post

Opublikowane 26.09.2017 18:03 przez

Kamil Gapinski

Czego Paweł Korzeniowski uczy się od Jurgena Kloppa? Jak doszło do tego, że jeden z najlepszych polskich pływaków w historii zakochał się w Liverpoolu? Czemu nie udało mu się nigdy zdobyć medalu olimpijskiego, chociaż na igrzyskach w Atenach był bardzo blisko? Dlaczego tuż po zakończeniu kariery nie miał wodowstrętu, a wręcz przeciwnie – zaczął karierę trenerską plus zajął się triathlonem? Na te i wiele innych pytań znajdziecie odpowiedź poniżej.

Były rekordzista świata na 400 m stylem dowolnym Artur Wojdat powiedział w jednym z wywiadów, że przez lata po zakończeniu kariery nie wszedł do basenu, bo aż tak bardzo miał dosyć pływania. Rozumiesz go?

Tak, ponieważ po przepłynięciu dziesiątek tysięcy kilometrów można złapać wodowstręt. Mnie na szczęście to ominęło po zakończeniu kariery, ale w jej trakcie różnie to bywało. Pamiętam, że w najcięższym okresie przygotowawczym pływałem na jednym treningu po osiem kilometrów. A że miałem dwa dziennie, to tygodniowo „pękała” stówka. Przy takim obciążeniu zdarzało się, że człowiek miał wszystkiego dość. Chociaż jak po tej katordze pojawiały się odpowiednie wyniki, to oczywiście dochodziłem do wniosku, że wcześniej warto było cierpieć.

Ile kalorii dziennie pochłaniałeś kiedy byłeś w takim treningu?

Obstawiam, że jadłem pięć-sześć tysięcy plus dochodziły do tego odżywki, więc łącznie to na spokojnie z osiem.

Otylia Jędrzejczak przyznała kiedyś, że podczas wielogodzinnych treningów w basenie z nudów… wymyślała fabułę do swojej książki. Jak ty zabijałeś ten czas?

Albo skupiałem się na technice i wkręcałem sobie przy okazji, że przed kimś uciekam, albo… nuciłem sobie piosenki. Oczywiście w myślach, bo ciężko byłoby podśpiewywać podczas pływania (śmiech). Przeważnie były to utwory, które usłyszałem rano podczas jazdy na trening i wpadały mi w ucho. Chociaż naturalnie zdarzało się, że koledzy po złości wkręcali człowiekowi do głowy jakąś fatalną melodię, która potem męczyła mnie i męczyła.

Po zakończeniu kariery w zeszłym roku uznałeś, że nie robisz sobie dłuższej przerwy od sportu. Niemalże od razu skupiłeś się na trenowaniu innych i przygotowaniach dla triathlonu.

Uznałem, że kocham to pływanie tak bardzo, iż nie mógłbym mieć z nim dłuższego rozbratu. Owszem, po igrzyskach w Rio de Janeiro trochę odpoczywałem, urodziło mi się też dziecko, więc na chwilę oddaliłem się od sportu. Ale już po jakimś czasie mnie nosiło, wiedziałem więc, że muszę wrócić na basen. Ponadto stwierdziłem, że jako głowa rodziny muszę po prostu zarabiać, a najlepiej robić coś, na czym się znam, prawda? Rozkminiłem swój biznes i jestem z tego zadowolony.

Czyli znowu nie udało ci się dłużej pospać.

Prawda. Niedawno uświadomiłem sobie, że bodajże od dwunastego roku życia wstaje na treningi po piątej rano. To oczywiście wiąże się z tym, że kładę się wcześniej, koło 22. Jestem śpiochem i kiedy budzę się niewyspany, bywam rozdrażniony. Potrzebuję mniej więcej ośmiu godzin odpoczynku, żeby potem normalnie funkcjonować.

Jakim jesteś trenerem?

Wymagającym, ale sprawiedliwym. No i podchodzącym indywidualnie do każdego pływaka. Nie robię tak, jak niektórzy szkoleniowcy, dostosowujący zawodnika do swojego planu. Ja staram się przypasować plan do możliwości danego sportowca. Za moich czasów wszyscy byli wrzucani do jednego worka, więc tego unikam. Pamiętam na przykład, że gdy chciałem pływać sprinty i łączyć to z występami na 200 m delfinem, szkoleniowcy mieli z tym problem. A przecież można to wszystko pogodzić, co znakomicie udowodnił chociażby Chad le Clos.

Słyszałem, że zdarza ci się wypraszać podopiecznych z zajęć. Za co u Pawła Korzeniowskiego można wylecieć z treningu?

