post
Avatar

Opublikowane 23.11.2017 11:36 przez

redakcja

– Zakwaterowano nas – mnie i jednego Bośniaka – w jakimś hotelu pod Łęczną. Pierwszy dzień przesiedzieliśmy tam, bo… zapomnieli nas zabrać na trening! Wyobrażasz to sobie? Ekstraklasowy klub i niby tak bardzo mnie chcieli! Bośniak spakował się i po prostu wyjechał, ja chciałem zrobić to samo, ale menedżer mnie przekonał i zostałem – wspomina Fedor Cernych. Jego początki w Polsce może nie należały do wymarzonych, ale z czasem stał się jednym z najlepszych piłkarzy w naszej lidze, a w reprezentacji Litwy zaczął nawet nosić opaskę kapitana.

Jaki jest prywatnie? Taki, że nie było sensu pisać „śmiech” w nawiasie, bo liczba znaków w wywiadzie skoczyłaby zbyt drastycznie. Co dostaną reprezentanci Litwy, jeśli będą walczyć? Jakie kary wymyślał piłkarzom Michał Probierz? Dlaczego do dziś wzdryga się, gdy widzi opony? Z jakich względów nie dosięgnęła go fala w Mohylewie? I jak to się stało, że do Jagi przekonał go Vassiljev, którego… nawet nie znał? To tylko początek długiej listy tematów. Zapraszam!

Stwierdziłem, że najwyższa pora się spotkać i pogadać, bo za chwilę pewnie nam stąd uciekniesz.

Domyślam się, że nie to chcesz usłyszeć, ale… wszystko się może zdarzyć. Mam kontrakt do czerwca, więc w teorii to ostatnia szansa, żeby klub sprzedał mnie za jakąś kasę. Ale mogę go jeszcze przedłużyć lub wypełnić. Naprawdę nie wiem, co się wydarzy. Jest jeszcze kilka meczów, dopiero później usiądziemy i pogadamy.

Przez te wszystkie lata byłeś łączony już z tyloma klubami, że zabrakłoby palców, żeby je wszystkie policzyć.

U większości piłkarzy po dobrym roku czy nawet po niezłej rundzie jest sporo ruchu w interesie. Wszyscy dzwonią i pytają, ale to niewiele znaczy. Do jakichkolwiek konkretów w moim przypadku dochodziło tylko trzy-cztery razy.

Była oferta, przy której mocno żałowałeś, że nic z tego nie wyszło?

Latem mogłem trafić do tureckiego Alanyasporu. W zasadzie byłem prawie pewien, że tam odejdę. Kasę wyłożyli taką, że za kilka lat mógłbym już skończyć karierę i się bawić!

No nie gadaj.

Żartuję, ale to fakt – na takie warunki tutaj nigdy nie mógłbym liczyć. A Alanya to też fantastyczne miejsce. Rozmawiałem na ten temat z Darvydasem Sernasem, który tam grał, bardzo mocno polecał mi przyjęcie tej oferty i nie ukrywam, że chciałem tego transferu. Ale nie udało się, więc trudno. Nie rozpamiętuję tego, bo jestem takim człowiekiem, że się nie obrażam, tylko zawsze staram się do wszystkiego podchodzić pozytywnie.

Myślałem, że powiesz o Middlesbrough.

Kilka razy oglądały mnie kluby z Championship. Jakieś gadki były i to tyle. Ale Przegląd dał artykuł, że już za kilka godzin podpiszę kontrakt w Anglii, bo widzieli mnie na lotnisku! A ja wstaję rano w swoim  mieszkaniu w Wilnie i mam ze trzydzieści nieodebranych połączeń, po kilkadziesiąt sms-ów i wiadomości na Facebooku z gratulacjami i ofertami pomocy, gdybym czegoś w Anglii potrzebował. Dopiero jak odpaliłem internet, wyjaśniło się skąd to całe zamieszanie.

Zacząłem od potencjalnej przeprowadzki również dlatego, że los ciągle rzucał cię w różne miejsca. Urodziłeś się w Moskwie i miałeś rosyjski paszport, większość kariery spędziłeś na Białorusi, jesteś kapitanem reprezentacji Litwy. Sam przyznajesz, że to pogmatwane. Opowiadaj!

Nie wiem, czy mamy tyle czasu. Będę skracał! Mój dziadek był wojskowym i jeździł do pracy po całym Związku Radzieckim. Gdy razem z rodziną trafił do Wilna, podupadł na zdrowiu i został na dłużej. Dzieci podrosły i trójka wyjechała do Moskwy – w tym moja mama, żeby studiować ma uniwersytecie. Tam poznała mojego tatę i urodziłem się ja. Moi rodzice rozstali się jednak, gdy byłem dzieckiem i razem z mamą wróciłem do Wilna. Ostatnio rozmawiałem z nią o tym, czy mam jakieś wspomnienia z Moskwy, w której mieszkałem przez sześć lat. Pamiętam nasze mieszkanie, sklepy z bułkami, które uwielbiałem, basen i Park Gorkiego, do którego czasem chodziliśmy. Czyli po Moskwie bym was raczej nie oprowadził.

Piłka pojawiła się dopiero na Litwie?

Tak, dziwnie wyszło. Wszyscy wiedzą, że na Litwie sportem narodowym jest koszykówka. To właśnie w nią gra się na prawie każdym podwórku. Na moim królowała jednak piłka, bo wychowywałem się z Polakami i Ruskimi. Gdybym mieszkał na innym osiedlu, pewnie grałbym w kosza jak wszyscy.

A jak wielki jest ten dystans dzielący na Litwie koszykówkę i piłkę?

Myślę, że na ulicy więcej ludzi zaczepiłoby przeciętnego koszykarza niż na przykład mnie, czyli kapitana reprezentacji. Czasami się zdarza, że ktoś prosi o zdjęcie czy autograf, ale tak generalnie to bardziej rozpoznawalny jestem w Białymstoku.

KRAKOW 2016.05.06 T - MOBILE EKSTRAKLASA PILKA NOZNA SEZON 2015 / 2016 35 KOLEJKA WISLA KRAKOW - JAGIELLONIA BIALYSTOK NZ MACIEJ SADLOK WISLA FEDOR CERNYCH JAGIELLONIA FOT MICHAL STAWOWIAK / 400mm.pl KRAKOW 2016.05.06 FOOTBALL T - MOBILE EKSTRAKLASA SEASON 2015 / 2016 ROUND 35 WISLA KRAKOW - JAGIELLONIA BIALYSTOK MICHAL STAWOWIAK / 400mm.pl

A do hokeja nigdy cię nie ciągnęło?

