post
Avatar

Opublikowane 08.09.2017 14:55 przez

redakcja

Choć to może nie być wasze pierwsze skojarzenie z Pavelsem Steinborsem, Łotysz ma naprawdę ciekawą karierę. Jako 21-latek trafił do Blackpool, gdzie przeżył szok, bo przeskok z Łotwy do Anglii pod każdym względem jest duży. Uczył się tam życia, a jedną z myśli mu przekazanych była ta: „My tu mamy tak, że walczymy na sto procent i odpoczywamy na sto procent. Nie możesz na 50 procent walczyć albo na 50 procent odpoczywać”. Potem było RPA, gdzie taktykę Steinbors wspomina słowem „tralala” a przedmeczowy rozruch polegał na tańczeniu. Następnie Cypr, konkretnie Nea Salamina, w której było 20 właścicieli i każdy z nich chciał postawić na swoim, ostatecznie stawiając klub na głowie. W międzyczasie przewija się Polska, Steinbors ma zresztą polskie korzenie i – jak mieliśmy się okazję przekonać – mówi w naszym języku bardzo sprawnie. Zapraszamy na wywiad z bramkarzem Arki Gdynia.

Skąd pomysł, żeby na Łotwie grać akurat w piłkę?

Próbowałem się w wielu dyscyplinach – karate, koszykówce, tenisie… Robiłem prawie wszystko. Na Łotwie głównym sportem jest hokej, po nim kosz, a dopiero potem futbol. Mój ojczym grywał w hokeja, ogólnie był wielkim pasjonatem sportu i powiedział mi, że powinienem związać życie ze sportem, widział moje predyspozycje ku temu. Miałem warunki fizyczne, byłem pracowity, i tak dalej. Wówczas, gdy zaczynałem trenować, panowała nawet swego rodzaju moda na piłkę nożną. No i tak dalej poszło. Futbol w mojej hierarchii zawsze był na pierwszym miejscu, może zastanawiałem się, czy nie pójść w naukę, ale ze sportem szło lepiej. Ogólnie zaczynałem jako stoper, ale jak wszedłem raz do bramki, to coś mnie tam zatrzymało. Obroniłem raz, drugi, trzeci… Ojczym też powtarzał mi, że fizycznie bardziej pasuję na bramkę. W końcu mu uwierzyłem.

Jakie warunki do gry w piłkę stwarza się młodzieży na Łotwie?

Teraz są oczywiście trochę lepsze niż wtedy, gdy ja stawiałem pierwsze kroki. Z każdym rokiem widać postęp, ale wciąż nie da się tego porównać z Polską. Moim zdaniem macie tu wszystko, by kreować dobrych zawodników. Za moich czasów brzydko to wyglądało – piaskowe boiska, graliśmy bez normalnych butów…

Kiedyś pan powiedział, że na Łotwie władza nie za bardzo chce inwestować w piłkę.

To prawda. Wszyscy są nastawieni tylko na własną wygodę. Z drugiej strony uważam jednak, że po prostu nie ma aż takiego zainteresowania futbolem. Nie zgadzam się z tym, że gdyby w Rydze stadion potrafił pomieścić więcej niż 10 tysięcy osób, nagle wszyscy zaczęliby tłumnie chodzić na mecze reprezentacji. Kiedyś graliśmy z Portugalią i obiekt się wypełnił. Tak naprawdę jednak ludzie przychodzili nie dlatego, by kibicować naszej kadrze, ale żeby zobaczyć na żywo Cristiano Ronaldo.

Może nie udało się wykorzystać tego sukcesu w postaci awansu na EURO w 2004 roku?

Mieliśmy ten awans, a później co? No właśnie – nic. Wszystko tak samo.

A nawet duży zjazd, teraz w eliminacjach Łotwę wyprzedza Andora.

Zawsze obok piłki są pieniądze. Wtedy było więcej sponsorów, była kasa, teraz nikt nie chce inwestować w futbol, bo nie ma z tego zysku. Wcześniej było tak, że jeśli inwestujesz w sport, to nie musisz płacić podatku, zwalniają cię z niego. Dużo firm stwierdziło – dlaczego nie? Lepiej wydać pieniądze w ten sposób. Sponsorzy się pojawiali, była na przykład taka firma zajmująca się żelazem, największa pod w tym względzie w Europie. Jednak państwo od tej ulgi odeszło i nie ma sensu inwestować. Każda dyscyplina to odczuła, wszędzie jest gorzej, ale hokej po prostu ogląda więcej ludzi i jest większy interes w tym, by jednak sponsorować go.

W tamtych eliminacjach do Euro 2004, Łotwa pokonała Polskę. Uważaliśmy to za spory wstyd.

To nie wstyd, to po prostu piłka. Chodziłem na te mecze w Rydze i ktokolwiek przyjeżdżał, nie miał łatwo. Graliśmy z Hiszpanami czy Portugalczykami i było im ciężko. Na samym turnieju strzeliliśmy tylko jedną bramkę, ale mieliśmy w grupie Niemcy, Holandię i Czechy. Chociaż z tymi pierwszymi udało się zremisować.

Generalni da się na Łotwie wyżyć z piłki?

Można zarobić tyle, by po prostu żyć na bieżąco. Na to, żeby coś odłożyć i zapewnić sobie lepszą przyszłość, raczej nie ma co jednak liczyć.

Czyli w zasadzie możesz pójść do normalnej pracy i zarabiać tak samo, jak grając w piłkę.

Mniej więcej tak.

WARSZAWA 07.07.2017 MECZ SUPERPUCHAR POLSKI 2017 --- POLISH SUPERCUP 2015 FOOTBALL MATCH IN WARSAW: LEGIA WARSZAWA - ARKA GDYNIA 1:1 k. 3:4 PILKARZE ARKI PAVELS STEINBORS FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

A jak pana na tej Łotwie wypatrzyło Blackpool?