Jak ktoś mocno pyskuje, a ja jestem dodatkowo niewyspany, to w takiej sytuacji delikwent ma przegwizdane (śmiech). Nie znoszę też spóźnialswa. Wiadomo, że w Warszawie zdarzają się korki, więc toleruję przyjście na trening pięć minut po czasie, ale już piętnaście – nie. A jak jeszcze widzę, że taki gość wchodzi na basen niczym królewicz, wolnym krokiem, to wtedy faktycznie ciśnienie mi skacze. Wkurza mnie też, gdy ktoś nie wyciąga wniosków z popełnianych błędów. Ja wcześniej przerobiłem chyba wszystkie możliwe jako zawodnik, więc kiedy tłumaczę danemu pływakowi, co ma robić, żeby iść do przodu, powinien mnie słuchać, bo naprawdę mówię o rzeczach, na których się znam. Niestety, różnie to bywa.

WARSZAWA 30.09.2016 LEGIA WARSZAWA - KONFERENCJA SEKCJI PLYWACKIEJ - PLYWANIE JAN PENSKO PAWEL KORZENIOWSKI LUKASZ DRZEWINSKI FOT. MARCIN SZYMCZYK FOTOPYK/ 400mm.pl

Dlaczego pracujesz akurat w Legii Warszawa?

W 2004 roku, podczas igrzysk olimpijskich w Atenach, stwierdziliśmy z Łukaszem Drzewińskim, że kiedyś chcielibyśmy zająć się szkoleniem swoich następców. On skończył karierę dużo wcześniej, więc zajął się trenowaniem i tak wyszło, że związał się z Legią. Kiedy ja powiedziałem stop, postanowiłem do niego dołączyć. Mamy podobne spojrzenie na pływanie, więc robota idzie nam dobrze. Jestem głównym trenerem, mam swoją wizję, staram się ją zrealizować. Nie chciałem być niczyim asystentem, bo moje pomysły wielu osobom ciężko było zaakceptować.

Dlaczego?

Mam wrażenie, że niektórzy szkoleniowcy w Polsce stoją w miejscu. Mimo wielu niepowodzeń, od lat trenują tak samo. Są zamknięci na nowinki, a ja je uwielbiam. To trochę jak z prowadzeniem firmy – co jakiś czas trzeba aktualizować system, bo jeśli tego nie zrobisz, twój biznes zostanie w tyle za konkurencją.

Ile osób szkolicie?

Mamy siedmiu seniorów i kilkunastu juniorów, łącznie w sekcji pływa około trzydziestu osób. Prowadzę ich właśnie z Łukaszem Drzewińskim i Robertem Białeckim. To trener, który w przeszłości ze mną pracował. Po tych traumatycznych przejściach uznał, że woli zająć się dzieciaczkami (śmiech). On pokazuje dużo techniki, i bardzo dobrze, bo w większości klubów stawia się na liczbę przepłyniętych kilometrów, co nieco niszczy juniorów. W efekcie kończą karierę mając 16 czy 17 lat. My chcemy tego uniknąć, uważamy, że młodym wieku najważniejsza jest technika, a większy kilometraż robi się za seniora, wtedy można odpalić petardę.

Twoja młodzież jest zdolna?

Tak, mam dwóch zawodników, którzy mogą załapać się już na igrzyska olimpijskie w Tokio. Choć na występ w finale będzie dla nich chyba za wcześnie.

Ty nie zdobyłeś nigdy olimpijskiego medalu, choć w Atenach niewiele ci zabrakło.

To prawda, zająłem czwarte miejsce w wyścigu na 200 m delfinem. By stanąć na podium, zabrakło mi tego czegoś. Tak zwanego błysku, który robi różnicę. Ciekawie opowiadał o nim kiedyś Adam Małysz. Tłumaczył, że od razu po wyjściu z progu wiedział, czy jest coś ekstra, czy też nie. No to u mnie, niestety, w Grecji tego zabrakło. Teraz widzę jakie popełniłem wtedy błędy. Gdybym mógł cofnąć czas, naprawiłbym je i tym samym sięgnął po krążek.

Opowiedz o nich.

Nie odżywiałem się tak, jak należy, dziś zwróciłbym dużo większą uwagę na dietę. Poza tym ciężko mi się pływało, chyba byłem ciut przetrenowany. Za mało czasu poświęcałem też na regenerację. Cóż, człowiek miał 19 lat, więc nie wiedział o życiu tyle co dziś.

Byłeś wtedy przybity?

Nie, uważałem ten wynik za sukces, byłem dzieciakiem, który rok wcześniej na mistrzostwach świata zajął chyba piętnaste miejsce, więc wykonałem spory krok do przodu.

tumblr_n09tc70j9g1sjim5po6_1280

Rok później na tym dystansie wywalczyłeś swój jedyny złoty medal mistrzostw świata, w Montrealu.

Już przed zawodami wiedziałem, że to moja szansa, którą muszę wykorzystać. Michael Phelps odpuścił tę konkurencję, nie płynął też Japończyk Takashi Yamamoto, który w Atenach był drugi, a brązowy medalista igrzysk, Stephen Parry, zakończył karierę. Siłą rzeczy byłem więc jednym z faworytów do złota. Swoją szansę wykorzystałem w 100 %.