Lubiłem oglądać, ale jeśli chodzi o grę, to tylko piłka nożna. U nas zresztą nawet za bardzo nie było gdzie grać w hokeja. Dopiero później otworzyli Akropolis, gdzie było lodowisko.

Pytam, bo w Przeglądzie przeczytałem, że mocno wspierasz brata, który wybrał tę drogę.

Nie chciał grać w piłkę, choć go namawiałem. Nie widział się w bramce, bo bał się piłki, a w polu było mu szkoda sił! W wieku dwunastu lat stwierdził, że chce być hokeistą. Trenował i gdy skończył osiemnaście, musiał już trafić do jakiegoś zespołu. A na Litwie jest tylko jeden, który gra w białoruskiej ekstraklasie, więc młodemu ciężko się przebić. Miał jednak możliwość wyjazdu do akademii w Stanach Zjednoczonych. Trzeba było tylko zapłacić coś koło 10 tysięcy euro. Grałem wtedy w Łęcznej, więc z czasem udało mi się to pokryć. Drugi rok miał już za darmo, bo zrobił postęp. Później podpisał kontrakt w Hiszpanii.

W Hiszpanii?

No co, grał przeciwko FC Barcelonie! Ja nie mogę się czymś takim pochwalić. Teraz przeniósł się do kolejnej mocnej ligi – gra w Holandii. Ale najważniejsze, że jest zadowolony. Próbowałem się bawić w jego menedżera i umieścić go w Polsce, pomagał trener Szatałow i trener Probierz, ale na razie bezskutecznie. Jednak jest młody, ma dobre warunki fizyczne, bo pił dużo mleka i będzie jeszcze grał na dobrym poziomie.

Wracając do ciebie – też łatwych początków nie miałeś, prawda?

Z osiedlowej drużyny, w której grałem ze starszymi kolegami, wzięli mnie do najlepszej szkółki w Wilnie. To był mój pierwszy transfer – kosztowałem dwie piłki.

Nie w kij dmuchał!

Żebyś wiedział, bo o piłki nie było wtedy tak łatwo jak teraz. Każda na wagę złota!

Wychowywałeś się z Polakami, więc – po pierwsze – pewnie od małego z bliska śledziłeś trudne relacje polsko-litewskie, a po drugie – przy okazji nauczyłeś się naszego języka.

Tak szczerze mówiąc, to nie wiem, skąd bierze się to przeświadczenie, że Litwini nie lubią Polaków i odwrotnie. To samo mówi się u nas o Ruskich. A ja przez całe życie nie spotkałem się u mnie z sytuacjami, które mogłoby to potwierdzać. Musimy oddzielić politykę od życia zwykłych ludzi. Gdy pojedziesz do Wilna i zaczepisz kogoś na ulicy, dowiesz się, że ma kolegę Polaka, Ruska i nie widzi żadnego problemu. A jeśli chodzi o język, to prawda – znałem wiele polskich słów.

Te dwie piłki okazały się dobrą inwestycją?

Prezes Breikstas, którego znacie z ŁKS-u, zbierał do akademii wszystkie talenty z całej Litwy. Trafiłem do starszego rocznika. Pierwszego dnia podzielono nas na cztery drużyny – do pierwszej szli ci najlepsi, trochę słabsi do drugiej, jeszcze słabsi do trzeciej, a do ostatniej same odrzutki. Oczywiście wylądowałem w tej czwartej. Jak mieliśmy treningi na hali, to dzielono ją między trzy drużyny, a my mogliśmy tylko stać w rogu i grać w dziadka! Śmieszne, że w tej drużynie wylądowałem właśnie ja i Egidijus Vaitkunas, który dziś też gra w kadrze i jest kapitanem Żalgirisu. Gdzieś po roku zrozumiałem, że za bardzo tam na mnie nie liczą.

Przez to wyjechałeś na Białoruś?

Gdy kończyliśmy juniorską karierę, pojawił się pewien bogaty człowiek, który postanowił zrobić z nas drużynę w drugiej lidze i wysyłać na testy. No i niektórzy jeździli na Łotwę i tak dalej. Ja za to nigdzie, bo do dziś wszyscy wspominają, że byłem tylko chucherkiem w koszulce Lokomotiwu Moskwa, któremu kibicuję. Potrafiłem coś zrobić z piłką, ale byłem mikrusem i nie miałem szybkości. Dopiero później potrafiłem w cztery miesiące urosnąć siedemnaście centymetrów. Raz przyjechał do nas trener reprezentacji i pytał się, kim jest ten nowy chłopak!

I od razu trafiłeś do kadry?

Już wcześniej coś się działo w tym temacie. Gdy miałem czternaście lat, trener poprosił, żebym zmienił obywatelstwo, bo chce mnie powołać. Wszystkie procedury trwały dwa lata, a gdy się skończyły, uznał, że… jestem niepotrzebny! Jednocześnie na jednym z turniejów spodobałem się w Dnieprze Mohylew. Pytali się w klubie, ile kosztuję.

Pewnie już ze cztery piłki. Albo nawet siedem!

Trochę więcej! Chciały mnie wtedy też Vetra i Żalgiris, ale tylko do drugiej drużyny. I oferowali mi 400 dolarów miesięcznie. A na Białorusi dawali 1500 i trenowanie z pierwszą z drużyną!

Czyli łatwy wybór.

No tak, a śmiali się ze mnie, że kontrakt na pięć lat podpisałem. A gdyby mi wtedy podsunęli taki na dziesięć, to podpisałbym na dziesięć! Śmiałem się później z prezesa, że głupi był, iż tak nie zrobił. Po jakichś pięciu meczach w rezerwach, zadebiutowałem w lidze i w ciągu dwudziestu minut strzeliłem dwie bramki. Od tej pory byłem już członkiem pierwszego zespołu.

To nie miałeś źle. U nas często myśli się, że poza BATE i Dinamem liga białoruska jest pół-profesjonalna.

To na pewno nie jest słaba liga, bo wszystkie drużyny są świetnie przygotowane fizycznie. Zgrupowania trwają wiele tygodni. Najczęściej odbywają się w jakimś w lesie, w śniegu, gdzie wszyscy biegają, skaczą i przerzucają opony. Mnie do dzisiaj skręca, gdy je widzę!

