post

Opublikowane 23.02.2018 15:41 przez

redakcja

Polski himalaizm ostatnimi czasy przeżywa burzliwy okres. Z jednej strony doświadczyliśmy niedawno tragedii na Nanga Parbat, która wzbudziła wiele kontrowersji. Z drugiej – dzięki temu głośno jest o obecnej polskiej wyprawie na szczyt K2, której wyniki poznamy niebawem. Rafał Fronia musiał już zejść z góry, z przyczyn od niego niezależnych, miał więc czas, aby opowiedzieć nam o szczegółach ekspedycji, a także zdradzić kilka tajników dotyczących wspinaczki. Zapraszamy do lektury rozmowy!

***

Dużo się dzieje od twojego powrotu. Ty jesteś tym zawodnikiem, który musiał przedwcześnie wrócić z K2. Złamana ręka, pomiażdżone kości… Czy potwierdziłeś już diagnozy pakistańskich lekarzy?

Kiedy zszedłem do bazy diagnoza była taka – złamanie z przemieszczeniem. Po dwóch dniach zostały zrobione prześwietlenia i okazało się, że złamanie w cudowny sposób zniknęło. W polskim szpitalu zostało to potwierdzone. Są natomiast mocne pomiażdżenia – wewnętrzne siniaki, pęknięcia, ale wszystko jest ok, jestem zdrowym człowiekiem. Kiedyś boska ręka Diego Maradony dała Argentynie zwycięstwo, natomiast moja ręka dała popularność temu co się dzieje. Trochę to jest dla mnie niezrozumiałe, szaleństwo, nie mogę tego do końca pojąć.

Być może nie tylko złamanej ręce zawdzięczasz popularność… Ja wychodzę z takiego założenia, że czasem musi się zdarzyć coś złego, żeby nie stało się coś jeszcze gorszego. I tak naprawdę ten twój wypadek przesądził o tym, że ekipa podjęła decyzję o wyborze innej drogi. Powiedz, czym one się różnią? Wybór na drogę Basków wynikał z rekonesansu, z tego jak to wyglądało latem i pewnych założeń teoretycznych. Droga Abruzzi jest natomiast bardziej oddalona, dłuższa, ale bezpieczniejsza, łatwiejsza technicznie.

Praktycznie sam już sobie odpowiedziałeś. Zimą dzień trwa 8 godzin i trzeba je wykorzystać, dlatego myślę, że jednym z czynników, dla którego kierownik sportowy wybrał drogę Basków, był właśnie czas wspinania. Odległość od bazy była krótsza. Jest to droga stroma, szybko można się wspinać. Nikt jednak nie brał pod uwagę, że ta góra będzie pluła lawinami i kamieniami, bo to zimą nigdy się nie zdarzało. Byliśmy wcześniej na wyprawach, na próbach i nigdy nie było problemów, a teraz mieliśmy jakieś szaleństwo pogodowe, z którego wynikały te zagrożenia.

To trochę mnie dziwi. Były doniesienia, że w namiocie jest -27 stopni, sam pisałeś, iż wszystko zamarza wokół, a na górze okazało się, że na górze wszystko płynie, kamienie się wytapiają…

Noc jest nocą, mamy na wysokości 6000 metrów -50 stopni, nie jest to przerażająca temperatura. Wychodzi słońce, po dwóch godzinach nagrzewa skałę i zaczyna płynąc woda. Czyli mamy jakieś +8-9 stopni, a zatem blisko 60 stopni różnicy. Ta nocna temperatura była normalna, ale że w dzień dobijała prawie do +10 to już jest anomalia. Pamiętam wyprawę zimową z 2011 roku na Broad Peak, gdzie pełniłem rolę pogodynki, zbierałem dane meteorologiczne i tam najwyższa zanotowana temperatura w słońcu w dzień to było -11 stopni. I to w bazie, czyli niżej. Nie było szans, by gdzieś pojawiła się woda.

Samoczynnie spadające kamienie to jest bardzo niebezpieczna sprawa. Adam Bielecki został uderzony w głowę, twoja ręka… Ale z tego co słyszałem, było także kilka innych przypadków, że niewiele brakowało, a mogło być znacznie gorzej.

Śmialiśmy się wczoraj, że tylko Piotrek Snopczyński nie dostał w głowę kamieniem, bo on nie wyłazi z bazy. Natomiast wszyscy inni coś faktycznie przeżyli. Jeden z nas przyszedł z taką dziurą w kasku, że można było do niej włożyć obie ręce. Gdyby nie miał kasku, po prostu by zginął. Potem Darek Załuski dostał serią małych kamieni, jego kask wyglądał jak po gradobiciu. Kamień zniszczył mu aparat fotograficzny, rozwalił obiektyw… Cały czas coś się działo. Wypadek Adama przekreślał jakąkolwiek ingerencję ludzką w te spadające kamienie. On wspinał się pierwszy, nikogo powyżej niego nie było. A obrywała nimi osoba idąca jako druga, trzecia, piąta… No ale na Adama już ich nikt nie zrzucił, wypadły samoczynnie. Zdaliśmy sobie sprawę, że gdy jest ładny dzień, wychodzi słońce i robi się cieplej, no to wtedy góra zaczyna pluć kamieniami. Zbocze jest dosyć duże, natomiast w pewnym miejscu zbliżyliśmy się do takiego lodowego leja, który trzeba było przekroczyć. Człowiek jest wpięty, nie może sobie latać 5-10 metrów w lewo lub prawo, by uciekać. Jesteśmy jak na smyczy, na uwięzi i co my możemy zrobić? Tylko wypiąć tyłek, żeby nie dostać w głowę.

To jest skrajna sytuacja. Można czekać, próbować się zasłonić, ale nic więcej nie da rady zrobić…

Jak leci na ciebie lodówka, no to możesz się zasłaniać… (śmiech)

No tak, to nie jest kwestia latających orzeszków ziemnych tylko ogromnych głazów i ich pędu, no bo przecież tam jest blisko pionów… Ciekawi mnie też dlaczego wszyscy mieli do was telefon i każda redakcja, która poczuła, iż modny jest teraz temat wspinania, mogła do was zadzwonić? Nie powinno być jakiegoś filtra?

