post
Avatar

Opublikowane 15.03.2018 07:48 przez

redakcja

W wieku 14 lat zaliczył epizod w juniorach Odry Wodzisław. Długo nic nie wskazywało na to, że w jego piłkarskim CV pojawi się w kolejny wpis, bowiem sytuacja zmieniła się dopiero po 30-tce. Wylądował w Premier League – co prawda nie w tej angielskiej, ale na grę w Taiwan Football Premier League też nie narzeka. Albo inaczej – narzeka na organizację, ale na pewno nie na to, że na drugim końcu świata dostał możliwość, by się spełniać. Poznajcie Adama Łupińskiego, zawodnika Royal Blues Taipei. Jeśli jesteście ciekawi, jak wygląda piłka w tym zakątku świata, zapraszam. 

Przepraszam za spóźnienie.

Niby piłkarz Premier League a nie gwiazdorzy!

(śmiech) Ładnie się liga nazwała, prawda? To wymysł sprzed jakichś dwóch lat, wtedy doszło do rebrandingu. Niestety wraz z tym poziom nie poszedł jakoś znacząco do góry. Jestem amatorem i nie będę tego ukrywać, ale i tak daje to bardzo dużą satysfakcję.

Próbowałem znaleźć punkty wspólne waszej Premier League oraz tej oryginalnej i wyszło mi, że też macie duże stadiony. 

Tak, są tutaj fajne stadiony, na których… nie gramy. Narodowy w Kaohsiung jest kapitalnym obiektem, ale rozgrywane są na nim może ze dwie kolejki. I to w takiej formie, że na stadion w jednym terminie przyjeżdżają wszystkie drużyny ligi i robi się taki dzień z piłką. Ale tak naprawdę to, że gramy na takim stadionie, niewiele zmienia. Zainteresowanie piłką na Tajwanie jest bardzo, bardzo niskie. Zazwyczaj gramy na obiektach uniwersyteckich, one też mogą pomieścić trochę ludzi, ale przychodzą tylko nasi znajomi, rodziny i jakieś przypadkowe osoby.

Stadion Narodowy

Mówimy bardziej o setkach czy dziesiątkach?

Bardziej o dziesiątkach. Myślę, że zdarzyło się, iż stówka pękła, ale wtedy też miałem wrażenie, że to znajomi i rodzina drużyny przeciwnej. Nie wyglądali na kibiców piłkarskich. Za to powolutku zaczyna być tu widoczna drużyna narodowa. I tak znacznie przegrywa z baseballem i koszykówką, ale frekwencję można już liczyć w tysiącach i dojść nawet do 20. Te mecze są darmowe, sam byłem na kilku. A gdy raz postanowiono wprowadzić bilety, które kosztowały mniej więcej 25 złotych, ludzie nie chcieli tego robić.

Zorganizowanych grup czy fanklubów nie ma w ogóle?

Dwa największe kluby w lidze to Tatung FC i Taipower FC – co roku walczą o mistrzostwo i w zasadzie nikt nie jest w stanie im zagrozić. Tylko ta druga ma… jednego fanatyka. Niesamowity koleś. Jeździ na wszystkie mecze z flagami, bębnami, a nawet ze wzmacniaczem. Stoi gdzieś w rogu, bębni, śpiewa i słychać go dobrze. Jednak nigdy nie widziałem, by ktoś do niego dołączył. Nazywam go najsamotniejszym kibicem na świecie.

Z drugiej strony widziałem, że wasze mecze są transmitowane. 

Tak, jest możliwość oglądania tych meczów w internecie. W telewizji można zobaczyć teraz wstępne kwalifikacje do Azjatyckiej Ligi Mistrzów. Po raz pierwszy w historii gra w nich drużyna z Tajwanu. Wcześniej mistrzowie kraju nigdy nie decydowali się na udział. Teraz też nie chciał grać ani Tatung, ani Taipower, ale rękawice podjęła trzecia drużyna. Tydzień temu przegrali 2-3 z drużyną z Makau, a teraz mają się zmierzyć z ekipą z Korei Północnej. Prawdopodobnie pójdę zobaczyć, jak im pójdzie, bo gra tam nasz był zawodnik.

Na nagraniu, które widziałem, strzeliłeś gola. Sęk w tym, że spalony dość ewidentny. 

Nie było! Jest jeszcze jedno nagranie, które chyba rozwiewa wątpliwości. Koledzy z drużyny wybrali to trafienie golem sezonu i w tej kompilacji trzech najlepszych trafień była narysowana linia. Mam nadzieję, że było czysto, bo będę to pamiętał do końca życia. W końcu nieczęsto strzela się gola w Premier League!

18558800_1349120971849219_2314460789893223788_o

Dobra, spalony spalonym, ale jest jeszcze jeden szczegół. Przecież ty jesteś bramkarzem! 

To był mój pierwszy albo drugi występ w polu, a wszystko przez to, że liga jest kiepsko zorganizowana. Ładnie się nazywa, ale to tyle. Są mecze, które gramy w środę o 15.30. Dla naszej drużyny to szczególnie niekomfortowa sytuacja, bo składa się ona z osób, które pracują i studiują. Trenujemy o 20, bo tylko wtedy wszyscy mają możliwość dotrzeć. W takich termiach w środku tygodnia nie możemy wystawić najmocniejszego składu i trzeba łatać dziury. Choć akurat tego gola chyba strzeliłem w weekend, ale wtedy mieliśmy inne problemy ze składem.