Skoro zgarniałeś 1500 dolców na Białorusi w takim wieku, to pewnie porządziłeś…

Ale czasami nie płacili po pięć-sześć miesięcy! Mieszkałem w bazie położonej w lesie jakieś 15 kilometrów za miastem. W starym obozowisku dla dzieciaków zrobili dwa boiska, trzy razy dziennie nas karmili, więc spokojnie można było przeżyć. Starałem się nie narzekać nawet, gdy nie płacili, ale wiadomo, że inni mieli dzieci i rodziny, więc byli w innej sytuacji. Problem był zimą, gdy brakowało ogrzewania. Spaliśmy w ciuchach i na własną rękę kupowaliśmy grzejniki elektryczne. Niestety i tak musieliśmy się zmieniać, bo gdy podłączyliśmy wszystkie w tym samym czasie, to strzelały korki. Tak więc pytałeś, czy u kolegi się nagrzało i zabierałeś do siebie. Gdy bywało bardzo zimno, nie chciał odpalić nasz autokar. Wtedy trzeba było iść kilka kilometrów w śniegu przez las na przystanek i czekać na autobus do miasta. Byli z nami przez jakiś czas Kameruńczyk czy Nigeryjczyk, oni przeżyli szok.

WARSZAWA 16.07.2016 MECZ 1. KOLEJKA LOTTO EKSTRAKLASA SEZON 2016/17 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH IN WARSAW: LEGIA WARSZAWA - JAGIELLONIA BIALYSTOK FEDOR CERNYCH FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

A ciebie jak tam przyjmowano? W końcu też byłeś obcokrajowcem.

Jak się u was mówi, gdy w wojsku starzy ganiają młodych?

Fala.

Tam było tak, że po meczach starzy zamykali się i pili, a my, młodzi, chodziliśmy spać. W środku nocy przychodzili i wysyłali nas na stację paliw. Też trzeba było iść kilka kilometrów przez las i lepiej było nie wracać z pustymi rękami! Jeśli powiedziałbyś „nie”, to mogło być nieprzyjemnie. Ja kilka razy poszedłem i nie miałem z tym problemu. Starsi mnie szanowali i z czasem nawet przestali prosić. Miałem też o tyle łatwiej, że przywoziłem im rzeczy z Wilna. Jak wracałem do domu, to dostawałem całą listę zakupów. Na Białorusi ciężko było na przykład o kurtki czy jeansy, a tam wchodziłem do Zary i tyle. Tak samo z niektórymi alkoholami, więc wracałem obładowany. To był bardzo fajny czas, do tej pory mam z niektórymi kontakt. Po pięciu latach to była moja druga rodzina. Można powiedzieć, że mnie wychowali.

No właśnie – na boisku się wyróżniałeś, ale nigdy nie trafiłeś do lepszego białoruskiego klubu.

W Mohylewie nie miałem źle, bo po roku zarabiałem 3000 dolarów, a w ostatnim sezonie dostałem jeszcze jedną podwyżkę i dostawałem 4500. Raz czy dwa mogłem odejść do Dinama Mińsk, ale nie byłem przekonany, że na pewno mnie chcą. A BATE robiło pode mnie podchody sześć czy siedem razy, ale zawsze coś stawało na przeszkodzie. Ostatni raz dzwonili, gdy byłem już po słowie z Górnikiem Łęczna.

Mogłeś również grać na Ukrainie.

Ale mi przypomniałeś, to było jak jakiś „X Factor”! Byłem w Karpatach, spodobałem się i kazali wrócić w styczniu, żeby przygotowywać się z drużyną przez tydzień i podpisać kontrakt. Jak przyjechałem, okazało się, że było tam ze trzydziestu nowych! Powiedzieli, że są jeszcze cztery miejsca na obóz w Turcji i trwała o nie walka. Poszliśmy na testy medyczne, odpadło kilku. Później beep test i kolejni do domu. Sparing z drużyną z Kijowa – zostało nas chyba 15. Każdy miał zagrać po pół godziny. W pierwszej tercji mnie nie było, w drugiej też nie, w trzeciej siedziałem na ławce. Pomyślałem sobie, że nic już z tego nie będzie i nawet nie chciało mi się wychodzić na boisko. Zagrałem kwadrans od niechcenia i na takim luzie strzeliłem bramkę, dałem asystę i wygraliśmy 2-1.

Czyli miej wyjebane, a będzie ci dane.

Wiem, że tak się u was mówi, ale nie chciałem tak wprost! Na meczu był prezes i powiedział, że mam koniecznie jechać do Turcji. Później były różne perturbacje, zmiana trenera, chcieli mnie, ale nie dogadali się. Pewnie poszło o pieniądze, bo o co innego? Może prezes Mohylewa chciał za dużo. Łącznie moje testy trwały 40 dni, z Kostewyczem tak się poznałem, że do teraz mnie pamiętał! Aż chcieli mi pensję płacić.

Ale nie ma tego złego, bo trafiłeś do Polski.

Trochę później, ale tak. Mieliśmy mecz z waszą reprezentacją w Gdańsku, a po nim zadzwonił do mnie  agent. Mówił, że Jagiellonia i GKS Bełchatów zapraszają na testy, a w Górniku Łęczna mam tylko przyjechać i pokazać się trenerowi, jak wyglądam. Pojechałem więc tam. Pamiętam, że zakwaterowano nas – mnie i jednego Bośniaka – w jakimś hotelu pod Łęczną. I teraz najlepsze – pierwszy dzień przesiedzieliśmy tam, bo… zapomnieli nas zabrać na trening! Wyobrażasz to sobie?

Policzek.

Nie mogłem tego pojąć. Niby tak bardzo mnie chcieli! Bośniak spakował się i po prostu wyjechał, ja chciałem zrobić to samo, ale menedżer mnie przekonał. Na treningu następnego dnia byłem smutny, ale trener Szatałow starał się to wyprostować. Szybko się do mnie przekonał, bo mieliśmy testy wytrzymałościowe i wypadłem najlepiej. Tylko trochę śmiesznie się zrobiło, gdy kazał mi zostać po treningu, postawił na bramce Serka Prusaka i chciał, żebym strzelił po pięć razy prawą i lewą nogą, później kilka razy musiałem podbić piłkę i dopiero po tym wszystkim zapytał, czy chcę zostać w Łęcznej.

A opowiedz jeszcze, jak wyglądała twoja droga do Łęcznej.

