post Avatar

Opublikowane 03.03.2018 14:15 przez

redakcja

Gennaro Gattuso trenerem Milanu jest dopiero kilka miesięcy, a zdążył już zasmakować niemal wszystkiego. Był na dnie, gdy początkowo jego zespół grał jeszcze gorzej niż pod wodzą Vincenzo Montelli. Był sfrustrowany, był wnerwiony, był nazywany najgorszym szkoleniowcem Milanu w ostatniej dekadzie, gdy zremisował z totalnymi outsiderami z Benevento. Minęło jednak zaledwie kilka tygodni, by z bruku wzniósł się… właściwie niemal na szczyt. Bo odbudowanie zawodzącego od lat Milanu w tak krótkim czasie i przywrócenie nadziei nawet na awans do Ligi Mistrzów, to w tym sezonie coś więcej niż K2 zimą.

AC Milan. Nazwa wciąż szlachetna, ale rzeczywistość od lat co najmniej niewesoła. Wiecznie wielkie oczekiwania, wiecznie wielka napinka, wiecznie mocne ruchy na rynku transferowym. I – od przynajmniej 5 lat – wieczne rozczarowania.

Życie kibica Milanu po prostu nie należy do najłatwiejszych. Nie jest to jeszcze może poziom rozgoryczenia porównywalny z Arsenalem ostatnich paru lat, jednak we Włoszech, obok lokalnego rywala, Interu, to chyba grupa, w której oczekiwania najmocniej rozjeżdżają się z faktycznymi dokonaniami. Co ważne – to nie do końca tak, że kibice z czerwono-czarnej części Mediolanu żyją wspaniałą przeszłością i jedynie na podstawie sentymentów formułują swoje oczekiwania co do przyszłości. Nie, to zupełnie nie tak – ich wiara ma dość mocne podstawy – chyba każdy kibic uwierzyłby, że za 200 milionów euro można zafundować na boisku choć trochę jakości.

200 milionów euro!

Wielokrotny mistrz Włoch właśnie tyle wydał na transfery w zaledwie jednym okienku. A przecież grube inwestycje prowadzi się tam od lat – sezon 15/16 to 83 miliony wydane na czterech zawodników, z czego w Milanie ostał się już tylko jeden – Baccę, Bertolacciego i Luiza Adriano już wypchnięto dalej.

I po wydaniu tej małej fortunki, solidnie wzmocnieni „Rossoneri” nie potrafili nawet przebić się do czołówki, a co dopiero zawalczyć o mistrzostwo kraju. Po 14. kolejkach zajmowali dopiero siódmą pozycję w tabeli, a do lidera tracili 18 oczek. Wyniki zresztą i tak nie do końca oddawały skalę cierpień fanów Milanu oglądających wieczne kunktatorstwo, lenistwo, minimalizm i brak koncentracji. W obronie niefrasobliwie i niedokładnie, w ataku sztampowo i bez błysku. Winnego znaleziono dość szybko i w listopadzie Vincenzo Montella poleciał ze stołka, a na jego miejsce wskoczył Gennaro Gattuso. Wybór z jednej strony nieoczywisty – bo przecież doświadczenie trenerskie „Rino” w żaden sposób nie powala. FC Sion (grający trener), Palermo, OFI Kreta i AC Pisa. Nie jest to życiorys, z którym przebierasz w ofertach klubów z czołówki najlepszych lig świata. Z drugiej strony – jeśli problemy Milanu miały nie dotyczyć sfery czysto sportowej a raczej mentalności zawodników, trudno o lepszego kandydata. Charakterny, pracowity, wybuchowy, kojarzony z barwami klubowymi, z oddawaniem za nie nie tylko litrów potu, ale też krwi, w krytycznych chwilach także zębów czy kości. Gennaro zawsze miał wizerunek boiskowego zabijaki, który prędzej przegryzie rywalowi pięty, niż pozwoli, by znalazł się w dogodnej sytuacji strzeleckiej. Potrafił szamotać się nie tylko z rywalami, ale też z kolegami, którzy jego zdaniem nie poświęcali się w odpowiednim stopniu.

Wódz. Charyzmatyczny lider. Człowiek o temperamencie, przy którym suszarka Fergusona wydaje się rozmówką przy kawie i ciastkach.