Piątek, piąteczek, piątunio?

Nie, na tym poziomie to już się nie zdarza. Jest tu też tzw. liga niedzielna i tam dzieją się takie rzeczy. Wszyscy w niej gramy, bo traktujemy to jako jednostkę treningową i stamtąd w ogóle wywodzi się Royal Blues, ale czasami nie gramy właśnie dlatego, że ludzie nie docierają na mecze o 9 rano. Jednak jeśli chodzi o Premier League, mamy zakaz imprezowania dwa dni przed meczem. Jeśli ktoś zostanie zauważony w barze z piwkiem, nie jest brany pod uwagę przy ustalaniu składu na najbliższy mecz.

W Polsce najczęściej pilnują tego kibice, a u was nie ma przecież kibiców. 

Mamy tutaj takie punkty, w których spotyka się większość ludzi, więc niełatwo się ukryć. Ale traktujemy się z szacunkiem, więc nie spijamy się przed meczem. Liga jest już bardziej wymagająca i takie rzeczy wyszłyby na boisku. Z mojej perspektywy byłoby to bez sensu. Robię to, żeby w jakiś sposób się spełnić. Niedługo będę miał 34 lat i nawet nigdy nie marzyłem o tym, żeby grać w piłkę na jakimkolwiek poziomie.

Byłeś kiedyś w Odrze Wodzisław. 

To tylko epizodzik w wieku 14 czy 15 lat. Obóz treningowy plus dwa miesiące treningów. Zderzyłem się z naszą myślą szkoleniową sprzed 20 lat i podziękowałem. Pamiętam same testy. Było nas dwóch, trener zarządził rzuty karne i powiedział, że zostaje ten, który obroni więcej. Już wtedy powinienem wiedzieć, że to niepoważne, ale chyba za bardzo cieszyłem się z tego, że obroniłem więcej. Później treningi były takie, że więcej nauczyłem się, gdy kopałem z tatą w ogródku. Od tego czasu grałem sobie tylko dla zabawy i trenowałem sztuki walki.

Jak ty w ogóle trafiłeś na ten Tajwan?

To w dużej mierze historia miłosna. Zawsze marzyła mi się Australia, więc postanowiłem wyjechać tam na rok po studiach. Chciałem popracować i pozwiedzać. Byłem baristą w Sydney, później skupiłem się na wydawaniu zarobionych tam pieniędzy na podróże. Fajne, trochę hipisowskie czasy. Z 250 dolarami australijskimi w kieszeni, które wystarczyłyby co najwyżej na wynajęcie mieszkania na tydzień, wylądowałem na farmie truskawek tysiąc kilometrów dalej. Spytali tylko, czy potrafię jeździć traktorem, a usłyszeli, że się nauczę. Wystarczyło. Zamieszkałem w namiocie, ale najważniejsze jest to, że tam poznałem moją przyszłą żonę. Jest Tajwanką, a Azjatki zawsze mi się podobały.

Powiem tak: potrafię to zrozumieć. 

Zakochaliśmy się w sobie i mimo upływu ośmiu lat tak zostało do dzisiaj. Zmieniło się tylko to, że już nie mieszkamy w namiocie i nie zbieramy truskawek. Plany były inne, ale – uwaga, bo będzie romantycznie – ruszyłem za głosem serca. To mnie zaprowadziło tutaj, ale nie od razu. Imaliśmy się różnych prac w Australii i podróżowaliśmy. Byłem między innymi dostawcą win i kucharzem.

Gdy spytali, czy umiesz gotować, usłyszeli, że się nauczysz? 

Powiedziałem im prawdę, że nigdy przy tym nie pracowałem, ale lubię gotować i ta szczerość popłaciła. Zawsze popłaca. To była mała knajpa przy autostradzie z Melbourne do Darwin, a w zasadzie coś, co oni nazywają “road house”. Stacja benzynowa, bar, pokoje do wynajęcia i pole namiotowe. Straszne zadupie, 170 kilometrów od najbliższego miasteczka. Naszą główną klientelą byli górnicy z kopalni złota, którzy wynajmowali pokoje. Wystarczyło więc opanować robienie burgerów i steków, bo chodziło o to, żeby duży chłop mógł się najeść.

XQrktkqTURBXy83NDBhMWY1NDllNjUzNjc0YjE1ODRjN2NjZWU1ODdjZi5qcGVnkpUDAAvNBkjNA4mTBc0DFM0BvA

Ale karierę wznowiłeś w Chinach. 