Wiem, o co ci chodzi! Najpierw wsiadłem w autobus z Wilna do Warszawy. Łęcznej nie znałem. Usłyszałem tylko, że to koło Lublina, chciałem więc sprawdzić to w internecie. Tak się jakoś jednak złożyło, że zamiast Łęcznej koło Lublina wyszukałem… Leszno koło Lubina! Już nawet chciałem kupować bilety, ale zadzwonił do mnie menedżer i powiedział, że mnie podrzucą. No i zdziwiłem się, że jedziemy w drugą stronę. Wyobraź sobie, co by było, gdybym pojechał to 600 kilometrów na zachód…

Już jestem, gdzie mam się stawić?

A pojechałbym tam za moje ostatnie pieniądze!

LECZNA 14.12.2014 MECZ 19. KOLEJKA T-MOBILE EKSTRAKLASA SEZON 2014/15: GORNIK LECZNA - LEGIA WARSZAWA --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH: GORNIK LECZNA - LEGIA WARSAW FEDOR CERNYCH FILIP BURKHARDT FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

A pamiętasz, jaki rekord pobiłeś w barwach Łęcznej?

Trzeba było wysłać sygnał, że jestem! No wiesz – nieważne jak mówią, byle nazwiska nie przekręcali. A chodzi o to, że zobaczyłem najszybszą kartkę w historii waszej ligi. Tomasz Nowak powiedział mi, żebym od razu zdecydowanie poszedł do przodu, to poszedłem, a przeciwnik nie odstawił nogi i stało się. Jak się zwijał z bólu, to myślałem, że czerwona, a to była może piąta sekunda… Przez następne dwadzieścia minut bałem się cokolwiek zrobić, żeby nie wylecieć. Później mi mówili, że będę gwiazdą na YouTube w filmikach z najgłupszymi kartkami! Moje pierwsze mecze w roli napastnika generalnie były ciężkie, ale strzeliłem kilka bramek i poszło.

Bardzo szybko zainteresowały się tobą większe kluby.

A kontrakt z Górnikiem miałem podpisany na dwa lata. Od razu chciałem dłuższy, ale chyba aż tak we mnie nie wierzyli. Po roku prezes oferował dużo pieniędzy, by później mnie sprzedać za więcej, ale nie przedłużyłem umowy i kupiła mnie Jagiellonia. Wiesz, kto mnie przekonał do Jagi? Kosta Vassiljev, choć nawet go nie znałem!

Jak to?

Na Białorusi cały czas oglądaliśmy ligę rosyjską. Zawsze zachwycałem się jego przeglądem pola i podaniami, gdy grał w Amkarze Perm. Zdziwiłem się, że później poszedł do Piasta, ale tam też do Wilczka dobrze dogrywał. Zawsze myślałem sobie, że fajnie byłoby z takim piłkarzem pograć. No i trafił do Jagiellonii, więc gdy później chciała też mnie, to długo się nie zastanawiałem. No i tak współpracowaliśmy, że prawie spadliśmy z ligi!

Ale później byliście jednym z najlepszych duetów.

Dużo bramek strzeliłem do zimy, on też, ale później trener przesunął mnie na bok i już nic. Było trochę dziwnie, ale trzeba szanować zarówno ten pomysł trenera, jak i każdy inny.

A było nerwowo w tym pierwszym sezonie, w którym zawodziłeś?

Pierwszy raz w karierze spotkałem się z presją. A kiedyś się nawet zastanawiałem nad tym, jak to jest, że piłkarz opowiada w wywiadach, że sobie z tym nie radzi. Wtedy myślałem, że to tylko wymówka, i że jak ktoś jest dobry, to wszędzie da sobie radę. Jak przyjechałem do Białegostoku, to pierwsze mecze miałem niezłe, ale nie strzelałem. Każdy pytał, kiedy wpadnie, pojawiło się myślenie, że skoro za mnie zapłacili, to powinienem strzelić z 15 goli i tak to się nakręcało. Coś przestawia się w głowie i wydaje ci się, że musisz. I zaczynasz się za dużo analizować, boisz się wziąć piłkę i tak dalej. Były takie myśli, żeby odejść po pierwszym roku, ale wszystko sobie przemyślałem. Trener Probierz też powiedział, że we mnie wierzy. I że w następnym roku pójdziemy na mistrza!

Serio?

Ciężko było mu wtedy uwierzyć, ale tak mówił! Później w kadrze strzeliłem Łotwie i Estonii, wróciłem do klubu, strzelałem w sparingach, później Legii i jakoś poszło. A trener tylko nieznacznie się pomylił.

Probierz to chyba generalnie lubił was zaskakiwać.

Trzeba było uważać! Zawsze mógł wziąć cię do tablicy i sprawdzić, czy znasz skład drużyn z ekstraklasy. Gdy przychodziłem, była taka sytuacja, że jeden piłkarz nie znał i za karę musiał kupić… książki dla całej drużyny! Raz jeden chłopak miał wypisać skład Górnika Łęczna, ale nie potrafił. Już nie pamiętam dokładnie szczegółów i nazwisk, ale wyglądało to mniej więcej tak, że trener kazał mu pisać..

Zubas w bramce.
– Ano tak, zapomniałem!
– Dalej Dresio.
– No jasne!

(śmiech)

Trzeba było się pilnować, ale to było fajne. Ja nigdy nie byłem przy tablicy. Chyba raz też miałem wypisać Łęczną, ale to nie miało sensu, bo przed chwilą tam grałem. Jeśli chodzi o kary, to trener Probierz w ogóle wymyślał ciekawe. Raz na obozie w Turcji mieliśmy ustawić piłki na połówce i trafić w bramkę.

Jeśli nie wpadnie przynajmniej połowa, to będzie kara.

I była. Trener przyniósł nam… puzzle. Tysiąc elementów.

Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić dwudziestu dorosłych facetów przy jednych puzzlach.

Na początku myśleliśmy, że to lajtowa kara. Chwila i z głowy! Trenerzy szli na mecz, więc mieliśmy za moment do nich dołączyć. Oj, była szyderka jak wracali. Poszliśmy na taras, wysypaliśmy je podłogę… Każdy sobie nawzajem przeszkadzał, gorąco, plecy bolą, bo trzeba się było wyginać. To była nauczka!