Po tym wyczynie odbiła ci palma?

Nie, skupiłem się na tym, żeby na kolejnych dużych zawodach, w Budapeszcie, pobić rekord świata na 200 m delfinem. Niestety, nie udało się, chociaż na treningach miałem znakomite czasy, lepsze niż przed Montrealem. Nie wyszło, bo chyba znowu byłem nieco zajechany.

Po wywalczeniu złota w Kanadzie wielu uważało, że zostałeś mistrzem tylko dlatego, że Phelps nie startował na tym dystansie.

W trakcie imprezy w Montrealu powiedział na konferencji prasowej, że w przyszłym tygodniu na mistrzostwach USA pokaże, kto jest najlepszym delfinistą. Popłynął w nich jednak o dwie dziesiąte sekundy wolniej ode mnie. Słyszałem, że po wszystkim był wściekły, po wyjściu z basenu uderzył mocno ręką w ścianę, nie chciał też spotkać się z dziennikarzami na kolejnej konferencji. Pomyślałem sobie wtedy, że gdyby ze mną płynął w MŚ, to i tak mógłbym wygrać. Michael chyba też to czuł, pewnie dlatego w Kanadzie zrezygnował z bezpośredniej walki.

Teraz zamieniłeś pływanie na triathlon. Nie bałeś się uprawiać tego sportu? Bywa kontuzjogenny, a ty z kolei jesteś trochę pechowy. Kiedyś potknąłeś się na basenie i rozwaliłeś bark, innym razem złamałeś stopę podczas gry w piłkę.

Nie czułem strachu, ale faktycznie miałem już kilka sytuacji stykowych, chociaż bawię się w triathlon od niedawna. Gdy jechałem na rowerze, pare razy mijano mnie autem dosłownie o centymetry. Jeden facet krzyknął do mnie „jak coś, to ty byś się rozwalił, a nie ja”. Skrajny debilizm. Mimo ryzyka wolę tę formę ruchu niż jazdę na trenażerze. Próbowałem, średnio mnie to kręci. Jadę, gapię się na telewizor, nie ma powiewu wiatru, nie czuję wtedy przyjemności, dla mnie jest to trochę takie katowanie się. 

Jak wspominasz swój pierwszy triathlonowy sezon? Nie brakowało w nim sukcesów – w Gdyni, w charytatywnym starciu dwóch Korzeniowskich na dystansie sprinterskim, pokonałeś Roberta.

To było dla mnie udane sportowo lato. Przed pierwszym startem nie wiedziałem na co mnie stać, teraz myślę sobie, że wygląda to obiecująco, chociaż oczywiście nie brakowało problemów. Podczas zawodów w Warszawie zaliczyłem tylko pływanie i rower, już przed nimi wiedziałem, że nie mogę biec. Cierpiałem na zapalenie okostnej, podejrzewano przeciążeniowe złamanie piszczeli, nie chciałem więc ryzykować, żeby nie pognębić urazu. Pewnie jakbym wtedy wystąpił, miałbym z głowy cały sezon. Wielu amatorów popełnia taki błąd, że mimo kontuzji idzie na żywioł, na zasadzie może się uda. Na triathlonowych zawodach rzuciło mi się też w oczy, że niejeden zawodnik nie jest przygotowany na dystans, na jakim startuje. Ktoś robi połówkę Ironmana, schodzi z roweru i widzę, że ledwo biegnie, bo nie trenował wcześniej wystarczająco dobrze. Bez sensu, ten sport ma być dla człowieka przyjemnością, a nie katorgą.

uid_5227802396314ecffdafbbb1be27c29d1501943091186_width_620_play_0_pos_0_gs_0_height_348

Tobie w pierwszym sezonie startowym opadł jeden z głównych problemów początkujących triathlonistów.

Wiem do czego zmierzasz – nie muszę płynąć w tej „pralce” pełnej ludzi. Od razu idę do przodu, omija mnie to całe rozpychanie. Ja płynę 50 m w tempie około 30 sekund, dla 95 % triathlonistów jest ono nieosiągalne. To dla mnie handicap, ale pamiętajmy również, że na tej dyscyplinie najmniej mogę zyskać, szczególnie na dystansie olimpijskim, na którym głównie walczyłem. Może gdyby na nim było 3 km pływania, wychodziłbym z wody ze sporą przewagą nad większością zawodników. Ale że jest półtora, to nie wynosi ona więcej niż 10 minut, które dobry rywal może potem zniwelować na rowerze czy biegu.

Na swoim debiucie w Sierakowie po raz pierwszy w życiu płynąłeś na zawodach w piance. Jak wrażenia?

W przyszłym roku zamierzam pływać w takiej bez rękawów. Gdy je miałem, czułem jakby to ograniczało moje ruchy. Nalało mi się do środka trochę wody i za każdym razem, gdy przenosiłem rękę przy kraulu, miałem wrażenie, że dźwigam dodatkowe pół kilograma. Po kilkuset takich ruchach czułem się zmęczony.