***

Mogłeś dostrzec nadchodzącą czerwoną mgłę, on po prostu nie potrafił tego ukryć. Mogliśmy trafnie przewidzieć, co nas właśnie czeka i spróbować chociaż poukrywać wszystkie noże. Ale wtedy Gattuso łapał za widelce i próbował nas atakować w ten sposób. Nieraz trafiał w swój cel i po prostu wbijał widelce w skórę. Byliśmy delikatni jak tuńczyk, ten typ, który możesz kroić zwykłym nożem do chleba. Niektórzy z nas omijali nawet mecze z powodu urazów spowodowanych „widelcowymi atakami Rino”. Klub puszczał wtedy oficjalną informację o przeciążeniu mięśniowym. 

~ Andrea Pirlo w autobiografii o sposobach motywowania kolegów autorstwa pana trenera Gennaro Gattuso, jeszcze podczas jego kariery zawodniczej.

***

Początki na San Siro w wykonaniu trenera Gattuso? Fatalne. Albo raczej – gorsze od fatalnych. W najgorszych koszmarach kibice Milanu nie wyobrażali sobie takich piłkarskich jaj, jakie dokonały się w meczu z Benevento. Beniaminek Serie A przegrał wszystkie wcześniejsze mecze. To nie żadna metafora, hiperbola, żadna próba wyolbrzymienia. Dosłownie – na tym szczeblu Benevento jeszcze nigdy nie zdobyło choćby punktu. Aż przyszedł mecz z drużyną prowadzoną przez Rino. Aż przyszedł doliczony czas gry, podczas którego golkiper czerwonej latarni ligi zapuścił się pod bramkę mediolańczyków. I pyk. Główka. 2:2. Remis z wielkim Milanem, pierwszy punkt w Serie A w historii klubu, w dodatku w takich okolicznościach.

Po remisie z Benevento władze klubu zamurowało i próżno było szukać choć drobnych wypowiedzi. A wśród kibiców… Myślę, że to było największe wyrżnięcie głową o bruk w całym okresie wielkiego kryzysu, datowanego na lata 2012 – 2017 (z rokiem zakończenia to oczywiście myślenie życzeniowe). Katastrofa, kompromitacja, blamaż, hańba, odarcie z godności… To już był ten moment, kiedy kibice przestali szukać przyczyn takiego, a nie innego stanu rzeczy. Po prostu oddali się rozpaczy i czarnej czeluści. Nie dało się wystawić na większe wykpicie – powiedział nam Marcin Długosz, redaktor portalu ACMilan.com.pl.

Po tym falstarcie Milan jeszcze przerżnął z Rijeką a potem grał w kratkę, bo potrafił wygrać z Veroną i Bologną, a kilka dni później dostał w czapę od Atalanty i tej samej Verony, która wzięła rewanż na Mediolańczykach za porażkę w Pucharze Włoch. Przełamanie nadeszło dopiero po wygraniu derbów Mediolanu w krajowym pucharze. Milan wygrał w dogrywce, a zwycięską bramkę zdobył wychowanek klubu, Patrick Cutrone.

Od tamtego zwycięstwa Milan rozegrał jeszcze 12 spotkań i żadnego nie przegrał. Tak dobrze w klubie ze stolicy Włoch nie było od 2009 roku! Rzućmy okiem jeszcze na kilka statystyk:

584 minut bez straconej bramki

wyeliminowanie Hellasu, Lazio i Interu w Pucharze Włoch, a tym samym awans do finału

spacerek w Lidze Europy, w której Milan odprawił z kwitkiem klub Świerczoka i Góralskiego