Szykując się do wyprawy mieliśmy taką informację, że będziemy mieli telefon. Ja byłem na kilkunastu wyprawach w górach wysokich i bez względu na to, czy łączność była czy nie, to cały świat miał nas gdzieś. Nikomu nie chciało się dzwonić, pytać, zawracać głowy. Chłopaki pojechali się wspinać no i dobrze. To my się musieliśmy dowiadywać co tam w kraju, czy mamy jeszcze rząd, czy nie (śmiech). Byliśmy odizolowani. Natomiast to, co stało się z narodową wyprawą, cała otoczka, trochę uświadomiła społeczeństwu, że coś fajnego się dzieje, że chcą być o tym informowani. Potem ten wypadek na Nanga Parbat, który elektryzował wszystkich. Pamiętacie też co się działo na Broad Peaku kilka lat temu, jakie był ogólnonarodowe szaleństwo, gdy zginęły tam dwie osoby, a potem akcja ratunkowa, po której nasi chłopcy zostali okrzyknięci bohaterami. No i naród zwariował, a skoro tak, to za tym szaleństwem poszły media. My, nie wiedząc o tym, że w taki sposób może się to rozwinąć, nie robiliśmy z tego numeru telefonu tajemnicy. Chcieliśmy, żeby raz w tygodniu ktoś do nas zadzwonił i zapytał, czy tam u was wszystko w porządku, czy się dobrze czujemy… Natomiast mieliśmy po 35-40 telefonów dziennie z takimi samymi pytaniami. Gdybyśmy wiedzieli wcześniej, że będzie taka sytuacja, to ten numer nie zostałby upubliczniony.

Wspomniałeś o Nanga Parbat… Jak wyglądał powrót ekipy ratunkowej, która uczestniczyła w tamtej akcji? Jaki to miało wpływ na was? Dało się spać, wiedząc, że reszta chłopaków jest w akcji w tym czasie?

Przyleciał śmigłowiec, była gdzieś 12:30-13:00, lot trwał ze dwie godziny plus czas na lądowanie i tankowanie. W momencie kiedy zaczęło się ściemniać, wylądowali pod Nanga Parbat. Śmigłowiec zrzucił ich w rejonie obozu pierwszego na wysokości 4800 metrów u podstawy dużej ściany skalnej. Przed nimi była długa lodowa rynna, gdzie zaczyna się kuluar Kinshofera, później jeszcze jest ściana Kinshofera. Oni po prostu zaczęli się wspinać. Nic innego nie robili jak na przykład tutaj na K2. Nie było więc jakiegoś strasznego niepokoju w związku z tym, co się z nimi stanie. Myśmy wiedzieli, że jest szansa, że są tam liny poręczowe z letniej wyprawy, po których mogliby się wspinać. A skoro tak, to pewnie jutro koło godziny 12-13 dotrą na miejsce. Natomiast to co zrobili Denis z Adamem… Oni po prostu po tej ścianie biegli. Ja znam ścianę Kinshofera, szacowałem, że wspinaczka po niej zajmie im 12-16 godzin, a oni zrobili to w 8! Adam opowiadał, że wręcz nie mógł nadążyć za Denisem, bo przebierał nogami jak wiatrak na pełnych obrotach. Dotarli do Elisabeth Revol w środku nocy i wtedy było trochę nerwowo, bo nie mieliśmy z nimi łączności, nie wiedzieliśmy co tam się dzieje. O 10 rano dostaliśmy jednak informację, że wszystko jest w porządku, Revol żyje, czuje się na tyle dobrze, że nie ma zagrożenia życia… Czyli normalna akcja ratunkowa, normalna procedura, przepinanie dziewczyny z liny na linę po ciągu lin poręczowych w trudnych miejscach, bo podczas drogi na górę wszystko poodkopywali. Wielkiej nerwowości, iż coś tam może się wydarzyć, w sumie nie było. Oczywiście nie wiedzieliśmy, czy po zejściu chłopaki zawrócą po Tomka, czy nie załamie się pogoda… Ale to taka obawa porównywalna do tego, gdy wychodziliśmy na ścianę K2.

Wrócę jednak do mojego pytania – jak wyglądał powrót chłopaków do bazy? Czy to na przykład nie wpłynęło jakoś na hierarchię w zespole?

Nie. W momencie, kiedy oni wsiedli do śmigłowca z Revol i polecieli do Skardu załamała się pogoda. Przylecieli w ostatnich minutach dnia, zaczęła się noc i przyszło załamanie pogody. Dolecieli na miejsce, usiedli w hotelu w fotelu, a my siedzieliśmy w bazie. Nic się nie działo, nie było żadnej akcji górskiej. Oni będąc w Skardu, czyli na wysokości 2500 metrów, a nie 5000, wypełniali zalecenia aklimatyzacyjne – wspinać się wysoko, ale odpoczywać nisko.

Mogli się lepiej zregenerować, prawda?

Dokładnie tak. Mieli lepszą żywność – świeże owoce, warzywa, a nie mrożonki… Organizmy się regenerowały. Po trzech dniach, kiedy był pierwszy dzień poprawy pogody, a my jeszcze nie wyszliśmy na ścianę, chłopaki wrócili do bazy wypoczęci, naładowani pozytywną energią, bo uratowali człowieka, a psychika też jest ważna. Ja wiem, że sukces był połowiczny, ale nic więcej nie mogli zrobić, więc byli spełnieni i mogli zacząć dalej się wspinać. Nic się nie zmieniło, kompletnie.

A jak w ogóle wygląda takie oczekiwanie? To są przecież długie godziny – ja to tak wspominam – lektura, parzenie kawy, bo człowiek jest „spowolniony”… Ktoś gra w szachy, ktoś w pokera, ale generalnie jest nudno. Czekanie od posiłku do posiłku.

