post

Opublikowane 15.02.2018 11:15 przez

redakcja

Odra Opole to rewelacja pierwszoligowych rozgrywek – beniaminek po rundzie jesiennej zajmuje miejsce oznaczające wskoczenie do ekstraklasy. Nikt nie unika tam słowa „awans”, ale jednocześnie wszyscy podkreślają, że klub nie do końca pasuje do towarzystwa, w którym sobie świetnie radzi. Przekonacie się o tym, czytając wywiad z Karolem Wójcikiem. Zaledwie 29-letni prezes Odry opowiada w nim między innymi o realiach finansowych zaplecza ekstraklasy. Dlaczego „negocjacje” z piłkarzami potrafi zrywać po kilkudziesięciu sekundach? Co mówi, gdy menedżer proponuje mu piłkarza za piętnaście tysięcy? Jakie zagrywki stosują kluby, by zadowolić miejskich urzędników? Zapraszamy. 

Jestem co prawda trochę młodszy, ale mam nadzieję, że zaproponowanie przejścia na „ty” nie będzie wielkim nietaktem. Mateusz. 

Karol.

Jak zwracają się do ciebie piłkarze? 

Chyba pół na pół. Przez sześć miesięcy mieszkałem w Hiszpanii, a tam – jeśli ktoś wyraźnie nie znaczy, że sobie tego nie życzy – wszyscy zwracają się do siebie na „ty” i ja wychodzę z podobnego założenia. Jeden powie „cześć”, drugi „dzień dobry”, ale nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Z kilkoma piłkarzami znamy się od wielu lat, więc tym bardziej jest to naturalne. Poza tym, prezesem zostałem dopiero w lipcu, a inna pieczątka niewiele może zmienić w takich długoletnich relacjach.

Wchodzenie na stopę koleżeńską z podwładnymi jest jednak pewnym niebezpieczeństwem. 

Całkowicie się zgadzam, dlatego nigdy nie będzie tak, że w sezonie pójdę z piłkarzem na obiad, piwo czy dyskotekę. Po sukcesie jak najbardziej możemy to zrobić, ale na co dzień nie mogę się z zawodnikami kumplować, bo to powoduje niesnaski i w naturalny sposób budzi niepotrzebne spekulacje, na przykład na temat ustalania składu.

Jesteś najmłodszym prezesem na tym poziomie rozgrywkowym…

Tak mówi PESEL.

Lubisz ten tytuł? Przewija się praktycznie wszędzie. 

Ani lubię, ani nie lubię. Jest to pewna ciekawostka dla mediów i ludzi, ale to dotyczy chyba wszystkiego, gdzie pojawia się ten przedrostek „naj”. Ktoś musi być najmłodszy, a ktoś najstarszy. Na pewno nie obrażam się, gdy ludzie mnie tak kojarzą. Cieszę, że w młodym wieku udało się osiągnąć fajny wynik, ale bez parcia na szkło.

Różnica wieku nie tworzy żadnych barier? 

Nie. Jest to z tyłu głowy, ale nie mam z tego powodu kompleksów. Człowiek uczy się przez całe życie, a i tak głupi umiera.

A w drugą stronę? Czy nie spotykasz się z lekceważeniem? 

Raczej nie. Myślę, że na przykład jako prezesi klubów pierwszoligowych tworzymy fajną ekipę. Czasami słyszy się, że w ekstraklasie klub klubowi czy prezes prezesowi jest wilkiem, ale u nas czegoś takiego nie ma. W każdej chwili może do mnie zadzwonić prezes „X” lub ja mogę porozmawiać z prezesem „Y” i czuć życzliwość.

Naturalne. Podziały pojawiają się tam, gdzie są większe pieniądze. 

Dokładnie. Wiadomo, że wsparcie z Polsatu jest na zupełnie innym poziomie niż to w ekstraklasie.

Musimy jeszcze wspomnieć, że kompletnie nie wyglądasz na swoje 29 lat. 

Jestem już w takim wieku, że bardzo się z tego powodu cieszę.

Nie obraź się, ale trudno mi sobie wyobrazić, że piłkarze lądują u ciebie na dywaniku. 

Powiem szczerze, że jestem wdzięczny zarówno piłkarzom, jak i sztabowi trenerskiemu, bo u nas nie ma potrzeby wzywania kogokolwiek na dywanik. Oczywiście czasami zdarzało, że ktoś przegiął – wtedy siadaliśmy razem z wiceprezesem, trenerem i wyjaśnialiśmy sprawę. Dwa czy trzy razy w mojej karierze działacza wlepialiśmy kary finansowe. Myślę, że to naprawdę niewiele jak na pięć lat pracy. Z większością problemów drużyna radzi sobie sama.

Co ostatnio wyprowadziło cię z równowagi? 

Jestem dość spokojnym człowiekiem. Czasami przerastają nas problemy związane z organizacją meczów, ale z racji infrastruktury czy liczby osób pewnych rzeczy nie przeskoczymy. Irytuję się, ale nie wybucham, bo wiem, że dopiero się uczymy. Przed chwilą graliśmy z LZS-ami i problemów z wymogami nie było.

Pytam, bo ktoś mógłby pomyśleć, że twój wiek wpływa na sposób prowadzenia klubu, tymczasem ciężko znaleźć tu przejawy młodzieńczej fantazji i szarżowania. Jesteś wręcz – że tak to ujmę – dalece niekontrowersyjny. 

Tak staram się podchodzić do życia. Czasami kusi, żeby coś powiedzieć, ale wolę najpierw pomyśleć. Ja przede wszystkim jestem kibicem Odry i moja osobista satysfakcja związana z wynikami jest ogromna. Dlatego po prostu cieszymy się z tego, co mamy, bo doskonale znamy smak innej rzeczywistości. Radzimy sobie pomimo tego, że mamy najgorszy stadion czy słabsze możliwości finansowe. To daje pozytywnego kopa.

To jak w takim wieku ląduje się na stołku prezesa pierwszoligowego klubu? Wiadomo, że jesteś przedstawicielem sponsora, firmy swojego ojca, ale chyba nie tylko. 

Przede wszystkim chcę jeszcze raz zaznaczyć, że jestem związany z Odrą od zawsze. Chodziłem na stadion jeszcze w tych pamiętnych czasach. To znaczy w tych, o których wolelibyśmy zapomnieć, bo wtedy cieszyliśmy się ze zwycięstw, ale później wyszło to, w jaki sposób do nich dochodziło. Skończyłem studia w Krakowie i wróciłem do Opola. Rozpocząłem pracę w Sindbadzie, w dalszym ciągu to najważniejsze miejsce mojego zatrudnienia, ale ta firma i nasza rodzina z Odrą też jest związana od bardzo dawna. Pięć lat temu zostałem namówiony na wystartowanie w wyborach do zarządu, pracowałem w takim charakterze, aż w końcu zostałem prezesem.

Stołek prezesa był czymś, o czym myślałeś w wieku 18 czy 19 lat?

Nie, nic z tych rzeczy! Prawda jest taka, że nawet gdy zaczynałem pięć lat temu, trudno było znaleźć kogokolwiek, kto chciałby pociągnąć ten wózek. Każdy tylko mówił, co trzeba zrobić, ale nikomu się nie chciało. Bycie prezesem nie było moim pomysłem na życie. Tak naprawdę cały czas zastanawiam się, co będę docelowo w nim robił, bo mam świadomość, że to może być tylko tymczasowa przygoda. Załóżmy, że awansujemy do ekstraklasy. Będziemy musieli powołać spółkę akcyjną i być może jej właściciel uzna, że ktoś inny powinien przejąć ster. Nie obrażę się na to. Pracuję tu charytatywnie, zarabiam gdzie indziej.