Pojechaliśmy do Chin, ponieważ próbowaliśmy rozkręcić biznes, a tam też mieszkała siostra mojej żony, więc mieliśmy łatwiejszy start. Interes eksportowy nam się nie udał, bo bez doświadczenia i koneksji nie jest łatwo. Później przeprowadziliśmy się do Xiamen – ja uczyłem angielskiego w przedszkolu, a żona odkryła w sobie talent do pieczenia cupcake’ów. Prawie otworzyliśmy cukiernię, ale władze lokalne bez większych ceregieli poinformowały nas, że regularnie musimy dawać w łapę. Nie chcieliśmy tego robić. Nie pasowała nam ta mentalność Chińczyków i nigdy więcej nie wróciłem do tego kraju. Ale tam też zacząłem grać w piłkę, bo zawsze wydawało mi się, że to najprostszy sposób, by poznać ludzi. Xiamen International to była drużyna złożona z obcokrajowców, typowo amatorska. Nawet nie grałem na bramce, tylko w obronie lub w ataku. Dwa treningi w tygodniu, od czasu do czasu jakiś turniej i piwko po meczu.

Na Tajwanie chyba zaczynałeś podobnie. 

To była liga niedzielna sponsorowana przez bar, w którym ludzie lubią się spotkać, by obejrzeć mecze i napić się piwka. Gdy zaczynałem tam grać, formowała się drużyna Royal Blues. Trenerem jest Polak Robert Iwanicki i to był jego pomysł.

To miałeś chody. 

Nigdy nie byłem jego ulubieńcem! Niesamowity jest ten zbieg okoliczności – na drugi końcu świata spotkałem rodaka, który w Polsce mieszkał 40 kilometrów ode mnie. Jesteśmy dobrymi kumplami, ale jeśli chodzi o piłkę, to Robert do wszystkiego podchodzi bardzo profesjonalnie. Stworzył drużynę, która zagrała w Businessman League. Nazwa pochodzi stąd, że każdy zespół miał jakąś firmę, która go sponsorowała. Każdy oprócz naszego, bo zawsze byliśmy trochę inni.

Czyli pomimo braku zainteresowania kibiców coś tam się pod względem finansowym dzieje. 

Jakieś firmy to wspomagają, ale w tych niższych ligach na pewno nie zdarza się, że piłkarze dostają pieniądze. W Premier League profesjonalne są dwa kluby, o których już wspomniałem. Tam grają tylko i wyłącznie piłkarze, którzy na tym zarabiają. My do tego sezonu dokładaliśmy do interesu, ale od teraz mamy sponsora, który będzie nam wypłacać premie za mecze. Powolutku się to rozwija. To nie będą bardzo wysokie stawki, ale chodzi o to, by zachęcić ludzi do przychodzenia na treningi. Wielu mieliśmy utalentowanych, ale leniwych graczy. Dla mnie to oczywiste, że trzeba trenować, ale ja mam trochę więcej lat i zostałem inaczej wychowany. Część drużyny, na przykład studenci, po prostu dobrze się w Azji bawi. Jednak gdy pojawiły się pieniążki, podejście się zmieniło. System jest taki: jeśli ktoś pojawi się na dwóch treningach i wyjdzie w podstawowym składzie, to za wygrany mecz dostanie mniej więcej trzy i pół stówki. Za przegrany – połowę, jeśli ktoś pojawi się z ławki, to połowę podstawy. Zawsze coś. Walka o skład cały czas była, ale teraz się zaostrzy.

Jeśli dobrze policzyłem, to w twojej drużynie grają goście z 18 różnych krajów. Między innymi Amerykanie, Japończycy, Hiszpanie, Honduranie, Ukraińcy, Niemcy, Anglicy, a nawet Gambijczyk. Jak wy się tam dogadujecie?

Są przedstawiciele wszystkich kontynentów. Podstawą jest angielski, ale mamy bardzo wielu Latynosów, więc czasami pojawiał się taki problem, że cała obrona gadała po hiszpańsku, a ja musiałem ich przekrzykiwać i przypominać, że powinienem być w temacie. Ale generalnie każdy mówi po angielsku. Problem mają młodzi, utalentowani Tajwańczycy. Ostatnio było ich tylko dwóch, jednak dziś jest więcej i muszą ten język podszkolić. Ale wyjdzie im to na dobre. To efekt tego, że się rozwijamy. Jesteśmy pierwszą drużyną na Tajwanie, która wystartowała z zespołem U-23. Na razie chłopcy myślą, że każdy jest Messim i może przedryblować pół boiska, ale w niedzielnej lidze się tego oduczą. Trochę dziwi, że inni tego nie robią, ale to nie nasz problem. Myślę, że to zaprocentuje za kilka lat i też będziemy profesjonalnym klubem. A z tymi obcokrajowcami w drużynie był jeszcze jeden problem, który uniemożliwił szybszy awans do Premier League.

Jaki?

Nagle postanowiono wprowadzić limit. Łatwo wygraliśmy Businessman League, więc postanowiliśmy powalczyć o Premier League. Tutaj nie ma bezpośredniego zaplecza, więc organizuje się kwalifikacje. Trzeba spełnić kilka warunków i można się zgłosić. W tym roku chętne są tylko dwie drużyny, które zagrają baraże z najgorszymi zespołami poprzedniego sezonu. Gdy my zgłosiliśmy się po raz pierwszy do takiego turnieju, miesiąc przed meczem związek ogłosił, że zmienia zasady – od teraz można mieć 10 obcokrajowców w kadrze i 5 na boisku. A my mieliśmy tylko jednego Tajwańczyka w 30-osobowej kadrze! Robert dogadał się wtedy z jakąś lokalną drużyną, do której dokooptował kilku najlepszych graczy od nas. Mnie w tym gronie zabrakło, ale nawet pomimo tego, że nie widziałem tego z bliska, wiedziałem, że nie było szans, żeby się udało. Za mało czasu. Na szczęście zmienił się człowiek w związku i limit został zniesiony.

