Jest pierwszym od 35 lat urodzonym w Ameryce mężczyzną, który wygrał prestiżowy maraton w Chicago. Ktoś policzył, że jego triumf przerwał serię… 53. zwycięstw z rzędu ciemnoskórych zawodników na największych zawodach biegowych świata na królewskim dystansie. Galen Rupp to zdaniem wielu ekspertów obecnie jedyny biały lekkoatleta, który może postawić się pochodzącym z Afryki szybkobiegaczom.

Oto jedyny biały maratończyk, który może nawiązać walkę z afrykańskimi gwiazdami

99% czytelników tego tekstu zapewne nie kojarzy Grega Meyera. I nic dziwnego, bo to biegacz, który swoje największe sukcesy święcił w latach 80. Jednym z nich był triumf w maratonie w mieście „Byków”, w 1982 roku. Od tego czasu owszem, w Chicago zdarzyło się wygrać Amerykaninowi, ale „przyszywanemu”. Dwadzieścia lat po Gregu najlepszy na trasie biegu okazał się bowiem Khalid Khannouchi, czyli zawodnik urodzony i wychowany w Maroku.

– Sukces Ruppa jest dla mieszkańców USA niezwykle ważną sprawą – nie ma wątpliwości Marek Tronina, organizator PZU Maratonu Warszawskiego. – W Ameryce od lat odczuwano duży głód tego, żeby jakiś biały zawodnik dawał radę walczyć z ciemnoskórymi. I to nie tylko w bieganiu, ale i chociażby w boksie, gdzie przecież swego czasu nazywano Andrzeja Gołotę ostatnią nadzieją białych. On oczywiście nie był traktowany przez obywateli Stanów jak ich rodak, ale mieli do niego sentyment, bo jednak tam mieszkał.

Ostatnim białym biegaczem, który doprowadził Amerykanów do takiej ekstazy, jak w niedzielę Rupp, był chyba Frank Shorter niemalże… pół wieku temu. – To mistrz olimpijski z 1972 roku z Monachium, z którym wielu rodaków mocno się utożsamiało. Biały chłopak po uniwersytecie Yale, który zdobył złoto igrzysk, zapoczątkował boom na maratony pośród obywateli USA – przypomina Marek Tronina.

Na dystansie maratońskim Rupp zadebiutował w lutym 2016 roku, podczas mistrzostw USA. Okazał się w nich najlepszy, wyprzedził m.in. Meba Keflezighi, który wcześniej trzykrotnie startował w amerykańskich barwach na IO, a w Atenach wywalczył nawet srebro.

– To niezwykłe, w jakim miejscu obecnie się znajduję, jestem chyba najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Reprezentować swój kraj, Stany Zjednoczone, to dla mnie ogromny honor. Maraton był dla mnie pewną niewiadomą, dlatego cieszę się, że mimo wszelkich przeciwności losu byłem tutaj, dałem z siebie wszystko i wygrałem – mówił po wszystkim Galen, dla którego mistrzostwo kraju było jednocześnie kwalifikacją olimpijską. Co ciekawe, na trasie biegu Rupp pociął się z Keflezighim, który o całej awanturze opowiadał potem tak: „biegł bardzo blisko mnie, naciskał, było to niekomfortowe, wręcz niebezpieczne. Powiedziałem mu, że to nie jest bieżnia, gdzie musi mi siedzieć na plecach. To jest ulica i jest wystarczająco miejsca dla nas obu”.

O tym drobnym zgrzycie oczywiście szybko zapomniano, szczególnie, że Galen bardzo dobrze wypadł w Rio de Janeiro, gdzie na dystansie 42 km i 195 m wyprzedziło go tylko dwóch zawodników – Kenijczyk Eliud Kipchoge i Etiopczyk Feyisa Lilesa. Brązowy medal IO w drugim maratońskim starcie w karierze przyjęto w USA jako zadowalający rezultat. To nie był pierwszy krążek igrzysk wywalczony przez Ruppa. W 2012 roku w Londynie amerykański wytrzymałościowiec zajął bowiem drugie miejsce na 10 km. Lepszy od niego okazał się tylko Mo Farah, czyli kolega z grupy Nike Oregon Project.