Może źle dobrałeś piankę, może była za duża?

Nie, testowałem różne, mam wrażenie, że do każdej naleje się trochę wody.

Niebawem będziesz zajmował się też triathlonem od strony szkoleniowej.

Na początku października otwieramy w Legii sekcję pływacką dla zawodników uprawiających ten sport. Pracuję już zresztą z triathlonistami w swojej szkole „5Styl”. Zauważyłem dzięki temu, jakie przeważnie popełniają błędy. Pierwsze, co mi się rzuciło w oczy – wszyscy dużo biegają, jeżdżą na rowerze, coś tam pływają, ale zapominają o rozciąganiu. Widzę gościa X na basenie, jak próbuje obciągnąć stopę i nie bardzo mu to wychodzi. Ma za mocno zbity staw skokowy, w efekcie czego taka osoba nie będzie pływała naprawdę szybko, nawet jeśli regularnie wpada na pływalnię i robi sporo kilometrów. Elastyczność to podstawa, dzięki temu idziemy w wodzie do przodu.

Rzadko kiedy rozmawiam na Weszło z przedstawicielami innych sportów o piłce nożnej, ale z tobą muszę, bo jesteś kibicem Liverpoolu.

Uwielbiam ten klub, oglądam wszystkie jego mecze. W przeszłości zdarzało się, że patrzyłem na nie w trakcie… zawodów. Najpierw robiłem rozgrzewkę, potem miałem do startu półtorej godziny, więc odpalałem telefon lub laptopa i zerkałem co się dzieje.

Skąd ta fascynacja?

Nie będę oryginalny – wszystko zaczęło się od słynnego finału Ligi Mistrzów z Milanem. Strasznie podobał mi się wtedy charakter piłkarzy The Reds, duże wrażenie zrobił też Jurek Dudek w bramce. Później go poznałem, co było dla mnie wielkim „wow”.

Ja w sumie jestem to tego klubu… trochę podobny. Nie zawsze osiągałem sukcesy, czasem bywało gorzej, czasem naprawdę kiepsko, a mimo to nie poddawałem się i szedłem do przodu. Tak samo jest z Liverpoolem. Oczywiście przez brak sukcesów tej drużyny wielu kolegów się ze mnie podśmiewa. Dzielnie to znoszę, liczę też, że dzięki Jurgenowi Kloppowi pójdziemy do przodu. Lubię oglądać wywiady z nim. Ciekawie opowiada, poza tym The Normal One ma fajne podejście do piłkarzy. Podpatruję jak z nimi rozmawia, uczę się, a potem próbuję niektóre rzeczy przekładać na moje relacje z pływakami. Mam nadzieję, że w końcu zobaczę Niemca w akcji na żywo. Wstyd się przyznać, ale jeszcze nie byłem na Anfield Road. W sumie dobrze, że wyznałem to publicznie, będę miał większą motywację, by w końcu ruszyć się na ten wyjątkowy stadion (śmiech).

ROZMAWIAŁ KAMIL GAPIŃSKI

Fot. 400mm.pl

Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
15.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Napoli w gazie, maszyna Kaczmarka, potknięcie Pogoni

Za nami okno reprezentacyjne, a to oczywiście oznacza, że znów pełno meczów ligowych do obstawienia. Nie będziemy wam jednak dawać byle typów od czapy, losowych zdarzeń i tym podobnych. Tutaj chodzi przede wszystkim o to, żeby spojrzeć na liczby. Liczby to fakty, a fakty analizuje się łatwiej. Co za tym idzie – staramy się szacować […]
15.10.2021
Weszło
09.10.2021

Fuksiarz da wam piątaka za każdego gola Polski z San Marino!

Polska gra z San Marino. Wy wiecie i my wiemy mniej więcej, co to oznacza – jest duże prawdopodobieństwo, że sobie postrzelamy, a Robert Lewandowski w jednym spotkaniem zapewni sobie tytuł najskuteczniejszego snajpera w 2021 roku. A co my będziemy z tego mieć? Jeśli jesteście Fuksiarzami, to na przykład piątaka za każdego gola biało-czerwonych. Nasi […]
09.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
08.10.2021

Wygrana Węgrów, czerwona kartka, mało goli – typy na eliminacje

Przerwa na kadrę jest jak sernik. Jedni lubią, inni nie. Chociaż sernik większość lubi. A czy większość lubi przerwę na kadrę? Dobra, dość rozkmin filozoficznych. Czas na rzetelne podejście do typów. Jak co tydzień w piątek podrzucamy wam garść ciekawych zakładów na weekend. Bez wróżenia z kropli deszczu na szybie, żadnego tak-mi-się-zdaizmu. Szukamy typów, które […]
08.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
01.10.2021

Sprawdźmy, postawmy: Ajax w formie, rzuty rożne Zagłębia i mało goli w Szkocji

Urocze w bukmacherce są hasła, które wręcz ocierają się o wróżbiarstwo. „Przyśniło mi się, czuje w kościach, mam czutkę” – kto z typerów nigdy tak nie pomyślał. Sęk w tym, że różnica między wróżbiarstwem a szacowaniem prawdopodobieństwa jest cienka, płynna i czasem wręcz niezauważalna. My zaczynamy nowy cykl na Weszło, gdzie będziemy wam podrzucali typy […]
01.10.2021
Fuksiarz - Zakłady bukmacherskie
17.09.2021

Obstawiaj Premier League w Fuksiarz.pl i zgarnij freebet!