12208600_897998726961448_7284988192431887225_n

Więcej jest takich absurdów organizacyjnych? Mamy już mecze w środę o 15.30 i nagły limit. 

Tak, bo ten związek to taki PZPN sprzed wielu lat. Każdy usiadł sobie na stołku i niechętnie się z niego rusza, by coś zrobić. Ostatnio są jaja z rejestracją zawodników na nowy sezon. Poprzedni skończył się na początku grudnia, nowy ma się rozpocząć w kwietniu, ale dostaliśmy informację, że zawodników zarejestrować musimy do końca grudnia! A w trakcie tych trzech miesięcy pomiędzy u nas zmienia się bardzo wiele. Studenci wyjeżdżają, niektórzy pracownicy się przemieszczają – do końca nie wiadomo, jak to będzie wyglądać. Później doszli do wniosku, że nowy termin podadzą w styczniu, dalej ustalili, że będzie to koniec lutego, ale znów zmienili, bo był Chiński Nowy Rok, więc wszyscy mieli wolne. Ostatnią wersję poznaliśmy wczoraj, ale nie przywiązywałbym się do nowego terminu. Kolejny absurd jest taki, że był czas, iż graliśmy dwa mecze w tygodniu, później były dwa miesiące przerwy, dalej cztery spotkania w dwa tygodnie, miesiąc przerwy. No nie można złapać rytmu. A w zasadzie nikt nie wie, dlaczego się tak dzieje.

Tajwańczycy mocno różnią się od Chińczyków? Piłkarze, którzy grali w Azji wspominają, że ci drudzy to bardzo specyficzni ludzie. 

Nie lubię, gdy ktoś nazywa Tajwańczyków Chińczykami, a wiele osób to robi ze względu na niejasną sytuację polityczną. To dwie zupełnie inne nacje. Tajwańczycy są na wyższym poziomie, jeśli chodzi o wychowanie czy kulturę. To grzeczny naród. Są ciekawscy, ale traktują innych ludzi z szacunkiem. Na Tajwanie obcokrajowiec może i nigdy nie poczuje się jak u siebie, bo wiele osób z dużym doświadczeniem mówiło mi, że się nie da, ale to wychodzi na dobre, bo tutejsi są dla przybyszów mili. Chińczycy to inna bajka. To naród zorientowany na pieniądz. Ciężko mi było nawiązać z nimi bliższe relacje, bo gdy nie widzieli tych korzyści finansowych, uznawali, że szkoda czasu. Poza tym, Chińczycy są często obrzydliwi, co widziałem w różnych sytuacjach – od plucia gdzie popadanie, po załatwianie się w komunikacji miejskiej. Na Tajwanie jest inaczej, czysto. Na ulicach trudno znaleźć kosz, wszyscy przynoszą śmieci do domów i je segregują. Tu śmieciarki nawet grają Beethovena!

Coś jeszcze odrzuciło cię od Chin? 

Osobiście nie mogłem znieść gapienia się. Przez półtora roku non-stop ktoś się na mnie patrzył, choć nie robiłem nic złego. Po prostu byłem biały. Nagrywano mnie komórkami, samochody zatrzymywały się specjalnie po to, żeby ludzie mogli na mnie popatrzeć. Na początku mieszkałem w miejscu, gdzie prawdopodobnie było tylko dwóch obcokrajowców, więc byłem atrakcją. Jakiś milion mieszkańców. W tamtych warunkach mieścina.

Z ligi tajwańskiej można się wybić? Głośno jest o futbolu w Chinach, to tam taki wymarzony kierunek?

Nasz najlepszy zawodnik przechodzi właśnie do tej jednej z tych dwóch profesjonalnych drużyn, gdzie zaproponowano mu taki kontrakt, że może rzucić pracę i skupić się na piłce. Będzie zarabiał około 6-7 tysięcy złotych miesięcznie. Jeśli chodzi o Chiny, to też gra tam kilku reprezentantów Tajwanu z przeszłością w naszej Premier League. Masz rację, wyjazd tam to tak naprawdę marzenie każdego Tajwańczyka, bo pieniądze są nieporównywalnie lepsze.

Planujesz zostać na Tajwanie?

Jeśli sytuacja materialna nam na to pozwoli, chciałbym za kilka lat wrócić do Europy. Niekoniecznie do Polski. Raz, że chcemy, by nasza córka uniknęła tutejszego systemu edukacji, który stawia na ilość zajęć a nie ich jakość. Dwa – ceny nieruchomości są tu szalone. Nie kupisz mieszkania za pół miliona złotych, bo ceny zaczynają się od około dwóch milionów. W Polsce za takie pieniądze można się fajnie urządzić, a tu nabyć mieszkanko.