Właściciel klubu był z Łotwy. Miał taki pomysł, by każdego roku najbardziej utalentowanych graczy z Łotwy ściągać na jakiś czas do Blackpool i jeśli ktoś będzie trzymał poziom, zostawić go na stałe. No i zadzwonili do mnie któregoś dnia z klubu i zapytali, czy nie chcę przyjechać tam na tygodniowe testy. „No jasne!” – odpowiedziałem od razu. W tamtym czasie dostałem też propozycję testów w Augsburgu. Tydzień spędziłem w Anglii, a potem jechałem na tydzień do Niemiec. Znów jednak wróciłem do Blackpool, bo zdecydowali się mnie wziąć. Mój ówczesny klub, FC Jurmala, wypożyczył mnie z opcją wykupu. Potem się nie dogadali. W sumie spędziłem w Anglii pół roku.

Był duży szok po przeprowadzce na Wyspy?

Tak, kompletnie inny piłkarski świat. Ja nigdy przedtem nie doświadczyłem czegoś takiego jak prezentacja zespołu. Mieliśmy prezentację na stadionie i jak każdy zawodnik wychodził, puszczano na telebimie filmik z jego zagraniami z taką fajną muzyką. Piłkarzy wyczytywali po kolei numerami, ja miałem 21. Wychodzę, a tam puszczają nagranie z moimi interwencjami, nie miałem pojęcia, skąd oni to w ogóle mają! Co to jest?! Szok. Każdy zawodnik miał też swojego personalnego sponsora. W przedmeczowych książkach – bo to nie były książeczki z programem tylko coś rozmiaru właśnie książki – pod zdjęciami i danymi zawodników zawsze była umieszczana nazwa sponsora. Nie wiem, o co dokładnie z tym chodziło, ale było to przyjemne.

Kto był pana sponsorem?

Nie pamiętam już, ale musiałem sobie z nim zrobić zdjęcie (śmiech).

A piłkarsko czuł pan, że w jakiś sposób odstaje?

Gdybym został tam dłużej, powalczyłbym z pierwszym bramkarzem. Bronił tam wtedy Paul Rachubka, Amerykanin, wychowanek Manchesteru. Dobry bramkarz, ale był w zasięgu. Szkoda, że po końcu wypożyczenia kluby się nie dogadały w kwestii finansowej.

Brzmi trochę, jakby to ze strony łotewskiej coś poszło nie tak.

Tak. Ale też trzeba zrozumieć, że w takim kraju jak Łotwa, kiedy możesz kogoś sprzedać, chcesz go sprzedać za jak największe pieniądze, póki jest jakakolwiek okazja.

Ale gdyby Blackpool bardzo mocno zależało, pewnie zapłaciłoby ile trzeba.

To też nie był bardzo bogaty klub. Przeciwnie – spośród wszystkich klubów w Championship był jednym z biedniejszych. Sama kwota była dogadana, chodziło jedynie o formę płatności. FC Jurmala nie zgadzało się na rozłożenie sumy na trzy raty do spłacenia w ciągu roku.

Nie miał pan o to żalu do działaczy?

Trochę tak, ale z drugiej strony byłem młody – myślałem, że zaraz i tak oferty zaczną przychodzić masowo.

W rezerwach pan chociaż trochę pobronił.

Jeździłem z pierwszą drużyną, ale grałem w rezerwach. Tam też jednak mieliśmy fajne mecze. Graliśmy na przykład z Manchesterem City czy Burnley, gdzie wtedy bronił Gabor Kiraly w swoim słynnym dresie. Przeciwko niemu akurat miałem okazję wystąpić. Fajny czas.

A samo życie w Anglii też stanowiło jakiś szok?

W jakimś stopniu na pewno. Jak tylko świeciło słońce – nieważne, mogło być 10 czy 12 stopni – wszyscy od razu wychodzili na krótki rękaw (śmiech).

Życie nocne kusiło? Był pan wtedy bardzo młody, miał 21 lat.

Jakoś nigdy nie myślałem o tym, nawet pomimo młodego wieku. Tak czy inaczej, jak już się zdarzało gdzieś wyjść, to całą drużyną. Mieliśmy kapitana, który na przykład przychodził, mówił, że za dwa tygodnie mamy dwa wolne i wszyscy jedziemy gdzieś razem. Wynajęliśmy raz autokar i ruszyliśmy do Manchesteru, koło godziny drogi z Blackpool. No i całą drużyną odpoczywaliśmy, tańczyliśmy, balety, wszystko było. Masakra! Ja tak na to patrzę i jeden z chłopaków powiedział mi: „Wiesz co, Pavels? My tu mamy tak, że walczymy na sto procent i odpoczywamy na sto procent. Nie możesz na 50 procent walczyć albo na 50 procent odpoczywać”. Na boisku do końca i na baletach do końca (śmiech).

Kiedy pan przechodził do Blackpool, był tam już jeden Łotysz – Kaspars Gorkss.

Tak, jest kapitanem naszej reprezentacji. Oczywiście, że dzięki niemu było łatwiej się zaaklimatyzować. Zawsze lepiej mieć w klubie jakiegoś znajomego na starcie.

Jednego Polaka też pan tam poznał – Bartosza Ślusarskiego.

Kojarzę, napastnik, wtedy na wypożyczeniu z West Bromu był chyba. Wiedziałem, że jest z Polski, ale jakoś nie miałem z nim zbyt wiele kontaktu.

W zarobkach różnica pewnie też mocno zauważalna w Anglii.

No jasne, ale też nie miałem jakiegoś bardzo wysokiego kontraktu. Lecz wiadomo – w porównaniu z Łotwą to dzień i noc.

A jaka jest szkoła bramkarska w Anglii?

Inna od polskiej czy łotewskiej. Mają swoje zdanie na temat szkolenia bramkarzy, zawsze patrzą w pierwszej kolejności na statystyki. Olbrzymią wagę przykłada się do gry nogami, kosztem samego bronienia. Moim zdaniem to nie jest odpowiednie podejście. Pod kątem szkolenia bramkarzy wygląda to więc dość słabo, nie zwraca się uwagi na technikę. Ktoś nawet żartował kiedyś, że w Anglii bramkarze rzucają się jak samoloty. Wystarczy zresztą spojrzeć na ich historię – był Seaman, potem długo, długo nikt i dopiero Joe Hart.

Testy w Augsburgu mocno się różniły?