Siemanko premierligowe świry. Przed nami piąta kolejka ligi angielskiej, więc siadamy w fotelach i wiadomo co dalej. A skoro już ligowa piłka na Wyspach Brytyjskich wraca do gry, warto rzucić okiem na promocję Fuksiarz.pl. Ten legalny polski bukmacher w najbliższy weekend rozdaje freebety za obstawianie meczów Premier League. Sprawa jest prosta – Fuksiarz.pl – da […]
17.09.2021
Uncategorized
20.08.2021

Taśma miesiąca – trzynaście zdarzeń i 2,5 tysiąca w kieszeni

Dzisiaj w „Weszło Fuksem” polecamy wam spektakularne tasiemki. Trafić pięć zdarzeń na kuponie – cóż, to już jest satysfakcja. O jakichś mocnych treblach nawet nie mówimy, bo to klasyka weekendu. Ale trafić TRZYNAŚCIE (!) zdarzeń na kuponie… Ukłony po sam pas. Jak co tydzień zapraszamy was na przegląd najciekawszych trafionych kuponów w Fuksiarzu z zeszłego […]
20.08.2021
Weszło fit
03.12.2020

Piątek w Weszło.FM!

Jutro w Dwójce bez sternika przywitają was Dariusz Urbanowicz i Michał Łopaciński. Temat poranka zdominuje mecz Lecha Poznań w Lidze Europy, ale nie zabraknie ciekawostek z innych sportów, horoskopów i suchych żartów. Panowie będą z wami do 10! O 10 spotkanie z Kamilem Kanią w Magazynie Ligi Mistrzów, a godzinę później na naszej antenie pojawi […]
03.12.2020

Hejt Park – LIVE OD 21! Michał Pol i Edward Durda odpowiadają na telefony

24.03.2020
Weszło fit
01.09.2018

Gdyby można było biegać w kosmosie, pewnie bym się zapisał

Aresztowanie przez żołnierzy Kim Dzong Una, bieg na Antarktydzie, przed którym omal nie zgubił całego bagażu ze sprzętem, afrykańska bieda, czekanie trzy lata w kolejce na wymarzony start – Zenon Liberna, który zdobył Diamentową Koronę Świata przebiegając maratony na wszystkich kontynentach, spokojnie mógłby napisać niezłą książkę przygodową. Ale ten dziarski 59-latek pewnie tego nie zrobi, bo […]
01.09.2018
Weszło fit
04.05.2018

Absolutna dominacja. Kenia i spółka opanowały biegi na długim dystansie

Przed kilkoma dniami w Nowym Jorku biegacze rywalizowali na dystansie 10 kilometrów. Jedna z wielu takich imprez, nie jest to nic niezwykłego. Ale już osoba zwycięzcy – jak najbardziej niezwykłą była. Rhonex Kipruto, osiemnastoletni Kenijczyk, dopiero drugi raz biegał poza granicami swojego kraju. Skończyło się nie tylko wygraną, ale i najlepszym czasem, jaki ktokolwiek kiedykolwiek […]
04.05.2018
Weszło fit
23.04.2018

Świat biegów w szoku. Amatorka podbiła Boston


122. Maraton Bostoński miał w tym roku niecodzienny przebieg. W kategorii kobiet po raz pierwszy od 33 lat wygrała reprezentantka USA – co już można uznać za dużą niespodziankę. Prawdziwą sensacją było jednak to, że druga na mecie zameldowała się Sarah Sellers, która w oficjalnym maratonie brała udział… dopiero drugi raz w życiu. Mało tego […]
23.04.2018
Weszło fit
24.01.2018

Jestem jak żołnierz – chcę jak najlepiej wykonać powierzone mi zadanie

Dlaczego zawsze podczas swoich startów zaczyna w pewnym momencie płakać? Czy przejdzie kiedyś na zawodowstwo? W czyim towarzystwie może jeść słodycze bez obawy, że utyje? Dlaczego nalewa do kieliszka od wina… sok z buraka? Co zamiast pierścionka dostała podczas oświadczyn? Jak w rowerowym sklepie reagują na klientkę z czwórką dzieci? Zapraszamy do lektury rozmowy z Anią Lechowicz, […]
24.01.2018
Weszło fit
04.05.2018