Do kopania piłki nigdy cię nie ciągnęło?

Oczywiście, że ciągnęło. Cały czas staram się kopać amatorsko, ale problemy zdrowotne uniemożliwiły mi próbę spróbowania czegoś więcej.

A do sędziowania? Twój ojciec prowadził mecze Ligi Mistrzów, mecz o Superpuchar Europy, a nawet spotkanie Mistrzostw Świata we Francji. 

W tym środowisku dużo jest tych samych nazwisk, dlatego wolałem poszukać swojej drogi. Tata oczywiście bardzo dużo pomaga mi w codziennym działaniu, ale jako prezes w większym stopniu mogę popracować na swoje nazwisko. Przy czym nie obrażam się, gdy ktoś mówi, że otworzył mi jakieś drzwi. Jestem dumny z tego, co osiągnął w piłce.

Pamiętasz jego mecze? 

Jasne. Na szczęście w tym roku za sprawą Szymona Marciniaka się to zmieni, ale tata ciągle jest ostatnim sędzią głównym z Polski, który prowadził mecz na mundialu. Teraz wiele rzeczy wyleciało mi z głowy, ale kiedyś miałem bzika na tym punkcie. Był moment, że lepiej wiedziałem co posędziował, niż on sam.

Nie brakuje głosów, że tak naprawdę to on prowadzi ten klub z tylnego siedzenia. 

Pogodziłem się z tym i już nie walczę. Wrócę do pytania sprzed chwili. Czasami wyprowadza mnie z równowagi to, jak słyszę ludzi, którzy pojawili się przy tym klubie pół roku temu po awansie do pierwszej ligi. Dziś wszyscy wiedzą, co można zrobić lepiej. Chętnie każdego wysłucham, ale bardzo śmieszy to, że najgłośniej krzyczą ci, których nie było tu w drugiej i trzeciej lidze. Jeśli chodzi o relacje z ojcem, to jego pomoc jest ważna, bo lepiej zna środowisko: ma kontakty, obycie, świadomość zagrożeń. Ale nasza współpraca nie wygląda tak, że codziennie dyskutujemy. De facto robimy to najczęściej po meczach Odry, gdy siadamy w tym pomieszczeniu w gronie około dziesięciu osób. Czasami pytam o radę, ale coraz rzadziej. Częściej rozmawiamy o Sindbadzie. Nierzadko ma do mnie pretensje, że z internetu dowiaduje się o tym, że ktoś do Odry przyszedł lub odszedł.

Prowadzenie klubu potrafi uzależnić?

Tak. Szczególnie wtedy, gdy idzie. To daje paliwo, żeby jechać dalej. Gdyby ktoś pięć lub dziesięć lat temu, gdy byłem kibicem, powiedział, że na wyciągnięcie ręki będzie gra z Legią lub Lechem, popukałbym się w czoło.

W czym tkwi tajemnica waszego sukcesu, błyskawicznych awansów?

Gdybym potrafił z pełnym przekonaniem odpowiedzieć na to pytanie, to nie marzyłbym o grze z Legią czy Lechem, a pracował w którymś z tych klubów i robił z nim Ligę Mistrzów. Dla mnie wszystko zaczyna się od ludzi. Nas jest niewielu, ale to świetne jednostki, którym dobro Odry leży na sercu. W szatni jest podobnie, bo mamy kapitalną atmosferę. Pod tym względem na pewno jesteśmy w czołówce i to nie tylko pierwszej ligi. Dalej mamy to, co moim zdaniem jest błędem w wielu polskich klubach, czyli wymienianie połowy składu co pół roku. U nas jest on co najwyżej co okienko uzupełniany. Ciągle w składzie jest 6-7 zawodników, którzy grali u nas w trzeciej lidze, a dziś spokojnie radzą sobie na zapleczu ekstraklasy. To dla mnie duża satysfakcja, że wyciągnęliśmy takich ludzi. Rozwijamy się razem. Pierwsze kontrakty podpisywali na 500 złotych miesięcznie, a dziś widnieje na nich kwota dziesięć razy wyższa.

A czy to nie jest trochę tak, że po prostu włożyliście więcej pieniędzy i się udało? 

Nie. Nie znam dokładnych budżetów wszystkich klubów, ale rozmawiamy ze sobą, więc na tej podstawie mogę powiedzieć, jak to wyglądało. Najbogatsi byliśmy tylko na poziomie trzeciej ligi i to dopiero wtedy, gdy przegraliśmy awans z Polonią Bytom. W drugiej byliśmy już raczej na pozycjach pięć-osiem. Do Radomiaka nie mieliśmy nawet startu i do dziś nikt nie wie, czemu nie udało się temu klubowi awansować. Teraz w pierwszej lidze mamy czternaste miejsce, jeśli chodzi o budżet. No, góra  dwunaste. Czasami ktoś się na mnie obraża, bo nie wierzy, ale świadomie podkreślam na co nas stać. To, trochę wariackie, okienko transferowe w pierwszej lidze pewne rzeczy doskonale pokazało. Wiemy, za ile piłkarzy sprowadza na przykład Raków Częstochowa. Nie chcę wchodzić w ich kompetencje, ale uważam, że budowanie kominów płacowych nie jest dobre. Albo inaczej – nawet jeśli miałbym takie pieniądze, nigdy nie dałbym piłkarzowi kontraktu trzy razy większego od reszty szatni.

Mówimy o kwocie rzędu 20 tysięcy złotych miesięcznie? 

Z tego co wiem, najlepiej zarabiający zawodnicy w tej lidze otrzymują około 25 tysięcy netto. My jesteśmy bardzo daleko od tych kwot. Tym bardziej jestem pełen podziwu dla naszych piłkarzy. Na przykład premia za awans jest u nas zdecydowanie mniejsza niż u ligowych rywali, ale już zaznaczyliśmy, że to kwota minimalna. Zawodnicy wiedzą, że nie chowamy pieniędzy po kieszeniach, więc za dobrze wykonaną robotę chętnie się podzielimy. Mamy też inne argumenty. Na przykład takie, że od pięciu lat Odra nigdy nie spóźniła się z płatnościami. Wypłata nie jest tak wysoka jak w Sosnowcu, Katowicach, Tychach czy Częstochowie, ale zawsze dziesiątego ląduje na koncie.

Czasami nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak istotne jest do dla piłkarzy. Myślimy: „skoro zarabia tak dużo, to może sobie pozwolić na czekanie”. 

To robi różnicę szczególnie w niższych ligach. Nasi piłkarze dostają oferty wyższe o dwa czy trzy tysiące złotych, ale w takiej sytuacji zazwyczaj wolą przedłużać kontrakt z nami. Różnie bywa za to wtedy, gdy rozmawiamy z kandydatami do gry w Odrze. Czasami takie rozmowy trwają kilkadziesiąt sekund. Słyszę kwotę, która jest dla nas nierealna i dziękuję. Nie staram się kombinować, podwyższać kontraktu w wyjściówkach i tak dalej. Krótka piłka, bo nie ma na tym poziomie piłkarzy, których chcielibyśmy ściągnąć za wszelką cenę.

Mówiło się, że ostatnio zostaliście przelicytowani przez klub z drugiej ligi. 

O kim mówimy?

O Wojciechu Łuczaku, który trafił do ŁKS-u. 