19 meczów: 12 zwycięstw (dwa po dogrywce), 4 remisy i trzy porażki

No dobra, jest nieźle, ale co Gattuso zmienił w grze „Il Diavolo? O to zapytaliśmy Marcina Długosza: – Zdecydowaną poprawę widać w obronie. Ostatnie sześć meczów Milanu to sześć czystych kont. Robi wrażenie. Gattuso na powitalnej konferencji powiedział, że „w ataku to się zobaczy, ale w obronie na pewno gramy trójką”. A potem zremisował z Benevento i przegrał z Rijeką… Od tego czasu wdrożył 4-3-3, a z czasem wykrystalizował swoją żelazną jedenastkę, która mu służy i go nie zawodzi. Odkąd nierozerwalny duet środkowych obrońców tworzy para Bonucci – Romagnoli, Milan nie przegrał ani jednego meczu. Ostatnie tygodnie w wykonaniu młodszego z Włochów są wręcz nieprawdopodobne, a jego progres to coś wspaniałego dla każdego kibica Milanu. W znakomitej formie jest też Calabria, swoje robi Donnarumma, a solidność utrzymuje Rodriguez, choć wszyscy od Szwajcara liczą na jeszcze trochę więcej… Sam Gattuso pytany o swój styl odparł: „Mało straconych goli i parę plaskaczy w twarz”. Cóż, wszystko się zgadza. 

***

Wolałbym zostać dźgnięty nożem, niż stracić gola w takich okolicznościach.

~ Gennaro Gattuso o golu w doliczonym czasie gry, zdobytym przez bramkarza najgorszej drużyny Serie A, dającym tej ekipie pierwszy w historii punkt w lidze włoskiej. Mamy podstawy sądzić, że to nie retoryczna poza.

***

Warto również zwrócić uwagę, że nikt tak jak Gattuso nie potrafił przekazać piłkarzom Milanu poczucia przynależności. Leo Bonucci powiedział w wywiadzie, że Gattuso ma niesamowitą umiejętność sprawiania, że do obowiązku poczuwają się wszyscy – od pierwszego do ostatniego w drużynie. Trener stawia ciągle praktycznie na tę samą jedenastkę, a jednak utrzymuje w ryzach całą drużynę i udaje mu się sprawić, że wszyscy czują się potrzebni. Na dwa mecze w Rzymie zabrał ze sobą każdego – nawet kontuzjowanych i zawodników, którzy po prostu siedzą na kontraktach i nie mają szans na grę. Franck Kessie zdradził kiedyś, że trener chce go zabić jak tylko zobaczy, że podczas treningu zdarza mu się chodzić, a nie biegać. To wszystko nazwałbym zdrową dyscypliną i poczuciem pasji. Nikt tak jak Gattuso nie potrafił przekazać piłkarzom Milanu poczucia przynależności – dodał Długosz.

***

Nie zamierzamy jeszcze obwieszczać, że Gattuso odbudował Milan i teraz już wszystko będzie super – jak za dawnych lat świetności – bo trochę na to za szybko. On sam zresztą twierdzi podobnie: – „Chcę coś wyjaśnić, nie jestem wielkim szkoleniowcem. Jestem wciąż początkującym, a nie wielkim guru na ławce trenerskiej, bo niczego jeszcze nie zdobyłem… Nie nauczysz się tego zawodu przez książki. Musisz dostać po zębach w wyniku niepowodzeń. Miałem już ich trochę, a będę miał na pewno wiele więcej”. Trzeba jednak docenić, że gość o dużo mniejszym doświadczeniu od Vincenzo Montelli, potrafił wykrzesać z tej drużyny dużo więcej. Oby tak dalej, a Milan niebawem wróci tam, gdzie jego miejsce.

Fot. NEWSPIX.PL

Opublikowane 03.03.2018 14:15 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 9
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lluc93
Lluc93

Chyba ktoś to Milan z Interem pomylił? Milan od 5 lat wiecznie mocne ruchy transferowe? W tym okienku to i tak, ale w pozostałych 4 kiedy Galliani był CEO to raz miał większe pieniądze do wydania kiedy sprowadził Baccę, Romangoliego i Bertolacciego. Rok temu Milan wydał 20 mln za Lapadulę, Gomeza, Sosę, Pasalica itd. itd, Trzy lata temu wydali 17 mln euro na około 10 piłkarzy, Cztery lata temu ok. 30 mln euro, pięć lat temu gdzie to było kluczowe okienko po sprzedaży SIlvy , Ibry i odejściu starych mistrzów (Nesta, Seedorf, Gattuso, Van Bommel itd.) kupowali poza Balottellim zawodników po 3 mln jak Acerbi, Constant, Muntari czy inny Traore.

