Referendum w Katalonii, które wpłynęło na hiszpański futbol

redakcja

Autor:redakcja

03 października 2017, 20:03 • 6 min czytania

Reklama
Referendum w Katalonii, które wpłynęło na hiszpański futbol

Od referendum w sprawie niepodległości Katalonii minęły dwa dni, ale echa głosowania nadal nie milkną. Warto więc pokazać, jak na to wszystko zareagował świat futbolu, a przede wszystkim FC Barcelona, która jest przecież ,,Dumą Katalonii”. Żadną tajemnicą nie jest, że Barca jest niezwykle związana ze swoim regionem. Nie było więc mowy, aby wicemistrz Hiszpanii nie uczestniczył w tym szeroko pojętym sporze o autonomię, wolność i demokrację. 

Od dawna było wiadomo, że Barcelona nie pozostanie bierna na wydarzenia, które dzieją się w Katalonii od pewnego czasu, dlatego pełne poparcie klubu dla referendum, wydane już 21 września, nie dziwiło niemal nikogo.

„Z powodu ostatnich wydarzeń, a zwłaszcza dzisiejszych, w związku z sytuacją polityczną w Katalonii FC Barcelona, pozostaje wierna swoim historycznym zobowiązaniom do obrony kraju, demokracji, wolności słowa i prawa do samostanowienia, potępia za tym wszelkie działania, które mogą uniemożliwić pełne korzystanie z tych praw. W tym sensie FC Barcelona publicznie wyraża swoje wsparcie dla wszystkich osób, organizacji lub instytucji, które mocno pracują w celu zagwarantowania tych praw. FC Barcelona z największym szacunkiem dla pluralizmu wśród swoich szerokich mas społecznych będzie nadal wspierać wolę większości mieszkańców Katalonii, wyrażaną zawsze w sposób obywatelski, pokojowy i wzorowy.”

Po tym oświadczeniu było już wiadomo, że niedzielny mecz z Las Palmas, który przypadł na dzień referendum, automatycznie stanie się spotkaniem innej wagi. Oczywiście było też wiele głosów, że Barcelona w tym dniu może nie zagrać, ale ostatecznie mecz się odbył. Choć władze Barcelony nie ukrywały, że robiły wszystko, aby przełożyć starcie z Las Palmas na inny dzień. Nie udało się, ponieważ kara za nie wyjście na murawę byłaby niezwykle dotkliwa (-6 punktów), a możliwe również, że zdecydowałaby o mistrzostwie Hiszpanii w ostatecznym rozrachunku.

Reklama

– Przez cały dzień staraliśmy się z całych sił odwołać mecz za pośrednictwem różnych sposobów i instytucji, ale nie było na to szans. La Liga nie pozwoliła rozegrać go innego dnia, a odwołanie kosztowałoby nas aż sześć punktów. Rozmawialiśmy z wszystkimi, z zarządem, sztabem szkoleniowym i piłkarzami i podjęliśmy decyzję, aby zagrać przy pustych trybunach, by niecodzienność sytuacji była widoczna – powiedział prezydent klubu, Josep Maria Bartomeu.

app

– Nie chodziło o kwestię z zapewnieniem bezpieczeństwa, ponieważ Mossos i policja by je zapewnili. Mecz został rozgrywany przy pustych trybunach z powodu wyjątkowości sytuacji – skomentował Bartomeu.

Sam fakt rozegrania meczu, pomimo pustych trybun, nie spodobał się trzem członkom zarządu, którzy podali się z tego powodu do dymisji. Pierwszym z nich był Carles Vilarrubí, wiceprezes ds. instytucjonalnych, a następnie dołączyli do niego Jordi Mones i Xavi Vilajoan.

Reklama

Po meczu piłkarze i trener podkreśli, że był to dla nich niezwykle trudny mecz, a dla Pique był on nawet najcięższym w karierze:

Ernesto Valverde – Nie byliśmy bardzo skoncentrowani. Zaczęliśmy w słabym rytmie. W naszych szeregach panował nieład. W drugiej połowie przezwyciężyliśmy problemy i byliśmy skuteczniejsi w pressingu i stworzyliśmy sobie więcej sytuacji. Tego typu mecze przynoszą określone trudności, ponieważ człowiek bardziej skupia się na innych kwestiach.

Sergio Busquets – To bardzo dziwne, nie było to normalne. Dzisiejsze wydarzenia miały wpływ to spotkanie. Nie może się to podobać, ale trzeba było podjąć taką decyzję. Zwycięstwo wiele nas kosztowało. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była zła. Jesteśmy jednak szczęśliwi z powodu kompletu punktów.

Gerard Pique – Trzy punkty były najmniej istotne. Chciałem jedynie, aby mecz jak najszybciej się skończył.

Reklama

Stoper Barcelony już dużo wcześniej za pośrednictwem Twittera wyraził swoje pełne poparcie dla referendum.

Gerard Pique napisał: Od dziś do niedzieli wyrażajmy się pokojowo. Nie dajmy im żadnej wymówki. Tego właśnie chcą. I śpiewajmy głośno #Zagłosujemy.