To właśnie z występami na bieżni kojarzył się przez lata przeciętnemu kibicowi lekkoatletyki Rupp. Urodzony w Portland w stanie Oregon chłopak od 15. roku życia był przygotowywany do tego, żeby zostać jednym z największych biegaczy świata. Nieco wcześniej firma odzieżowa wraz ze słynnym trenerem Alberto Salazarem wymarzyła sobie, by „stworzyć” białego sportowca, który da radę podjąć walkę z wychowanymi w Afryce niezwykle wytrzymałymi biegaczami. Padło na Galena, który miał kapitalne warunki do rozwijania się. Nie dość, że ćwiczył pod okiem legendy, nie dość, że Nike projektowało specjalnie dla niego obuwie, nie dość, że korzystał z bieżni antygrawitacyjnej, kriosauny, a w jego domu specjalne pompy utrzymywały takie warunki, jakie panują w wysokich górach, to jeszcze cieszył się nieustanną pomocą dziesiątek masażystów, kręgarzy, znawców biomechaniki ruchu czy trenerów przygotowania fizycznego.

Pod okiem tych wszystkich speców Rupp rozwijał się bardzo dobrze – w wieku 19 lat pobił rekord Ameryki juniorów na 10000 i 3000 m. Potem oczywiście z roku na rok robił kolejne postępy, a efektem końcowym pracy na bieżni był wspomniany medal na IO w Anglii. Oczywiście w międzyczasie nie brakowało kibiców i dziennikarzy, którym nie podobało się, że Galen został, wybaczcie słowo, wyhodowany przez Nike. Sam biegacz nic sobie z tego nie robił tylko pracował i to naprawdę bardzo, bardzo ciężko. Czasem nawet do utraty tchu i przytomności…

Kiedy swego czasu sięgnął po złoto mistrzostw kraju w biegu na 5 km, najpierw rozdał kibicom autografy i zrobił sobie z nimi zdjęcia, a chwilę potem rozpoczął katorżnicze zajęcia – biegał na zmianę mocne odcinki, po 800 i 400 m. Te pierwsze w tempie 2:00, te drugie – 54, 53 sekundy. Trening był tak mocny, że pod sam koniec Rupp po prostu zasłabł i musiał przerwać ćwiczenia. Skrajny przykład, ale pokazujący dobitnie, że w świecie biegaczy najlepsze nawet otoczenie nie pomoże, jeśli nie jesteś gotów do naprawdę olbrzymich poświęceń. Galen jest do nich zdolny, chociaż oczywiście zdaniem niektórych jego rezultaty są aż tak dobre również dzięki dopingowi.

c18ktoATGh0dHA6Ly9vY2RuLmV1L2pjbXNwcnplZ2xhZHNwb3J0b3d5Lzc0NmNkMDRmLTllYzYtNDgwOC04MDNkLThmMzY3MTAyNmY3Ni5qcGeSlQLNA1wAwsOVAgDNAgDCww

Jakiś czas temu hakerzy z grupy Fancy Bears ujawnili tajny raport, jaki w marcu 2016 roku przygotowała Amerykańska Agencja Antydopingowa (USADA). Dotyczy on metod działania wspomnianego Salazara. Z dokumentów wynika, że znany trener wraz z doktorem Jeffreyem Brownem starali się obchodzić przepisy.

„(…) wysoce prawdopodobne jest, że Galen Rupp otrzymał zastrzyk L-karnityny od doktora Browna w ilości przekraczającej 50 ml z naruszeniem obowiązujących przepisów antydopingowych” – między innymi takie zdanie można w nim przeczytać.

Sprawa odbiła się w USA głośnym echem, ale w sumie… na tym się skończyło. Ani w stosunku do Salazara, ani do jego zawodników nie wyciągnięto konsekwencji, prawdopodobnie dlatego, że brakowało twardych dowodów potwierdzających tezę, że coś brali.

– A skoro tak, to ja wychodzę z założenia, że to wszystko są na razie spekulacje. Nawet najlepsi śledczy dziennikarze w USA nie udowodnili, że Rupp czy inni zawodnicy Salazara byli na dopingu i wolałbym, żeby tak pozostało. To byłby jednak duży dramat, gdyby okazało się, że Galen czy Mo Farah walczyli nieczysto – tłumaczy Marek Tronina. Kiedy pytam go o szanse Amerykanina na to, żeby namieszać w kolejnych największych biegach świata, organizator PZU Maratonu Warszawskiego zwraca uwagę na jedną ważną rzecz:

– Galen ma swoje ograniczenia jeśli chodzi o prędkość. Dlatego nie będzie wygrywał naprawdę szybkich biegów, podczas których padają rekordy świata, czyli chociażby takich, jak maraton w Berlinie. Tam chodzi o to, żeby bron Boże nie zwolnić, Rupp ma sprawdza się za to w biegach taktycznych, w których szybkość jest trochę niższa, ale za to w pewnym momencie można przyspieszyć i pokonać znanych rywali. Pewnie dokona tego jeszcze nie raz, ku dużej uciesze milionów Amerykanów.