W sumie kolejny raz sam sobie odpowiedziałeś. Robiliśmy dokładnie to samo o czym mówiłeś. Natomiast w moim odczuciu wyprawa zimowa to jest jest wybór wyselekcjonowanych ludzi, na których takie coś nie robi wrażenia. Jeśli ktoś nie potrafi przebywać długo ze sobą, zamknięty z jedną grupą osób i to nie przez tydzień dwa tylko kilka miesięcy, no to po prostu nie jedzie na wyprawę. Ja uważam, że czasem trudniej jest nie zdobywać góry niż ją zdobywać. Bo kiedy coś się dzieje, jesteśmy w akcji, mamy pozytywną energię. Ale gdy siedzimy w namiocie po kilkunastu dniach przychodzi jakaś refleksja – „co ja tu robię do cholery?!” Wtedy człowiek przegrywa. Myśmy sobie tak żartowali – „Fronia dostał w rękę i poleciał do domu”. No to dzwoni żona jednego z kolegów i pyta: – czy ty też nie mógłbyś sobie złamać ręki i już wracać? To był oczywiście żart, ale coś w tym jest. To czekanie pod górą bywa bardzo trudne. Natomiast tam byliśmy dobrze dobraną grupą osób, które się znają, lubią i wiedzą na co mogą liczyć. Marcin Kaczkan przychodzi do bazy i potrafi nie odzywać się godzinami. Za chwilę dołącza Marek Chmielarski, który mówi cały czas, na wdechu oraz wydechu. Każdy jest inny, ale lubimy się, dlatego wytrzymujemy ze sobą.

To powiedz jaka jest tam teraz sytuacja. Denis z Adamem dotarli na wysokość 7400, zeszli na 7200, gdzie się przespali, teraz zeszli do bazy… I szykują się kolejne wyjścia. Jakie są plany?

Dam wam newsa – wczoraj rozmawiałem z meteorologiem, a dzisiaj przyszła do nas prognoza pogody. Trzeciego marca ma być „okno pogodowe”. Może się spełnić lub nie, ale na chwilę obecną sytuacja jest taka: za parę dni będzie szansa na zdobyciu szczytu. Mamy prawie zaaklimatyzowanych ludzi. Jeśli do tego okna wyjdą jeszcze jakieś zespoły i doniosą aprowizacje – nie wiem, jaki jest stan przygotowania ściany… Ale tak, jest szansa, że pierwsze emocje pojawią się za te 6-7 dni, kiedy chłopcy wyjdą do góry, co wynika z modelu pogodowego.

Ale jeśli na 7200 jest założony obóz – a słyszałem, że powinien być przeniesiony o jakieś 100 metrów w górę, bo tamto miejsce jest mniej eksponowane, mniej ryzykowne – to czy to oznacza, że będą jeszcze wyjścia po to, by potem wrócić na dół, czy możemy się już spodziewać ataku szczytowego?

To nie jest wyprawa dwuosobowa, jest tam kilka zespołów. I to co powiedziałem – powinny one wyjść wcześniej, by przygotować drogę. Donieść namiot, liny, tlen, by dwóch najlepiej zaaklimatyzowanych już nie musiało wychodzić do roboty, tylko próbować ataku szczytowego. Kilka miesięcy temu byłem w podobnej sytuacji. Byliśmy na 7250, gdzie spędziliśmy trzy noce, ale nie wyżej. Nasza aklimatyzacja się załamała i musieliśmy schodzić. Natomiast potem, po kilkudniowym odpoczynku, tamta aklimatyzacja pozwoliła mi wejść na Lhotse. To nie jest góra o wiele niższa od K2, w związku z tym mają dokładnie taką samą aklimatyzację. Skoro ja dałem radę, to oni też, będąc lepszymi, szybszymi zawodnikami, mają szansę. Jestem więc, może niepoprawnym, ale optymistą. Życie wyreżyseruje to po swojemu, lecz sądzę, że są ku temu podstawy.

Cały czas mówi się o tym, że są już jakieś przetarte szlaki, jeśli chodzi o aklimatyzację. Ale nigdy nic nie wiadomo. Mówi się o „strefie śmierci” powyżej 7000 metrów, każdy ma indywidualną granicę wytrzymałości, każdy musi poznawać swój organizm… Jak to jest, bo tam nie wszyscy byli na takich wysokościach. Jeśli każdy jest brany pod uwagę do ataku szczytowego, no to każdy powinien być przystosowany. Czy zatem wszyscy uczestnicy będą wchodzić gdzieś w okolice 8000 metrów i jeszcze wracać?

Idealnie byłoby, gdyby było tak, jak mówisz – 10 ludzi na podobnym poziomie, każdy zaaklimatyzowany, wybieramy dwóch do ataku i to się rozpoczyna. Nie no, tak nigdy nie było, nie ma i nie będzie. Cofnę się do mojego wypadku – wychodziliśmy w górę, a naszym zadaniem było założenie obozu trzeciego. Przed nami znajdowało się dwóch zawodników, wspinających się powyżej obozu drugiego, by dokończyć poręczowanie i dojść do obozu trzeciego. My, wychodząc dzień po nich, mieliśmy założyć tę trójkę, spędzić tam noc i gdyby utrzymała się pogoda wyjść jeszcze wyżej. Jeśli plan by się powiódł, mielibyśmy to, co teraz Denis i Adam – minimum aklimatyzacyjne do próby ataku szczytowego. Stało się inaczej i po 10 minutach z podwiniętymi ogonami musieliśmy opuszczać górę. Życie pokazuje, kto będzie wyznaczony do ataku szczytowego. Jeśli okaże się, że w następnym oknie pogodowym wyjdą do ataku, ale coś się nie powiedzie i będą musieli zawrócić, a następne zespoły, wychodząc do obozu trzeciego, nabiorą aklimatyzacji, to być może kierownik wyznaczy już potem kogoś innego do ataku szczytowego. Trzeba brać pod uwagę wiele czynników, bo sytuacja dynamicznie się zmienia. Na chwilę obecną wyznaczonych jest tych dwóch chłopaków, ale co będzie potem? Zobaczymy.

A ty? Fizycznie wróciłeś, ale głowa cały czas jest w bazie?

