post Avatar

Opublikowane 26.02.2018 12:15 przez

redakcja

– Trzeba uderzyć się w pierś: nie byliśmy dostatecznie obecni w terenie. A potem patrzymy na reprezentację i prawie wszyscy kadrowicze pochodzą z małych klubów. Co lepiej może pokazać, że nie wolno lekceważyć miasteczek i wiosek? Co lepiej może udowodnić, że z małego ośrodka można wypłynąć w wielki świat? Talenty są wszędzie. W każdej wiosce może kopać przyszły Boniek czy Lewandowski – z Maciejem Sawickim, sekretarzem generalnym PZPN, porozmawialiśmy o Mobilnej Akademii Młodych Orłów, najnowszym projekcie związku, który docelowo ma w sposób masowy podnieść jakość szkolenia w Polsce. Zapraszamy.

***

Każdy projekt próbuje odpowiadać na pewne potrzeby. Jakie zaniedbania chce zniwelować Mobilna Akademia Młodych Orłów?

Nie docieraliśmy wszędzie tam, gdzie powinniśmy docierać jako PZPN. Mamy swoje akademie w dużych miejscowościach, mamy swoje inicjatywy jak turniej „Z podwórka na stadion” czy Akademia Piłkarska Grassroots, ale trzeba uderzyć się w pierś: nie byliśmy dostatecznie obecni w terenie. A potem patrzymy na reprezentację i prawie wszyscy kadrowicze pochodzą z małych klubów. Co lepiej może pokazać, że nie wolno lekceważyć miasteczek i wiosek? Co lepiej może udowodnić, że z małego ośrodka można wypłynąć w wielki świat? Talenty są wszędzie. W każdej wiosce może kopać przyszły Boniek czy Lewandowski. Pytanie ilu takich przez lata polskiej piłce przepadło, bo nie mieli wsparcia. Teraz to wsparcie chcemy dać. To tak jak w handlu – masz fajny pomysł lub produkt? Nie wystarczy centralna dystrybucja, efektywna będzie dopiero wtedy, gdy odwiedzi się sklepy lokalne i sprawi, że ten produkt trafi na półki. Wysyłamy swoich dystrybutorów wiedzy. To projekt, który ma mieć masowy zasięg.

Jestem wuefistą w wiosce pod Opocznem. Co zmieni się w moim życiu po starcie projektu Mobilnej Akademii Młodych Orłów?

Docieramy do ciebie. Wiesz, że w tym i tym dniu – może nawet w twojej szkole – odbędzie się konferencja i pokaz treningowy, czyli teoria i praktyka. Naprawdę chcemy dotrzeć tam, wszędzie tam gdzie ciężko dotrzeć – głęboko w powiaty, do szkół, wiosek. Schodzimy z utartych szlaków i chcemy dać gotowe narzędzia.

Mój wuefista rzucał nam piłkę i graliśmy na połówce hali gimnastycznej. W Chinach z kolei futbol w zasadzie staje się przedmiotem szkolnym. Co faktycznie na wuefach zmieni wasza wizyta? Drążę ten temat, bo do szkółek piłkarskich zapisuje się jednak promil dzieciaków, a w-f ma każde dziecko. Jak masowość, to tu powinna się zaczynać.

Weufista to zawód misyjny. Od niego wszystko się zaczyna. Nie będę ukrywał – chciałbym, żeby piłka była bardziej obecna na wuefach – zwłaszcza na poziomie nauczania początkowego. Jest uniwersalna, kładzie piękną bazę dla każdego innego sportu – uczy koordynacji, szybkości, wytrzymałości, zacięcia. Nie oszukujmy się też, piłka ma szczególnie znaczenie w naszym kraju, żadnej innej dyscypliny nie uprawia się w Polsce tak masowo. Potencjał polskiego futbolu był i jest ogromny, ale to, czego nam brakowało by go wykorzystać, to dobra edukacja od samego początku w szkole. Pewne drobne zaniedbania tutaj z czasem się nawarstwiają. Przykładowo dzisiaj dzieci mają bardzo często problemy z ogólną koordynacją ruchową, bez której z miejsca w piłce będzie dużo trudniej. Największy techniczny talent będzie przez to sam sobie rzucał kłody pod nogi. Może to położyć jego szansę na zawsze. Z założenia, w jakie wierzymy, po udziale w Mobilnej Akademii Młodych Orłów dzieciaki będą miały piłkę na wuefie w sposób bardziej zorganizowany, według najnowszych standardów szkolenia, a więc począwszy od właściwej rozgrzewki, przez ćwiczenia na ogólnorozwojową koordynację, po odpowiednią gierkę piłkarską. Będziemy też uczyć podejścia do dzieci, zarządzania grupą, by trenerzy czy wuefiści mieli lepsze kompetencje. To oni wraz z trenerami akademii mogą – by tak rzecz – użyźnić glebę.