Tamte testy były jak miód na serce. Zobacz, jakich bramkarzy mieli i mają Niemcy. Ale niestety ostatecznie mnie nie wzięli.

Dlaczego się nie udało?

Trener od razu podszedł do mnie i powiedział, że prezentuję poziom zbliżony do ich drugiego bramkarza, a oni szukają kogoś, kto z miejsca będzie naciskał na pierwszego. To zdecydowanie lepsze podejście niż mówienie zawodnikowi, że wszystko jest dobrze, jedź do domu i czekaj na telefon. Byli wobec mnie szczerzy.

Powrót do Łotwy – nawet pomimo zdobytego potem mistrzostwa – mógł być chyba rozczarowaniem.

Tak, ale też myślałem, że to zrobienie jednego kroku do tyłu, żeby potem postawić dwa do przodu. Niestety nie wyszło tak jakbym sobie wymarzył. W pierwszym roku nie za dużo broniłem, ale miałem dobre treningi. Potem było już jednak lepiej, grałem coraz więcej i w końcu pojechałem do RPA.

Ile zapłacił Metalurgs? Pytam, by uświadomić w jakich realiach funkcjonują łotewskie kluby.

Coś około 100 tysięcy euro.

Miał pan wtedy agenta?

Nie, nigdy nie miałem agenta na umowie. Wszystko odbywało się na zasadzie: jeśli dany agent znajdzie mi pracę, ja podpiszę umowę z klubem, to on dostanie za to pieniądze. Dziękuje – dziękuję. Nigdy nie płaciłem żadnemu agentowi na przykład 10% miesięcznie. Na Łotwie wszyscy chcą podpisać jak najwięcej piłkarzy, nie po to, by działać jak najlepiej dla nich, tylko dla siebie. To nie jest dobre, ale taka jest moda, by tego agenta mieć. My jesteśmy z Łotwy. Nie jesteśmy piłkarskim krajem. Ktoś mówi: „słuchaj, mam dobrego piłkarza z Łotwy”, a klub robi wielkie oczy i odpowiada, żeby natychmiast przyjeżdżał? Nie. Piłkarz z Hiszpanii czy nawet Polski – to jest już inne podejście. Możesz być super menadżerem, ale zawodnika z Łotwy nie wciśniesz wszędzie.

Choć są dobre przykłady, jak ten Rudnevsa.

To jest wyjątek, nie ma tak, że co roku ktoś wyskoczy. Artiom też sam sobie zbudował pozycję, z Łotwy nie pojechał nie wiadomo gdzie – najpierw były Węgry, nastrzelał dużo, potem trafił do Lecha, też nastrzelał dużo i wyjechał do Niemiec.

Skąd to wspomniane RPA? Tam prezesem pewnie już nie był Łotysz.

Miałem kolegę w Metalurgsie Lipawa, obrońcę Denissa Ivanowsa, który pojechał grać do Ajaksu Kapsztad. Pojechał, opowiadał, że super kraj, wszystko fajnie, świetny trener z Turcji, i tak dalej. Po pół roku dzwoni do mnie menedżer Denissa i mówi, że wspomniany turecki trener z RPA ma do mnie interes.

– Chcesz pojechać do RPA?

– No dobra.

– To trener przyjedzie cię obejrzeć.

– Okej, trzymaj się.

Pavels robi gest, który trudno opisać, ale który jasno świadczy o tym, że nie bardzo w całą historię o przeprowadzce do RPA wierzył

Gdzieś za dwa tygodnie znowu dzwoni ten sam menedżer i mówi, że przylatuje z trenerem obejrzeć moje dwa mecze. „CO?”, pomyślałem. Wyobrażasz sobie, żeby człowiek leciał z RPA do Łotwy oglądać mecz? No, ale przyleciał, obejrzał dwa mecze i od razu powiedział, że mnie chce. „Za tydzień widzę cię na zajęciach”. Wszystko. Jakaś masakra!

Nie bał się pan, że to jakiś żart? Że poleci pan do RPA i nikt na pana nie będzie czekał?

Nie, bo ten trener należał do osób, które od razu wysyłają pozytywne wibracje. Miałem dwóch takich szkoleniowców – jego i Adama Nawałkę. Poleciałem i wszystko już było pozałatwiane – mieszkanie, samochód, i tak dalej. Jedyna zła rzecz? Trener opuścił zespół po trzech miesiącach. Przepraszał, że mnie wyciągnął tak daleko od domu i mówił, żebym dalej walczył. Z początku po jego odejściu jeszcze broniłem, ale potem grałem już rzadziej.

A jak sam poziom piłkarski?

Technicznie nie jest najgorzej, ale na pewno jest mniejsza dyscyplina – zarówno na boisku, jak i poza nim. W Europie sukces buduje się na dyscyplinie a tam – tralalala. Przed meczami tańczyliśmy. Rozruch, a my tańczymy. Robiliśmy koło, każdy musiał wejść do środka i pokazać jakieś ćwiczenie, a reszta tańczyła (śmiech). Trzy godziny przed meczem, wyobrażasz sobie?

Można powiedzieć, że gdyby przenieść cały zespół do Polski, nie poradziłby sobie, ale gdyby przenieść pojedyncze jednostki, to mogłoby być inaczej?

Dokładnie tak.

Samo życie w RPA jest bezpieczne? Wynotowałem sobie statystykę, że rocznie dochodzi tam do kilkunastu tysięcy morderstw rocznie. Dla porównania – w Polsce jest ich około 500.

Najgorzej jest pod tym względem w stolicy, w Johannesburgu. Tam jest dużo kryminału. Ja jednak mieszkałem w pięknym mieście, Durbanie. Żona do tej pory czule wspomina pobyt tam. Idealna temperatura, ocean, dużo zwiedzaliśmy. Bardzo dobre życie. No i fajni ludzie – lubią tańczyć, śpiewać, tylko jak dmuchają w 10 tysięcy osób w wuwuzele, to bije po uszach. Finansowo również byłem zadowolony.