Absolutna dominacja. Kenia i spółka opanowały biegi na długim dystansie

Przed kilkoma dniami w Nowym Jorku biegacze rywalizowali na dystansie 10 kilometrów. Jedna z wielu takich imprez, nie jest to nic niezwykłego. Ale już osoba zwycięzcy – jak najbardziej niezwykłą była. Rhonex Kipruto, osiemnastoletni Kenijczyk, dopiero drugi raz biegał poza granicami swojego kraju. Skończyło się nie tylko wygraną, ale i najlepszym czasem, jaki ktokolwiek kiedykolwiek […]
04.05.2018
Weszło fit
23.04.2018

Świat biegów w szoku. Amatorka podbiła Boston


122. Maraton Bostoński miał w tym roku niecodzienny przebieg. W kategorii kobiet po raz pierwszy od 33 lat wygrała reprezentantka USA – co już można uznać za dużą niespodziankę. Prawdziwą sensacją było jednak to, że druga na mecie zameldowała się Sarah Sellers, która w oficjalnym maratonie brała udział… dopiero drugi raz w życiu. Mało tego […]
23.04.2018
Weszło fit
24.01.2018

Jestem jak żołnierz – chcę jak najlepiej wykonać powierzone mi zadanie

Dlaczego zawsze podczas swoich startów zaczyna w pewnym momencie płakać? Czy przejdzie kiedyś na zawodowstwo? W czyim towarzystwie może jeść słodycze bez obawy, że utyje? Dlaczego nalewa do kieliszka od wina… sok z buraka? Co zamiast pierścionka dostała podczas oświadczyn? Jak w rowerowym sklepie reagują na klientkę z czwórką dzieci? Zapraszamy do lektury rozmowy z Anią Lechowicz, […]
24.01.2018
Weszło fit
16.01.2018

Jak połączyć ciężkie treningi z… pracą na statku? Opowiada oficer wachtowy Emil Wydarty

Dlaczego atmosfera na statku przypomina tą w więzieniu? Co łączy oficera wachtowego z kierowcą autobusu? Czemu żaden kapitan nie pozwoliłby na to, żeby jego członek załogi wyskoczył do oceanu potrenować pływanie? Jakim cudem kilka piw wypitych wieczorem przed startem może pomóc w osiągnięciu dobrego wyniku na zawodach? Jak pływa się w wodzie, która ma zaledwie 9 […]
16.01.2018
Weszło fit
22.12.2017

Urzędnik państwowy z Japonii, który jest jednym z najlepszych maratończyków świata

Dla zdecydowanej większości amatorów-maratończyków największym sportowym marzeniem jest złamanie magicznej granicy trzech godzin. Znam takich, którzy poświęcili na zrealizowanie tego celu całe życie, a i tak nie udało im się osiągnąć upragnionego rezultatu. Znam też biegaczy, którzy mimo że nie są zawodowcami, potrafią przebiec dystans 42 km i 195 m w 2:25 – 2:30. Takich […]
22.12.2017
Weszło fit
28.11.2017

Z garażu w Lesznie prosto na podium 1/2 Ironmana w Afryce, czyli Aga Jerzyk i jej barwne historie

Agnieszka Jerzyk to bez dwóch zdań najlepsza polska triathlonistka. Na igrzyskach w Londynie zajęła 25. miejsce, w Rio de Janeiro była 22. Teraz zamierza skupić się na dłuższych dystansach, a jej celem jest znalezienie się w czołowej piątce zawodniczek na MŚ Ironman na Hawajach w 2020 roku. Po jakim wypadku Aga musiała użyć laseru, by usunąć blizny? […]
28.11.2017
Liczba komentarzy: 7
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
lesiu2802
lesiu2802 (@lgrabowski)
4 lat temu

Widzę, że nie tylko ja pokochałem Liverpool podczas pamiętnego finału w Stambule. 🙂

klarenss
klarenss (@klarenss)
4 lat temu
Reply to  lesiu2802

te 5 min, obronę strzału Szewczenki przez Dudka i karne potrafiłem kiedyś sobie puszczać kilkadziesiąt razy w ciągu miesiąca 🙂

Forbrich-Barber
Forbrich-Barber (@waloos)
4 lat temu

Jeśli pracuje w Legii, to szkoda że nie padły jakieś pytania o różnicę przygotowania pływaków i piłkarzy, oraz czy jego zdaniem zatrudnianie takich gości jak Krzepota ma sens.

711dronow
711dronow (@711dronow)
4 lat temu

oraz o macka jagierę

kopinavave
kopinavave (@kopinavave)
4 lat temu

Główna różnica jest taka że plywacy trenują w basenie a piłkarze na boisku z piłkami

wojciechp2
wojciechp2 (@wojciechp2)
4 lat temu

http://victorybetpoland.blogspot.nl/ – Przedłużyli promocję jeszcze do dziś ! ostatnio trafili kurs 127 i skan mają na blogu!

kulavi
kulavi (@kulavi)
4 lat temu

Nie wiedziałem, że Wojtek Pawłowski oprócz posiadania zdolności lingwistycznych również pływa.