Absolutnie zapaść Milanu spowodowana była brakiem pieniędzy i nieprzygotowaniem jak sobie radzić kiedy odchodzą wielcy piłkarze, a masz 5 mln euro, żeby go zastąpić. Dopiero teraz gdy chiński kapitał wpłynął zaszaleli na rynku, ale wiadome, że jak wymieniasz 3/4 kadry to trzeba czasu, żeby to się zazębiło wszystko.

Lluc93
Lluc93

A co do Gattuso, który wielkim taktykiem nie jest on pokazuje jak ważna w piłce jest głowa. Wszyscy po kolei z lata poziomem nawet nie zbliżyli się za Montelli do tego co pokazywali w poprzednich klubach. Bonucci babol za babolem, a teraz znowu mamy tego Bonusa z Juventusu przy którym rozkwita Romangoli. Biglia pośmiewisko, a nagle zaczął ogarniać środek pola. Hakan nieporozumienie nagle zaczął nawiązywać do czasów Leverkusen. Kessie znowu jest czołgiem w środku pola. Jedynie Kalinica i Silvy nie udało mu się postawić na nogi. Na szczęście ładnie godzi ich 19-letni Cutrone.

Rudy z UE
Rudy z UE

Naprawde, niewielka trzeba miec wiedze o pilce zeby dawac sie nabierac na to ze gattuso to byl walczak i nigdy nie odpuszczal. Przyklsd pierwszy z brzegu: pamietny wpierdol na el riazor z deportivo i jego tralkowanie przy decydujacej czwartej bramce dla deportivo.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wscieklybajpas
wscieklybajpas

Simeone jest trenerem niezłym taktycznie i to jest jego siłą. potrafi świetnie ustawić drużynę w defensywie i neutralizowac mocne punkty przeciwników. darcie mordy jest dopiero potem

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Rozumiem oddawanie hektolitrow potu, czy walke do upadlego. Niestety Gattuso byl boiskowym skurwysynem. Kopanie, szczypanie po jajach, lokietki, chamskie faule.
Zdecydujcie sie czy chcecue futbol ala Messi czy Ronaldinho czy rzeznie rodem od Keana czy Vinny’ego Jonesa.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PeachFace
PeachFace

„Od tamtego zwycięstwa Milan rozegrał jeszcze 12 spotkań i żadnego nie przegrał. Tak dobrze w klubie ze stolicy Włoch nie było od 2009 roku!”
Ktoś tu miał pizdę z geografii

Weszło
04.08.2020

PRASA. Stokowiec odpowiada na zarzuty: „Nie chcę taplać się w szambie”

– Rzeczywiście była w drużynie duża sielanka i spore rozpuszczenie. Myślę, że kibice mieli dosyć takiej bardzo aroganckiej drużyny. […] Mówiąc wprost, nie chciałbym wchodzić do tego szamba i się w nim taplać. Myślę, że nie mam się czego wstydzić, odbudowałem kilku doświadczonych piłkarzy, wprowadziłem wielu młodych – mówi „Przeglądowi Sportowemu” Piotr Stokowiec, który odpowiada na […]
04.08.2020
Weszło
03.08.2020

Młode wilki na gigancie. Wspomnienie Warty lat dziewięćdziesiątych

Brakowało na proszek do prania, grali na dożynkowym pięćdziesięciotysięczniku. Wychowywali talenty Tomasza Iwana i Macieja Żurawskiego, mieli kapitana z przeszłością w Fenerbahce, a przy tym skład z łapanki, który po zwycięskim debiucie w ekstraklasie krytykował sam trener. Krótki, dwuletni lot Warty wśród najlepszych ćwierć wieku temu to wciąż jednak sporo wniosków także dla dzisiejszych „Zielonych”. […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

I ligę pozamiatał, czas na Ekstraklasę. Bartosz Nowak w Górniku Zabrze

Wiecie, jak to z transferami z pierwszej ligi do Ekstraklasy bywało. Często kogoś chwaliliśmy, często wpychaliśmy go na wyższy szczebel, a okazywało się, że nie do końca tam pasował. Nie zawsze ktoś, kto błyszczał na zapleczu, okazał się równie dużym wzmocnieniem w najwyższej lidze. Ale Bartosz Nowak ze Stali Mielec pozamiatał pierwszą ligę tak, że […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Stal w trzeciej lidze, sprawa Skry w prokuraturze

Jak wiemy, Stal Stalowa Wola bardzo pragnęła pozostać w drugiej lidze, mimo tego, że spadła do trzeciej. Ale sami rozumiecie, jakie mamy czasy – dość pokręcone i różne regulaminowe cuda już widzieliśmy, więc swoich sił spróbowała również Stal, która zaapelowała do PZPN-u o poszerzenie drugiej ligi do dwudziestu zespołów (teraz jest ich dziewiętnaście przez awanse […]
03.08.2020
Włochy
03.08.2020

Znakomity Szczęsny, rozczarowujący Teodorczyk… Jak poszło Polakom w Serie A?