Ile trwa pojedynczy kurs?

Pół dnia. Część teoretyczna, praktyczna, czyli przykładowa jednostka treningowa oraz gra selekcyjna. Każdy uczestnik będzie miał szansę porozmawiać, zadać nurtujące pytanie. Wiele będzie zależało jakie będzie w danym miejscu zainteresowanie. Chcemy w ciekawy sposób opowiedzieć i przede wszystkim pokazać nowe trendy w szkoleniu dzieci i młodzieży. Tak, aby każdy mógł je łatwo i szybko wprowadzić w swoje zajęcia w-f czy też treningi. Oczywiście nie jest też tak, że odwiedzamy powiat i odfajkowane, można nigdy nie wracać. Kolejne wizyty położą nacisk na coś innego, już teraz przewidujemy, że w pierwszym roku każdy powiat będzie odwiedzony minimum dwa razy.

Łapię bakcyla. Nigdzie wokół mnie nie ma dużego klubu. Chciałbym dalej się rozwijać, czy PZPN pomaga?

Niedługo rozbudujemy portal Łączy nas Piłka, tworząc coś al’a „Łączy nas szkolenie”. Powstanie oddzielny ekosystem dedykowany trenerom. Wielka baza materiałów, cała metodologia szkolenia dla poszczególnych grup wiekowych. Powiedzmy, że ktoś prowadzi dziesięciolatki. Wchodzi na stronę. Ma przykładowe rozgrzewki, fazy treningu, rozpisane gierki. Poza tym w planach jest uruchomienie internetowej linii kontaktu z trenerami, tak by każdy mając pytania mógł się z nami skontaktować. Nie ukrywam, liczymy też jednak, że zarazimy pasją do treningu na tyle, by inicjatywa wyszła również z drugiej strony. Będziemy nakłaniać do zrobienia kursu Grassroots. Jego koszty zostały obniżone – dziś to 800 złotych czyli żadna bariera – a to potężny zastrzyk wiedzy. Chcemy też napędzać Narodowy Model Gry, do którego będą wychodzić kolejne suplementy, tak jak ostatnie „Gry zadaniowe”. Oczywiście jest dostępny w formie PDF-a, ale uczestnikom konferencji będziemy rozdawać NMG w formie papierowej za darmo. Może taka lektura będzie dla niektórych przystępniejsza.

Jak wybrano kadrę trzydziestu dwóch edukatorów?

Rekrutacja była otwarta. Każdy mógł się zgłosić. Dostaliśmy setki zgłoszeń. W pierwszej fazie decydowało CV i wywiad środowiskowy.

Nie baliście się, że na bazie wywiadu środowiskowego wygra ten, kto jest dobrze umocowany w regionie, a nie najlepszy?

Można sprawdzić czy ktoś pracował w takim miejscu, jak pracował, jakie miał wyniki, jak podchodzi do zawodu, czy nadaje się do pracy z dziećmi. Bardzo często ci, którzy trafiali na finalne rozmowy, byli kompletnie oderwani od okręgowego związku czy środowiska. Zapewniam – wiemy, że ostatecznie projekt jest tak mocny, jak mocni są jego ludzie. Na selekcję położyliśmy wyjątkowy nacisk. Trwała bardzo długo, na koniec grupa od sześciu do ośmiu trenerów z każdego województwa przyjeżdżała do Warszawy, gdzie kilkuosobowa komisja rozmawiała z każdym indywidualnie.