Piłkarsko stawiasz sobie jeszcze jakieś cele?

Nigdy ich sobie nie stawiałem. Tak się złożyło, że gram w najwyższej lidze w kraju, w którym mieszkam i… niech się dzieje. Mam już swoje lata, ale trzymam się całkiem dobrze. Niedawno miałem kontuzję, przed chwilą się pozbierałem po trzech miesiącach przerwy. Ale już pal licho zdrowie. Widzę, że pojawiają się nowi, którzy są coraz lepsi, dojdzie teraz kolejny bramkarz. Niewiele więcej mogę tu jeszcze osiągnąć, ale wydaje mi się, że znalazłem sobie fajną niszę. Po latach będę się chwalił, że grałem w Premier League, strzeliłem tam gola i kilka strzałów obroniłem. No, jest fajnie.

Rozmawiał MATEUSZ ROKUSZEWSKI


ROKI KONIEC

redakcja

Opublikowane 15.03.2018 07:48 przez

redakcja

Weszło Extra
12.04.2021

“Cyberpunk 2077 jest wyłomem w wizerunku CD Projektu”

– W Polsce generalnie lubimy zamieniać pracę w grę. Lubimy realizm. Wielkie kosmiczne sagi, historie o super-żołnierzach – to jest domena takich krajów jak USA czy Australia. Nie mówię, że nie ma u nas miłośników science-fiction czy fantasty, ale polski gracz docenia gry z tych gatunków, o ile jest w nich choć odrobina brudu i […]
12.04.2021
Weszło Extra
09.04.2021

“Rywalizacja USA i Chin to mecz drużyn, które różnią się pod każdym względem”

– Kiedy dochodzimy do momentu – na przykład w związku z mistrzostwami świata w Katarze albo klękaniem przed meczami – gdy od sportowców zaczyna się oczekiwać politycznych deklaracji, to znaczy, że doszło do pomieszania pojęć. Wydaje mi się, że musimy coś z tym zrobić, inaczej sport jaki znamy po prostu ulegnie w tak wielkim stopniu […]
09.04.2021
Weszło Extra
08.04.2021

Piłkarze w walce z rakiem. Bądź jak Robben, nie bądź jak Hartson

Mohamed Abarhoun umarł dwa miesiące po tym, jak ogłosił, że wyzdrowiał. Stilian Petrow życie zawdzięcza żonie. Jonas Gutierrez musiał pożegnać się ze swoimi bujnymi czarnymi włosami. Sola Bambę najbardziej rozśmieszyła peruka żony Neila Warnocka. Eric Abidal wyglądał już jak trup. Francesco Acerbi uznał raka za karę i szansę na odkupienie. Germana Burgosa rak uczynił piłkarsko […]
08.04.2021
Weszło Extra
28.03.2021

13 dni królestwa. Jak czarujący oszust z Wilna został władcą Andory?

Z łatwością zdobywał serca arystokratek i milionerek, choć czasami nie było go stać nawet na kupno maślanej bułeczki. Suchą stopą przeszedł przed dwie wojny światowe, mimo że w trakcie obu znajdował się w centrum wydarzeń. Nie złamał go pobyt we francuskim i hiszpańskim więzieniu, nie złamała sowiecka, amerykańska i francuska niewola. Rozmachu w rozpychaniu się […]
28.03.2021
Weszło Extra
27.03.2021

Chcę tylko, by Hania nie była więźniem swojego ciała…

– Marzę, żeby Hania była samodzielna i mogła korzystać z życia. To tyle. Chcemy doprowadzić do tego, by nie była więźniem swojego ciała. O to walczymy, o tym marzymy – opowiada Adrian Błąd. Jego córka, Hania, wskutek komplikacji przy porodzie, ma poważne problemy neurologiczne. Zaburzenia ruchu, zaburzenia wzroku, zaburzenia mimiki twarzy. W rozmowie z nami […]
27.03.2021
Weszło Extra
20.03.2021

“Jeśli na Ziemi wylądowaliby kosmici, nie byłoby to dla mnie zaskoczeniem”

To nie jest klasyczny wywiad ze sportowcem. Właściwie nie pada w nim ani jedno zdanie o piłce nożnej. Martin Chudy, bramkarz Górnika Zabrze, pasjonuje się światem. Tak to nazwijmy. Sam tłumaczy, że kiedy się nakręci, nie da się zatrzymać jego słowotoku. Rozstrzał tematów, który poruszał w rozmowie z nami, jest wprost nieprawdopodobny. Osho, Bill Gates, […]
20.03.2021
Weszło Extra
26.12.2020

100 najlepszych piłkarzy dekady – cały ranking w jednym miejscu!