W tym przypadku to sam piłkarz zadzwonił do nas. Rozmawiał z nim wiceprezes, podobno przez 30 sekund, bo właśnie od razu podziękował. Nie będziemy brać udziału w licytacjach. Jeśli komuś zależy na rozwoju, to zawsze się dogadamy. Mogę się komuś narazić, bo pieniądze to drażliwy temat, ale jeszcze raz podkreślę, że najlepiej zarabiający piłkarze pierwszej ligi są przepłaceni. Nie mógłbym spojrzeć w oczy reszcie drużyny, gdybym dał komuś kontrakt na poziomie 30 tysięcy. Powiem więcej – w naszej firmie świetni specjaliści zarabiają na innym poziomie i też czułbym się z tym dziwnie. Wiadomo, że zestawianie zarobków piłkarzy i zwykłych ludzi to nie jest najlepszy pomysł, ale czasami warto pamiętać o proporcjach. Jeśli pojawią się większe pieniądze, zawsze będę starał się, by zawodnicy mieli okazje jak najwięcej podnieść z murawy.

Piłkarze bywają irytujący? Pytam, bo ludzie z backgroundem biznesowym często miewają o nich złe zdanie. 

Wiadomo, że fama krąży. Sam nasłuchałem się o tym jeszcze zanim zacząłem pracować w Odrze, choćby za sprawą taty. Dlatego też unikamy w Odrze pewnego typu piłkarzy. Powiedzmy, że chodzi o tych z przerośniętym ego. U nas to drużyna ma wykreować gwiazdy, a nie gwiazdy mają wykreować same siebie. Jeśli dziś popatrzysz na nasz skład, zobaczysz, że nie ma w nim kogoś, kto zdecydowanie wyrasta ponad drużynę. Oczywiście zawsze jest najlepszy strzelec, najlepszy asystent i tak dalej, ale to wynik pracy zespołu.

A jak współpracuje ci się z menedżerami? Jeden z działaczy opowiadał mi kiedyś, że nie spodziewał się tego, ilu piłkarzy są w stanie podesłać. 

Da się odczuć zmianę ilościową w stosunku do tego, co było niżej, ale u nas zawsze jest ta krótka piłka. Jeśli ktoś dzwoni w sprawie piłkarza za piętnaście tysięcy, to dziękuję i mówię, żeby odezwał się, gdy będzie miał takiego za sześć. Ewentualnie za osiem, jeśli będzie mowa o kimś bardzo dobrym. Rozmawialiśmy ostatnio z zawodnikiem, który rozwiązał swój kontrakt w ekstraklasie. 33 lata. Wydawało nam się, że jest w naszym zasięgu, ale przeżyliśmy szok.

Stal Mielec chyba też nie dała rady spełnić tych oczekiwań, ale Miedź Legnica już tak. 

Wiem, że w tej lidze jest wielu, których stać. Do Stali Jakub Arak też nie poszedł grać za pięć tysięcy złotych. Tam jest ciśnienie na awans, bo uwierzyli, że w tym roku może się udać i chwała im za to, że znaleźli środki. My pod wieloma względami trochę nie pasujemy do towarzystwa. Nie mamy dyrektora sportowego, całego działu skautingu czy marketingu. Zawodnicy z przeszłością w innych klubach są mocno zdziwieni tym, że przy podpisywaniu podsuwamy im cztery kartki. Pytają, czy to jakiś wstęp! Czasami oczywiście konsultujemy się z prawnikiem, ale 90% umów piszę sam. Może to wygląda śmiesznie, ale skoro coś jest głupie i działa, to najwyraźniej nie jest tak głupie, jak mogłoby się wydawać. To Odra jest klubem, który w ciągu trzech ostatnich lat zrobił największy postęp.

Z czasem jednak będziecie musieli odejść o tej prowizorki, jeśli mierzycie wysoko. 

Staramy się zatrudnić nowe osoby, ale pojawia się choćby taki problem, że nie mamy gdzie ich posadzić. Ale nie chcę też robić tego na siłę. Chyba wyniosłem to z biznesu, że jeśli mam kogoś zatrudnić, to muszę być pewien, że dam takiej osobie robotę od wtorku do soboty. Jeśli miałaby przez trzy dni grać w pasjansa i siedzieć na Facebooku, to nie ma sensu.

Co sobie pomyślałeś, gdy pierwszy mecz w tym sezonie przerżnęliście 0-5 z trzecioligowym Świtem z Pucharze Polski? 

Wcześniej byłem w Opolu persona non grata, bo zmieniliśmy trenera, który zrobił dwa awanse. W jego miejsce przyszedł szkoleniowiec, który przez ostatnie półtora roku nie pracował, a wcześniej nie miał spektakularnych wyników. Nigdy nie odebrałem więcej telefonów od dziennikarzy. Wiedziałem, że do tego pierwszego spotkania podeszliśmy prosto z obozu. Ba! Gdzieś tam z tyłu głowy chodziło to, że dla beniaminka, który wszedł do ciężkiej ligi, porażka nie będzie zła.

Odpadnięcie z Pucharu Polski to jedna sprawa, ale styl był po prostu kompromitujący. 

Do tego zmierzam. 1-2 byśmy mogli spokojnie przełknąć, ale nie 0-5. Byłem załamany. Wiedziałem, że mamy czas, ale pomyślałem, że fajnie byłoby zniknąć na jakiś urlop aż do startu ligi! W drodze z Nowego Dworu wszyscy milczeli, ale wzięliśmy to na klatę. Później przyszedł mecz z Łęczna, 3-0 ze spadkowiczem, więc strach zastąpiła euforia.

To dlaczego trzeba było zwolnić trenera Furlepę, który zrobił dwa awanse? Te telefony były zrozumiałe, bo to przedziwna decyzja. 

Może z waszej perspektywy, ale w późniejszych rozmowach z ludźmi z otoczenia znajdowałem większe zrozumienie dla naszej decyzji. Bardzo szanujemy trenera, nigdy nie powiemy o nim złego słowa i kibicujemy mu w Kluczborku, ale w pewnym momencie nasze wizje zaczęły się rozmijać. Oczekiwaliśmy innych rzeczy, niż trener mógł zaproponować. Jego podejście było dosyć archaiczne, oparte na starych metodach, a my chcieliśmy współpracować z kimś, komu na przykład nieobce są wszelkie nowinki. To była trudna decyzja, ale też taka, którą trzeba było podjąć. Później kilkukrotnie spotkaliśmy się z trenerem i udało nam się dogadać. Myślę, że może być z tych warunków rozstania zadowolony, my trochę mniej, bo sporo nas to kosztowało, ale byliśmy tego świadomi.

Przegląd Sportowy nakreślił scenariusz, według którego piłkarze mieli wręcz ustalać taktykę za plecami trenera. 

Nie chciałbym wchodzić w szczegóły i tajemnice szatni.

A skąd pomysł na trenera Smyłę? Sam wspomniałeś, że to nie był oczywisty wybór.

Spotkaliśmy się z sześcioma kandydatami i trochę to trwało, ale trener Smyła przekonał nas swoim rozsądnym podejściem. Znał nasze potrzeby. Mieliśmy świadomość, że nie mamy drużyny, w której o wyniku zadecydują indywidualności, więc trzeba budować od tyłu. I to się udało. Podjęliśmy taką decyzję, ale mam taką małą satysfakcję, że w zasadzie prawie wszyscy trenerzy, których sondowaliśmy w przeszłości, funkcjonują albo w czołówce pierwszej ligi, albo nawet w ekstraklasie.