Nie może być inaczej. Tam są moi koledzy i przyjaciele. Tak jak żona martwi się o męża, który jest na wyprawie, tak ja martwię się o ludzi, z którymi przecież spędziłem wiele długich miesięcy na różnych wyprawach. Wróciłem nie z własnej winy, tylko tak zdecydował los. Nadal jestem odpowiedzialny za modele pogodowe, analizuję je, dzwonię lub mailuję do chłopaków. Z Krzyśkiem Wielickim rozmawiam codziennie. Wciąż jestem na tej wyprawie – myślami tam, tylko ciało tutaj. Bardzo emocjonalnie do tego podchodzę, przeżywam. Takim człowiekiem jestem. Nie umiem i nie chcę się od tego odgrodzić, pragnę dalej w tym uczestniczyć.

Denisa z Adamem od jakiegoś czasu stawiało się na froncie, być może przez tę akcję ratunkową na Nandze, ale tak to jest, bo w tej wyprawie uczestniczy kilkunastu facetów, lecz muszą się pogodzić z tym, że prawdopodobnie na wierzchołku nie staną i są w sumie od czarnej roboty. To trochę jak w peletonie kolarskim.

Tak, tylko trzeba mieć świadomość, że już od początku było powiedziane – ty jesteś od czarnej roboty, a ty liderem. Jadąc na tę wyprawę nie było takiej sytuacji, że ktoś był bardziej predysponowany do pewnych rzeczy od innych. To życie się tak rozwinęło, że jesteśmy w takim momencie, iż najlepiej zaaklimatyzowanych jest dwóch chłopaków, którzy w sumie powinni tacy być, bo są najlepsi i najszybsi. Ale mogło się tak zdarzyć, że na ich miejscu byłbym ja czy ktoś inny. Wszyscy mieli równe szanse, nikt nikomu nie zabraniał iść na ścianę i się aklimatyzować, nikt nikomu nie dyktował – teraz pójdziesz ty, a za trzy dni ty, bo będzie taka a nie inna sytuacja. Nie ma w tym żadnej reżyserii. Nigdy nie czułem, żebym robił za tragarza wysokościowego dla innych chłopaków. Myślę, że każdy z nich zapytany o to, czy jest jakoś pokrzywdzony na tej wyprawie, odpowiedziałby, iż nie.

Cały czas jest bardzo dużo znaków zapytania, czy się uda czy nie…

Uda! Bez wiary to wszystko nie miałoby sensu. I to nie to, że ja mam jakąś nadzieję, że jeśli los będzie przychylny, to się uda. Trzymajcie kciuki za chłopaków, bo myślę, że warto.

Rozmawiał Dariusz Urbanowicz

Fot. Fanpage „Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hajzera”

Weszło
02.12.2021

Ukochany, to był nasz ostatni wieczór

Przyznam, że czasami nie rozumiem zachowania kibiców. Fani Evertonu przybyli dziś na Goodison Park, by obserwować mecz swojej drużyny z Liverpoolem. Część z nich wyszła ze stadionu… w 20 minucie. To absurdalne, ale z drugiej strony najlepiej pokazuje, jak niewiele cierpliwości zostało w niebieskiej części Liverpoolu. Gdy Rafa Benitez przejmował zespół na początku sezonu było […]
02.12.2021
Weszło
01.12.2021

Real ogrywa Athletic, ale męczył się okrutnie

Dzisiejsze spotkanie Realu Madryt z Athletikiem Bilbao obnażyło braki obu zespołów. Piłkarze Carlo Ancelottiego wyszli z tego starcia zwycięsko, ale sami prosili się o kłopoty. Liczne straty i oddanie inicjatywy nie przełożyły się jednak na zdobycz bramkową ich rywali, którzy byli rażąco nieskuteczni. Zresztą nie po raz pierwszy.  Real Madryt – Athletic Bilbao. Indolencja Williamsa […]
01.12.2021
Weszło
01.12.2021

Taka Legia nie zwojuje ani Polski, ani Europy

Gdyby wziąć na poważnie słowa Marka Gołębiewskiego, określającego rozgrywki Pucharu Polski jako „taką krótszą drogę do Europy”, można byłoby pomyśleć, że Legia poczyniła właśnie pierwszy poważniejszy krok w stronę zagwarantowania sobie miejsca w przyszłorocznych europejskich pucharach. Ale dajcie spokój, mistrz Polski pozwolił Motorowi na stworzenie zaskakująco sporej liczby niezłych sytuacji, okrutnie męczył się w Lublinie i […]
01.12.2021
Inne sporty
01.12.2021

ZAKSA ruszyła po obronę tytułu w Lidze Mistrzów. Rywale bez szans

Sezon 2020/2021 w klubowej siatkówce przyniósł nam wielkie emocje oraz historyczny sukces. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn Koźle sięgnęła w maju po zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Dzisiaj natomiast rozpoczęła misję pod tytułem „obrona tytułu”. Kędzierzynianie mają nowego trenera, przemeblowany skład, ale – co już zdążyli udowodnić – wciąż są bardzo mocni. Tym razem przekonał się o […]
01.12.2021
Weszło
01.12.2021

Panie Żuraw, to już chyba czas na wylot do ciepłych krajów

Arka Gdynia uprawiała grę w piłkę nożną jedynie do 45. minuty. Potem oddała pole Zagłębiu Lubin, w ofensywie stworzyła sobie bardzo niewiele. To jednak wystarczyło, żeby sprawić niespodziankę. Taką jest mimo wszystko awans pierwszoligowca kosztem drużyny ze środka tabeli Ekstraklasy i to drużyną, która miała dzisiaj okazje, żeby odwrócić losy meczu. Zepsuł rzut karny Starzyński, […]
01.12.2021
Weszło
01.12.2021

Puchar Polski. Raków wypunktował Bruk-Bet

Wygrali piłkarze sprytniejsi, konkretniejsi i bardziej wyrachowani. To najlepsza puenta spotkania Bruk-Betu z Rakowem Częstochowa w 1/8 finału Pucharu Polski. Rok temu oba zespoły także mierzyły się w ramach rozgrywek o Puchar Polski i również Raków okazał się lepszy. Bruk-Bet Termalica – Raków Częstochowa. Błyskawiczne ataki Rakowa Gospodarze szybko zostali sprowadzenie na ziemię. W dodatku […]
01.12.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
01.12.2021

Postaw stówkę na Raków, Legię i Liverpool i zgarnij ponad 350 złotych

Mecze w środku tygodnia – zwyczajowo, Liga Mistrzów. Dzisiaj jest jednak inaczej. Dzisiaj gra kilka europejskich lig, dzisiaj mamy Puchar Polski. A to zawsze jest dobra okazja do tego, by ograć bukmachera. My postaramy się wam w tym pomóc – przygotowaliśmy trzy zdarzenia, które wyglądają naprawdę sensownie. Skupiamy się na naszym polskim poletku – Fuksiarz […]
01.12.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
25.11.2021

Legia strzeli, ale przegra. Ile można zarobić na takim scenariuszu?