KG

Weszło
07.08.2022

Rotacja się nie sprawdziła. Górnik pokonał Raków

Wicemistrzowie Polski przegrali w Zabrzu pierwszy raz w oficjalnym meczu od 14 maja. Górnik strzelił gola po rzucie rożnym, którego nie powinno być, bo piłka przed wyjściem na boisko dotknęła Mateusza Cholewiaka. Bramkę po tym kornerze zdobył Aleksander Paluszek. To było jedyne trafienie w tym spotkaniu. Raków zagrał słabo. Trener częstochowian, Marek Papszun dokonał siedmiu zmian w stosunku do czwartkowego meczu III rundy eliminacji Ligi Konferencji ze Spartakiem Tranawa (2:0). […]
07.08.2022
Suche Info
07.08.2022

Olympique Marsylia wygrywa 4:1, Milik bez gola

Mimo fatalnej atmosfery wokół klubu i wygwizdania trenera Igora Tudora przez kibiców przed pierwszym gwizdkiem, Olympique Marsylia od zwycięstwa rozpoczął zmagania w Ligue 1. W wyjściowej jedenastce OM znalazł się Arkadiusz Milik. Marsylia w ogniu. Wewnętrzne konflikty rozsadzą zespół? Marsylczycy pokonali 4:1 Stade Reims. W 13. minucie spotkania samobójcze trafienie zanotował Wout Faes, później spektakularną akcją bramkową popisał się wypożyczony z Arsenalu Nuno Tavares, a po przerwie […]
07.08.2022
Suche Info
07.08.2022

Robert Lewandowski MVP meczu o Puchar Gampera

Robert Lewandowski przywitał się ze Spotify Camp Nou bramką, dwiema asystami i asystą drugiego stopnia. W nagrodę wybrano go najlepszym zawodnikiem spotkania o Puchar Gampera. FC Barcelona bez większych problemów pokonała meksykańskie UNAM Pumas 6:0. Na listę strzelców, poza Polakiem, wpisali się Pedri, Ousmane Dembele, Pierre-Emerick Aubameyang oraz Frenkie de Jong. Po meczu Sergio Busquets odebrał trofeum, które było stawką ostatniego meczu towarzyskiego Barcy przed startem […]
07.08.2022
La Liga
07.08.2022

Pumas, graliście w to kiedyś? Barcelona wygrywa, show Lewandowskiego

Włoskie kluby w okresie przygotowawczym lubią sobie pyknąć sparing z ósmoligowcem dla przećwiczenia taktyki. FC Barcelona poszła szerzej – zaprosiła taką ekipę na ostatni mecz przed ligą, oficjalny Puchar Gampera. To znaczy może zaprosiła kogoś innego, bo w sumie miała to być jedna z najlepszych ekip w Meksyku, a przyjechała banda kaktusów. – Będąc Robertem Lewandowskim, nie możesz strzelać z „dwunastką” na plecach. Jestem pewien, że teraz, gdy ma „dziewiątkę”, strzeli bramkę na Camp […]
07.08.2022
Weszło
07.08.2022

LIGA MINUS 4 – LIVE OD 22:00

Liga Minus po małej przerwie, zapraszamy! LIVE od 22:00.
07.08.2022
Suche Info
07.08.2022

Stokowiec: „Mam niedosyt po tym meczu, straciliśmy bramkę na własne życzenie”

Zagłębie Lubin podzieliło się dziś punktami z Lechem Poznań. Wynik 1:1 w starciu z mistrzami Polski nie usatysfakcjonował jednak trenera gospodarzy, Piotra Stokowca, który dał wyraz swemu lekkiemu rozczarowaniu podczas konferencji prasowej. – Może zacznę od tego, że mam niedosyt po tym meczu, bo dobrze graliśmy i stwarzaliśmy sytuacje – powiedział szkoleniowiec „Miedziowych”, cytowany przez klubowy portal. – Chcieliśmy podejść wysoko, zagrać agresywnie. W drugiej połowie też […]
07.08.2022
Weszło fit
03.12.2020

Piątek w Weszło.FM!