W materiałach prasowych podkreślano, że wśród edukatorów są trenerzy z licencjami UEFA B, UEFA A, nawet UEFA Pro. Dlaczego nie ocenialiście pod kątem Elite Youth, skoro chodzi o szkolenie dzieci, tak różne od pracy z seniorami?

Bo gdybyśmy od razu wymagali Elite Youth znacznie zawęzilibyśmy poszukiwania. To start projektu. Lepiej sprawdzić większą grupę osób, gdzie może się trafić nieoszlifowany talent, a potem go doszkolić. Każdy z edukatorów, jeśli ma braki w wiedzy, będzie je nadrabiał. Naprawdę wiemy, że treningi w seniorach fundamentalnie różnią się od treningów w juniorach.

Nie ma takiego projektu, który od razu działa bez zarzutu. Jak sam zastanawiasz się nad Mobilną Akademią Młodych Orłów, gdzie widzisz jej słabsze punkty?

Egzekucja i nadzór będą najistotniejsze, ale ogółem życie pokaże nam jakie pojawią się problemy. Nie mam złudzeń, zawsze trzeba coś poprawić, dopasować, szczególnie wtedy, gdzie wdraża się coś kompletnie nowego. Jeśli za chwilę okaże się, że dwóch edukatorów na Podlasiu wystarczy, ale dwóch nie wystarczy na Mazowszu, na pewno się nie zdziwię. W każdym wypadku będziemy reagować na to, co wyjdzie w praniu.

Nie sądzicie, że w wielu akademiach piłkarskich mogą podejść do was z ograniczonym zaufaniem?

Ale dlaczego? Przecież my nikomu nie zagrażamy, zwłaszcza akademiom piłkarskim. To właśnie one powinny czerpać z projektu jak najwięcej. Kierować na spotkania swoich trenerów aby mogli się dokształcać oraz najlepszych zawodników pod selekcję. Na koniec dnia najważniejszy jest czynnik ludzki, czyli czy ktoś będzie chciał z tej wiedzy i praktyki skorzystać, a na to już wpływu nie mamy. Następną rzeczą, jaką zrobimy, będzie certyfikacja szkółek w Polsce. Czy dana szkółka ma odpowiednią infrastrukturę? Czy zajęcia prowadzą odpowiedni trenerzy, mający wymagane licencje? Czy grupy nie są zbyt liczne? Weźmiemy wszystko pod lupę, od takich banałów, jak liczba piłek, a potem ocenimy akademię gwiazdkami. Konkretny, czytelny, transparentny system. Kto będzie chciał się poddać ocenie i certyfikować, może liczyć na naszą pomoc i rozwój metodologii szkolenia. To projekt masowy, kolejny, który w sposób powszechny może podnieść poziom kształcenia młodych piłkarzy w Polsce. Czy z miejsca zostanie przez wszystkich przyjęta z entuzjazmem? Nie wiem. Ale wymusiłby edukację trenerów i rozwój szkółek na takiej samej zasadzie, jak licencjonowanie klubów w lidze.

Pytanie jak drobiazgowo będziecie to sprawdzać, bo od tego zależy wiarygodność certyfikowania.

Dlatego co roku trzeba będzie odnowić certyfikację, a wszystkie certyfikowane szkółki mogą też spodziewać się niezapowiedzianych wizyt kontrolnych. W pełni zgadzam się, że monitoring będzie tu najistotniejszy, bo to on wymusza jakość, trwałe zmiany i konsekwencję w codziennym działaniu.

Na co przeznaczone będzie 5.5 miliona, które jest budżetem Mobilnej Akademii Młodych Orłów?

Ktoś słysząc taką kwotę pewnie spodziewa się czegoś efektownego, ale musimy pamiętać o charakterze tego projektu. To mrówcza praca u podstaw. Wizyty w powiatach, szkołach, jak liczyliśmy – około dwóch tysięcy wyjazdów terenowych rocznie. Samo paliwo będzie kosztować krocie. Do tego materiały szkoleniowe, cały sprzęt, rzutniki, projektory, laptopy, pachołki, apteczki, wynajem sal i boisk – pieniądze będą szły na to, by PZPN każdego dnia był w terenie.

Czy konferencje będą organizowane tylko w miejscach, w których wygodnie jest je zorganizować, np. w na obiektach akademii Zagłębia Lubin?