Wracając do pieniędzy, za sprawą ministra Patryka Jakiego zyskaliście możnego sponsora w postaci Grupy Azoty.  Aż trudno uwierzyć, że do finansowej czołówki ciągle wam daleko. 

Największym sponsorem klubu od lat pozostaje firma ECO i bardzo cenimy sobie tę współpracę. Oczywiście pojawienie się każdego innego sponsora cieszy – szczególnie, że to wsparcie Azotów jest spore. Zaangażowanie ministra było ważne, doceniam to, ale nie chciałbym wchodzić w te meandry polityczne, bo uważam, że trzeba mocno oddzielać to od sportu. Nigdy nie będzie tak, że polityk będzie u nas o czymś decydował. Przynajmniej dopóki ja tu jestem. Marka Azoty działa na wyobraźnię, ale też nie jesteśmy wspierani w takim stopniu jak choćby Pogoń Szczecin.

Coraz mocniej pomaga też miasto. 

Gdy przeczytałem, że Piast Gliwice dostał z miasta siedem milionów złotych, to powiedziałem, że nie wiedziałbym, co zrobić z pięcioma! Mówimy o klubie, który w hierarchii polskiej piłki jest tylko dwa miejsca przed nami… Dalej: w Opolu bardzo cieszymy się z deklaracji prezydenta, że dostaniemy półtora miliona, co jest kwotą trzykrotnie wyższą niż ostatnio, a w całej Polsce jest głośno, że Raków dostaje niecałe dwa miliony. Uważam, że generalnie problemem polskiej piłki są olbrzymie pieniądze płacone z budżetów miejskich. Takie wydaje się najlepiej, bo są „niczyje”. A klub, który dostaje wiele milionów, nie ma żadnej motywacji, by pozyskać firmę prywatną, która da mu tysiąc złotych. Znam przypadki absurdów z tym związanych. Proszę wyobrazić sobie taką sytuację. Osoba decyzyjna z miasta mówi, że klub potrzebuje więcej sponsorów prywatnych. W związku z tym klub zawiera z firmami umowy na takiej zasadzie, że sponsor wstępuje do klubu biznesu za tysiąc złotych, ale dzięki temu dostaje wyłączność na przykład na suplementy diety, na których robi marżę w wysokości dziesięciu tysięcy. Totalnie niekorzystane dla klubu, ale można się pochwalić pozyskaniem kogoś nowego, nikt się już nie czepia i a miasto pompuje pieniądze jeszcze chętniej.

Wam Matsui sponsora z Japonii nie przyprowadził? 

Mogę powiedzieć, że jego losami mocno interesował się prezes jednego z japońskich koncernów w Polsce i nawet liczyliśmy na jakąś współpracę, ale się nie udało. Niemniej jednak to, co działo się wokół Matsuiego, przechodziło nasze oczekiwania. Dla mnie to fenomen, że ludzie potrafili przylatywać do nas z Japonii specjalnie dla niego. Gościliśmy zarówno dziennikarzy, jaki i zwykłych kibiców. Często zdarzało się też, że Japończycy przyjeżdżający do Europy na wycieczki wykorzystywali dzień wolny na wypad do Opola. Według badań Odra stała się drugim najpopularniejszym polskim klubem w Japonii, a informacji na temat samego Opola szukało pół miliona Japończyków. Świetna reklama, która zapewne kosztowałaby dużo pieniędzy. Przy czym sam Matsui prosił nas o to, byśmy pomagali mu unikać rozgłosu. Dlatego wyjechał z Japonii – był zmęczony popularnością. W duecie z żoną, która jest jeszcze bardziej popularna, nie mógł wyjść z domu. Trochę nie dowierzaliśmy, że zawodnik z takim CV chce do nas trafić za niewielkie pieniądze, ale przyjechał.

I równie szybko wyjechał. 

Problemem było to, że trochę za późno trafił do drużyny. Dobrze nam szło, więc ciężko było o zmiany w składzie, bo za samo nazwisko nikt u nas do niego nie wskoczy. Dostawał szanse, ale przyszły też urazy. Do tego dochodziły problemy rodzinne, o których wiedzieliśmy już w momencie podpisywania kontraktu, dokładnie chodzi o chorobę syna. Przed okresem przygotowawczym pojawiła się kwestia jego powrotu do kraju z tego powodu, on sam też nie był usatysfakcjonowany liczbą minut na boisku, więc podaliśmy sobie ręce.

Mówiliśmy, że Stal wyczuła szansę na awans, wspomnieliśmy o Rakowie, zbroją się też inni, a co z wami?

Zrobiliśmy dwa transfery, które nas wzmocniły. Niektóre kluby poszły szerzej, ale ja jestem przeciwnikiem rewolucji. To obecni zawodnicy wywalczyli drugie miejsce po jesieni i im należy zaufać. Cieszę się z tego, że nie jesteśmy wymieniani w gronie faworytów. Niech inni maja presję. Oni muszą, my możemy.

Załóżmy jednak, że ten awans będzie. Co wtedy?

Cieszylibyśmy się. Wymogi trochę przerażają, ale do odważnych świat należy. Pierwszym krokiem jest powołanie spółki akcyjnej. Główny problem widać za oknem.

W przypadku awansu gracie poza Opolem? 

Najbliższym miastem, w którym stadion spełnia wymogi, są Gliwice, dobrze żyjemy też z Tychami i wstępnie sondowaliśmy ten temat. Niedawno pojawiło się zapytanie ze strony miasta, co ewentualnie trzeba zrobić u nas i rozmawiamy. Nawet nie wiemy, czy ten stadion można doprowadzić do takiego stanu, że będzie się nadawał. Myślę, że największy problem może być z Live Parkiem i ich wymaganiami, ale jak będzie, zobaczymy.

Niedawno padła deklaracja, że nowy stadion w Opolu powstanie, ale wiceprezes mówił mi, by wstrzymać się z gratulacjami do momentu wbicia łopaty. 

Oczywiście. Jestem szczęśliwy z tego powodu, ale wiem, jak to wyglądało w innych miastach – od deklaracji do budowy bardzo długa droga. Na razie w marcu ma być przetarg na koncepcję. Na jej podstawie ma być wykonana praca dokumentacyjna. Dopiero później jest przetarg budowlany. Przy ewentualnych rozbieżnościach może się okazać, że wrócimy do punktu wyjścia. Nasz prezydent jest człowiekiem słownym, ale musimy poczekać. I działać, bo przecież za chwilę ten stadion może przestać spełniać wymogi pierwszej ligi. Gdyby ktoś bardzo chciał, to już mógłby się do pewnych rzeczy przyczepić.