Jutro w Dwójce bez sternika przywitają was Dariusz Urbanowicz i Michał Łopaciński. Temat poranka zdominuje mecz Lecha Poznań w Lidze Europy, ale nie zabraknie ciekawostek z innych sportów, horoskopów i suchych żartów. Panowie będą z wami do 10! O 10 spotkanie z Kamilem Kanią w Magazynie Ligi Mistrzów, a godzinę później na naszej antenie pojawi się duet Adam Romer i Artur Rolak w Tenis Klubie. O 12 Paweł Paczul zabierze nas na Pomorze. W Trójmiasto […]
03.12.2020

Hejt Park – LIVE OD 21! Michał Pol i Edward Durda odpowiadają na telefony

24.03.2020
Weszło fit
01.09.2018

Gdyby można było biegać w kosmosie, pewnie bym się zapisał

Aresztowanie przez żołnierzy Kim Dzong Una, bieg na Antarktydzie, przed którym omal nie zgubił całego bagażu ze sprzętem, afrykańska bieda, czekanie trzy lata w kolejce na wymarzony start – Zenon Liberna, który zdobył Diamentową Koronę Świata przebiegając maratony na wszystkich kontynentach, spokojnie mógłby napisać niezłą książkę przygodową. Ale ten dziarski 59-latek pewnie tego nie zrobi, bo nie będzie miał na to czasu. W głowie ma już bowiem kolejny szalony plan – chce biegać w tylu […]
01.09.2018
Weszło fit
04.05.2018

Absolutna dominacja. Kenia i spółka opanowały biegi na długim dystansie

Przed kilkoma dniami w Nowym Jorku biegacze rywalizowali na dystansie 10 kilometrów. Jedna z wielu takich imprez, nie jest to nic niezwykłego. Ale już osoba zwycięzcy – jak najbardziej niezwykłą była. Rhonex Kipruto, osiemnastoletni Kenijczyk, dopiero drugi raz biegał poza granicami swojego kraju. Skończyło się nie tylko wygraną, ale i najlepszym czasem, jaki ktokolwiek kiedykolwiek wykręcił na terenie USA! To kolejna młoda gwiazda biegów, mogąca dołożyć swoją cegiełkę […]
04.05.2018
Weszło fit
23.04.2018

Świat biegów w szoku. Amatorka podbiła Boston


122. Maraton Bostoński miał w tym roku niecodzienny przebieg. W kategorii kobiet po raz pierwszy od 33 lat wygrała reprezentantka USA – co już można uznać za dużą niespodziankę. Prawdziwą sensacją było jednak to, że druga na mecie zameldowała się Sarah Sellers, która w oficjalnym maratonie brała udział… dopiero drugi raz w życiu. Mało tego – jeszcze kilka lat temu słyszała od lekarzy, że z powodów zdrowotnych może zapomnieć […]
23.04.2018
Weszło fit
24.01.2018

Jestem jak żołnierz – chcę jak najlepiej wykonać powierzone mi zadanie

Dlaczego zawsze podczas swoich startów zaczyna w pewnym momencie płakać? Czy przejdzie kiedyś na zawodowstwo? W czyim towarzystwie może jeść słodycze bez obawy, że utyje? Dlaczego nalewa do kieliszka od wina… sok z buraka? Co zamiast pierścionka dostała podczas oświadczyn? Jak w rowerowym sklepie reagują na klientkę z czwórką dzieci? Zapraszamy do lektury rozmowy z Anią Lechowicz, czyli panią weterynarz, która ma ambicje (i predyspozycje), by zostać czołową triathlonistką świata. Uznano cię za odkrycie polskiego triathlonu 2017 […]
24.01.2018
Liczba komentarzy: 2
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
LOBO
LOBO(@lobo)
4 lat temu

Wątpię żeby w przypadku takich nakładów na zawodnika powierzali go w ręce znachorów kręgarzy. Jeżeli piszesz tekst to zorientuj się, że mogli mu zapewnić wizyty u chiropraktyków, które to rzeczywiście są w stanie wyeliminować wiele problemów i uchronić przed operacją.
Fajny tekst.

Morderca z glebi lasu
Morderca z glebi lasu(@morderca-z-glebi-lasu)
4 lat temu

Może jeszcze Callum Hawkins ze Szkocji (HM 1:00:00, 4 miejsce na MŚ teraz z tego co pamiętam) jest w stanie powalczyć z Afryką. Nike ładuje kasę, ale z pewnością to się zwraca. Biegają miliony białych więc stworzono dla nich wzorcowego biegacza.