Cudze chwalicie, swego nie znacie

redakcja

Autor:redakcja

18 stycznia 2018, 08:57 • 2 min czytania

Dziś w kartce z kalendarza przypominamy felieton niezastąpionego Pawła Zarzecznego, w którym – jak to on – zwinnie skakał między tematami, które akurat leżały mu na sercu. Najbardziej zapadł nam w pamięć fragment, w którym „Pezet” napisał o stawianiu na młodych Polaków. Nie tylko w piłce.

Cudze chwalicie, swego nie znacie
Reklama

Z polityki – fajny pomysł Liroya (zaskakująco opanowany w Sejmie, całkiem jak nie Scyzoryk), by radiostacje puszczały połowę piosenek polskich! Zaraz skontrował to jeden śpiewak z Zetki, że to za dużo, że jedna trzecia by wystarczyła, bo aż tylu dobrych nie ma…

Zdaje mi się, że jest nawet więcej zdolnych ludzi, co widać po wszystkich konkursach i domach kultury (przy okazji życzonka dla Panasa, wychowanka jakiejś żołnierskiej kapeli, dziś ma urodziny, oczywiście fan piłki zaprzysięgły). Natomiast młodzi Polacy nie mają przestrzeni do rozwoju, obojętne w jakiej dziedzinie. I jak im jej nie stworzymy, to kolejne pokolenie zmarnujemy, poza drobnymi wyjątkami.

Reklama

Wracając do początku – Krzysztof Klenczon śpiewał i komponował lepiej od Lennona i McCartneya. Tyle że oni zarobili miliardy i sławę, a Polak skończył jako dozorca w Chicago. No, ale na wygnaniu kończyli też Chopin, Norwid (nawet w przytułku), Mickiewicz, by nie wspomnieć o moich nauczycielach języka polskiego – Hłasko i Tyrmand!

No więc ten Liroy niegłupi jak na Scyzora, a dotyczy ta jego uwaga również świata piłki. Młodzi Polacy zasługują na więcej miejsc w zespołach! Tylko przestrzeń pomoże im się rozwijać.

TUTAJ PRZECZYTASZ CAŁOŚĆ

Najnowsze

Ekstraklasa

Haditaghi wydał na spłatę długów więcej, niż Dobrzycki na transfery

Jakub Radomski
17
Haditaghi wydał na spłatę długów więcej, niż Dobrzycki na transfery
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama