Za skromnie panie Trenerze.

Šćepan Šćekić
Šćepan Šćekić

Wielki szkoleniowiec! Z roku na rok coraz większy!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Carlitos
Carlitos

Przecież PZPN kupił ci pakiet rozmów, spokojna twoja głowa.

Chata Kumba
Chata Kumba

Spokojna twoja rozczochrana – tak to leciało 🙂

Włochy
29.11.2020

Napoli zagrało dziś dla Diego. Koncert Zielińskiego i spółki

Derby Słońca – tak określa się we Włoszech starcia Napoli z Romą. I chociaż parę dni temu słońce dla Neapolu i Argentyny schowało się za chmurami, to dziś na moment zza nich wyjrzało. Partenopei zagrali dziś dla Diego Maradony. Zagrał dla niego Lorenzo Insigne, który strzelił kapitalnego gola bezpośrednio z rzutu wolnego. Zagrał dla niego Fabian Ruiz, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Co słychać u Grabary? Nic nowego, kolejny babol

Jeśli nie śledzicie kariery Kamila Grabary to mamy dla was newsa. Nadal nie jest bramkarzem Liverpoolu. To znaczy w teorii jest, tyle że w praktyce wylądował na kolejnym wypożyczeniu. Końcówka jego przygody w Huddersfield nie była zbyt udana, więc tym razem padło na powrót do znanych sobie okolic. Aarhus, duńska liga, w dodatku od początku […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Mourinho doskonale wie: nie możesz wygrać, to zremisuj

Gdy realizatorzy transmisji na „moment meczu” wybrali w przerwie niezbyt mocny strzał blisko środka bramki, wiedzieliśmy już doskonale – to widowisko dla koneserów. To było zresztą jedyne celne uderzenie Tottenhamu w całym spotkaniu, bo po przerwie Spurs skupili się na przeszkadzaniu gospodarzom. Ci również nie zagrali wielkiego meczu, więc niedzielny hit Premier League właściwie moglibyśmy […]
29.11.2020
WeszłoTV
29.11.2020

LIGA MINUS. Paczul, Kowal, Białek, Roki

Trochę niespodzianek, kilka sędziowskich kontrowersji, zwolnienie trenera. Działo się w Ekstraklasie, oj działo. Pogadamy sobie o tym w Lidze Minus. Zapraszamy. 
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Tak kradnie się punkty mistrzowi Polski

Legia Warszawa miała tego wieczoru momenty, kiedy wyglądała absolutnie kozacko. W pierwszej połowie był nawet taki wymowny obrazek, kiedy Czesław Michniewicz, upomniany przez sędziego Frankowskiego za zbyt impulsywną reakcję przy jakimś faulu, tylko ciepło się uśmiechnął i puścił zawadiackie oczko do arbitra z Torunia. Doskonale oddawało to klimat meczu Legii z Piastem. Mistrz Polski zaprezentował […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Pierwszy paździerz z udziałem Rakowa w tym sezonie, ale wygrany

W Ekstraklasie mało mamy rzeczy pewnych, ta liga nie znosi podpisywać się pod jakimikolwiek gwarancjami. Ktoś powie, że taki już jej urok i oczywiście sporo w tym racji, ale jednak są sytuacje, w których wolelibyśmy nie być zaskakiwani. Weźmy Raków Częstochowa. Gdy w tym sezonie na murawę wybiegali podopieczni Marka Papszuna, do tej pory w […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Drągowski broni karnego z Milanem. Polak znów najlepszy w Fiorentinie

Bartłomiej Drągowski opuścił ostatnie zgrupowanie reprezentacji – Fiorentina nie puściła piłkarzy ze względu na koronawirusa – ale to nie oznacza, że nie pracuje na poprawienie swojego statusu w kadrze. Łukasz Skorupski dobrze zaprezentował się z Ukrainą, ale jeśli „Drążek” będzie bronił tak, jak dzisiaj, nie da Jerzemu Brzęczkowi wyboru. „Jak dzisiaj”, czyli jak? Zobaczcie sami: […]
29.11.2020
Inne sporty
29.11.2020

GP Bahrajnu: wyścig w cieniu strasznego wypadku. Grosjean wyszedł z płomieni

Świat Formuły 1 czy też całego motosportu walczy z takimi sytuacjami od dawna, ale – niestety – wciąż nie jest w stanie ich wyeliminować. Podczas Grand Prix Bahrajnu doszło do przerażającego wypadku, który zapewne kilkanaście lat temu byłby równoznaczny ze śmiercią. Bolid, którym kierował Romain Grosjean, wpadł z olbrzymią siłą w barierki, w skutek czego […]
29.11.2020
Niemcy
29.11.2020

Słabiutki mecz, słabiutka Hertha, słabiutki Piątek

Bayer Leverkusen zremisował bezbramkowo z Herthą Berlin i tak naprawdę to jest najciekawsza wiadomość, jaką mamy wam do przekazania po tym spotkaniu. Gospodarze chcieli dziś wygrać, ale ewidentnie nie mieli na to sił. Gościom może i sił nie brakowało, ale chęci do odważnej gry już tak. Paździerz Ciężko się oglądało to spotkanie, bezbramkowy remis doskonale […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Klub „Wiek to tylko liczba” poszerzony o doskonałego Cavaniego!