W ostatnich dniach na Weszło pojawił się przygotowany przez nas ranking najlepszych piłkarzy dekady 2011 – 2020. Jak to z rankingami bywa, wzbudził spore dyskusje. I kontrowersje. Cieszymy się, bo taki był właściwie nasz zamiar. W przypadku tego rodzaju zestawień nikt nie ma monopolu na rację. Poszczególne dylematy są zbyt zniuansowane. Gdybyście mieli ochotę rzucić […]
26.12.2020
Weszło Extra
24.12.2020

Kruszewski: – Gdybym został w Wiśle, to całego zamieszania w klubie by nie było

– Czuję bardzo, bardzo duży żal, że to się stało w tym momencie. Jestem jak kierowca dużego Fiata, który został wystawiony do rajdu Paryż-Dakar i radził sobie w nim dobrze, natomiast po kilku latach stwierdzono, że ten samochód powinien walczyć o najwyższe cele. I w momencie, gdy zaczął się remont tej zdezelowanej fury – mówię […]
24.12.2020
Weszło Extra
20.12.2020

Covidovi beniaminkowie II ligi w większości przetrwali jesień bez negatywnych objawów

W maju bieżącego roku u trzecioligowych liderów wystrzeliły korki od szampanów. Definitywny koniec sezonu oznaczał dla nich awans. Niekiedy awans przy zielonym stoliku. Niektórzy ze względu na niejasności w wykładni regulaminu rozgrywek w stan radości wprawili się dopiero po ostatecznej decyzji PZPN-u. Pamiętamy wszyscy gorący spór na linii Motor Lublin – Hutnik Kraków, dotyczący tego, […]
20.12.2020
Weszło Extra
20.12.2020

Uwaga, ranking! 100 największych kozaków w mijającej dekadzie

Za kilkanaście dni kończy się nam druga dekada XXI wieku. Jasne, nie będzie to czas zupełnie wolny od piłki na wysokim poziomie – oczywiście abstrahując od tego, że w zimowy sen zapada przecież Ekstraklasa – ale uznaliśmy, że to już najwyższa pora, by zacząć podsumowania, bo zmieni się pewnie niewiele. Łapcie pierwsze z nich. A […]
20.12.2020
Weszło Extra
21.11.2020

“To jak wy żyjecie w tym klubie z tak małym budżetem?”. Trzecioligowe kontrasty

Reformy. Działacze co chwilę majstrują przy formułach rozgrywek. Grupy mistrzowskie, grupy spadkowe. Zmiany nazewnictwa lig. Podziały II ligi na wschód, zachód. Następnie połączenie dwóch osobnych bytów i tak w koło. III liga również w ostatnich latach zmieniała swój kształt. W 2008 roku stała się de facto czwartym poziomem rozgrywkowym. Kilka lat przetrwała koncepcja III ligi […]
21.11.2020
Weszło Extra
19.11.2020

Za młodu Ekstraklasa, dziś najwyżej III liga. “Może po prostu byłem za słaby?”

„Jesteś idolem. Wielbi cię tłum. Gdzie się pojawisz słychać. Zdumionych głosów szum. W porannej prasie widzisz codziennie swoją twarz. Z możnymi tego świata o wielkie stawki grasz.” Wielu  piłkarzy już w bardzo młodym wieku mogło poczuć się jak gwiazdy. Szybki debiut w Ekstraklasie, pensje wielokrotnie przewyższające kieszonkowe kolegów ze szkolnej ławki. Występy przed kilkutysięczną publiką, […]
19.11.2020
Liczba komentarzy: 7
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jan Serce
Jan Serce (@janserce)
3 lat temu

Ciekawe i fajne przygoda.

Podróże rozwijają.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
3 lat temu
Reply to  Jan Serce

Treść usunięta

Janis Biodro
Janis Biodro (@janisbiodro)
3 lat temu

Dobrze widzę na plakacie, że gość łączy pozycję bramkarza z napastnikiem?? To co to kurwa za poziom jest? Chyba jakaś liga szóstek, bo nawet nie okręgówka. Za chwilę przeczytam i wam powiem, być może coś źle zinterpretowałem.

Janis Biodro
Janis Biodro (@janisbiodro)
3 lat temu
Reply to  Janis Biodro

Janis idioto, a może najpierw przeczytaj, a potem pisz te durne komentarze? A najlepiej w ogóle nie pisz żałosny przegrywie.

Janis Biodro
Janis Biodro (@janisbiodro)
3 lat temu
Reply to  Janis Biodro

Odwal się lamusie boci porwę dziecko. Wiem gdzie chodzi do przeczkola.

Janis Biodro
Janis Biodro (@janisbiodro)
3 lat temu
Reply to  Janis Biodro

Spadaj debilu. Nie mam dzieci i nie będę miał. Żadna baba mnie na bachora nie złapie. Wolę przepić niż na alimenty wydawać.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
3 lat temu

Treść usunięta

Weszło
16.04.2021

Górnik wreszcie z entuzjazmem w grze, zabójcze zmiany Magiery

Górnik Zabrze wreszcie rozegrał mecz z entuzjazmem w ofensywie, ale dało to tylko remis ze Śląskiem Wrocław, u którego różnicę zrobili rezerwowi. Jeżeli ktoś dziś może odczuwać niedosyt ze zdobytego punktu, to raczej gospodarze.  W drużynie Marcina Brosza przypomniało o sobie kilku zawodników, którzy ostatnio zawodzili. Alasana Manneh na kompromitujący poziom nigdy w tym sezonie […]
16.04.2021
Suche Info
16.04.2021