GDANSK 06.06.2014 MIEDZYNARODOWY MECZ TOWARZYSKI: POLSKA - LITWA 2:1 --- INTERNATIONAL FRIENDLY FOOTBALL MATCH: POLAND - LITHUANIA 2:1 FEDOR CERNYCH ROBERT LEWANDOWSKI FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

To jeszcze mniej wesoły temat. Reprezentacja Litwy, której jesteś kapitanem.

Dlaczego niewesoły? Reprezentacja to zawsze jest dla mnie pozytywny temat. Nie mamy super piłkarzy, nie jesteśmy super drużyną, ale prawie wszyscy znamy się od dzieciństwa, jesteśmy jak bracia i to fajne, że teraz reprezentujemy razem nasz kraj. Dla mnie każdy mecz to wielki zaszczyt.

Pewnie tym bardziej, że jak byłeś w tej czwartej drużynie, to nie myślałeś, że kiedyś będziesz zgarniał tytuły dla piłkarza roku.

Dzisiaj wszyscy się śmieją z tego, że kiedyś byłem tak lekceważony. Jak były jakieś testy, to miałem iść sobie gdzieś pobiegać. Jak robili zdjęcia, to mi mówili, że nie muszę przychodzić! Potem wyjechałem na Białoruś i jak wróciłem na kadrę młodzieżową i się pokazałem z niezłej strony, już inaczej do mnie podchodzili.

Ostatnie eliminacje mieliście bardzo słabe.

Początek mieliśmy bardzo dobry, a zakończenie bardzo słabe. Przed eliminacjami przyszedł trener Edgaras Jankauskas i wiążemy z nim duże nadzieje. To najlepszy piłkarz w historii Litwy – z Porto wygrał Ligę Mistrzów i Puchar UEFA, pracował z Mourinho – i nowoczesny trener. Odmienił treningi, pracuje nad naszą mentalnością i zebrał sztab młodych trenerów, którzy wprowadzają wiele fajnych rzeczy. I przede wszystkim nie chce, abyśmy grali jak zawsze, czyli tylko się bronili i prosili o jak najmniejszy wymiar kary. Pierwsze mecze pokazały, że potrafimy grać. Musicie dać nam trochę czasu.

Ale remis z Maltą to jednak wstyd.

Ukraina też tam grała i przegrała! To już nie jest Gibraltar – mają tam piłkarzy z włoskich lig, jeden grał na Cyprze z Sheridanem… Jesteśmy lepszą drużyną i powinniśmy wygrać, ale wcale nie jest tak łatwo, w poprzednich eliminacjach inne drużyny też gubiły tam punkty. Z nami strzelili ładnego gola i się zamurowali. Mieliśmy później nieprzyjemną rozmowę z kibicami, musiałem im tłumaczyć, że nie zrobiliśmy tego specjalnie, ale chyba wszystko sobie wyjaśniliśmy.

Zawsze miałeś zadatki na kapitana?

Nigdy! Przynajmniej tak mi się wydawało. To zaskakująca decyzja trenera. Zawsze byłem spokojny. Lubię pożartować w szatni i tak dalej, ale nie myślałem, że mogę nosić opaskę w kadrze czy w dobrym klubie. Nowy selekcjoner postawił na mnie od pierwszego meczu, a w kadrze ciągle byli zawodnicy po 30-tce, bardzo doświadczeni i mocno to przeżywałem. Długo zastanawiałem się, co mam powiedzieć drużynie przed pierwszym meczem. Na rozgrzewce ciągle o tym myślałem, do tego był stres związany z debiutem nowego trenera i tak dalej. No i powiedziałem takie rzeczy, że… wszyscy ryczeli ze śmiechu.

Ale chyba nie taki był twój cel, prawda?

No nie, ale wystarczy pomylić kilka słów o podobnym brzmieniu i nieszczęście gotowe. Miałem powiedzieć, że jak będziemy walczyć, to osiągniemy dobry wynik. Powiedziałem, że jak będziemy walczyć, to każdy… dostanie loda. I to nie takiego z lodówki! Moja pierwsza przemowa jako kapitana! Ale okazało się, że to było potrzebne. Już w hotelu gdy piliśmy piwko do kolacji, trener wstał i powiedział, że jeszcze nie widział, by z drużyny tak szybko zszedł cały stres. Po tym wszystkim już chyba nie mógł zabrać mi opaski!

Rozmawiał MATEUSZ ROKUSZEWSKI

Fot. FotoPyK/400mm.pl

redakcja

Opublikowane 23.11.2017 11:36 przez

redakcja

Weszło
10.04.2021

Deszcz nad Madrytem łzami kibiców Barcelony. Real wygrywa w El Clasico

Są El Clasico, które możemy zakwalifikować jako przeciętne. Niektóre jako dobre. Ten odcinek najważniejszej hiszpańskiej rywalizacji był jednak po prostu kapitalny i nie przeszkodził w tym nawet deszcz, który lał tak mocno, że transmisja przypominała momentami przekazy rodem z końcówki lat 90.  Na tym jednak powiązania z minioną epoką się kończą, bo obie strony zagwarantowały […]
10.04.2021
Ekstraklasa
10.04.2021

Jeśli ktoś został z Ekstraklasą… wcale nie ma czego żałować!

Tak, wiemy, El Clasico, tak, wiemy, Benzema. Ale kto zamiast na ligę hiszpańską postawił dzisiaj na wieczór z Ekstraklasą – wcale nie musi się czuć specjalnie rozczarowany. Przyznajemy, po tym ultra-paździerzu, który zaserwowano nam w meczu Warty ze Stalą Mielec mieliśmy złe przeczucia. Ale ani Śląsk Wrocław z Jackiem Magierą za sterami, ani Lechia Gdańsk […]
10.04.2021
Inne sporty
10.04.2021

Mateusz Gamrot zatriumfował w UFC!