Rozmawiał MATEUSZ ROKUSZEWSKI

ROKI KONIEC

Inne sporty
30.11.2021

Wejście smoka. Guanyu Zhou – pierwszy Chińczyk w F1

On sam mówi, że na drodze do Formuły 1 nie miał się na kim wzorować. Wcześniej kierowcy z Chin co najwyżej brali udział w testach bolidów, żaden nie dostał się na choćby jeden sezon do którejś z ekip. Guanyu Zhou będzie pierwszym, a na jego zakontraktowanie zdecydowała się Alfa Romeo Racing ORLEN. Jak doszedł do […]
30.11.2021
Weszło
30.11.2021

Puchar Polski. Najsłabszy ekstraklasowicz – pierwszoligowcy 3:0

Korona Kielce trochę zdominowała Górnika Łęczna w pierwszej połowie. Za to w drugiej – Górnik zdominował gospodarzy kompletnie, dzięki czemu wywiózł ze stolicy województwa świętokrzyskiego zasłużony awans do 1/4 Pucharu Polski. Można mówić, że Górnik Łęczna to pierwszoligowiec w Ekstraklasie, ale fakty są takie, że na swojej drodze odprawił już z kwitkiem trzech pierwszoligowców – […]
30.11.2021
Weszło
30.11.2021

Warciarz, lechita, dobry człowiek. Wojtek Onsorge walczy o szansę na życie

27 lat. Zdrowy chłop, piłkarz drugoligowych rezerw Lecha Poznań. Ale nowotwór nie wybiera. Wojciech Onsorge, lechita i warciarz, walczy z nowotworem złośliwym płata ciemieniowego. I prosi o to, by dać mu szansę na życie.   Z Wartą Poznań był… właściwie od zawsze. Wychowywał się w niej, przeszedł przez wszystkie szczeble szkolenia, wreszcie zadebiutował w pierwszym […]
30.11.2021
Weszło
30.11.2021

QUIZ: SZALONE LATA DZIEWIĘĆDZIESIĄTE. OD 20:00

CITKOMANIA. SOKÓŁ PNIEWY. HELIKOPTERY BOJOWE. STRZELANINY. QUIZ O LATACH DZIEWIĘĆDZIESIĄTYCH. – KANIA – GAPIŃSKI – PIELA – MILEWSKI Sprawdź ofertę KFC https://cutt.ly/RRKIGCn 
30.11.2021
Na zapleczu
30.11.2021

Dominik Nowak zwolniony z Korony Kielce. Co poszło nie tak?

– Nie mam doświadczenia w piłce, ale na pewno mam doświadczenie w zatrudnianiu ludzi. Uważam, że trener Nowak nie jest na takim etapie, że szuka ciepłej przystani. To ambitny człowiek, za którym stoi doświadczenie – mówił nam we wrześniu Łukasz Jabłoński, prezes Korony Kielce. Nieco dalej przyznawał, że chodzi o to, żeby po prostu znać […]
30.11.2021
Anglia
30.11.2021

Kolejka dla hipsterów – punktowało Leeds United, Norwich City i Manchester United

Wchodzimy w najbardziej gorący okres Premier League, paradoksalnie przypadający na najzimniejszą porę roku. Kolejki w środku tygodnia, ligowe granie co dwa, trzy dni, ostatnia szansa na to, by poprawić swoje notowania przed końcem roku. Nic więc dziwnego, że do roboty zabrały się te kluby, którym ostatnio wiodło się raczej licho – w końcu zapunktowało Norwich, […]
30.11.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
25.11.2021

Legia strzeli, ale przegra. Ile można zarobić na takim scenariuszu?

Entuzjazm związany z grą Legii Warszawa w Lidze Europy z wiadomych względów trochę uleciał, choć ciągle warto go jeszcze wykrzesać. Wyniki w grupie, do której trafił polski zespół, układają się w ten sposób, że wciąż zdarzyć może się naprawdę wiele, o ile oczywiście mistrz Polski postanowi zrobić sobie jakiś urlop od przegrywania. Dziś rywalem ekipy […]
25.11.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
23.11.2021

Postaw stówę na faworytów, zgarnij trzy i pół. Albo odzyskaj połowę

Faza grupowa Ligi Mistrzów wchodzi w kluczowy okres – niebawem dowiemy się, kto będzie grał w Champions League również na wiosnę. A gdy margines na ewentualne błędy jest coraz mniejszy, warto spojrzeć na mecze również pod kątem potencjalnego zarobku. Dzisiaj wraz z Fuksiarzem przygotowaliśmy, przynajmniej tak nam się wydaje, dość bezpieczną propozycję. A 341 złotych […]
23.11.2021
Weszło
22.11.2021

Cashback na otarcie łez. Fuksiarz zwiększa zwroty na wasze konta!

Pewnie niejednokrotnie po wtopionym kuponie myśleliście „eeee, cholerne Napoli, mogliby oddać chociaż część stawki”. W Fuksiarzu niekoniecznie Napoli oddaje wam część postawionych pieniędzy. Ale kasa w ramach Cashbacku wraca na wasze konto. Od teraz tej kasy jest więcej – od 7 do 12% postawionych pieniędzy! Co to oznacza? W Fuksiarzu macie teraz jeszcze miększe lądowanie. […]
22.11.2021
Tokio
21.11.2021

Chwalmy Early Payout, bo jest dobry. A na co stawiać w meczu Górnika z Legią?

Znacie takie fajne rozwiązanie jak Early Payout? Pewnie już znacie, ale jeśli nie, to wytłumaczymy – jeśli któraś drużyna w meczu prowadzi już 2:0, to Fuksiarz.pl uznaje kupon za rozliczony. Później drużyna przegrywająca może odrobić straty i np. zremisować, wówczas kupon wchodzi i tym, którzy obstawili zwycięstwo zespołu wygrywającego i tym, którzy obstawili remis. Dokładnie […]
21.11.2021
Weszło
19.11.2021

Ekstraklasa, Milan i Szkocja. Czy ze stówki zrobimy pięć tysięcy?

A dajcie spokój z tymi przerwami reprezentacyjnymi. Więcej nerwów z tego niż faktycznej frajdy. Wraca Ekstraklasa, wraca typowanie lig zagranicznych. Dzisiaj zebraliśmy pięć zdarzeń, które są całkiem realne z uwagi na ostatnią formę wybranych zespołów. Przy odrobinie fartu w Fuksiarzu ze stówki można zrobić ponad pięć tysięcy – o ile proponowane przez nas zdarzenia wejdą. […]
19.11.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
15.11.2021

Pięć stówek ze stówki. Dziś stawiamy na Danię, Włochy i gole w meczu Polski

Przed nami kolejny bardzo fajny dzień z eliminacjami do mistrzostw świata. Daniem głównym jest rzecz jasna mecz reprezentacji Polski z Węgrami, ale prócz niego też znajdzie się kilka smakowitych kąsków. Mówimy o pozycjach i do oglądania, i do obstawiania. Dzisiaj próbujemy ze stówki zrobić pięć, oczywiście u naszych kumpli z Fuksiarza.  A w przypadku nowych […]
15.11.2021
Inne sporty
30.11.2021

Wejście smoka. Guanyu Zhou – pierwszy Chińczyk w F1

On sam mówi, że na drodze do Formuły 1 nie miał się na kim wzorować. Wcześniej kierowcy z Chin co najwyżej brali udział w testach bolidów, żaden nie dostał się na choćby jeden sezon do którejś z ekip. Guanyu Zhou będzie pierwszym, a na jego zakontraktowanie zdecydowała się Alfa Romeo Racing ORLEN. Jak doszedł do […]
30.11.2021
Weszło
30.11.2021

Puchar Polski. Najsłabszy ekstraklasowicz – pierwszoligowcy 3:0

Korona Kielce trochę zdominowała Górnika Łęczna w pierwszej połowie. Za to w drugiej – Górnik zdominował gospodarzy kompletnie, dzięki czemu wywiózł ze stolicy województwa świętokrzyskiego zasłużony awans do 1/4 Pucharu Polski. Można mówić, że Górnik Łęczna to pierwszoligowiec w Ekstraklasie, ale fakty są takie, że na swojej drodze odprawił już z kwitkiem trzech pierwszoligowców – […]
30.11.2021
Weszło
30.11.2021