Wręcz przeciwnie. Jak będziemy chcieli zrobić coś wspólnie z Lubinem to zrobimy, ale skoro chcemy docierać do powiatów i je angażować, zarazić pasją do piłki, to w lokalnych ośrodkach sportu, klubach małych, dużych, szkołach. Jedyne co musi mieć obiekt, to boisko.

Projekt ma też mieć silny nacisk na skauting.

Mamy już bazę skautingową, którą uzupełniają trenerzy młodzieżowi, tak samo powstaje baza w oparciu o mecze Pucharu Tymbarku czy akademie, którym patronujemy. Ale tutaj będzie inna skala. Po certyfikowaniu akademii – znowu inna. Do tego zatrudniliśmy w PZPN czterech skautów makroregionalnych, którzy na pełny etat jeżdżą i obserwują młodych kandydatów na piłkarzy. W każdym wypadku celem jest to, żebyśmy lepiej wiedzieli co w trawie piszczy i nie przegapili żadnego talentu.

Jak zmienić się może życie wyróżniającego się juniora z małej miejscowości?

Jeśli chłopak będzie widział, że ktoś się nim interesuje, że trafił na radar PZPN, to też będzie miał dużo większa motywację, żeby się starać. Chłopaki z małych miejscowości często czują się niedoceniani, zapomniani, nie wierzą, że mogą się przebić. A często brakuje im tylko wiary w siebie, którą możemy dodać. Pokazując im, że widzimy ich postępy. Skoro ich dostrzegamy, to możemy pomóc w ten lub inny sposób. Możemy pomóc trafić do innego miejsca. Możemy zaprosić na Letnią lub, Zimową Akademię Młodych Orłów. Od najmłodszych lat widzimy, czy robią progres, a jak pojawią się kłopoty, możemy zainterweniować w ten lub inny sposób.

Inicjatywa o grupach dla późno dojrzewających jest wreszcie próbą odpowiedzi na palący od lat problem.

Wiem, że istnieje, w polskich młodzieżówkach wciąż dominują chłopcy urodzeni w pierwszych miesiącach roku, a przecież wiadomo, że talentów w styczniu nie rodzi się wcale więcej niż w grudniu. Trzeba otoczyć opieką tych, którzy rozwijają się fizycznie lub emocjonalnie wolniej, a w młodzieżowym futbolu to robi ogromną różnicę. Pierwszym krokiem jest już świadomość kto może wystrzelić później, czyli na kogo warto poczekać, względnie – kogo oceniać troszkę przez inny pryzmat. Znowu więc – monitoring, kontakt z trenerami i stały feedback.

Jaki musiałby być efekt Mobilnej AMO, żebyś był usatysfakcjonowany?

Za pięć lat chciałbym, żeby liczba licencjonowanych trenerów zwiększyła się poczwórnie. To by oznaczało, że wszystko bardzo dobrze działa, zacieśniamy edukację trenerów i pozyskiwanie talentów.

LM

Fot. FotoPyK

Opublikowane 26.02.2018 12:15 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 14
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
bastion79
bastion79

Moja ukochana Polska, gdzie wszystko jest misją. Misją jest leczenie, nauczanie, a także przeżycie na emeryturze. Wiadomo, jak brakuje kasy to trzeba pierdolić o powołaniu, misji, ojczyźnie i Nieistniejącym. Mój nauczyciel wf – Krzysztof Filipiak – wychował dwóch olimpijczyków, Sławomir Chmura i Złotkowska. Oczywiście misja. Woził na Stegny prywatnym samochodem, a urlop z żoną połączony z obozem sportowym. Zmierzam do tego, że takich ludzi trzeba nagrodzić, tak po prostu, finansowo, a nie gadać, że mają misję do spełnienia. Płać towarzyszu sekretarzu a nie gadaj o misji wefisty. Czy panu Maciejowi płacą w związku dobrym słowem, czy w złotówkach?