Yaya Toure chce przeprosić Guardiolę za oskarżenia o rasizm

Przed laty Yaya Toure i Pep Guardiola nie mieli ze sobą po drodze w Manchesterze City. W końcu rozgoryczony reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej opuścił Etihad Stadium, a później sugerował w wywiadach, że szkoleniowiec “nie przepada za piłkarzami z Afryki”. Dziś na łamach Daily Mail były pomocnik The Citizens przyznał między wierszami, że nie był to […]
16.04.2021
Suche Info
16.04.2021

Kolejna porażka klubu Jóźwiaka i Bielika

Fatalnie spisuje się ekipa Derby County w tym sezonie Championship. Tym razem “Barany” przegrały na wyjeździe 1:2 z Blackburn i są coraz bliżej ponownego osunięcia się do strefy spadkowej. Podopieczni Wayne’a Rooneya zaczęli starcie z Blackburn nieźle, bo prowadzili po 22 minutach gry, ale ostatecznie skończyli na tarczy. Kamil Jóźwiak znalazł się w wyjściowej jedenastce, […]
16.04.2021
Weszło FM
16.04.2021

Sobota w Weszło FM: Lumpowanie, Ekstraklasa i finał Copa del Rey

Na sobotę w radiu Weszło FM zaplanowaliśmy dla Was mnóstwo atrakcji – na czele z programem „Stan Futbolu” oraz relacjami z meczów Ekstraklasy oraz finału Pucharu Króla. Szczegóły znajdziecie poniżej: 9:00 – 11:15 – „Dwójka bez Sternika” – w sobotnim poranku powitają Was Monika Wądołowska i Jakub Białek. Biorąc pod uwagę skład programu, jest szansa […]
16.04.2021
Suche Info
16.04.2021

Szczęsny do PSG, Paredes do Juve?

Mnożą się pogłoski o możliwych przenosinach Gianluigiego Donnarummy do Juventusu. A to oznacza, że w dominie transferowych spekulacji poruszone zostało także nazwisko Wojciecha Szczęsnego. Donnarumma miałby otrzymać od władz “Starej Damy” bajońskie wynagrodzenie, długą umowę i – co za tym idzie – niekwestionowany status bramkarza numer jeden w klubie. Szczęsny, który w ostatnim czasie popełnił […]
16.04.2021
Weszło
16.04.2021

Powtarzalność Pogoni. Podbeskidzie bez szans na grę w piłkę

W drugim kolejnym meczu Pogoń nie dała rywalowi żadnych szans. Wisła Płock nie oddała celnego strzału przeciwko Portowcom, Podbeskidzie z jakąkolwiek groźną sytuacją czekało do doliczonego czasu gry. Niby w obu meczach byli faworytami, ale każdy, kto śledzi tę ligę wie, ile razy łatka faworyta była tylko przyczynkiem do lania faworyta. Podbeskidzie? Cóż, wciąż ich […]
16.04.2021
Weszło
16.04.2021

Zmieniają się nazwiska, trenerzy, styl gry, a ŁKS dalej wygrywa mecze rywalom

Ach, starcie dwóch ekstraklasowców z ubiegłego sezonu dało nam nieprawdopodobną frajdę – cofnęliśmy się do czasów, gdy trybuny były pełne, spadały trzy drużyny, a ŁKS strzelał gole dla swoich rywali. Dziś Łódzki Klub Sportowy ugościł Arkę Gdynia i ugościł naprawdę po królewsku – zdobywając dla swoich przeciwników dwa urocze gole.  Jak to możliwe? Ano tak, […]
16.04.2021
Suche Info
16.04.2021

Mamrot po porażce z Arką: – Zawodnicy muszą uwierzyć w siebie

ŁKS Łódź przegrał u siebie 1:2 z Arką Gdynia w meczu na szczycie 1. ligi. Smutku po końcowym gwizdku nie ukrywał Ireneusz Mamrot – obecnie trener łodzian, a do niedawna gdynian. – Na początku drugiej połowy Arka przejęła inicjatywę. Trudno to skomentować, bo wiemy w jakich okolicznościach straciliśmy gole. Przegraliśmy ważne spotkanie – narzekał Mamrot. […]
16.04.2021
Suche Info
16.04.2021

Ramos jednak nie zakończy kariery w Realu?

Coraz więcej wskazuje na to, że sezon 2020/21 będzie ostatnim dla Sergio Ramosa w barwach Realu Madryt. Dziennikarze Cadena SER donoszą, że hiszpański stoper nie podpisze nowej umowy z “Królewskimi”. Ramos nie jest może wychowankiem Realu, ale niewątpliwie zapracował na status legendy madryckiego klubu. Ma obecnie na koncie 670 meczów w ekipie Los Blancos na […]
16.04.2021
Suche Info
16.04.2021

Jorge Felix przełamał się w Turcji [WIDEO]

Jorge Felix w Ekstraklasie wymiatał – w sezonie 2019/20 zdobył aż 16 bramek w Ekstraklasie, dorzucając też do tego kilka asyst. Po przeprowadzce do tureckiego Sivassporu idzie mu odrobinkę gorzej. Dzisiaj Hiszpan zanotował… premierowe trafienie w tureckiej lidze. Trafienie, dodajmy, dość istotne. Sivasspor przegrywał na wyjeździe 0:2 z Genclerbirligi, jednym z najgorszych zespołów w ligowej […]
16.04.2021
Suche Info
16.04.2021