Entuzjazm związany z grą Legii Warszawa w Lidze Europy z wiadomych względów trochę uleciał, choć ciągle warto go jeszcze wykrzesać. Wyniki w grupie, do której trafił polski zespół, układają się w ten sposób, że wciąż zdarzyć może się naprawdę wiele, o ile oczywiście mistrz Polski postanowi zrobić sobie jakiś urlop od przegrywania. Dziś rywalem ekipy […]
25.11.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
23.11.2021

Postaw stówę na faworytów, zgarnij trzy i pół. Albo odzyskaj połowę

Faza grupowa Ligi Mistrzów wchodzi w kluczowy okres – niebawem dowiemy się, kto będzie grał w Champions League również na wiosnę. A gdy margines na ewentualne błędy jest coraz mniejszy, warto spojrzeć na mecze również pod kątem potencjalnego zarobku. Dzisiaj wraz z Fuksiarzem przygotowaliśmy, przynajmniej tak nam się wydaje, dość bezpieczną propozycję. A 341 złotych […]
23.11.2021
Weszło
22.11.2021

Cashback na otarcie łez. Fuksiarz zwiększa zwroty na wasze konta!

Pewnie niejednokrotnie po wtopionym kuponie myśleliście „eeee, cholerne Napoli, mogliby oddać chociaż część stawki”. W Fuksiarzu niekoniecznie Napoli oddaje wam część postawionych pieniędzy. Ale kasa w ramach Cashbacku wraca na wasze konto. Od teraz tej kasy jest więcej – od 7 do 12% postawionych pieniędzy! Co to oznacza? W Fuksiarzu macie teraz jeszcze miększe lądowanie. […]
22.11.2021
Tokio
21.11.2021

Chwalmy Early Payout, bo jest dobry. A na co stawiać w meczu Górnika z Legią?

Znacie takie fajne rozwiązanie jak Early Payout? Pewnie już znacie, ale jeśli nie, to wytłumaczymy – jeśli któraś drużyna w meczu prowadzi już 2:0, to Fuksiarz.pl uznaje kupon za rozliczony. Później drużyna przegrywająca może odrobić straty i np. zremisować, wówczas kupon wchodzi i tym, którzy obstawili zwycięstwo zespołu wygrywającego i tym, którzy obstawili remis. Dokładnie […]
21.11.2021
Weszło
19.11.2021

Ekstraklasa, Milan i Szkocja. Czy ze stówki zrobimy pięć tysięcy?

A dajcie spokój z tymi przerwami reprezentacyjnymi. Więcej nerwów z tego niż faktycznej frajdy. Wraca Ekstraklasa, wraca typowanie lig zagranicznych. Dzisiaj zebraliśmy pięć zdarzeń, które są całkiem realne z uwagi na ostatnią formę wybranych zespołów. Przy odrobinie fartu w Fuksiarzu ze stówki można zrobić ponad pięć tysięcy – o ile proponowane przez nas zdarzenia wejdą. […]
19.11.2021
Weszło Extra
25.11.2021

„Osiem kontaktów z piłką i dwa gole. Jakość, a nie ilość”

„Praca procentuje”. To wyrażenie padło podczas tego wywiadu kilka razy. Adam Buksa zdobył szesnaście bramek w MLS, wszystkie z pola karnego. Nikt w kończącym się sezonie nie strzelił więcej goli z gry. Polak codziennie ćwiczy wykończenie na treningach indywidualnych, a gry tyłem do bramki uczy się przy pomocy sprzętu z NFL. Diametralnie zmienił swoją charakterystykę. Już nie […]
25.11.2021
Weszło Extra
23.11.2021

Michał Kołodziejczyk: – Widz nie jest idiotą

Czy reporterowi wypada siedzieć w biurze? Dlaczego rozmowę z Mohamedem Salahem przed Bitwą o Anglię oglądało tylko sześć tysięcy osób? Czy polski widz jest idiotą? Dlaczego dziennikarze podający newsy mają giętkie kręgosłupy? Jak Franciszek Smuda opowiadał mu o hotelowych ekscesach w kadrze i dlaczego nigdy nie napisze już, że „piłkarz powinien zmienić zawód”? Czy podoba mu […]
23.11.2021
Weszło
18.11.2021

„Kolega, który był w pace, jest najsympatyczniejszy w drużynie”. Jakub Szumski o grze w Turcji

Jakub Szumski w styczniu tego roku zamienił Raków Częstochowa na Erzurumspor. Wiosną grał praktycznie w każdym meczu, jego drużyna świetnie zaczęła, ale ostatecznie zabrakło jej punktu do utrzymania w tureckiej ekstraklasie. Polski bramkarz początkowo nie chciał zostawać w klubie, koniec końców dał się jednak namówić na dalszą współpracę w drugiej lidze. Trener, który nawet nie […]
18.11.2021
Weszło Extra
22.10.2021

Weszło z Neapolu: gdzie ta magia pucharów?