Toro
Toro

Tacy ludzie oczywiście powinni być nagrodzeni finansowo za swoją pracę. Sądzę jednak, że w pojęciu „misji” w kwestii nauczycieli wf chodzi o ich zaangażowanie w ten przedmiot. Pełno jest takich co mają kompletnie gdzieś co i jak robią ich podopieczni. Rzucą piłką i grajcie. Przez pierwsze dwie klasy gimnazjum byłem zmuszony „grać” w siatkówkę na lekcjach wf-u, a większość z zajęć była prowadzona pod postacią „rozłóżcie siatkę, macie piłkę i grajcie”. Tylko kilka razy były wykonywane jakiekolwiek ćwiczenia mające nas czegokolwiek nauczyć. Nie muszę raczej dodawać, że większość osób była bardzo sceptycznie nastawiona do takich zajęć i niechętnie uczęszczała na te lekcje. Na turnieje w podstawówce też jeździliśmy rzadko, mimo tego, że co jakiś czas były takowe przeprowadzone, słysząc argument „szkoda czasu i opuszczonych lekcji”. Czy takowa osoba odpowiadająca za wf jest odpowiednią osobą? No, śmiałbym w to wątpić. I właśnie w tym upatruję słowa „misja”. Żeby nauczyciel był w pełni zaangażowany w to co robi, zarażał uczniów optymizmem, zachęcał ich do uprawiania sportu. Większość dzieciaków nie będzie chciała zacząć jakiegokolwiek sportu poza lekcjami jeśli wcześniej nie dowiedzą się chociaż w małym stopniu jak dany sport wygląda w praktyce, a w dodatku w obecnych czasach gdzie pełno jest telefonów. konsol, itd.

baran
baran

Raczej bym powiedział: W każdej wiosce może kopać przyszły Sawicki. W końcu sekretarz generalny PZPN.

bastion79
bastion79

Sawickiego bym się nie czepiał. Jestem zdania, że wykonuje w pzpn kawał roboty. Z słów Bońka przebija się tyle głupoty, że naturalnym jest, że stoi za tym ktoś inny (zmianami w pzpn). Sawicki. Boniek wersja Laty.2.0.

baran
baran

Ale ja się nie czepiam jego efektów aktualnej roboty. Jednak trochę slużalczo pobrzmiewa przypominanie sukcesów swojego szefa w odniesieniu do sukcesów mega gwiazdy w Polsce tj piłkarza Lewandowskiego. Brakowało tylko przypomnienia sukcesów piłkarza Sawickiego, co pozwoliłem sobie przypomnieć.

BormannPL
BormannPL

Lubisz się przypierdalać na siłę, co nie ? 🙂

A niechby chociaż te szczyle z byle wichur osiągali tyle co Sawicki, swego czasu dobre wejście w ligę, U21, gdyby nie kontuzje to by pełną karierę pograł w ekstraklasie…. to mało wg ciebie?

baran
baran

Ja Sawickiemu życzę żeby został sekretarzem generalnym UEFA albo NATO. Pamiętam jak grał w Legii, tzn raczej wchodził na ogony i jakoś specjalnej jakości nie zauważyłem. Taki drugi Solnica. Na pewno grał lepiej odemnie i dlatego może zazdroszczę stanowiska, reputacji, uznania.
Doświadczenie jakieś ma i niech wspomaga marzących o karierze, kandydatów na piłkarzy, z naszych wichur.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

BormannPL
BormannPL

To kup jakąś, 40 złotych styknie.

ein
ein

Mnie jedno zastanawia.
Słyszałem, że wybrano po 1 czy po 2 trenerów na województwo.
Dla mnie to nieco niemądre, no bo jak porównywać takie Śląskie, Mazowieckie z Opolskim czy Warmińsko-Mazurskim?
Zakładając, że terminy będą w całej Polsce takie same, to taki trener będzie w Żurominie pięć razy rzadziej niż w Otmuchowie czy Piszu…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kaesz
kaesz

„Ile trwa pojedynczy kurs?
Pół dnia. ”
I dwa takie kursy w roku mają odmienić pracę pana od w-fu i trenera na wiosce?
Budżet 5,5 miliona, Z tego co się orientuję, kurs uprawniający do trenowania A klasy to koszt ok. 2000zł. Za 5,5 miliona można opłacić 2500 takich kursów. To daje nam prawie 8 trenerów na powiat. Nie lepiej iść w tę stronę?