Wielu kibiców i ekspertów uważało, że Mateusz Gamrot zasługiwał na zwycięstwo w swoim pierwszym pojedynku w UFC. Uważał tak nawet gość, z którym… wtedy walczył – Guram Kutateladze. Sędziowie orzekli jednak nieprzychylny – z naszej perspektywy – werdykt. Dzisiaj, podczas gali w Las Vegas, Polak miał okazję odegrać się za ubiegłoroczną porażkę. I faktycznie to […]
10.04.2021
Weszło
10.04.2021

Warta i Stal biczowały futbol

Najsłabszy mecz tej kolejki Ekstraklasy już mamy, nie musimy czekać na jej zakończenie. Nie wierzymy, że ktoś teraz zagra słabiej niż Warta Poznań i Stal Mielec. Gdyby to spotkanie się nie odbyło i obie drużyny od razy dostały po punkcie, nic byśmy nie stracili, za to sporo zyskali – z cennym czasem na czele. To […]
10.04.2021
Weszło
10.04.2021

Odejście po sezonie? Optymistyczne to założenie Sobolewskiego

Radosław Sobolewski w trakcie ostatniego tygodnia ogłosił, że niedługo, bo wraz z końcem sezonu, przestanie być trenerem Wisły Płock. Cóż. Wydaje się, że ta deklaracja może być tylko wyprzedzeniem ruchu działaczy – Nafciarze bowiem znów nie wygrali. I okej – nie jest żadnym wstydem porażka z Pogonią w Szczecinie, wszak mowa o wiceliderze Ekstraklasy. Sęk […]
10.04.2021
Weszło
10.04.2021

Koeman, Barcelona, El Clasico w Madrycie. Wraca 1995 rok…

Gdyby poszukać ostatniej wizyty Ronalda Koemana na terenie Realu z herbem Barcelony na koszulce, musielibyśmy cofnąć się do 1995 roku. Jednego z najgorszych okresów w historii klubu, pełnego rozczarowań. Wtedy bowiem miał miejsce sezon, który „Duma Katalonii” zakończyła dopiero na czwartej pozycji w tabeli La Liga. To był zmierzch Johana Cruyffa w roli szkoleniowca, podobnie […]
10.04.2021
Weszło Extra
09.04.2021

„Rywalizacja USA i Chin to mecz drużyn, które różnią się pod każdym względem”

– Kiedy dochodzimy do momentu – na przykład w związku z mistrzostwami świata w Katarze albo klękaniem przed meczami – gdy od sportowców zaczyna się oczekiwać politycznych deklaracji, to znaczy, że doszło do pomieszania pojęć. Wydaje mi się, że musimy coś z tym zrobić, inaczej sport jaki znamy po prostu ulegnie w tak wielkim stopniu […]
09.04.2021
Weszło Extra
08.04.2021

Piłkarze w walce z rakiem. Bądź jak Robben, nie bądź jak Hartson

Mohamed Abarhoun umarł dwa miesiące po tym, jak ogłosił, że wyzdrowiał. Stilian Petrow życie zawdzięcza żonie. Jonas Gutierrez musiał pożegnać się ze swoimi bujnymi czarnymi włosami. Sola Bambę najbardziej rozśmieszyła peruka żony Neila Warnocka. Eric Abidal wyglądał już jak trup. Francesco Acerbi uznał raka za karę i szansę na odkupienie. Germana Burgosa rak uczynił piłkarsko […]
08.04.2021
Weszło Extra
28.03.2021

13 dni królestwa. Jak czarujący oszust z Wilna został władcą Andory?

Z łatwością zdobywał serca arystokratek i milionerek, choć czasami nie było go stać nawet na kupno maślanej bułeczki. Suchą stopą przeszedł przed dwie wojny światowe, mimo że w trakcie obu znajdował się w centrum wydarzeń. Nie złamał go pobyt we francuskim i hiszpańskim więzieniu, nie złamała sowiecka, amerykańska i francuska niewola. Rozmachu w rozpychaniu się […]
28.03.2021
Weszło Extra
27.03.2021

Chcę tylko, by Hania nie była więźniem swojego ciała…

– Marzę, żeby Hania była samodzielna i mogła korzystać z życia. To tyle. Chcemy doprowadzić do tego, by nie była więźniem swojego ciała. O to walczymy, o tym marzymy – opowiada Adrian Błąd. Jego córka, Hania, wskutek komplikacji przy porodzie, ma poważne problemy neurologiczne. Zaburzenia ruchu, zaburzenia wzroku, zaburzenia mimiki twarzy. W rozmowie z nami […]
27.03.2021
Weszło Extra
20.03.2021

„Jeśli na Ziemi wylądowaliby kosmici, nie byłoby to dla mnie zaskoczeniem”

To nie jest klasyczny wywiad ze sportowcem. Właściwie nie pada w nim ani jedno zdanie o piłce nożnej. Martin Chudy, bramkarz Górnika Zabrze, pasjonuje się światem. Tak to nazwijmy. Sam tłumaczy, że kiedy się nakręci, nie da się zatrzymać jego słowotoku. Rozstrzał tematów, który poruszał w rozmowie z nami, jest wprost nieprawdopodobny. Osho, Bill Gates, […]
20.03.2021
Weszło Extra
19.03.2021

Nie jestem z siebie zadowolony. Chcę zacząć strzelać

Stefan Savić rozbudził spore nadzieje, bo przychodził do PKO Bank Polski Ekstraklasy z ciekawym CV, ale jeszcze nie odpalił. Dlaczego? Nie znaleźliśmy odpowiedzi na to pytanie w tym wywiadzie. Ale znaleźliśmy na inne. Po lekturze rozmowy z piłkarzem Wisły dowiecie się, dlaczego wkurzył się na niego Red Bull Salzburg, jak to jest strzelić dwie bramki […]
19.03.2021
Weszło Extra
26.12.2020

100 najlepszych piłkarzy dekady – cały ranking w jednym miejscu!

W ostatnich dniach na Weszło pojawił się przygotowany przez nas ranking najlepszych piłkarzy dekady 2011 – 2020. Jak to z rankingami bywa, wzbudził spore dyskusje. I kontrowersje. Cieszymy się, bo taki był właściwie nasz zamiar. W przypadku tego rodzaju zestawień nikt nie ma monopolu na rację. Poszczególne dylematy są zbyt zniuansowane. Gdybyście mieli ochotę rzucić […]
26.12.2020
Weszło Extra
24.12.2020

Kruszewski: – Gdybym został w Wiśle, to całego zamieszania w klubie by nie było

– Czuję bardzo, bardzo duży żal, że to się stało w tym momencie. Jestem jak kierowca dużego Fiata, który został wystawiony do rajdu Paryż-Dakar i radził sobie w nim dobrze, natomiast po kilku latach stwierdzono, że ten samochód powinien walczyć o najwyższe cele. I w momencie, gdy zaczął się remont tej zdezelowanej fury – mówię […]
24.12.2020
Weszło Extra
20.12.2020

Covidovi beniaminkowie II ligi w większości przetrwali jesień bez negatywnych objawów