Symulka czy potknięcie piłkarza Pogoni? [WIDEO]

Kamery obserwujące boisko ze wszystkich stron. Do tego sędziowie przyglądający się powtórkom spornych sytuacji na VARze. A jednak niektórym piłkarzom przychodzi jeszcze od czasu do czasu do głowy, by wymuszać jedenastki absurdalnymi, teatralnymi upadkami. Pytanie – czy zachowanie Adriana Benedyczaka można podciągnąć pod kategorię padolino? Zobaczcie sami: źródło: Canal+Sport HD Zawodnik “Portowców” za swoje zachowanie […]
16.04.2021
Uncategorized
16.04.2021

Egzamin Dojrzałości: Szczęście czy fart? Bergier i Łyszczarz podbiją quiz?

Czy dostali już od Jacka Magiery swój egzemplarz książki Szczęście czy Fart? Czy znają życiorys Janusza Wójcik? W kolejnym odcinku Egzaminu Dojrzałości, w którym testujemy wiedzę ekstraklasowych młodzieżowców na temat polskiej i światowej piłki, wystąpili Sebastian Bergier i Adrian Łyszczarz ze Śląska Wrocław. Zapraszamy wraz z PKO Bankiem Polskim.   
16.04.2021
Suche Info
16.04.2021

Probierz: – Jestem doświadczony i potrafię zachować spokój

Przed meczem z Legią Warszawa szkoleniowiec Cracovii, Michał Probierz, podkreślał znaczenie swojego doświadczenia w procesie wyprowadzania “Pasów” z kryzysu. – Jesteśmy rozczarowani, bo wszyscy bardzo liczyli na Puchar Polski. Ponoszę pełną odpowiedzialność za to, co robię i za to, gdzie dziś się znajdujemy. Jestem na tyle doświadczony, że potrafię zachować spokój i mimo problemów przetrwać […]
16.04.2021
Ekstraklasa
16.04.2021

PKO Bank Polski zostanie przy Ekstraklasie? Duże zyski marketingowe

– Wartość umowy jest poufna, ale biorąc pod uwagę wypracowane efekty, inwestycja banku w ligę zwróciła się wielokrotnie. Jesteśmy w trakcie negocjacji, chcemy kontynuować współpracę – mówi w „Pulsie Biznesu” Marcin Mikucki, dyrektor departamentu komunikacji, marketingu i sprzedaży Ekstraklasy, o kontrakcie ligi z PKO Bankiem Polskim. Wysoce prawdopodobne jest więc, że mocny partner zostanie z […]
16.04.2021
Suche Info
16.04.2021

Mandżukić zrzeka się marcowej wypłaty w Milanie

Przygoda Mario Mandżukicia z Milanem jest – bardzo, ale to bardzo delikatnie rzecz ujmując – nieudana. Chorwat trafił do Mediolanu w kiepściutkiej formie, ciągle dręczą go kontuzje mięśniowe i w sumie rozegrał w Serie A niespełna 80 minut. Teraz jednak pokazał klasę. Postanowił zrezygnować z marcowych zarobków. W marcu wicemistrz świata z 2018 roku nie […]
16.04.2021
Suche Info
16.04.2021

Polki spadają w rankingu FIFA

W najnowszej odsłonie rankingu FIFA polska drużyna narodowa kobiet spadła na 30. pozycję (ze 167). To dokładnie o jedno miejsce gorszy wynik niż poprzednio. Polki w 2021 roku rozegrały jak dotąd dwa oficjalne mecze i oba przegrały. W lutym z Hiszpankami w ramach eliminacji do mistrzostw Europy (0:3), a przed kilkoma dniami towarzysko z Szwedkami […]
16.04.2021
Suche Info
16.04.2021

Pogba: – Solskjaer i Mourinho? Ole nigdy nie staje przeciwko swoim piłkarzom

Paul Pogba w telewizji Sky Sports po raz pierwszy otwarcie opowiedział o swoich burzliwych relacjach z Jose Mourinho. Trochę się portugalskiemu managerowi oberwało, choć chyba najbardziej zadowolony z przebiegu tej rozmowy będzie… Ole Gunnar Solskjaer. Nie jest tajemniczą, że Pogba i Mourinho za sobą nie przepadają, choć początkowo ich relacje układały się znakomicie, a Portugalczyk […]
16.04.2021
Weszło
16.04.2021

“Pan Przesmycki nie wykorzystał swojej szansy, by siedzieć cicho”

Jarosław Rynkiewicz, były sędzia piłkarski, w poprzednim tygodniu wygrał proces sądowy ze Zbigniewem Przesmyckim. Wymiar sprawiedliwości uznał, że wszystko to, co powiedział w wywiadzie dla “WP Sportowe Fakty” było prawdą. Skrytykował wówczas system oceniania sędziów w Polsce, a także otwarcie przyznał, że w wyniku praktyk stosowanych przez przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN był zmuszony zrezygnować z […]
16.04.2021