WARSZAWA 02.08.2014 MECZ 3. KOLEJKA T-MOBILE EKSTRAKLASA SEZON 2014/15 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH IN WARSAW: LEGIA WARSZAWA - GORNIK ZABRZE 1:1 PAVELS STEINBORS FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

A jak pan trafił do Górnika z RPA, bo nie uwierzę, że wysłali tam skauta?

Nie, nie wysyłali. Było tak – gdy miałem na rękach umowę z RPA, już wtedy zadzwonił do mnie Jarosław Tkocz. Mówi: „cześć, jestem trenerem w Górniku Zabrze, chciałbym, żebyś przyjechał na testy”. Nie wiedziałem co to za klub, powiedziałem szczerze, że mam umowę i ją podpisuję. Stwierdził, że dobra, że będziemy w kontakcie. Minął rok, przyjechałem na urlop do Łotwy, dzwoni telefon, patrzę: Jarosław Tkocz. „Cześć, co robisz?”. Zaproponował mi testy, ja wtedy szukałem klubu, a pomagał mi jeden człowiek, który mówił, że za dwa tygodnie będę miał okazję pojechać do Anglii. League One i Championship, dwa kluby wchodziły w grę. Musiałem przez ten czas podtrzymać kondycję, chodziłem do łotewskiego klubu na treningi i wtedy zadzwonił Tkocz. Przekręciłem do menadżera, mówię mu o tym, on stwierdził – jedź, potrenujesz, będziesz lepiej wyglądał i pojedziemy do Anglii. Pojechałem, nawet za swoje pieniądze, bo taki był warunek Górnika – przyjedź za swoje, jak podpiszemy umowę, to ci te pieniądze oddamy za bilet. Twoje ryzyko.

To trochę niepoważne.

Może, ale chciałem potrenować lepiej niż na Łotwie, najwyżej straciłbym przykładowe 200 euro. Trudno. Przyjechałem na zgrupowanie, one było w Zakopanem, przywitałem się z trenerem Nawałką, wtedy miałem to poczucie, o którym mówiłem. Zacząłem te testy, nic nie robiłem specjalnego, a wszystko szło łatwo. Graliśmy trzy-cztery mecze, broniłem je na zero, w treningu też wyglądałem super, sam byłem w szoku. Czasami walczysz, walczysz i nie idzie. Tutaj szło wszystko, w końcu trener podszedł i powiedział: „chcę, żebyś był w drużynie”. No i zostałem, nie mogłem powiedzieć nie, widziałem, że to są dobrzy ludzie i dobrzy fachowcy. Zadzwoniłem do menadżera, który trzymał opcje w Anglii, powiedziałem, że podpisuję tutaj.

Czyli chciał pan trochę Górnik wykorzystać na początku?

Jak już zobaczyłem jak oni trenują – masakra. Nie miałem ochoty nigdzie wyjeżdżać.

Ten pierwszy trening z Nawałką był najbardziej profesjonalnym, w jakim brał pan udział do tamtego momentu?

Wtedy tak, choć ten trener z Turcji też był podobny. Nawałkę najbardziej wyróżniała charyzma, on mówił zwykłe słowa, ale w taki sposób, że to cię dotykało.

Jak Łotysze podchodzą do gry w Polsce?

To są dla nas trzy kroki do przodu. Kraj, który lubi piłkę, ludzie chodzą na mecze, kluby mają swoją historię. Dobra organizacja. Jest super.

To musiało być dziwne, zamienić słoneczne RPA na Zabrze.

Nie wiedziałem co to jest za miasto, tylko że tam było kiedyś dużo kopalń. Szczerze mówiąc to jest szare miejsce – Zabrze, tak samo Gliwice, bo tam mieszkałem. Nie narzekałem, ale po prostu to było dla mnie dziwne, że umyjesz samochód, zostawisz na noc i rano auto jest pokryte czarną warstwą smogu.

Pana ojciec biologiczny był Polakiem, prawda?

Tak, mam polskie korzenie, tak samo zresztą jak moja żona. I ja, i ona jesteśmy półkrwi Polakami. Może dlatego żyjąc tu, nie czuję, bym znajdował się poza domem. Kiedy mieszkałem w innych krajach zawsze czułem pewną obcość, w Polsce – nie.

Języka polskiego uczył się pan od małego czy dopiero po przyjeździe?

Kiedy trafiłem do Zabrza, nie znałem po polsku ani jednego słowa. Znałem angielski, ale na Śląsku ludzie raczej mało gadają w tym języku. Przychodziłem do sklepu, a ekspedientka takie oczy robi (śmiech). Ale szybko złapałem polski. Po trzech miesiącach już wszystko rozumiałem, jeśli chodzi o piłkę. W Gdyni właścicielka mojego mieszkania była nauczycielką języka polskiego. Poprosiłem ją od razu o pomoc, bo chcę nie tylko rozmawiać, ale umieć też posługiwać się językiem w piśmie. Z czytaniem jest okej, tylko właśnie w pisaniu jeszcze nie jest tak, jak bym chciał. Nauka języka wynikała nie tylko z potrzeby, lecz przede wszystkim z własnej chęci. Wolny czas po treningach po prostu chciałem pożytkować w jak najbardziej konstruktywny sposób. Wolałem zająć się czymś rozwojowym niż siedzieć i grać na Playstation. Nauka języków nigdy nikomu nie zaszkodziła.

Na Cyprze, gdzie grał pan po Zabrzu, pewnie lepiej się żyje?

Trochę, przez pierwsze dwa-trzy miesiące na pewno lepiej, ale im dłużej, tym gorzej. Chodzi o klimat. Mieliśmy treningi o szóstej rano i szóstej wieczorem, bo o ósmej rano już 35 stopni było latem. Potem to zelżało, ale i tak o 10 jest patelnia. Pamiętam, że mieszkałem w domu i nie mogłem włączyć klimatyzacji, bo rano potem miałem zawsze katar. W nocy 33 stopnie, nie wiedziałem w jaki sposób spać, masakra. W końcu wziąłem łóżko do okna, otworzyłem, nogi wykładałem na zewnątrz i spałem. Musisz się do tego wszystkiego przyzwyczaić.

To był wyjazd, żeby zarobić czy ze sportowych ambicji?