W maju bieżącego roku u trzecioligowych liderów wystrzeliły korki od szampanów. Definitywny koniec sezonu oznaczał dla nich awans. Niekiedy awans przy zielonym stoliku. Niektórzy ze względu na niejasności w wykładni regulaminu rozgrywek w stan radości wprawili się dopiero po ostatecznej decyzji PZPN-u. Pamiętamy wszyscy gorący spór na linii Motor Lublin – Hutnik Kraków, dotyczący tego, […]
20.12.2020
Weszło Extra
20.12.2020

Uwaga, ranking! 100 największych kozaków w mijającej dekadzie

Za kilkanaście dni kończy się nam druga dekada XXI wieku. Jasne, nie będzie to czas zupełnie wolny od piłki na wysokim poziomie – oczywiście abstrahując od tego, że w zimowy sen zapada przecież Ekstraklasa – ale uznaliśmy, że to już najwyższa pora, by zacząć podsumowania, bo zmieni się pewnie niewiele. Łapcie pierwsze z nich. A […]
20.12.2020
Weszło Extra
21.11.2020

„To jak wy żyjecie w tym klubie z tak małym budżetem?”. Trzecioligowe kontrasty

Reformy. Działacze co chwilę majstrują przy formułach rozgrywek. Grupy mistrzowskie, grupy spadkowe. Zmiany nazewnictwa lig. Podziały II ligi na wschód, zachód. Następnie połączenie dwóch osobnych bytów i tak w koło. III liga również w ostatnich latach zmieniała swój kształt. W 2008 roku stała się de facto czwartym poziomem rozgrywkowym. Kilka lat przetrwała koncepcja III ligi […]
21.11.2020
Weszło Extra
19.11.2020

Za młodu Ekstraklasa, dziś najwyżej III liga. „Może po prostu byłem za słaby?”

„Jesteś idolem. Wielbi cię tłum. Gdzie się pojawisz słychać. Zdumionych głosów szum. W porannej prasie widzisz codziennie swoją twarz. Z możnymi tego świata o wielkie stawki grasz.” Wielu  piłkarzy już w bardzo młodym wieku mogło poczuć się jak gwiazdy. Szybki debiut w Ekstraklasie, pensje wielokrotnie przewyższające kieszonkowe kolegów ze szkolnej ławki. Występy przed kilkutysięczną publiką, […]
19.11.2020
Liczba komentarzy: 3
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
StalinMourinho
StalinMourinho (@stalinmourinho)
3 lat temu

Jako z krwi i kości Lubiniakowi miło mi słyszeć o „Lesznie koło Lubina” 🙂 🙂 🙂

Fat ASSS
Fat ASSS (@fatasss)
3 lat temu

„Jednak jest młody, ma dobre warunki fizyczne, bo pił dużo mleka i będzie jeszcze grał na dobrym poziomie” czekaj, czekaj… To on myśli, że to mleko daje „warunki fizyczne”? Czy tylko tak się zgrywa…?

M.S.
M.S. (@mariusz-szewczyk)
3 lat temu

Bardzo pozytywy gość.

Suche Info
10.04.2021

Stokowiec: – Dziś żadna z drużyn nie zasłużyła na porażkę

Mecz Śląska z Lechią należał do takich, po których jedni i drudzy mogli mieć niedosyt. Bo przecież Śląsk mógł zamknąć mecz w pierwszej połowie. No, ale tego nie zrobił, a w drugiej połowie lepsze szanse miała Lechia. Do tego też odniósł się na konferencji pomeczowej Piotr Stokowiec. Trener gdańszczan podkreślał jak dziwny był przebieg tego […]
10.04.2021
Weszło
10.04.2021

Deszcz nad Madrytem łzami kibiców Barcelony. Real wygrywa w El Clasico

Są El Clasico, które możemy zakwalifikować jako przeciętne. Niektóre jako dobre. Ten odcinek najważniejszej hiszpańskiej rywalizacji był jednak po prostu kapitalny i nie przeszkodził w tym nawet deszcz, który lał tak mocno, że transmisja przypominała momentami przekazy rodem z końcówki lat 90.  Na tym jednak powiązania z minioną epoką się kończą, bo obie strony zagwarantowały […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Skandal w III lidze. Bójka piłkarza z dyrektorem

Dzisiejszy mecz Radunii Stężyca ze Świtem Skolwin miał wielką dla obu klubów stawkę. Radunia, która pewnie zmierza po awans, mogła na wiceliderze się wywrócić, a ten włączyłby się do walki o zwycięstwo w III lidze. Radunia wygrała 3:0, ale to nie był koniec emocji w tym meczu. Trzeba powiedzieć: niestety. Niestety, ponieważ po meczu doszło […]
10.04.2021
Ekstraklasa
10.04.2021

Jeśli ktoś został z Ekstraklasą… wcale nie ma czego żałować!

Tak, wiemy, El Clasico, tak, wiemy, Benzema. Ale kto zamiast na ligę hiszpańską postawił dzisiaj na wieczór z Ekstraklasą – wcale nie musi się czuć specjalnie rozczarowany. Przyznajemy, po tym ultra-paździerzu, który zaserwowano nam w meczu Warty ze Stalą Mielec mieliśmy złe przeczucia. Ale ani Śląsk Wrocław z Jackiem Magierą za sterami, ani Lechia Gdańsk […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Kontaktowa bramka Barcelony. Strzelcem Mingueza (video)

Nie układa się dzisiejszy mecz Barcelonie, Real prowadził do przerwy w El Clasico dość gładko 2:0, choć wydawało się, że nie musiał wrzucać najwyższego biegu. Po przerwie jednak Barca zdobyła bramkę kontaktową. Nie była to na pewno tak piękna bramka jak ta Benzemy, ale gol to gol. Óscar Mingueza zdobywa bramkę kontaktową dla FC Barcelony! […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Milik strzela dla Marsylii! Efektowna akcja (video)

Czwarte trafienie w lidze francuskiej Arka Milika, a pierwsze w kwietniu. Polak wyrównał stan gry z Montpellier – Marsylia przegrywała od… 28 sekundy, a Milik strzelił gola do szatni. Milik ładnie zabrał się z piłką, to nie było dobicie do pustaka, jest klasa:     Pan Arkadiusz Milik. pic.twitter.com/yUGR9LSUPi — Dominik Klekowski (@DoKlekowski) April 10, […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Co za bramka w El Clasico! Benzema piętą (video)

Ależ wspaniale zaczęło się El Clasico. Szybko strzelony gol to zawsze tym większa szansa, żeby pojawiły się emocje, żeby mecz jeszcze bardziej się otworzył. Ale jeszcze jest kwestia JAK padł ten gol. Cała akcja dynamiczna, ale wykończenie Benzemy – kapitalne. Totalny luz, pięta, prosto do siatki. Karim Benzema rozpoczyna strzelanie w El Clásico! ⚽Francuz KA-PI-TAL-NIE […]
10.04.2021
Inne sporty
10.04.2021

Mateusz Gamrot zatriumfował w UFC!