Broncur Rynek
Broncur Rynek

OK, ale dlaczego nie ma słowa o aferze u Przesmyckiego i taki wywiad pojawia się akurat, gdy WP opublikowało materiał o aferze?

Jacek Nysa
Jacek Nysa

W porozumieniu z MEN każdy siedmiolatek poddany być winien w szkole testowi nie dłuższemu od minuty sprint do chorągiewki oddalonej np.5 m i z powrotem (jakby się chciało to jeszcze koperta).Wyniki powyżej pewnego kryterium nauczyciel wpisywał by z danymi ucznia na stronie PZPN , która automatycznie przekieruje je do najbliższego klubu.Tam mają podnieść tyłki i udać się do rodziców tych dzieci i uświadomić im,że mają w domu skarb wybrany z setek konkurentów i jeżeli nie chcą mieć na sumieniu ,że ich syn nie zostanie Lewandowskim to za głupie powiedzmy 84 zł miesięcznie sprawią ,że ich pociecha szanse takową dostanie.
PZPN opracowuje plan treningów od 7 do 17 roku życia na swojej stronie razem z blogiem gdzie nauczyciele ,trenerzy i wszyscy inni na wsi np. strażak mogli by przeczytać dokładna rozpiske np treningu nr.6 dla 11 latków razem z uwagami na blogu z poprzedniego i tego roku dot. konkretnie tego treningu. W ten sposób mamy weselkocjonowanych najszybszych chłopaków w Polsce i kształcimy ich wszystkich tak samo jak w Barcelonie Ajaxie i gdzie tam jeszcze a dodatkowo kluby by jeszcze na tym zarabiały.
Nie musze nikogo przekonywać ,że dobry młody fachowiec( nie Kosecki) najlepiej z zagranicy może układaniem programu treningów doprowadzić do zmiany szkolenia tak aby małolaty uczyły się techniki ,techniki i jeszce techniki (przypomnę szybkość już mają) a całą resztą zajmą sie po 17 roku.

Weszło
29.10.2020

„To najmocniejsze Rangers od lat”

Dlaczego Glasgow Rangers są najmocniejsi od lat? Czemu liga jest dla kibiców priorytetem? Jak dobry jest Ianis Hagi? Gdzie są najmocniejsze strony The Gers, a gdzie słabości? Czy brak kibiców na Ibrox może pomóc Lechowi? Co musi zrobić Gerrard, by stać się klubową legendą? Rozmawiamy z Jordanem Campbellem, dziennikarzem piszącym o Rangers dla The Athletic. […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Cudu nie było: Grosicki zostaje w WBA. Kolejny podstawowy kadrowicz nie powącha boiska?

Jedna Wenta to 15 sekund, jeden Najman to… jak mrugnąć dwa razy, w każdym razie niedługo, a jeden Grosicki to 21 sekund, czyli tyle, o ile spóźniono się z przesłaniem dokumentów, by dopiąć transfer do Nottingham. Jak ustalił Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl – cudów nie ma, nikt nagle nie pozwoli Grosickiemu zmienić zespołu i zawodnik […]
29.10.2020
Weszło Extra
29.10.2020

„Sam Allardyce pracował trzy dni w tygodniu, a Di Canio zabierał nam telefony”

Mija już prawie osiem lat od wyjazdu Maksymiliana Stryjka z juniorów Polonii Warszawa do Sunderlandu. W barwach „Czarnych Kotów” nigdy nie udało mu się zadebiutować. Siedział na ławce w Premier League, Championship i League One, ale na boisku się nie pojawił. Jego kariera przybierała zaskakujące obroty – w 2017 roku został powołany do reprezentacji U-21 […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

„Staram się być szczery, mówić zawsze prawdę prosto w oczy”

Jaki jest Dariusz Żuraw jako trener? W dzisiejszej prasie szkoleniowiec Lecha tłumaczy, jak zarządza szatnią. – S t a r a m się być szczery, mówić zawsze p r a w d ę prosto w oczy, nikomu nie robić złudnych nadziei. Tym zawsze wygrywałem. W Lechu trudny moment nastał, kiedy objąłem drużynę po trenerze Adamie Nawałce. […]
29.10.2020
Weszło
29.10.2020