Kiedy byłem w Górniku, nie wiem skąd to się wzięło, ale pojawił się w internecie czy gazecie artykuł, że Pavels Steinbors odchodzi, by zarobić. Chciałbym zapytać tego człowieka, skąd to wziął. Było tak, że Górnik chciał, bym został, ale za połowę tego co zarabiałem dotychczas. Natomiast na Cyprze dostawałem mniej więcej to samo co w Zabrzu przed obniżką, a nie jakiś ogromny kontrakt. Dlatego podjąłem tę decyzję.

Jakie tam jest podejście do zawodu? Trochę płatne wakacje?

Zależy od człowieka. Jeśli jedziesz jako piłkarz pracować, to pracujesz, jeżeli jedziesz odpocząć, to odpoczywasz. Tam jest zainteresowanie futbolem, są kibice. Natomiast nie ma porządku – w Nea Salamina, gdzie grałem, było 20 właścicieli. Każdy chciał powiedzieć, że jest najważniejszy, że on jest prezesem. Ciągnęli klub w swoją stronę.

Jeden właściciel zwalał na kolejnego, żeby ten drugi zapłacił pensję?

Pierwsze pół roku – wzór, co miesiąc przychodziły wypłaty. Później nie dostawałem pieniędzy przez pół roku i niestety, ale musiałem złożyć sprawę w UEFA. Wygrałem, po roku zapłacili wszystkie należności.

Miał pan doświadczenie, w końcu w Górniku też były problemy z wypłatami w terminie.

Tak, ale tam nie składałem żadnych papierów. Wiedziałem, że jest trudno, ale wierzyłem, że wszystko będzie dobrze i wszystko zostanie wyrównane. Tak się stało, w jeden dzień w końcu wszystko zapłacili. To jest kwestia podejścia czysto ludzkiego.

Z tych czterech krajów – Anglia, RPA, Polska i Cypr, który jest do życia najlepszy? Bo do piłki to wiadomo.

Z żoną się zgadzam, że RPA, tam było najpiękniej.

Teraz, w Arce, mam wrażenie, że zaczął pan dobrze bronić po tym błędzie z Wigrami.

Tak wszyscy mówią, może tak jest.

Co tam się stało?

Popełniłem błąd, nie zauważyłem tego gościa, on zachował czujność do końca i strzelił bramkę. Bolało mnie to, ale tylko jeden dzień, potem puściło. Wszyscy popełniają błędy jako zawodnicy i ludzie w życiu. Dobrze, że ta pomyłka nie miała wpływu na końcowy wynik, czyli nie wyeliminowała nas z Pucharu. Gdyby tak się stało, wtedy tak, to byłaby inna sprawa. A weszliśmy do finału i go wygraliśmy. Przed finałem o tym błędzie już nie myślałem.

To był taki moment kulminacyjny, kiedy Arka grała fatalnie.

Mieliśmy taki okres, że nie szło. Trener chciał jak najlepiej, ale czasami w piłce tak jest, że nie idzie. Dlaczego? Nie wiem. Wtedy chyba jest czas na zmiany, trzeba zmienić albo cały zespół, albo trenera. Częściej zmienia się trenera, teraz tak się też stało, przyszedł trener Ojrzyński i poszło. Nie pomogliśmy Nicińskiemu – ktoś kiedyś powiedział, że wygrywa drużyna, a przegrywa trener.

Niciński stracił szatnię?

Mogę powiedzieć tylko za siebie. Jeżeli trener powie coś trafnego, to to we mnie zostanie, jeśli mówi jakieś „bla, bla, bla”, to ucieka. Nie było tak, żeby Niciński mówił jakieś głupoty. Nie wiem, lepiej zapytać o to wszystko chłopaków, których prowadził dłużej, ze mną pracował mniej niż rok. Złego słowa nie powiem, że coś zrobił źle i dlatego był słaby wynik. Jak zaczęliśmy? Dobrze, a później coś się popsuło. Może, jak zostanę trenerem, to będę wiedział co.

Potem przyszedł dobry czas dla pana w Arce, bo Puchar, Superpuchar i europejskie puchary, ale w sumie nie przekłada to się na reprezentację, jest pan drugim bramkarzem.

Pierwszy raz dostałem powołanie, jak byłem w Górniku. My mamy taką filozofię bramkarską, że jeden bramkarz musi bronić 150 lat. Teraz broni Andris Vanins, przed nim był Aleksandrs Kolinko. Taka jest filozofia, nie rotują bramkarzami, chyba, że jest kontuzja. Jak zaczął bronić, to będzie bronić. Grałem w Górniku cały czas, nieważne jak wyglądałem, a jak wyglądał tamten bramkarz, on był numerem jeden. Na Cyprze drugie pół roku nie broniłem, lecz i tak dostawałem powołania, bo trenerzy wiedzieli kim jestem. Mamy taką specyficzne podejście w stosunku do bramkarzy.

Czyli jak on skończy, to wchodzi pan?

Mam nadzieję, ale nie wiadomo ile on będzie bronił. Teraz ma 37 lat, w Zurichu broni regularnie, wcześniej był w Sionie przez sześć-siedem lat.

Pan też chciałby być długowieczny?

Chciałbym, oczywiście, ale to zależy od wielu rzeczy. Czy będę potrzebny, czy będę miał zdrowie. To są sprawy na które nie do końca mam wpływ. Natomiast po karierze chcę skończyć kurs trenera bramkarzy. Miałem dobrych trenerów, lubię podpowiadać młodszym bramkarzom. To byłaby dla mnie fajna droga.

ROZMAWIALI PAWEŁ PACZUL I JANUSZ BANASIŃSKI


Fot. FotoPyk

redakcja

Opublikowane 08.09.2017 14:55 przez

redakcja

Weszło FM
11.04.2021

Poniedziałek na Weszło FM. Co dobrego w radiu?