To są naprawdę dobre chwile dla piłkarzy grubo po trzydziestce. Kiedyś postrzegani niemal za emerytów, dziś nadają ton najlepszym drużynom w najsilniejszych ligach. Zlatan Ibrahimović w pojedynkę podniósł Milan, Ronaldo czy Messi utrzymują topową formę, dzisiaj zaś do tego klubu w imponującym stylu dołączył Edinson Cavani. 33-letni Urugwajczyk wszedł na murawę przy stanie 0:2, ale […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Leo Messi oddaje hołd Diego Armando Maradonie

Historia zapisuje się w obrazkach. Wyjętych z ram czasów, włożonych w konteksty i przekształcających się w nieśmiertelne klisze. Tak tworzą się wielkie symbole. Najwyraźniej doskonale wie o tym Leo Messi – geniusz futbolu, mistrz małych gestów. Sposób, w jaki Argentyńczyk złożył hołd Diego Armando Maradonie, zapierał dech w piersiach. Abstrahujemy od całego natężenia przerzutów, podań, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Piast ogra Legię, Mourinho znów triumfuje?

Nawet jeśli poniosła was sobota, niedziela wciąż ma kilka ciekawych opcji jeśli chodzi o futbol. Co więcej – gdyby wypad do sklepu (bo przecież nie do pubu) przyniósł wam zbyt duże i nieplanowane wydatki, jest szansa się odkuć i zgarnąć trochę pieniędzy u naszych kumpli z eWinner. To co, może mecz Legii z Piastem? Mogłoby […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

LIVE: 2:2 w Warszawie! Raków liderem

Korespondencyjny pojedynek najlepszych drużyn w lidze, gdzie Warta spróbuje zatrzymać Raków, a Piast spróbuje sypnąć piachem w tryby Legii. Bednarek, który zmierzy się na tle Manchesteru United, a także hitowe Chelsea – Tottenham. Jest mecz Barcelony, gra Milan, są występy Polaków rozsianych po całej Europie. Będziemy jak zwykle wszędzie tam, gdzie trzeba, i nie tylko. […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Troszkę lepszy rywal i już kłopot – Arka nie daje rady z Widzewem

Arka Gdynia złapała ostatnio trochę zwycięstw, ale jednak zwracało uwagę, że punktowała w starciach ze słabymi ekipami. Resovia, Zagłębie czy Sandecja to żadni herosi futbolu, używając sporego eufemizmu, bo przecież choćby ekipa z Nowego Sącza gnije na dnie tabeli, mimo że po meczu z ekipą Mamrota nieco wzięła się w garść. I teraz tak: wiadomo, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Artur Skowronek i Wisła Kraków. Jaki to był związek?

381 dni wytrwał na stanowisku trenera Wisły Kraków Artur Skowronek. Bardzo intensywnych dni, bo w tym czasie zdążył rozegrać praktycznie pełny sezon ligowy. Wiadomo już, że celu postawionego przed nim na obecne rozgrywki nie spełni. Ale jaki jest jego bilans pracy w Krakowie? Co mu wyszło, a co niekoniecznie? Zrobiliśmy szybkie podsumowanie. Utrzymanie Wisły – […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Raków i problemy z dołem tabeli. Już nieaktualne?

Można stwierdzić pół żartem, że Raków cieszył się w zeszłym sezonie, iż sam jest jednym z beniaminków. Bo to oznaczało, że musiał mierzyć się z tylko jednym ligowym świeżakiem. I miał z nim – tak samo jak z innymi drużynami, które „walczyły o spadek” – niespodziewane ciężary. Bilans z Lechią? Dwa zwycięstwa. Ze Śląskiem? Cztery punkty. […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Kartki, zakłady o kawę i patyczkowate nogi, czyli jaki jest Filip Mladenović?

„Widząc go na co dzień, nigdy nie powiedziałbyś, że będzie tak impulsywny na boisku. Że będzie machał rękoma. Gestykulował. Krzyczał. Wyzywał pod nosem, tak jak on przeważnie „piczkuje”. Nie daje sobie w kaszę dmuchać”. „Nieprzypadkowo na pożegnaniu trener Stokowiec pokazał mu czerwoną kartkę. Szyderka leciała, śmialiśmy się z tego wszystkiego. Zakładaliśmy się nawet o kawę, […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Jak mocny byłby klub London FC?

Londyn – jedno z najbardziej futbolowych miast na Ziemi, a być może nawet zasługujące na pozycję numer jeden w takim zestawieniu. W stolicy Anglii funkcjonują przecież dziesiątki mniejszych i większych klubów piłkarskich, w tym kilka globalnych potęg, cieszących się zainteresowaniem milionów kibiców na całym świecie. Dzisiaj postanowiliśmy zastanowić się, jak mogłaby wyglądać w sezonie 2020/21 […]
29.11.2020