Dla polskiego postronnego kibica – takiego jak ja – puchary są swego rodzaju świętem. Dla sympatyka Legii? W tym sezonie są jedynym, co trzyma go przy kibicowskim życiu (bo przecież nie liga). Dla fana Napoli? Smutnym obowiązkiem, który trzeba odbębnić. A w zasadzie najlepiej, jakby ich nie było. Po świetnym początku Napoli – osiem na […]
22.10.2021
Weszło Extra
21.10.2021

Weszło z Neapolu: kościół Diego Maradony

Czy futbol zna bardziej nadużywane stwierdzenie niż „piłka nożna jest tu (wpisz dowolne miasto) religią”? Prawdopodobnie nie. Dlatego mając pełną świadomość wagi tego słowa stwierdzam, że w Neapolu… Nie, to nie piłka nożna jest religią. To Diego Maradona. Ktoś znacznie większy niż wybitny piłkarz z zasługami. Ktoś równy Bogu. Obejrzałem kapliczki poświęcone Boskiemu Diego, widziałem […]
21.10.2021
Weszło Extra
18.10.2021

Tymin. Jak raper został wicedyrektorem skautingu?

„W rok z rapera w gwiazdę pop”, nawijał w jednym z kawałków Quebonafide. Podobnej drogi nie przeszedł Tymin, który z obiecującego rapera stał się… wicedyrektorem skautingu Zagłębia Sosnowiec. W nieco ponad rok, bo swoją pracę zaczął w 2020, chwilę po tym, jak wypuścił w świat dwa single po podpisaniu kontraktu z Sony Music, czyli jedną […]
18.10.2021
Inne sporty
01.12.2021

ZAKSA ruszyła po obronę tytułu w Lidze Mistrzów. Rywale bez szans

Sezon 2020/2021 w klubowej siatkówce przyniósł nam wielkie emocje oraz historyczny sukces. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn Koźle sięgnęła w maju po zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Dzisiaj natomiast rozpoczęła misję pod tytułem „obrona tytułu”. Kędzierzynianie mają nowego trenera, przemeblowany skład, ale – co już zdążyli udowodnić – wciąż są bardzo mocni. Tym razem przekonał się o […]
01.12.2021
Pekin 2022
01.12.2021

Szczęśliwa siódemka, czyli jakie nowe konkurencje zobaczymy w Pekinie?

Siedem – o tyle nowych konkurencji zwiększy się program zimowych igrzysk olimpijskich w Pekinie, w porównaniu do poprzedniej edycji tej imprezy. W kwestii innowacji MKOL położył spory nacisk na konkurencje mieszane. Jaki jest powód akurat takiego kierunku rozszerzenia programu olimpijskiego? Czy w ten sposób komitet chce pomóc gospodarzom w osiągnięciu sukcesu? Wreszcie, jakie szanse w […]
01.12.2021
Inne sporty
30.11.2021

Wejście smoka. Guanyu Zhou – pierwszy Chińczyk w F1

On sam mówi, że na drodze do Formuły 1 nie miał się na kim wzorować. Wcześniej kierowcy z Chin co najwyżej brali udział w testach bolidów, żaden nie dostał się na choćby jeden sezon do którejś z ekip. Guanyu Zhou będzie pierwszym, a na jego zakontraktowanie zdecydowała się Alfa Romeo Racing ORLEN. Jak doszedł do […]
30.11.2021
Inne sporty
30.11.2021

Rusza Liga Mistrzów siatkarzy. Co czeka polskie kluby?

Już dziś rusza Liga Mistrzów siatkarzy. Z polskiego punktu widzenia szczególnie ciekawe, bo po raz drugi w całej historii tytułu w najważniejszych europejskich rozgrywkach bronić będzie polska ekipa – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Poza nią do rywalizacji przystąpią też Projekt Warszawa i Jastrzębski Węgiel. Na co stać nasze kluby? Jak trudne mają grupy? I czy ZAKSA może […]
30.11.2021
Inne sporty
29.11.2021

„Będą grać w tenisa”. Jak Richard Williams doprowadził na szczyt Venus oraz Serenę?

Wychował się w czasach, kiedy potyczki na tle rasowym były na porządku dziennym. Wracał do domu z metalowym kolcem wbitym w nogę, przeżył śmierć kumpla, który został zamordowany przez Ku Klux Klan. Lata później zostawił swoją rodzinę, żonę i piątkę dzieci. A potem uznał, że jego kolejne córki zostaną tenisistkami. Miał plan, który zrealizował w […]
29.11.2021
Formuła 1
29.11.2021

Zmarł sir Frank Williams. Jak stał się legendą Formuły 1?

Sir Frank Williams w Formule 1 był obecny już od końca lat sześćdziesiątych. Przeżył w tym sporcie wszystko – od wielkich triumfów, po ogromne rozczarowania. Bolidami sygnowanymi jego nazwiskiem jeździli najlepsi kierowcy w historii, tacy jak Alain Prost, Nigel Mansell czy Ayrton Senna. Choć ten ostatni zaledwie przez kilka miesięcy, a z jego śmiercią Williams […]
29.11.2021
Weszło Extra
26.12.2020

100 najlepszych piłkarzy dekady – cały ranking w jednym miejscu!

W ostatnich dniach na Weszło pojawił się przygotowany przez nas ranking najlepszych piłkarzy dekady 2011 – 2020. Jak to z rankingami bywa, wzbudził spore dyskusje. I kontrowersje. Cieszymy się, bo taki był właściwie nasz zamiar. W przypadku tego rodzaju zestawień nikt nie ma monopolu na rację. Poszczególne dylematy są zbyt zniuansowane. Gdybyście mieli ochotę rzucić […]
26.12.2020
Weszło Extra
24.12.2020

Kruszewski: – Gdybym został w Wiśle, to całego zamieszania w klubie by nie było

– Czuję bardzo, bardzo duży żal, że to się stało w tym momencie. Jestem jak kierowca dużego Fiata, który został wystawiony do rajdu Paryż-Dakar i radził sobie w nim dobrze, natomiast po kilku latach stwierdzono, że ten samochód powinien walczyć o najwyższe cele. I w momencie, gdy zaczął się remont tej zdezelowanej fury – mówię […]
24.12.2020
Weszło Extra
20.12.2020

Covidovi beniaminkowie II ligi w większości przetrwali jesień bez negatywnych objawów