Jak doskonale wiadomo, nie brakowało Polaków w minionym sezonie Serie A. Jest wśród nich mistrz kraju, są zdobywcy Pucharu Włoch, ale są również spadkowicze. Kto zachwycił, kto spełnił oczekiwania, a kto rozczarował i ma za sobą stracony rok? Pokusiliśmy się o małe podsumowanie. Nie braliśmy pod uwagę piłkarzy, którzy w trakcie rozgrywek zmienili ligę, jak […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Biznes po płocku. Nie ma ani 20 tysięcy złotych, ani drużyny

Jak wiadomo, Wisła Płock nie pojechała na zgrupowanie, ponieważ u jednego z zawodników wykryto koronawirusa. To zdarzenie zapoczątkowało medialną ofensywę nowego prezesa płocczan, Tomasza Marca – i nie do końca wiadomo, czy on się chwali, czy żali. Na początek zacytujmy fragment wywiadu z „Przeglądu Sportowego”: – Wybraliśmy więc droższe testy wymazowe głównie dlatego, żeby mieć […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Punkt za Juventusem. Conte zdecydowanie ma na czym budować!

Jeden punkt. Tak niewielkiej różnicy na szczycie Serie A nie było od dawna, więc Inter Mediolan ma powody do radości. Owszem, dorobek całego peletonu potwierdza, że to nie gonitwa była wyjątkowo mocna, ale Stara Dama wyjątkowo słaba. W erze dominacji Juve – czyli w erze trwającej już prawie dekadę – nigdy mistrz nie miał tak lichego […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Marzec: Po rozstaniu ze Stalą Mielec mam bliznę. Ale ona się zagoi

– Przychodząc do Stali mieliśmy jasno określony cel i udało się go zrealizować. Później była euforia, radość. Nie rozmawialiśmy wcześniej o klauzuli zakładającej przedłużenie umowy w przypadku awansu, bo na etapie, gdy trafiałem do Mielca, była fajna atmosfera i zaufałem ludziom. Uznałem, że nie ma o czym rozmawiać, że to normalne w takich relacjach – […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Kowalewski oddaje się do dyspozycji Rady Nadzorczej, ale jest ładnie ubrany

Słyszeliśmy o dziennikarzach śledczych, słyszeliśmy o dziennikarzach modowych, ale nie słyszeliśmy jeszcze o dziennikarzach śledczo-modowych. Dziwne to by było, gdyby Bob Woodward i Carl Bernstein z jednej strony ujawniali niecne działania Nixona, a z drugiej dyskutowali, czy czarny to nowy różowy, czy jednak różowy to nowy czarny. Ale jednak jest taka profesja! Do takich wniosków […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Mioduski: „Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Daliśmy z siebie maksimum”

– Artur Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Od początku było wiadomo, na co możemy sobie pozwolić, a na co nie. Ale zdawaliśmy sobie sprawę, że nie przyjdzie u nas grać za nic, za frytki, za grosze – że musi zarabiać przyzwoite pieniądze. Daliśmy z siebie maksimum, a Boruc też podszedł do tego tematu bardzo racjonalnie. Z […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Pątnicze drogi nowicjuszy do Ekstraklasy. Który beniaminek jest najmocniejszy?