Poniedziałek na Weszło FM rozpoczniemy od „Dwójki bez sternika”, a zakończymy Hyde Parkiem z ekipą Weszłopolskich! Premiery naszych audycji, a także mecz Ekstraklasy! Co jeszcze przygotowaliśmy w programie? Szczegóły poniżej. 7-10: „Dwójka bez sternika”. O poranku przywitają was Wojciech Piela i Michał Łopaciński! Panowie zarażą was dobrą energią na nadchodzący tydzień, a także porozmawiają o […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

To był hit kolejki? Aha

Byliśmy pewni, że nikt w tej kolejce nie zagra bardziej męcząco dla odbiorcy niż Warta Poznań ze Stalą Mielec, ale chwilami podczas oglądania meczu przy Bułgarskiej nachodziły nas wątpliwości czy się nie rozpędziliśmy. Ostatecznie aż tak źle nie było, spotkanie Lecha z Legią okazało się trochę lepsze. Trochę. To miał być hit kolejki, starcie czołowych […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

Liga Minus: kiedy Makowski strzela gola w lidze

Dzisiaj Ligę Minus przejmują Dwaj Zgryźli Tetrycy.  – Milewski – Olkiewicz – Roki Prowadzi Paczul. Startujemy o 19:45.  
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

Podbeskidzie podaje tlen Stali

Futbol jest taki złośliwy, że czasem pracujesz ciężko na wynik, a jednak nie będzie ci on dany. Ale to nie przypadek dzisiejszego Podbeskidzia. Bielszczanie ciężko popracowali bowiem na to, by Zagłębie miało zwycięstwo i ich praca nie poszła na marne. Górale mogli osiągnąć dzisiaj arcyważne w kontekście walki o utrzymanie trzy punkty, dzięki któremu wyprzedziliby […]
11.04.2021
1 liga
11.04.2021

Styl nędzny, wynik rozczarowujący. Arka remisuje z Odrą

Co za piach. Co za kopanina. Efektywny czas gry w starciu Arki Gdynia z Odrą Opole szacujemy na jakieś 15 do 20 minut. Na ogół jest tak, że mecz piłkarski przerywany jest faulami, wybiciami, zmianami – tutaj było odwrotnie. Oglądaliśmy faule, wybicia i zmiany, a od wielkiego dzwonu składną wymianę podań. Ostatecznie starcie zakończyło się […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

LIVE: Paździerz w hicie

Dzisiaj wiadomo – na tapet ładujemy głównie Lecha z Legią, ale i wcześniej nasza ukochana liga potrafi coś przygotować. Konkretnie starcie Zagłębia z Podbeskidziem. Miedziowi w trzech ostatnich meczach dostali w czapkę, Górale mogą przeskoczyć Cracovię. Liczymy, że będzie się działo. Fot.FotoPyK
11.04.2021
Weszło Extra
09.04.2021

„Rywalizacja USA i Chin to mecz drużyn, które różnią się pod każdym względem”

– Kiedy dochodzimy do momentu – na przykład w związku z mistrzostwami świata w Katarze albo klękaniem przed meczami – gdy od sportowców zaczyna się oczekiwać politycznych deklaracji, to znaczy, że doszło do pomieszania pojęć. Wydaje mi się, że musimy coś z tym zrobić, inaczej sport jaki znamy po prostu ulegnie w tak wielkim stopniu […]
09.04.2021
Weszło Extra
08.04.2021

Piłkarze w walce z rakiem. Bądź jak Robben, nie bądź jak Hartson

Mohamed Abarhoun umarł dwa miesiące po tym, jak ogłosił, że wyzdrowiał. Stilian Petrow życie zawdzięcza żonie. Jonas Gutierrez musiał pożegnać się ze swoimi bujnymi czarnymi włosami. Sola Bambę najbardziej rozśmieszyła peruka żony Neila Warnocka. Eric Abidal wyglądał już jak trup. Francesco Acerbi uznał raka za karę i szansę na odkupienie. Germana Burgosa rak uczynił piłkarsko […]
08.04.2021
Weszło Extra
28.03.2021

13 dni królestwa. Jak czarujący oszust z Wilna został władcą Andory?

Z łatwością zdobywał serca arystokratek i milionerek, choć czasami nie było go stać nawet na kupno maślanej bułeczki. Suchą stopą przeszedł przed dwie wojny światowe, mimo że w trakcie obu znajdował się w centrum wydarzeń. Nie złamał go pobyt we francuskim i hiszpańskim więzieniu, nie złamała sowiecka, amerykańska i francuska niewola. Rozmachu w rozpychaniu się […]
28.03.2021
Weszło Extra
27.03.2021

Chcę tylko, by Hania nie była więźniem swojego ciała…

– Marzę, żeby Hania była samodzielna i mogła korzystać z życia. To tyle. Chcemy doprowadzić do tego, by nie była więźniem swojego ciała. O to walczymy, o tym marzymy – opowiada Adrian Błąd. Jego córka, Hania, wskutek komplikacji przy porodzie, ma poważne problemy neurologiczne. Zaburzenia ruchu, zaburzenia wzroku, zaburzenia mimiki twarzy. W rozmowie z nami […]
27.03.2021
Weszło Extra
20.03.2021

„Jeśli na Ziemi wylądowaliby kosmici, nie byłoby to dla mnie zaskoczeniem”

To nie jest klasyczny wywiad ze sportowcem. Właściwie nie pada w nim ani jedno zdanie o piłce nożnej. Martin Chudy, bramkarz Górnika Zabrze, pasjonuje się światem. Tak to nazwijmy. Sam tłumaczy, że kiedy się nakręci, nie da się zatrzymać jego słowotoku. Rozstrzał tematów, który poruszał w rozmowie z nami, jest wprost nieprawdopodobny. Osho, Bill Gates, […]
20.03.2021
Weszło Extra
19.03.2021

Nie jestem z siebie zadowolony. Chcę zacząć strzelać

Stefan Savić rozbudził spore nadzieje, bo przychodził do PKO Bank Polski Ekstraklasy z ciekawym CV, ale jeszcze nie odpalił. Dlaczego? Nie znaleźliśmy odpowiedzi na to pytanie w tym wywiadzie. Ale znaleźliśmy na inne. Po lekturze rozmowy z piłkarzem Wisły dowiecie się, dlaczego wkurzył się na niego Red Bull Salzburg, jak to jest strzelić dwie bramki […]
19.03.2021
Weszło Extra
26.12.2020

100 najlepszych piłkarzy dekady – cały ranking w jednym miejscu!