Weszło
17.10.2021

Jest Depay, jest Fati, grają sobie chłopcy. Barcelona ograła Valencię

To nie był jakiś spektakularny mecz Barcelony. Dzisiaj Blaugrana bazowała raczej na indywidualnych błyskach niż na kapitalnej grze zespołowej. Ale Barca wygrała – z Valencią, która miała tyle samo punktów przed tą kolejką, co Katalończycy. Wygrała podnosząc się z 0:1 i kiepskiego wejścia w mecz. No i wygrała na tydzień przed El Clasico. Fatalnie weszli […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Milik z golem w Ligue 1 (wideo)

Trochę zapomnieliśmy o Arkadiuszu Miliku. Snajper reprezentacji Polski bardzo długo rehabilitował się po urazie łąkotki, stracił cały początek sezonu Ligue 1 i ostatnie zgrupowania reprezentacji Polski, na których brylowali Adam Buksa i Karol Świderski. Teraz jednak Milik chce wrócić na usta piłkarskiej Europy.  Oto jego trafienie w wygranym przez Marsylię 4:1 meczu z Lorient. Milik […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Mecz? Przystawka do konferencji Jose Mourinho!

Zacznijmy od tego, że Wojciech Szczęsny chyba już na dobre uporał się ze swoim drobnym kryzysem z początku sezonu. W dzisiejszym meczu Juventusu z Romą był jednym z najważniejszych zawodników Starej Damy. Obronił rzut karny, to jest największe osiągnięcie, ale wcześniej dwukrotnie wyjął też bardzo groźne uderzenia głową, a po przerwie – po prostu bardzo […]
17.10.2021
Inne sporty
17.10.2021

Znów to samo. Polacy przegrali w finale Speedway of Nations

Przez dwa dni rywalizacji w fazie zasadniczej Speedway of Nations – drużynowych mistrzostwach świata na żużlu – Polacy byli najlepsi. O zwycięstwie decyduje jednak jeden bieg, finałowy. Tam nasi reprezentanci zmierzyli się z Brytyjczykami i ich nadzieje na zdobycie pierwszego złota (do tej pory raz byli trzeci i dwukrotnie zdobywali srebro) rozwiały się już na […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Szczęsny obronił karnego (wideo)

Wojciech Szczęsny sygnalizuje wzrost formy. Obronił karnego w meczu z Romą. Tak to wyglądało. Strzał Jordana Veretouta nie był najlepszy, właściwie to taki z gatunku tych, które często padają łupem bramkarzy, ale Szczęsnego, niezależnie od wszystkiego, należy pochwalić za wyczekanie, za czujność, za skuteczną paradę. WOJCIECH SZCZĘSNY OBRONIŁ RZUT KARNY! 👏 Polak zatrzymał strzał Jordana […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Michniewicz: – Martwię mnie porażki, nie moja przyszłość

Czesław Michniewicz nie zostanie zwolniony z Legii Warszawa po porażce z Lechem Poznań. Dla sternika drużyny mistrza Polski to jedyny pozytywny sportowy aspekt tego wieczoru.  – Nie martwię się o swoją przyszłość, martwię się szóstą porażką. Co będzie, to będzie. Pracuję najlepiej jak potrafię. Początek sezonu mieliśmy trudny, walczyliśmy w pucharach. Cel nadrzędny, jaki postawiono […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

Lech przekonał się na własne oczy, że wcale nie musi być tak, jak zawsze

To nie jest przyklepanie tytułu dla Lecha. Ale to prawdopodobnie jest koniec marzeń Legii o mistrzostwie. Legia bowiem nie musi się ścigać tylko z Lechem, ale też z Lechią, z Rakowem, pewnie i z Pogonią. A przede wszystkim musi się ścigać się z własną słabością. Kojarzycie ten legendarny wywiad Arkadiusza Malarza z Sonią Śledź? Legia […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Michniewicz nie zostanie zwolniony

Na Łazienkowskiej wrze. Niedawno pisaliśmy, że Legia Warszawa złapała pucharową zadyszkę w lidze, że Czesławowi Michniewiczowi kończą się wymówki, które tłumaczą słabą grę na krajowym podwórku. Teraz już wiadomo, że to nie zadyszka, a kryzys, że wymówek nie ma już żadnych. Legia przegrała z Lechem w hicie kolejki i znacznie skomplikowała sobie szanse na obronę […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Bednarek: – Mistrzostwa nie zdobywa się w październiku

W hicie kolejki Lech pokonał Legię i wielu uznało, że karty już są rozdane – mistrz Polski odpada z rywalizacji o zwycięstwo w polskiej Ekstraklasie, co równocześnie można interpretować jako wielką szansę dla Kolejorza. Filip Bednarek uważa jednak, że ani pozycja lidera w październiku, ani wygrana nad Legią nie mają większego znaczenia dla ostatecznych ligowych […]
17.10.2021
Uncategorized
17.10.2021

