Polska, Anglia i Niemcy w jednej grupie? Losujcie tę Ligę Narodów!

redakcja

Autor:redakcja

11 października 2017, 09:37 • 3 min czytania

Reklama
Polska, Anglia i Niemcy w jednej grupie? Losujcie tę Ligę Narodów!

Dopiero okaże się jakim wynalazkiem będzie Liga Narodów, natomiast na ten moment nie mamy na co narzekać. Zagramy o konkretną stawkę z najlepszymi na kontynencie, co będzie znacznie lepszym poligonem niż wyprawy do Bangkoku na Puchar Króla czy mecz krajowym składem z Antalyasporem. 

Reklama

Przypomnijmy najpierw o co w tym całym bałaganie chodzi. Do Ligi Narodów przystąpią 54 europejskie reprezentacje podzielone na cztery ligi, A i B składające się z 12 drużyn, C – z 14, D – z 16. Zostanie wylosowane z nich szesnaście grup, po cztery grupy na każdą ligę, złożone z trzech bądź czterech zespołów. Zwycięzcy grup awansują o jedną ligę, ostatni o jedną spadną (najlepsi z D do C, najsłabsi z C do D, i tak dalej). Czwórka najlepszych, czyli zwycięzcy grup w lidze A, wystąpią w Final Four, gdzie znacząco mogą zyskać finansowo, a stawką będzie też miejsce na Euro 2020. Liga Narodów zostanie rozegrana na przełomie 2018 i 2019 roku.

1

2

Tak wyglądała klasyfikacja tuż przed październikowymi meczami:

Reklama

azerbejdżan

Tak jest teraz:

Screen Shot 10-11-17 at 09.05 AMScreen Shot 10-11-17 at 09.05 AM 001

Co się zmieniło? Holandia zanotowała niezły skok i rzutem na taśmę wskoczyła do grona najlepszych kosztem Walii. Nagroda pocieszenia, która w obliczu mundialu w telewizji wiele rzeczywistości nie osłodzi, ale na pewno prędzej nowe pokolenie holenderskich piłkarzy zrobi postęp grając z najlepszymi.

Reklama

Węgrzy spadli do Ligi Narodów C, co na pewno jest im na rękę. W drugim koszyku raczej nie mieliby szans pokusić się o furtkę na Euro, ale tutaj? Należą do grona zainteresowanych. Mają szansę na grupę np. WĘGRY, ALBANIA, FINLANDIA, CYPR, w której byliby faworytem. W żadnej grupie Ligi Narodów B nie mieliby na to szans. Słabymi meczami w naszej grupie Czarnogóra wypadła z pierwszego koszyka Ligi Narodów C do aż trzeciego.

Kto wie jednak, czy największym szczęśliwcem nie jest Azerbejdżan, który wypchnął Litwę wyżej (Litwini ugrali punkt na Malcie, Azerowie nie ugrali nic). Umówmy się: w Lidze Narodów C byłby dostarczycielem punktów. Niewygodne wyjazdy, nikt nie chce tłuc się do Baku, ale awansu nie będzie. Natomiast w Lidze Narodów D, która także ma przewidziane miejsce na finałach? A dlaczego by nie? Mają szanse na pierwsze finały. Sami natomiast najbardziej ciekawi jesteśmy jak w tym systemie wypadnie Luksemburg, który naprawdę nieźle wyglądał w ostatnich eliminacjach.

Co do nas, to wiemy, że w Lidze Narodów funkcjonuje system awansów i spadków, ale skoro już doszarpaliśmy się miejsca wśród najlepszych, to grajmy z najlepszymi. Po mundialu będzie trzeba powoli wdrażać młodszych graczy do poważnego grania, nakładać na nich coraz większą odpowiedzialność. Niech się jej uczą na Niemcach i Anglikach, a nie na Szwajcarach. Trzeba uczciwie przyznać, że sukcesem dla nas będzie utrzymanie się w tej elicie.

Losowanie 24 stycznia.

Reklama

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Zainteresowanie Bartoszem Kapustką. Dwa kluby zgłosiły się do jego agenta

Braian Wilma
12
Zainteresowanie Bartoszem Kapustką. Dwa kluby zgłosiły się do jego agenta