Podbeskidzie Bielsko-Biała, Stal Mielec, Warta Poznań. Co łączy te kluby? Ano chyba to, że wszyscy beniaminkowie przyszłego sezonu Ekstraklasy ciągną za sobą historie przypominające pięty gorliwego pątnika. Już nawet mniejsza o czas oczekiwania na powrót do elity, bo choć Stal i Warta czekały ćwierć wieku i mogą tą pokaźną liczbą grać, to Podbeskidzie wróciło na […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Gorgon w Pogoni, czyli czas na stabilizację w ofensywie

Pogoń Szczecin obiecała, że utrata sponsora strategicznego nie wpłynie na negocjacje transferowe i słowa dotrzymała. Bo tak należy rozumieć sięgnięcie po Alexandra Gorgonia, kapitana HNK Rijeki. Nie gościa z rezerw, nie takiego po przejściach, nie byłego reprezentanta i nadziei kraju XYZ. W Ekstraklasie ląduje człowiek, który przez ostatnie lata zgarniał trofea i był kluczowym zawodnikiem […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Gole Klimali i Niezgody, asysta Jagiełło. Jak grali stranieri?

Doszliśmy do tego momentu sezonu, w którym po szalonym maratonie zostało tylko konfetti na finiszu i parę butelek do posprzątania. Większość lig zakończyła już granie, choć… Może lepiej powiedzieć – zawiesiła? W końcu za moment wszyscy wrócą na boiska i rozpoczną nowy sezon. W każdym razie grania jest niewiele, co nie znaczy, że nasi stranieri wleźli […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Mecz z Lechem nie jest dla mnie priorytetem. Póki co cieszymy się z awansu

– Spotkanie z Lechem nie jest dla mnie priorytetem, ale wiem, że będzie ono już w czwartej kolejce. Życie natomiast pokaże, co się wydarzy za tydzień albo dwa. Na razie cieszymy się z tego, co jest i już niedługo wracamy do pracy, aby godnie reprezentować Wartę w ekstraklasie. Zobaczymy, jakie będą ruchy transferowe. Myślę, że […]
03.08.2020
Weszło
02.08.2020

Odcinek specjalny quizu – Cezary Stefańczyk kontra rekord Damiana Smyka!

Czy rekordowy wynik Damiana Smyka zostanie pobity? Z tym pamiętnym występem zmierzy się dziś Cezary Stefańczyk, który polską ligę zna na wylot. Jak doświadczony ligowiec wypadnie w naszym quizie? Oglądajcie specjalny odcinek, w którym obok byłego obrońcy Wisły Płock zobaczymy Jakuba Białka, Kubę Olkiewicza i Jana Mazurka. Prowadzenie – niezawodny Paweł Paczul. Startujemy o 20!
02.08.2020
Inne sporty
02.08.2020

F1. Pięćdziesiąt okrążeń nudy, dwa okrążenia szaleństwa

Jeśli wyłączyliście Grand Prix Wielkiej Brytanii na kilka okrążeń przed końcem – nie będziemy zdziwieni. Właściwie wszystko zdawało się wówczas rozstrzygnięte. Niemal przez cały wyścig pierwsza czwórka jechała po swoje. Działo się co najwyżej za ich plecami. Jeśli jednak wytrwaliście do końca – otrzymaliście nagrodę. Bo ostatnich kilka okrążeń to była istna jazda bez trzymanki. […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Komu z I ligi dać szansę w Ekstraklasie? 7 nazwisk do notesów skautów

W pierwszej lidze znamy już wszystkie rozstrzygnięcia, więc zabieramy się za kolejne podsumowania. Wybraliśmy już najlepszych piłkarzy zaplecza po restarcie, a teraz czas na zawodników, którym można dać szansę w Ekstraklasie. Od razu zaznaczymy – odrzuciliśmy tych, którzy do niej awansowali oraz młodzieżowców, którym poświęcimy osobny tekst. Grono zostało dość mocno okrojone, ale… daliśmy radę […]
02.08.2020
Weszło
02.08.2020

Casus Davida Kopacza. Niemiecka szkoła nie szkoli nam gwiazd

David Kopacz to typ zawodnika, który rozbudzał nadzieje. Trenował z Mario Goetze, Pierre-Emerickiem Aubameyangiem, Gonzalo Castro, Mario Gomezem, Marco Reusem, Erikiem Thommym i jeszcze paroma innymi uznanymi nazwiskami, które błyszczą lub błyszczały w Bundeslidze. Rósł z Jadonem Sancho, dzisiaj wartym pewnie ponad sto milionów. Co więcej, w juniorach Borussii Dortmund miewał mecze, w których grał […]
02.08.2020