Warciarz, lechita, dobry człowiek. Wojtek Onsorge walczy o szansę na życie

27 lat. Zdrowy chłop, piłkarz drugoligowych rezerw Lecha Poznań. Ale nowotwór nie wybiera. Wojciech Onsorge, lechita i warciarz, walczy z nowotworem złośliwym płata ciemieniowego. I prosi o to, by dać mu szansę na życie.   Z Wartą Poznań był… właściwie od zawsze. Wychowywał się w niej, przeszedł przez wszystkie szczeble szkolenia, wreszcie zadebiutował w pierwszym […]
30.11.2021
Weszło
30.11.2021

QUIZ: SZALONE LATA DZIEWIĘĆDZIESIĄTE. OD 20:00

CITKOMANIA. SOKÓŁ PNIEWY. HELIKOPTERY BOJOWE. STRZELANINY. QUIZ O LATACH DZIEWIĘĆDZIESIĄTYCH. – KANIA – GAPIŃSKI – PIELA – MILEWSKI Sprawdź ofertę KFC https://cutt.ly/RRKIGCn 
30.11.2021
Na zapleczu
30.11.2021

Dominik Nowak zwolniony z Korony Kielce. Co poszło nie tak?

– Nie mam doświadczenia w piłce, ale na pewno mam doświadczenie w zatrudnianiu ludzi. Uważam, że trener Nowak nie jest na takim etapie, że szuka ciepłej przystani. To ambitny człowiek, za którym stoi doświadczenie – mówił nam we wrześniu Łukasz Jabłoński, prezes Korony Kielce. Nieco dalej przyznawał, że chodzi o to, żeby po prostu znać […]
30.11.2021
Anglia
30.11.2021

Kolejka dla hipsterów – punktowało Leeds United, Norwich City i Manchester United

Wchodzimy w najbardziej gorący okres Premier League, paradoksalnie przypadający na najzimniejszą porę roku. Kolejki w środku tygodnia, ligowe granie co dwa, trzy dni, ostatnia szansa na to, by poprawić swoje notowania przed końcem roku. Nic więc dziwnego, że do roboty zabrały się te kluby, którym ostatnio wiodło się raczej licho – w końcu zapunktowało Norwich, […]
30.11.2021
Weszło
30.11.2021

Peszko na tropie spisku. Francuzi mają kompleks Polaków

Warto mieć kolegów, którzy wezmą cię w obronę. A tacy, którzy zrobią to nawet kosztem obnażenia własnej niewiedzy? Prawdziwy skarb. Robert Lewandowski powinien cenić przyjaźń ze Sławomirem Peszko, który stanął za swoim kumplem, mimo że do końca nie ogarnia zasad plebiscytu Złotej Piłki. O kumpelstwie obu panów powszechnie wiadomo, sam Peszko z dumą przypomina w swoim […]
30.11.2021
Weszło
30.11.2021

Złota Piłka dla Messiego kluczowa w dyskusji o wyższości nad Ronaldo?

Powoli, niestety, kończy nam się dyskusja o Messim i Ronaldo. Obaj mają bliżej niż dalej do końca swoich przepięknych karier, też nie odjeżdżają już tak innym zawodnikom pod względem umiejętności. Jakby to ująć: byli w kosmosie, ale wracają. No, ale Messi wczoraj odebrał swoją siódmą Złotą Piłkę i ostatecznie odskoczył Portugalczykowi o dwa trofea. Czy […]
30.11.2021
Brama dnia
30.11.2021

Thierry Henry kontra Andrij Szewczenko | BRAMA DNIA

Czas na kolejny odcinek „Bramy dnia”. Dzisiaj przygotowaliśmy dla was konfrontację wielkich legend światowego futbolu – z jednej strony wspaniałe uderzenie autorstwa Thierry’ego Henry’ego, z drugiej genialna asysta Andrei Pirlo i klasowy strzał Andrija Szewczenki. Zapraszamy do oglądania i głosowania wraz z naszymi partnerami z firmy Gatigo. THIERRY HENRY VS A. VILLA (30.11.2002) Thierry Henry […]
30.11.2021
Weszło
30.11.2021

Introwertyczność dyrektora Kucharskiego nie pomaga Legii

We wtorkowej prasie kolejny ciekawy tekst o sytuacji w Legii Warszawa, interesująca debata o wysiłku sportowców i sporo ligowych spraw. PRZEGLĄD SPORTOWY Zdaniem Andrzeja Juskowiaka, gdyby nie Copa America, Messi nie miałby szans na zdobycie Złotej Piłki za 2021 rok. Myślę, że Złota Piłka należała się Robertowi Lewandowskiemu. Za rekordy, które pobił. Zdobycie 41 bramek […]
30.11.2021
Weszło
29.11.2021

Le cabaret? Na pewno jakiś niesmak

Niestety: Robert Lewandowski nie otrzymał Złotej Piłki za rok 2021. Możemy się pocieszać, że mamy kolejne podium – po Deynie i Bońku – ale wiadomo, że chciało się czegoś więcej. Co gorsza – mamy prawo powiedzieć, że nie tylko „chciało”, ale też się „należało”, bo Lewandowski przeżywa kapitalny czas swojej kariery. A Leo Messi? No […]
29.11.2021
Weszło
29.11.2021

Złota Piłka 2021 LIVE: Robert Lewandowski, Leo Messi, a może sensacja?

To jest ten wieczór, który może przynieść polskiej piłce wiele radości. Niebawem poznamy ostateczne rozstrzygnięcie konkursu Złotej Piłki – najbardziej medialnego plebiscytu w świecie futbolu. Na ten moment faworytem mediów pozostaje Leo Messi, lecz do momentu werdyktu wiele się jeszcze może wydarzyć. Będziemy z wami przez całą galę finałową – poznamy rozstrzygnięcia dotyczące nie tylko […]
29.11.2021
Liczba komentarzy: 14
Subscribe
Powiadom o
guest
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
szamot
szamot (@szamot)
3 lat temu

Kolejny synuś tatusia będzie gwiazdą .

Chata Kumba
Chata Kumba (@bartezzz)
3 lat temu
Reply to  szamot

Skąd te minusy? Gdyby nie był synem ustawionego w piłce tatusia a do tego sponsora klubu, to przychodząc z ulicy dostałby taką fuchę w tym wieku? To nie znaczy, że jest złym prezesem, ale to jest oczywisty nepotyzm. W ekstraklasie też jest taki gagatek , nie pamiętam w którym klubie , dużo młodszy nawet. I co, naprawdę uważacie , że to taki Gates, samorodny talent a to , że tatuś jest właścicielem klubu to zupełny przypadek? Może się sprawdzi a może nie, ale gdyby nie był synalkiem nigdy by nie dostał takiej szansy w tym wieku

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
3 lat temu
Reply to  Chata Kumba

Treść usunięta

Paul07
Paul07 (@paul07)
3 lat temu
Reply to  szamot

Rozumiem, gdyby z wywiadu wynikało, że ten koleś to buc, zachodzący na gnoja ale żadna jego wypowiedź o tym nie świadczy. Więc po co wypominać komuś, że jest synusiem tatusia, skoro na pierwszy rzut oka dobrze sprawuje swoją funkcję? Chyba, że znasz osobiście, albo znasz klub od podszewki ale nie wydaje mi się.