W maju bieżącego roku u trzecioligowych liderów wystrzeliły korki od szampanów. Definitywny koniec sezonu oznaczał dla nich awans. Niekiedy awans przy zielonym stoliku. Niektórzy ze względu na niejasności w wykładni regulaminu rozgrywek w stan radości wprawili się dopiero po ostatecznej decyzji PZPN-u. Pamiętamy wszyscy gorący spór na linii Motor Lublin – Hutnik Kraków, dotyczący tego, […]
20.12.2020
Weszło Extra
20.12.2020

Uwaga, ranking! 100 największych kozaków w mijającej dekadzie

Za kilkanaście dni kończy się nam druga dekada XXI wieku. Jasne, nie będzie to czas zupełnie wolny od piłki na wysokim poziomie – oczywiście abstrahując od tego, że w zimowy sen zapada przecież Ekstraklasa – ale uznaliśmy, że to już najwyższa pora, by zacząć podsumowania, bo zmieni się pewnie niewiele. Łapcie pierwsze z nich. A […]
20.12.2020
Weszło Extra
21.11.2020

„To jak wy żyjecie w tym klubie z tak małym budżetem?”. Trzecioligowe kontrasty

Reformy. Działacze co chwilę majstrują przy formułach rozgrywek. Grupy mistrzowskie, grupy spadkowe. Zmiany nazewnictwa lig. Podziały II ligi na wschód, zachód. Następnie połączenie dwóch osobnych bytów i tak w koło. III liga również w ostatnich latach zmieniała swój kształt. W 2008 roku stała się de facto czwartym poziomem rozgrywkowym. Kilka lat przetrwała koncepcja III ligi […]
21.11.2020
Weszło Extra
19.11.2020

Za młodu Ekstraklasa, dziś najwyżej III liga. „Może po prostu byłem za słaby?”

„Jesteś idolem. Wielbi cię tłum. Gdzie się pojawisz słychać. Zdumionych głosów szum. W porannej prasie widzisz codziennie swoją twarz. Z możnymi tego świata o wielkie stawki grasz.” Wielu  piłkarzy już w bardzo młodym wieku mogło poczuć się jak gwiazdy. Szybki debiut w Ekstraklasie, pensje wielokrotnie przewyższające kieszonkowe kolegów ze szkolnej ławki. Występy przed kilkutysięczną publiką, […]
19.11.2020
Liczba komentarzy: 2
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza (@fan-kibolkiewicza)
3 lat temu

Ale że Bogusia nie wzięli? Zjechałby w dół na saneczkach…

Raskolnikov74
Raskolnikov74 (@raskolnikov74)
3 lat temu

Ładne

Weszło
02.12.2021

Ukochany, to był nasz ostatni wieczór

Przyznam, że czasami nie rozumiem zachowania kibiców. Fani Evertonu przybyli dziś na Goodison Park, by obserwować mecz swojej drużyny z Liverpoolem. Część z nich wyszła ze stadionu… w 20 minucie. To absurdalne, ale z drugiej strony najlepiej pokazuje, jak niewiele cierpliwości zostało w niebieskiej części Liverpoolu. Gdy Rafa Benitez przejmował zespół na początku sezonu było […]
02.12.2021
Weszło
01.12.2021

Real ogrywa Athletic, ale męczył się okrutnie

Dzisiejsze spotkanie Realu Madryt z Athletikiem Bilbao obnażyło braki obu zespołów. Piłkarze Carlo Ancelottiego wyszli z tego starcia zwycięsko, ale sami prosili się o kłopoty. Liczne straty i oddanie inicjatywy nie przełożyły się jednak na zdobycz bramkową ich rywali, którzy byli rażąco nieskuteczni. Zresztą nie po raz pierwszy.  Real Madryt – Athletic Bilbao. Indolencja Williamsa […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Gołębiewski: – W drugiej połowie nasza dominacja nie podlegała dyskusji

Marek Gołębiewski, trener Legii, podobnie jak Szymon Włodarczyk (strzelec zwycięskiego gola), zabrał głos po meczu z Motorem Lublin w Pucharze Polski. Powiedział (cytaty za Legia.Net): – Spotkanie było trudne, bo wiadomo, że puchary zawsze rządzą się swoimi prawami. Motor postawił nam trudne warunki. Myślę, że w drugiej połowie, gdy na boisko weszli Emreli i Mladenović, […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Drużyna Matty’ego Casha nie sprostała mistrzowi Anglii

Manchester City pokonał na wyjeździe Aston Ville 2:1 w meczu 14. kolejki Premier League. Tym samym Obywatele tracą tylko jedno oczko do prowadzącej w tabeli Chelsea. W barwach gospodarzy 90 minut rozegrał reprezentant Polski Matty Cash. Polak nie miał dzisiejszego wieczora łatwego zadania, bo jego zdolności defensywne raz za razem sprawdzał Raheem Sterling. W pierwszej […]
01.12.2021
Weszło
01.12.2021

Taka Legia nie zwojuje ani Polski, ani Europy

Gdyby wziąć na poważnie słowa Marka Gołębiewskiego, określającego rozgrywki Pucharu Polski jako „taką krótszą drogę do Europy”, można byłoby pomyśleć, że Legia poczyniła właśnie pierwszy poważniejszy krok w stronę zagwarantowania sobie miejsca w przyszłorocznych europejskich pucharach. Ale dajcie spokój, mistrz Polski pozwolił Motorowi na stworzenie zaskakująco sporej liczby niezłych sytuacji, okrutnie męczył się w Lublinie i […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Włodarczyk: – Czułem się gotowy, by pomóc drużynie

Szymon Włodarczyk zapewnił Legii zwycięstwo z Motorem, a po meczu udzielił wywiadu Polsatowi Sport. Jak powiedział: – Strzelić swojego pierwszego gola – to było niesamowite przeżycie. Czułem się gotowy, aby pomóc drużynie. Cieszę się, że wygraliśmy na ciężkim terenie. Goniliśmy wynik i naprawdę trudno opisać to, co teraz dzieję się we mnie i w drużynie. […]
01.12.2021
Inne sporty
01.12.2021