Wielu kibiców i ekspertów uważało, że Mateusz Gamrot zasługiwał na zwycięstwo w swoim pierwszym pojedynku w UFC. Uważał tak nawet gość, z którym… wtedy walczył – Guram Kutateladze. Sędziowie orzekli jednak nieprzychylny – z naszej perspektywy – werdykt. Dzisiaj, podczas gali w Las Vegas, Polak miał okazję odegrać się za ubiegłoroczną porażkę. I faktycznie to […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Milan wygrywa, Zlatan z czerwoną kartką

Ze Zlatanem trudno się nudzić. Dzisiaj pomógł Milanowi pokonać Parmę, ale też wyleciał z boiska. Powód? Miał obrazić arbitra. Czerwona kartka Zlatanowi przytrafiła się po godzinie gry, gdy Milan prowadził 2:0. Nie wiadomo jeszcze co dokładnie powiedział arbitrowi Maresce, ale ten arbiter słynie z tego, że się nie patyczkuje. Ostatnio potrafił bez ceregieli wlepić Conte […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Makowski opuszcza „Klub Zero”. Gol w 65 meczu Ekstraklasy

Klub Zero, czyli piłkarze, którzy grają w Ekstraklasie, grają, potem jeszcze trochę grają, a bramek z tego nie ma. Dzisiaj z tego szacownego grona wypisał się Tomasz Makowski. Makowski może jest defensywnym pomocnikiem, no ale jednak – środek pola, można być dalej od bramki. A jednak zdążył się dorobić rangi zawodnika bez właściwości ofensywnych. Przed […]
10.04.2021
Weszło
10.04.2021

Warta i Stal biczowały futbol

Najsłabszy mecz tej kolejki Ekstraklasy już mamy, nie musimy czekać na jej zakończenie. Nie wierzymy, że ktoś teraz zagra słabiej niż Warta Poznań i Stal Mielec. Gdyby to spotkanie się nie odbyło i obie drużyny od razy dostały po punkcie, nic byśmy nie stracili, za to sporo zyskali – z cennym czasem na czele. To […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Salinas: – Kto wygra El Clasico, zostanie mistrzem Hiszpanii

Ilu ekspertów, tyle głosów. Przed dzisiejszym El Clasico wrze w mediach, oczywiście szczególnie hiszpańskich, ale nie tylko. Ciekawą wypowiedź dał Julio Salinas, gwiazda Barcy czasów Dream Teamu Johana Cruyffa. Salinas w „El Mundo Deportivo” zwrócił uwagę, że to szalony sezon dla obu ekip, jedni i drudzy mieli sporo wybojów. Niemniej już się z tego mniej […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Składy przed El Clasico

KARTY ODKRYTE! Zidane i Koeman podali już składy na dzisiejszy hiszpański szlagier, czyli oczywiście El Clasico. Zestawienia prezentują się tak i trzeba przyznać, że nie ma w nich większych niespodzianek: REAL: Courtois – Vazquez, Nacho, Militao, Mendy – Kroos, Casemiro, Modrić, Valverde, Vinicius – Benzema. BARCELONA: Ter Stegen – Mingueza, Araujo, Lenglet, Dest, Alba – […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Helik zagra o Premier League?! Baraże coraz bliżej

Michał Helik nie miał może za dobrego wejścia do reprezentacji Polski, był jednym z przegranych pierwszego zgrupowania Paulo Sousy. Ale w Championship pozostaje konsekwentny, a jego Barnsley jest rewelacją sezonu. Dzisiaj Barnsley z Helikiem w składzie wygrało 2:0 z Middlesbrough. Zespół, który miał walczyć o utrzymanie, na pięć kolejek przed końcem sezonu zajmuje miejsce premiowane […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Runjaic: – Napastnikiem numer jeden jest cała drużyna

Pogoń Szczecin dość spokojnie ograła dzisiaj Wisłę Płock, będąc zdecydowanie lepszym zespołem. Gola strzelił Benedyczak, a więc nie dziwi, że na konferencji pomeczowej Kosta Runjaic usłyszał pytanie o hierarchię napastników. Nie da się ukryć, temat snajperów w Pogoni pozostaje problematyczny od jakiegoś już czasu. Rozwiązaniem mieli być zarówno Manias w zeszłym sezonie, jak i Zahović […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Koeman: – Real spotyka za dużo krytyki

Kurtuazja kurtuazją, jest normą ze strony trenerów przed każdym meczem. Ale Ronald Koeman brzmiał przekonująco, gdy mówił, że Real Madryt jest lepszy niż się mówi, a krytyka tego zespołu jest przesadzona. Real jest na trzecim miejscu z 63 punktami, dwa za Barceloną, a trzy za liderem, Atletico. Te różnice więc faktycznie nie są duże – […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Sandecja nie przestaje zadziwiać. Kolejne zwycięstwo

Niebywała jest forma Sandecji w ostatnich tygodniach. Jeżdżą po Polsce i po prostu wygrywają. Metamorfoza o 180 stopni,  bo ten zespół na początku sezonu był synonimem dostarczyciela punktów. Dziś Sandecja ograła Zagłębie Sosnowiec. Sandecja, która do 13 kolejki nie wygrała ani jednego meczu, od tamtej pory wygrywa jak leci. Przez kolejne jedenaście kolejek trzech punktów […]
10.04.2021
Suche Info
10.04.2021

Liverpool wreszcie wygrywa na Anfield. Przerwana passa (video)

 Ten sezon dla Liverpoolu już jest do zapomnienia, ale przynajmniej wstydu od teraz będzie trochę mniej. Liverpool wreszcie wygrał u siebie mecz. Anfield, legendarny obiekt, był wyjątkowo kurtuazyjny – The Reds dziś przeciwko Aston Villi wygrali dopiero swój pierwszy domowy mecz w 2021 roku. Przypomnijmy jak to się w tym roku na Anfield układało: – […]
10.04.2021