Spektakularny
Spektakularny (@spektakularny)
3 lat temu
Reply to  Paul07

Dlatego, ze wywiad jest przeprowadzony w stylu „wow jak do tego doszlo, ze jestes tam gdzie jestes” no kur domysl sie

n0_thx
n0_thx (@n0_thx)
3 lat temu

Gość mądrze prawi na temat pieniędzy miejskich. Miliony pompowane w kluby przez miasta to rak naszej piłki. Rozumiem, że miasto pomaga budować akademie, łoży na szkolenie czy nawet buduje stadion, ale nie że wykłada ileś tam milionów od tak.

Niestety w ekstraklasie miejsca dla Odry jeszcze nie widzę. Na 90% grali by w Gliwicach albo Tychach, a to źle. Za rok, dwa owszem ale nie teraz

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
3 lat temu
Reply to  n0_thx

Te miliony od miasta w naszych realiach idą na sowite pensje kopaczy i zagranicznego szrotu, nieadekwatne do wykonywanej pracy. Sztandarowym przykładem może tu być Śląsk Wrocław czy niektóre kluby I ligi, gdzie paru ligowych „wyjadaczy” urządziło sobie dom spokojnej starości.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
3 lat temu

Treść usunięta

Czeski_Amator_Fioletowej_Ambrozji
Czeski_Amator_Fioletowej_Ambrozji (@czeski_amator_fioletowej_ambrozji)
3 lat temu

No oprócz tego że kwestię wieku ciągnie przez 3 pytania to tak, dziwne że nie wspomniał.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
3 lat temu

Treść usunięta

Galgan
Galgan (@galgan)
3 lat temu

Z przyjemnością i zaciekawieniem przeczytałem tę rozmowę. Ten młody człowiek wydaje się być bardzo rozsądny. W sumie dopiero teraz dowiedziałem się, ile pan prezes ma lat. I trochę mnie to zdziwiło, bo w jego zarządzaniu (i wypowiedziach) nie ma śladu pajdokracji. Leśne dziadki na fotele bujane, a rozumna młodzież na stołki!

FunFutbolu
FunFutbolu (@funfutbolu)
3 lat temu

Trochę trąci hipokryzją w ustach Prezesa krytyka pozyskiwania przez kluby pieniędzy z samorządów podczas gdy on korzysta z kasy państwowej-główny partner Odry Opole to Grupa Azoty.

Ciekawi mnie czy fakt że spółka skarbu państwa została głównym partnerem Odry Opole można powiązać z tym że zagorzałym kibicem tego klubu jest jeden z prominentnych polityków obozu rządzącego?

redakcja
redakcja (@red)
3 lat temu
Reply to  FunFutbolu

Przecież to jest w rozmowie:

Wracając do pieniędzy, za sprawą ministra Patryka Jakiego zyskaliście możnego sponsora w postaci Grupy Azoty. Aż trudno uwierzyć, że do finansowej czołówki ciągle wam daleko.

Największym sponsorem klubu od lat pozostaje firma ECO i bardzo cenimy sobie tę współpracę. Oczywiście pojawienie się każdego innego sponsora cieszy – szczególnie, że to wsparcie Azotów jest spore. Zaangażowanie ministra było ważne, doceniam to, ale nie chciałbym wchodzić w te meandry polityczne, bo uważam, że trzeba mocno oddzielać to od sportu. Nigdy nie będzie tak, że polityk będzie u nas o czymś decydował. Przynajmniej dopóki ja tu jestem. Marka Azoty działa na wyobraźnię, ale też nie jesteśmy wspierani w takim stopniu jak choćby Pogoń Szczecin.

FunFutbolu
FunFutbolu (@funfutbolu)
3 lat temu
Reply to  redakcja

No fakt nie doczytałem. Ale jak widać miałem rację co do poparcia politycznego przy wyciąganiu rączki po państwową kasę.

Na ich oficjalnej stronie grupa Azoty figuruje jako główny partner https://www.odraopole.pl/partnerzy/ .więc pytanie czy prezes nie mija się trochę z prawdą nieco marginalizując wkład Azotów-mimo że twierdzi że jest on spory.

Co oczywiście nie zmienia faktu że jest to hipokryzja-pieniądze od miasta be, od państwowych spółek do tego załatwionych przez polityczne-cacy. A zwrócenie uwagi na ten fakt było powodem mojego komentarza.

W każdym razie dzięki za odpowiedź z Waszej strony.

Suche Info
30.11.2021

Hellas bezbramkowo remisuje z Cagliari

Skończyło się bez bramek, więc zabrakło najważniejszego. Mecz nie był może najwyższych lotów, ale z perspektywy kibica reprezentacji Polski był ciekawą lekturą i pokazem solidności Pawła Dawidowicza. Jedyną skazą tego spotkania był incydent wywołany przez Giovanniego Simeone. Argentyńczyk uderzył przeciwnika w twarz i rozpoczęła się jatka. Wstali z ławek i ruszyli na siebie zarówno piłkarze […]
30.11.2021
Suche Info
30.11.2021

Trener Broni Radom zostanie asystentem w Cracovii

Jacek Zieliński niedawno został nowym szkoleniowcem Cracovii. Teraz doświadczony trener kompletuje swój sztab. Jedną z osób, które do niego dołączą, będzie dotychczasowy opiekun trzecioligowej Broni Radom. Mowa o 35-letnim Tomaszu Jasiku, który pracował w klubie od sierpnia. Tomasz Jasik trenerskie szlify zbierał na Lubelszczyźnie, gdzie przez długi czas opiekował się młodzieżowymi zespołami Motoru Lublin. W […]
30.11.2021
Suche Info
30.11.2021

Juventus pokonał słabiutką Salernitanę

Juventus wygrał z najgorszym zespołem w Serie A, czyli zrobił to czego od niego oczekiwano. Nie poślizgnął się na skórce od banana. Zadanie wykonane. Przed meczem Salernitana była jedną z dwóch drużyn, które nigdy nie straciły gola w spotkaniach domowych z Juventusem. Kiedyś musiał być ten pierwszy raz. Zawodnicy Massimiliano Allegriego miażdżyli gospodarzy posiadaniem piłki […]
30.11.2021
Inne sporty
30.11.2021

Wejście smoka. Guanyu Zhou – pierwszy Chińczyk w F1

On sam mówi, że na drodze do Formuły 1 nie miał się na kim wzorować. Wcześniej kierowcy z Chin co najwyżej brali udział w testach bolidów, żaden nie dostał się na choćby jeden sezon do którejś z ekip. Guanyu Zhou będzie pierwszym, a na jego zakontraktowanie zdecydowała się Alfa Romeo Racing ORLEN. Jak doszedł do […]
30.11.2021
Suche Info
30.11.2021

Fiorentina ogrywa Sampdorię. Grał Bereszyński

Fiorentina w tym sezonie jest najbardziej bezkompromisową drużyną w Serie A. Albo wygrywa, albo przegrywa. Dosłownie. Mają chyba uczulenie na remisy. Dziś drużyna Vincenzo Italiano odniosła ósme zwycięstwo w sezonie ligowym. Pokonała na własnym boisku Sampdorię 3:1. W składzie gości znalazł się reprezentant Polski. W tym meczu różnica klas była aż nadto widoczna. Fiorentina mimo […]
30.11.2021
Weszło
30.11.2021

Puchar Polski. Najsłabszy ekstraklasowicz – pierwszoligowcy 3:0

Korona Kielce trochę zdominowała Górnika Łęczna w pierwszej połowie. Za to w drugiej – Górnik zdominował gospodarzy kompletnie, dzięki czemu wywiózł ze stolicy województwa świętokrzyskiego zasłużony awans do 1/4 Pucharu Polski. Można mówić, że Górnik Łęczna to pierwszoligowiec w Ekstraklasie, ale fakty są takie, że na swojej drodze odprawił już z kwitkiem trzech pierwszoligowców – […]
30.11.2021
Suche Info
30.11.2021