Kamiński: – Zrobiliśmy kolejny krok w walce o mistrzostwo

Jakub Kamiński, ubrany w okolicznościową koszulkę sławiącą jednobramkowe zwycięstwo nad Legią, na antenie Canal Plus Sport opisywał swoje emocje związane z triumfem w hicie Ekstraklasy. Tak wyglądała rozmowa, tak prezentowała się koszulka. Wygrana w Warszawie, powrót na pozycję lidera, kolejny przystanek na drodze do mistrzostwa? 🏆 W ekipie @LechPoznan humory dopisują, co dobrze oddaje też […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Skorża: – Udało nam się być sobą

Szczęśliwy Maciej Skorża podsumował wygraną Lecha z Legią w hicie Ekstraklasy. – Udało nam się być sobą. Nie ukrywam jednak, że liczyłem na ciut lepszą grę. To nie jest marudzenie, bo najważniejszy pozostaje wynik. Dużo nas to zwycięstwo kosztowało. Były fragmenty meczu, w których niepotrzebnie daliśmy Legii za dużo miejsca. Nie byliśmy cierpliwi w szukaniu […]
17.10.2021
Ekstraklasa
17.10.2021

Liga na szczycie będzie ciekawsza, ale już chyba bez Legii

Tym meczem Legia Warszawa miała udowodnić, że nic jej jeszcze w Ekstraklasie nie uciekło, że w niej również potrafi wykrzesać z siebie coś ekstra. Podejmując Lecha Poznań nie była obciążona zmęczeniem po bojach w Lidze Europy, mogła się w pełni skoncentrować wyłącznie na krajowym podwórku. I co? I nic, mistrz Polski doznał szóstej porażki w […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Krychowiak z golem w lidze rosyjskiej

Grzegorz Krychowiak strzelił gola w meczu 11. kolejki rosyjskiej ekstraklasy z Ufą. Reprezentant Polski, grający z opaską kapitana na ręce, wykorzystał rzut karny w 85. minucie meczu Krasnodaru z Ufą. Było to trafienie wyrównujące na 1:1. Krasnodar zajmuje szóste miejsce w lidze rosyjskiej. W tej chwili ma na koncie dwa gole i dwie asysty w […]
17.10.2021
Tenis
17.10.2021

Ons Jabeur tworzy historię. Patrzy na nią cały arabski świat

Już jutro Ons Jabeur stanie się pierwszą osobą z krajów arabskich – bez względu na płeć – która zadebiutuje w najlepszej „10” tenisowego rankingu w singlu. Dla Tunezyjki droga do tego osiągnięcia była naprawdę długa. Zwłaszcza, że pochodzi z kraju, w którym zawodowy tenis wcześniej niemal nie istniał. Dziś już istnieje, w dużej mierze za […]
17.10.2021
Weszło
17.10.2021

LIGA MINUS: CZY LEGIA SPADNIE Z LIGI CZ. II

Liga Minus świeżutko po hicie Ekstraklasy? Bardzo proszę. W galowym składzie – Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Jakub Białek – zapraszamy o godz. 20. 
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Lech prowadzi z Legią po golu Ishaka (wideo)

Nie można, nie można tak nonszalancko podchodzić do krycia Mikaela Ishaka we własnym polu karnym. Tym bardziej, jeśli do dośrodkowania ze stojącej piłki przymierza się Pedro Rebocho. A jednak, piłkarze Legii popełnili ten błąd i stracili bramkę.  Lech prowadzi w hicie Ekstraklasy. To był świetnie wykonany rzut wolny przez piłkarzy Macieja Skorży. Pedro Rebocho zawiesił, […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Dramatyczna sytuacja podczas meczu Newcastle-Tottenham

To jeden z tych momentów, kiedy piłka nożna schodzi na drugi plan. Mecz Newcastle z Tottenhamem musiał zostać przerwany, ponieważ pomocy medycznej potrzebował jeden z kibiców na jednej z trybun St. James' Park. Odtwarzamy całą sytuację za Guardianem.  41. minuta. Tottenham prowadzi 2:1 z Newcastle. Coś się dzieje. Sergio Reguilon zaczyna wskazywać na zebrany na […]
17.10.2021
Suche Info
17.10.2021

Nieuznany piękny gol Jędrzejczyka

Ależ to byłby początek hitowego meczu tej kolejki Ekstraklasy między Lechem i Legią. Artur Jędrzejczyk załadował bardzo ładnego gola z woleja i już cieszył się z wyprowadzenia swojej drużyny na prowadzenie, ale wtedy szybko zagwizdał sędzia Tomasz Musiał, który dopatrzył się zagrania ręką stopera mistrza Polski.  Jak wyglądała ta sytuacja? Josue mocno dośrodkował z rzutu […]
17.10.2021