Wariat wśród wojowników. Świat według Allana McGregora

Jeśli nazwa dzisiejszego rywala Lecha Poznań naprawdę ma sugerować, że są to wojownicy, to musimy powiedzieć, że jeden z nich nosi dodatkowo łatkę wariata. Dziś ma już 38 lat, ale nadal nie potrafi pozbyć się opinii „enfant terrible” w drużynie z Ibrox. Jeszcze w zeszłym roku krzyczano o nim „serial offender”, co w wolnym tłumaczeniu […]
29.10.2020
Weszło
28.10.2020

Hattrick, którego nie było. Sztuka przegrywu im. AlVARo Moraty

Przeciwnicy VAR-u są dziś gatunkiem niemal nieistniejącym, ale czujemy, że po dzisiejszym wieczorze ich populacja wzrośnie przynajmniej o jedną osobę. Będzie nią Alvaro Morata, który zamiast skompletować hattricka w Lidze Mistrzów przeciwko Barcelonie, trzykrotnie był bramek pozbawiany, po konsultacji sędziego z wozem. W pewnym momencie zaczęliśmy już nawet obawiać się o stan psychiki napastnika Juventusu. […]
28.10.2020
Hiszpania
28.10.2020

Niedociągnięcia są, ale Barcelona wreszcie wygląda przekonująco

Wiatr zmian w Katalonii jest doskonale wyczuwalny. Dymisja Josepa Marii Bartomeu to oczywiście wiadomość miesiąca niezależnie od tego, jak ułożyłyby się losy niedawnego El Clasico oraz meczu z Juventusem. Ale za odejściem znienawidzonego prezydenta klubu idzie coś więcej. Barcelona jeszcze nie zawsze, jeszcze nie w każdym meczu, ale coraz częściej zaczyna wyglądać jak drużyna. Dzisiaj […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Zaczęło się spokojnie, a potem pojawił się Rashford. Manchester United miażdży RB Lipsk

Trzeba przyznać, że nie zanosiło się w tym meczu na pogrom. Spotkanie Manchesteru United z RB Lipsk długo toczyło się w spokojnym, fragmentami wręcz sennym tempie. A potem na boisku pojawił się Marcus Rashford i zafundował defensorom niemieckiej ekipy bardzo bolesne przebudzenie. Angielski napastnik kolejny raz został bohaterem „Czerwonych Diabłów” w Champions League i swoim […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Kolejny mecz Lecha w pucharach i inne atrakcje – czwartek z Weszło.FM

Lech Poznań przystępuje do kolejnej rywalizacji w Lidze Europy, więc ten temat zdominuje nasz poranek. Ponadto – w „Dwójce bez Sternika” także echa środowej Ligi Mistrzów. W naszej porannej audycji usłyszycie Maję Strzelczyk i Wojtka Pielę. O 10:00 antenę przejmą tematy olimpijskie. Dariusz Urbanowicz zaprosi na „Kierunek Tokio”. W południe na antenie WeszłoFM – „Stacja […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

PSG ma komplet oczek, Basaksehir poczucie, że było blisko. Czyli Turcy by się zamienili

Mimo porażki w pierwszym meczu, PSG było murowanym faworytem starcia z Basaksehirem. Turcy też polegli w premierowej kolejce, a na dodatek musieli mierzyć się z jednym z najgroźniejszych ataków świata. Tylko, że dzisiaj Neymar, Mbappe i Di Maria byli groźni niczym pies Bolca w “Chłopaki nie płaczą”. Nie można jednak całego meczu sprowadzić tylko do […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Starcie „kanapkowych osiłków” dla Lechii

Wisła Kraków i Lechia Gdańsk mogły do tej pory uchodzić za takich szkolnych osiłków, którzy znęcają się tylko nad słabszymi. I jedni, i drudzy ogrywali beniaminków, ale gdy przyszło mierzyć się z kimś silniejszym, był często kłopot, żeby ugrać choćby punkt. No i dzisiaj mieliśmy okazję sprawdzić, kto ma trochę więcej krzepy i jednak potrafi […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Jeremy Wisten. Cierpienie w ciszy