Plotki o możliwych transferach Ziyecha i Wernera do Barcelony

Dyrektor sportowy FC Barcelony Mateu Alemany, dwoi się i troi, by sprowadzić do klubu nowych piłkarzy za rozsądną cenę. Z tego względu pojawia się mnóstwo nazwisk na barcelońskiej giełdzie transferowej. Tym razem dziennikarze katalońskiego Sportu sondują możliwe przyjście dwóch piłkarzy Chelsea Londyn, którzy na Stamford Bridge mają problemy z regularną grą. Mowa o Timo Wernerze […]
30.11.2021
Suche Info
30.11.2021

Javier Mascherano nowym selekcjonerem argentyńskiej młodzieżówki

Większość fanów piłki nożnej doskonale kojarzy Ej Jefecito z bogatej kariery piłkarskiej. Teraz będzie stawiał pierwsze kroki w karierze trenerskiej. Z argentyńską federacją pożegnał się dotychczasowy trener młodzieżówki, który zdecydował się dołączyć do sztabu Jose Pekermana odpowiedzialnego za przygotowanie reprezentacji Wenezueli. Javier Mascherano od 2019 roku posiada uprawnienia trenera. Do tej pracował w argentyńskiej federacji […]
30.11.2021
Weszło
30.11.2021

Warciarz, lechita, dobry człowiek. Wojtek Onsorge walczy o szansę na życie

27 lat. Zdrowy chłop, piłkarz drugoligowych rezerw Lecha Poznań. Ale nowotwór nie wybiera. Wojciech Onsorge, lechita i warciarz, walczy z nowotworem złośliwym płata ciemieniowego. I prosi o to, by dać mu szansę na życie.   Z Wartą Poznań był… właściwie od zawsze. Wychowywał się w niej, przeszedł przez wszystkie szczeble szkolenia, wreszcie zadebiutował w pierwszym […]
30.11.2021
Weszło
30.11.2021

QUIZ: SZALONE LATA DZIEWIĘĆDZIESIĄTE. OD 20:00

CITKOMANIA. SOKÓŁ PNIEWY. HELIKOPTERY BOJOWE. STRZELANINY. QUIZ O LATACH DZIEWIĘĆDZIESIĄTYCH. – KANIA – GAPIŃSKI – PIELA – MILEWSKI Sprawdź ofertę KFC https://cutt.ly/RRKIGCn 
30.11.2021
Suche Info
30.11.2021

Legia ma nowego wicedyrektora sportowego! Pracował w Rakowie

Dariusz Mioduski zatrudnił nowego wicedyrektora sportowego. Paweł Tomczyk od pierwszego grudnia wzmocni pion sportowy Legii. Nowy pracownik warszawskiego klubu jest dobrze znany w środowisku piłkarskim. Pełnił rolę kierownika skautingu w Rakowie Częstochowa, a następnie objął stanowisko dyrektora sportowego klubu z Częstochowy. – Do jego zadań należeć będą między innymi negocjacje z zawodnikami, agentami i innymi […]
30.11.2021
Suche Info
30.11.2021

Gołębiewski: Ze zdrowiem Luquinhasa wszystko jest okej

Każdy mecz jest dobry na przełamanie. Zwłaszcza w sytuacji, w której znalazła  się Legia Warszawa. Ostatnio przerwała wstydliwą passę i ograła Jagiellonię Białystok 1:0. Już jutro zespół Marka Gołębiewskiego zmierzy się Motorem Lublin w ramach rozgrywek o Puchar Polski. Dziś trener warszawskiej drużyny odpowiadał na pytania dziennikarzy. O problemach kadrowych: – Powołania zawodników z drugiego […]
30.11.2021
Suche Info
30.11.2021

Saga z Pochettino trwa

Zanim Manchester United podpisał kontakt z Ralfem Rangnickiem głównym kandydatem do objęcia zespołu z Old Trafford był Mauricio Pochettino. Podpisanie umowy z Niemcem nie ucina jednak spekulacji. Umowa Rangnicka wygasa wraz się z końcem sezonu, więc temat przyjścia Argentyńczyka wciąż jest głośny. Operacja sprowadzenia Pochettino na Old Trafford nie będzie łatwa do zrealizowania. Dziennikarze Telefoot […]
30.11.2021
Na zapleczu
30.11.2021

Dominik Nowak zwolniony z Korony Kielce. Co poszło nie tak?

– Nie mam doświadczenia w piłce, ale na pewno mam doświadczenie w zatrudnianiu ludzi. Uważam, że trener Nowak nie jest na takim etapie, że szuka ciepłej przystani. To ambitny człowiek, za którym stoi doświadczenie – mówił nam we wrześniu Łukasz Jabłoński, prezes Korony Kielce. Nieco dalej przyznawał, że chodzi o to, żeby po prostu znać […]
30.11.2021
Suche Info
30.11.2021

Duży krok Warty Poznań. Powstanie projekt nowego kompleksu sportowego

Warta Poznań zamierza rozwijać swoją bazę. W pierwszej kolejności powstanie projekt i dziś ogłoszono zwycięzcę przetargu. Wymagania są oczywiste. Część piłkarska ma spełniać wymogi licencyjne dla klubów Ekstraklasy. Projektant został więc zobowiązany do tego, by uzyskać pozytywną opinię Polskiego Związku Piłki Nożnej w tym zakresie. Firma KOSZT-BUD wygrała przetarg na przygotowanie projektu kompleksu obiektów sportowych […]
30.11.2021
Anglia
30.11.2021

Kolejka dla hipsterów – punktowało Leeds United, Norwich City i Manchester United

Wchodzimy w najbardziej gorący okres Premier League, paradoksalnie przypadający na najzimniejszą porę roku. Kolejki w środku tygodnia, ligowe granie co dwa, trzy dni, ostatnia szansa na to, by poprawić swoje notowania przed końcem roku. Nic więc dziwnego, że do roboty zabrały się te kluby, którym ostatnio wiodło się raczej licho – w końcu zapunktowało Norwich, […]
30.11.2021
Inne sporty
30.11.2021

Rusza Liga Mistrzów siatkarzy. Co czeka polskie kluby?

Już dziś rusza Liga Mistrzów siatkarzy. Z polskiego punktu widzenia szczególnie ciekawe, bo po raz drugi w całej historii tytułu w najważniejszych europejskich rozgrywkach bronić będzie polska ekipa – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Poza nią do rywalizacji przystąpią też Projekt Warszawa i Jastrzębski Węgiel. Na co stać nasze kluby? Jak trudne mają grupy? I czy ZAKSA może […]
30.11.2021
Suche Info
30.11.2021

Carlo Ancelotti tłumaczy, dlaczego zagłosowałby na Benzemę

Carlo Ancelotti słynie z kreatywnych odpowiedzi na pytania i często stara się wybrnąć żartem. Dziś po raz kolejny zaskoczył dziennikarzy. Trener Realu Madryt podczas ostatniej konferencji przed meczem z Athleticiem został zapytany o zwycięzcę Złotej Piłki. Dyplomatycznie zakręcił. – Mam problem, ponieważ pracuję w Realu Madryt, więc nie powinienem głosować na piłkarzy, którzy nie grają […]
30.11.2021