Reklama

Rzecz jasna spotkało się to z dużą złością kibiców reprezentacji, którzy chcieli, aby Pique wyrzucono z reprezentacji. Zresztą w tym przypadku sprawa trwa już bardzo długo, gdyż 30-latek jest pewnego rodzaju symbolem walki o niepodległość Katalonii. Tym razem jednak sytuacja zaostrzyła się jeszcze bardziej.

https://twitter.com/cwiakala/status/914982193566486528

https://twitter.com/cwiakala/status/914985237360324608

Reklama

Cóż, trudno powiedzieć, czy Pique zostanie w reprezentacji do zakończenia mundialu, czy może szybciej zakończy w niej karierę. Biorąc pod uwagę nowe okoliczności, może być to niezwykle trudne. Choć trzeba zaznaczyć, że piłkarz ma pełne poparcie u selekcjonera. Sama sprawa niepodległości Katalonii może podzielić również szatnię, a to byłoby chyba najgorszą rzeczą, która może spotkać drużynę prowadzoną przez Julena Lopeteguiego.

Natomiast FC Barcelona w pełni poparła Katalończyków, którzy chcą możliwości zdecydowania o swoim losie, a świadczy też o tym fakt, że klub dołączył do dzisiejszego strajku. Warto zaznaczyć, że podobnie uczyniła Girona i Espanyol.

strajk

Reklama

Strajk ten oznacza, że w klubie dzisiaj nikt nie będzie pracował. Biura zostaną zamknięte, a żadna sekcja nie odbędzie treningu. Zwiedzanie stadionu albo muzeum również nie wchodzi w grę. Oczywiście to kolejny symboliczny gest, który pokazuje, że Barcelona popiera Katalończyków. Jednak co jeśli Katalonia faktycznie odłączyłaby się od Hiszpanii? W jakiej lidze miałby grać wielokrotny mistrz kraju? W tej sprawie wypowiedział się rzecznik Barcelony, Josep Vives.

– Nie podjęto żadnej decyzji w sprawie niepodległości, zobaczymy, czy do niej dojdzie. Jeżeli tak, klub przeanalizuje, jaką zajmie pozycję. Klub zawsze powtarzał, że staje w obronie wartości przyświecających Barçy od momentu jej założenia, wolności słowa i prawa do decydowania w demokratycznym systemie. Jeżeli ostatecznie niepodległość stanie się faktem, będzie trzeba przeanalizować ten temat na poziomie prawnym. Klub jasno zaznaczał, że jedyną możliwością, jaką bierze pod uwagę, jest gra w lidze hiszpańskiej. Myślę, że La Liga także jest tym zainteresowana. Kibice Ligi będą musieli się wypowiedzieć, niezależnie od tego, co powie sam prezes. Jesteśmy członkami La Ligi i musimy wnosić do niej jakieś wartości, co także pomaga i nam w tworzeniu naszej marki.

Nieco innego zdania jest prezes La Ligi, Javier Tebas:

– Jeśli Katalonia uzyskałaby niepodległość, a mamy nadzieję, że to się nie wydarzy, katalońskie kluby nie mogłyby grać w La Lidze. Uważam, że liga katalońska byłaby trochę jak holenderska. Poza tym TV3 nie da klubom tyle, ile obecnie otrzymują za prawa telewizyjne. Barça przestanie być wielkiem europejskim klubem – dodał prezes La Ligi.

Reklama

Trudno spekulować obecnie nad czymś, do czego prawdopodobnie nie dojdzie w najbliższym czasie, jeśli w ogóle kiedykolwiek dojdzie. Jednak mało prawdopodobne wydaje się, żeby Katalonia stworzyła własną ligę, w której zagrałaby m.in. Barcelona. Nawet, gdyby La Liga nie chciała Barcelony, to jasnym jest, że każda inna liga chętnie przyjęłaby tak wielki klub do siebie.

– Jakakolwiek liga na świecie chciałaby mieć w swoich szeregach FC Barcelonę. Jest wiele przykładów z całego świata, gdzie dany zespół nie pochodzi z regionu będącego częścią kraju, a mimo to gra w jego lidze. Jesteśmy jednak członkami La Ligi i na ten moment jesteśmy tutaj. Reszta, jeżeli musi nadejść, to tak się po prostu stanie – skomentował Josep Vives.

Jakoś nie potrafimy sobie wyobrazić Barcelony poza La Liga, ale Blaugrany grającej na pustym Camp Nou do niedzieli również sobie nie wyobrażaliśmy…

Tłumaczenia cytatów: fcbarca.com

Reklama

Najnowsze

La Liga

La Liga

Laporta wygrał wybory w Barcelonie na boisku. Przesądził sukces Flicka

redakcja
1
Laporta wygrał wybory w Barcelonie na boisku. Przesądził sukces Flicka
La Liga

Flick zapowiedział koniec kariery. „Barcelona to mój ostatni klub”

Jan Broda
2
Flick zapowiedział koniec kariery. „Barcelona to mój ostatni klub”
Ekstraklasa

Rutkowski o celach Lecha: „Chcemy więcej niż Liga Konferencji”

Jan Broda
17
Rutkowski o celach Lecha: „Chcemy więcej niż Liga Konferencji”
Ekstraklasa

Widzew nie wpuści kibiców Górnika. Powodem rozwalone kible

Jan Broda
40
Widzew nie wpuści kibiców Górnika. Powodem rozwalone kible