„Nie znoście cierpienia w ciszy, porozmawiajcie z ludźmi, kiedy czujecie się ze sobą źle”. Te słowa idealnie oddają nastrój, jaki towarzyszy po śmierci 17-letniego Jeremy’ego Wistena, byłego piłkarza akademii Manchesteru City. Nastolatek odbiera sobie życie. Dlaczego? Nie radzi sobie z marzeniami, które legły w gruzach. Gonił za marzeniem, napotkał problemy, miał przecież wsparcie rodziny. Dlaczego […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Prokuratura przedstawia zarzuty. Czarne chmury nad Cezarym Kucharskim

Wrze w sprawie Cezarego Kucharskiego. Czarne chmury zbierają się nad jego głową. Wczoraj zatrzymanie, zdjęcie z charakterystycznym czarnym paskiem na oczach, dzisiaj komunikat Prokuratory Regionalnej, przedstawiający bardzo konkretne zarzuty wobec byłego piłkarza i menadżera. A wszystko wokół sprawy konfliktu z Robertem Lewandowskim. Wczoraj szeroko pisaliśmy o regularnej wojnie między Cezarym Kucharskim a kapitanem reprezentacji Polski, […]
28.10.2020
Anglia
28.10.2020

Ilu zawodników na jedną pozycję powinien mieć wielki klub?

Rzadko kiedy w historii futbolu możemy bez trudu odnaleźć tak wyraźny punkt przełomowy. Często jakieś zmiany, wzloty jednych drużyn, upadki drugich, to skomplikowane i długotrwałe procesy. Z Virgilem van Dijkiem w Liverpoolu jest zupełnie inaczej. Dopóki go w Liverpoolu nie było, Juergen Klopp biegał od linii do linii wściekając się na niefrasobliwość linii defensywnej. Odkąd […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

Sędzia czy obrona Tychów – nie wiemy, kto był dzisiaj gorszy

Całkiem ciekawy mecz pierwszej ligi na liście rzeczy, których spodziewaliśmy się w środę o godz. 13, stał gdzieś pomiędzy hiszpańską inkwizycją i zwycięstwem Marcina Najmana przez nokaut. A jednak, w erze wirusowej jest to możliwe, bo przecież kiedyś trzeba nadrabiać zaległości. Dzisiaj nadrabiali je piłkarze Radomiaka i GKS-u Tychy. Widowisko było całkiem niezłe, ale jak […]
28.10.2020
Hiszpania
28.10.2020

Wszystkie grzechy Bartomeu. Dlaczego prezydent Barcelony musiał odejść?

Nieudolność działań na rynku transferowym, zadłużenie klubu, konflikt z największymi gwiazdami, afera związana z działalnością w mediach społecznościowych, oskarżenia o korupcję. To tylko część z zarzutów stawianych Josepowi Marii Bartomeu przez fanów Barcelony. Prezydent katalońskiego klubu wczoraj ostatecznie podał się do dymisji. A kibice mogli sobie jedynie powiedzieć: nareszcie! ***** Od dłuższego czasu fani Barcelony […]
28.10.2020
Blogi i felietony
28.10.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Wczoraj na Weszło ukazał się artykuł o skandalicznym zachowaniu rodziców podczas meczu 14-letnich chłopaków z Ząbkovii. Jak zwykle swoje musiał wysłuchać sędzia (ślepak jebany), ale także i zawodnicy (włóż mu, kurwa, tę nogę). W tym wypadku w roli wymagających nauczycieli wystąpili rodzice, ale raz na jakiś czas piłkarski internet żyje też najróżniejszymi wypowiedziami trenerów. Od […]
28.10.2020
Weszło
28.10.2020

William Remy pracuje nad zbiorową odpornością w Legii

Legia Warszawa dotychczas nie zaliczała się w Ekstraklasie do klubów najbardziej dotkniętych koronawirusem. Pojedyncze przypadki się zdarzały, ale nigdy nie było paraliżu czy masowych wyników pozytywnych jak w Pogoni Szczecin i kilku innych zespołach. William Remy najwyraźniej uznał, że pora to zmienić i im szybciej Legia jako drużyna nabierze zbiorowej odporności, tym lepiej.  Francuz oficjalnie […]
28.10.2020