ZAKSA ruszyła po obronę tytułu w Lidze Mistrzów. Rywale bez szans

Sezon 2020/2021 w klubowej siatkówce przyniósł nam wielkie emocje oraz historyczny sukces. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn Koźle sięgnęła w maju po zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Dzisiaj natomiast rozpoczęła misję pod tytułem „obrona tytułu”. Kędzierzynianie mają nowego trenera, przemeblowany skład, ale – co już zdążyli udowodnić – wciąż są bardzo mocni. Tym razem przekonał się o […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Zieliński z asystami [VIDEO]

Piotr Zieliński zaliczył już dwie asysty w meczu z Sassuolo. Napoli prowadzi obecnie 2:0. Polski pomocnik po odbiorze jednego z kolegów wpadł w pole karne i nie ładował na pałę, tylko jak to on, przytomnie podniósł głowę i odegrał do Ruiza. Ten ułożył sobie piłkę na lewej nodze i nie dał szans bramkarzowi. Zobaczcie: Kolejna […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Mecz Chelsea przerwany, atak serca na trybunach

Mecz Chelsea z Watfordem został w pewnym momencie przerwany. Powód dramatyczny – jeden z kibiców doznał ataku serca. Na początku nie było jasne, co się dzieje na trybunach, ale piłkarze szybko zwrócili na to uwagę. Cleverley pokazywał Azpilicuecie gest uciskania klatki piersiowej, z kolei Marcos Alonso wezwał sztab medyczny Chelsea, by wskazać miejsce, w którym […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Gol Bednarka w Premier League! [VIDEO]

Jan Bednarek otworzył wynik spotkania z Leicester. Polak strzelił bramkę już w trzeciej minucie spotkania. To czwarty gol Bednarka na poziomie Premier League. Święci mierzą się dziś z Lisami, a polski obrońca po ładnym, kombinacyjnym rozegraniu (plus trochę szczęścia), skierował piłkę do siatki. Spójrzcie sami: Jan Bednarek GOAL Southampton 1-0 Leicester#SOULEI pic.twitter.com/5AXg9wUtsF — football highlights […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Skorupski z czystym kontem przeciwko Romie

Łukasz Skorupski zaliczył czyste konto przeciwko Romie. Co więcej – jego Bologna wygrała 1:0. To na pewno satysfakcjonujące dla polskiego golkipera, bo przecież był piłkarzem Romy, a nie dostawał tam zbyt wielu szans. Polak miał w tym spotkaniu nieco roboty, bo pięciokrotnie zatrzymał zawodników przeciwnika. To jego szóste czyste konto w 15 spotkaniach, więc naprawdę […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Debiut Kiwiora w Serie A

Jakub Kiwior nie dostał łatwego rywala na debiut w Serie A, bo jego Spezia z nim w składzie zmierzyła się z Interem. Przegrała 0:2. Polak miał pecha, bo nie popełnił jakiegoś skandalicznego błędu, tylko dość przypadkowo dotknął piłkę ręką, a że jednocześnie powiększył obrys ciała, to sędzia wskazał na wapno. Karnego wykorzystał Martinez i Inter […]
01.12.2021
Weszło
01.12.2021

Panie Żuraw, to już chyba czas na wylot do ciepłych krajów

Arka Gdynia uprawiała grę w piłkę nożną jedynie do 45. minuty. Potem oddała pole Zagłębiu Lubin, w ofensywie stworzyła sobie bardzo niewiele. To jednak wystarczyło, żeby sprawić niespodziankę. Taką jest mimo wszystko awans pierwszoligowca kosztem drużyny ze środka tabeli Ekstraklasy i to drużyną, która miała dzisiaj okazje, żeby odwrócić losy meczu. Zepsuł rzut karny Starzyński, […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Walczak w stajni Zahaviego

Pini Zahavi, światowej sławy agent piłkarski, podpisał kontrakt z kolejnym polskim zawodnikiem. Ale nie takim z pierwszych stron gazet, tylko z talentem, który ma tam się znaleźć w przyszłości. Chodzi o Tomasza Walczaka z Wisły Płock, a tę informację podał Mateusz Borek. Walczak ma 16 lat i zdążył już zadebiutować w Ekstraklasie – ma na […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Papszun z rekordowym kontraktem w Legii?

250 tysięcy złotych miesięcznie. Tyle – zdaniem Sport.pl – miałby zarabiać Marek Papszun w Legii. Nawet jeśli będą to mniejsze pieniądze, bo drugie źródło dziennikarzy mówi o 220 tysiącach za miesiąc, to i tak będą to stawki – jak na polskie warunki – kosmiczne. Dość powiedzieć, że Artur Jędrzejczyk może liczyć na 200 tysięcy, a […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Rangnick chce dużego transferu do United

Ralf Rangnick spróbuje przeprowadzić co najmniej jeden duży transfer do Manchesteru United. O szczegółach informuje Christian Falk. Listę otwiera, a jakże, Erling Haaland. Pomocny miałby być fakt, że Rangnick przed laty pomagał w transferze Norwega do Salzburga i ma bardzo dobre relacje z ojcem zawodnika oraz agentem. Dalej? Timo Werner. Tutaj wszędobylski Rangnick kupił piłkarza […]
01.12.2021
Suche Info
01.12.2021

Davies wściekły na wyniki Złotej Piłki

Wybór zwycięzcy Złotej Piłki wciąż budzi wiele kontrowersji. Kolejni ludzie sportu go komentują i zazwyczaj diagnoza jest podobna: to żart, że nie wygrał Lewandowski. Dokładnie w te same tony uderzył Alphonso Davies. Najpierw mówił, że nie bardzo chce to komentować, ale nie wytrzymał: – Nie chcę o tym rozmawiać. Dla mnie to nie ma sensu. […]
01.12.2021
Weszło
01.12.2021

Puchar Polski. Raków wypunktował Bruk-Bet

Wygrali piłkarze sprytniejsi, konkretniejsi i bardziej wyrachowani. To najlepsza puenta spotkania Bruk-Betu z Rakowem Częstochowa w 1/8 finału Pucharu Polski. Rok temu oba zespoły także mierzyły się w ramach rozgrywek o Puchar Polski i również Raków okazał się lepszy. Bruk-Bet Termalica – Raków Częstochowa. Błyskawiczne ataki Rakowa Gospodarze szybko zostali sprowadzenie na ziemię. W dodatku […]
01.12.2021