W ostatnich dniach na Weszło pojawił się przygotowany przez nas ranking najlepszych piłkarzy dekady 2011 – 2020. Jak to z rankingami bywa, wzbudził spore dyskusje. I kontrowersje. Cieszymy się, bo taki był właściwie nasz zamiar. W przypadku tego rodzaju zestawień nikt nie ma monopolu na rację. Poszczególne dylematy są zbyt zniuansowane. Gdybyście mieli ochotę rzucić […]
26.12.2020
Weszło Extra
24.12.2020

Kruszewski: – Gdybym został w Wiśle, to całego zamieszania w klubie by nie było

– Czuję bardzo, bardzo duży żal, że to się stało w tym momencie. Jestem jak kierowca dużego Fiata, który został wystawiony do rajdu Paryż-Dakar i radził sobie w nim dobrze, natomiast po kilku latach stwierdzono, że ten samochód powinien walczyć o najwyższe cele. I w momencie, gdy zaczął się remont tej zdezelowanej fury – mówię […]
24.12.2020
Weszło Extra
20.12.2020

Covidovi beniaminkowie II ligi w większości przetrwali jesień bez negatywnych objawów

W maju bieżącego roku u trzecioligowych liderów wystrzeliły korki od szampanów. Definitywny koniec sezonu oznaczał dla nich awans. Niekiedy awans przy zielonym stoliku. Niektórzy ze względu na niejasności w wykładni regulaminu rozgrywek w stan radości wprawili się dopiero po ostatecznej decyzji PZPN-u. Pamiętamy wszyscy gorący spór na linii Motor Lublin – Hutnik Kraków, dotyczący tego, […]
20.12.2020
Weszło Extra
20.12.2020

Uwaga, ranking! 100 największych kozaków w mijającej dekadzie

Za kilkanaście dni kończy się nam druga dekada XXI wieku. Jasne, nie będzie to czas zupełnie wolny od piłki na wysokim poziomie – oczywiście abstrahując od tego, że w zimowy sen zapada przecież Ekstraklasa – ale uznaliśmy, że to już najwyższa pora, by zacząć podsumowania, bo zmieni się pewnie niewiele. Łapcie pierwsze z nich. A […]
20.12.2020
Weszło Extra
21.11.2020

„To jak wy żyjecie w tym klubie z tak małym budżetem?”. Trzecioligowe kontrasty

Reformy. Działacze co chwilę majstrują przy formułach rozgrywek. Grupy mistrzowskie, grupy spadkowe. Zmiany nazewnictwa lig. Podziały II ligi na wschód, zachód. Następnie połączenie dwóch osobnych bytów i tak w koło. III liga również w ostatnich latach zmieniała swój kształt. W 2008 roku stała się de facto czwartym poziomem rozgrywkowym. Kilka lat przetrwała koncepcja III ligi […]
21.11.2020
Weszło Extra
19.11.2020

Za młodu Ekstraklasa, dziś najwyżej III liga. „Może po prostu byłem za słaby?”

„Jesteś idolem. Wielbi cię tłum. Gdzie się pojawisz słychać. Zdumionych głosów szum. W porannej prasie widzisz codziennie swoją twarz. Z możnymi tego świata o wielkie stawki grasz.” Wielu  piłkarzy już w bardzo młodym wieku mogło poczuć się jak gwiazdy. Szybki debiut w Ekstraklasie, pensje wielokrotnie przewyższające kieszonkowe kolegów ze szkolnej ławki. Występy przed kilkutysięczną publiką, […]
19.11.2020
Liczba komentarzy: 5
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Andrijana
Andrijana (@andrijana)
3 lat temu

Jeśli uważasz, że możesz pokonać każdy zespół z umiejętnościami coachingowymi, przyjdź i udowodnij! https://mybasketteam.com/pl

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe (@icek-mordehaj)
3 lat temu

Bardzo ciekawy wywiad z tym zawodnikiem z Litwy, a tym bardziej z Łotwy.

Rysio Staniek
Rysio Staniek (@adamkoz7)
3 lat temu

Seasiders!!! c’mon Blackpool !! Seeeeeaaasiiiiiiiders!!

Mój ziom Łotysz tam w klubie na Bloomfield za barem pracował i mówił że pił wódke z tym właścicielem z Łotwy. Ostry pijak był jeden i drugi…

BaskoGooner
BaskoGooner (@baskogooner)
3 lat temu

Takie wywiady z nieznanymi obieżyświatami są znacznie ciekawsze, niż np z Ronaldo. No bo o czym z Ronaldo, chyba tylko o podatkach i surykatkach. Gdyby ktoś mi się zapytał, jaki kraj, w którym nie toczy się wojna, jest najniebezpieczniejszy na świecie, to odpowiedź brzmiałaby RPA. A tu z wywiadu, wynika, że nie tak do końca. A na geografii trochę się znam, zdarzyło mi się nawet przelecieć nad Łotwą samolotem i przejechać ją autobusem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
3 lat temu

Treść usunięta

Suche Info
11.04.2021

Czesław Michniewicz: – Powinniśmy wykreować sobie więcej sytuacji

Spotkanie pomiędzy Lechem Poznań a Legią Warszawa, delikatnie rzecz ujmując, nie stało na najwyższym poziomie. W sumie to najchętniej byśmy przemilczeli i nie skomentowali tego, co zobaczyliśmy w tym meczu. Miał być hit, wyszedł kit. Z kolei szkoleniowcy obu zespołów, z racji obowiązku, na pomeczowej konferencji prasowej odnieśli się do przebiegu tej rywalizacji. Poniżej fragmenty […]
11.04.2021
Weszło FM
11.04.2021

Poniedziałek na Weszło FM. Co dobrego w radiu?

Poniedziałek na Weszło FM rozpoczniemy od „Dwójki bez sternika”, a zakończymy Hyde Parkiem z ekipą Weszłopolskich! Premiery naszych audycji, a także mecz Ekstraklasy! Co jeszcze przygotowaliśmy w programie? Szczegóły poniżej. 7-10: „Dwójka bez sternika”. O poranku przywitają was Wojciech Piela i Michał Łopaciński! Panowie zarażą was dobrą energią na nadchodzący tydzień, a także porozmawiają o […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Tymoteusz Puchacz potwierdził transfer do Unionu Berlin

Kilka dni temu Tomasz Włodarczyk z meczyki.pl poinformował, że zawodnik Lecha Poznań po sezonie odejdzie do berlińskiego klubu. Natomiast sam piłkarz w pomeczowym programie „Liga Plus Extra” potwierdził te doniesienia. Ponadto odniósł się też do niektórych decyzji jego byłego szkoleniowca, Dariusza Żurawia. Dziennikarz portalu meczyki.pl wskazał, że Union już zimą był zdecydowany na sprowadzenie gracza […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

To był hit kolejki? Aha

Byliśmy pewni, że nikt w tej kolejce nie zagra bardziej męcząco dla odbiorcy niż Warta Poznań ze Stalą Mielec, ale chwilami podczas oglądania meczu przy Bułgarskiej nachodziły nas wątpliwości czy się nie rozpędziliśmy. Ostatecznie aż tak źle nie było, spotkanie Lecha z Legią okazało się trochę lepsze. Trochę. To miał być hit kolejki, starcie czołowych […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Manchester United wykorzystał wpadkę The Citizens

Po niespodziewanej porażce Manchesteru City z Leeds podopieczni Ole Gunara Solskjaera stanęli przed szansą zmniejszenia straty do rywala zza miedzy. Natomiast nie czekało ich dziś łatwe zadanie –  wyjazdowym przeciwnikiem był Tottenham Hotspur. Choć do przerwy przegrywali 0:1, to ostatecznie w drugiej odsłonie wrzucili wyższy bieg, podkręcili tempo i pokonali 3:1 londyńczyków. Do trafienia z […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Kamil Wilczek strzelił dwie bramki w derbach Kopenhagi [WIDEO]

Kamil Wilczek przez długi czas nie mógł się przełamać, ale gdy w końcu pokonał golkipera rywali, to rozkręcił się na dobre. Tydzień temu po ponad pięciu miesiącach wreszcie zanotował trafienie, a dziś dorzucił kolejne dwa skalpy do swojej pokaźnej kolekcji bramek w lidze duńskiej. Mało brakowało, a Polak zaliczyłby hat-tricka, jednak w doliczonym czasie nie […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

Liga Minus: kiedy Makowski strzela gola w lidze

Dzisiaj Ligę Minus przejmują Dwaj Zgryźli Tetrycy.  – Milewski – Olkiewicz – Roki Prowadzi Paczul. Startujemy o 19:45.  
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Czerwona kartka Sebastiana Szymańskiego

W 56. minucie spotkania pomiędzy Dynamem Moskwa a Urałem Jaketynburg Sebastian Szymański musiał opuścić boisko z powodu otrzymania dwóch żółtych kartek. Jego zespół ostatecznie zremisował u siebie 2:2. Było to „polskie” spotkanie w rosyjskiej Priemjer-Lig. W ekipie gości cały mecz zagrał Rafał Augustyniak. Z kolei drugi z naszych reprezentantów osłabił swoją ekipę – najpierw w […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Bramka Karola Świderskiego [WIDEO]

PAOK Saloniki w spotkaniu 29. kolejki greckiej Super League zremisował na wyjeździe 1:1 z Asteras Tripolis. Na listę strzelców wpisał się polski napastnik, dla którego było jedenaste ligowe trafienie w tym sezonie. Karol Świderski otworzył wynik meczu w 56. minucie. Bardzo dobrze przyjął piłkę w polu karnym i błyskawicznie sieknął nie do obrony. Jednak jego […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Schalke wygrywa po błędzie Rafała Gikiewicza

Na boiskach Bundesligi doszło dziś do niesłychanych wydarzeń. Wyobraźcie sobie, że Schalke Gelsenkirchen odniosło drugie zwycięstwo w tym sezonie. Kolejnym niecodziennym widokiem była fatalna interwencja polskiego golkipera Rafała Gikiewicza, który w ostatnich miesiącach zbiera znakomite recenzje za swoje występy w bramce Augsburga. Ekipa z Gelsenkirchen w tym sezonie to istna wieża Babel. Jej spadek na […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Skandal na Zanzibarze. Piłkarz został trafiony kamieniem

Żelisław Żyżyński, były komentator Canal +, na początku roku rozpoczął przygodę życia – wyjechał pracować na Zanzibarze. W nowym miejscu zamieszkania zajumuje się zarządzaniem lokalnego zespołu piłkarskiego – Pili Pili Dulla Boys. Piękne widoki, świetna pogoda, rajskie życie? W dużej mierze tak. Jednak zdarzają się też mniej przyjemne sytuacje. Otóż kibice drużyny przeciwnej zachowywali się […]
11.04.2021
Weszło
11.04.2021

Podbeskidzie podaje tlen Stali

Futbol jest taki złośliwy, że czasem pracujesz ciężko na wynik, a jednak nie będzie ci on dany. Ale to nie przypadek dzisiejszego Podbeskidzia. Bielszczanie ciężko popracowali bowiem na to, by Zagłębie miało zwycięstwo i ich praca nie poszła na marne. Górale mogli osiągnąć dzisiaj arcyważne w kontekście walki o utrzymanie trzy punkty, dzięki któremu wyprzedziliby […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Napoli wygrywa z Sampdorią. Zieliński z asystą [WIDEO]

W „polskim” meczu Serie A lepszy okazał się zespół Piotra Zielińskiego. Polski pomocnik wydatnie przyczynił do zdobycia trzech punktów przez Napoli – zaliczył asystę przy trafieniu Fabiana Ruiza. Neapolitańczycy byli dziś zdecydowanie lepszym zespołem. Gdyby wykorzystali połowę dogodnych szans, to spotkanie zakończyłoby się pogromem ekipy Bartosza Bereszyńskiego. Piotr Zieliński zaliczył tym samym siódmą asystę w […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Doradca Haalanda żąda dla niego miliona funtów tygodniowo

Wobec bardzo prawdopodobnego braku awansu do Ligi Mistrzów, wszystko wskazuje na to, że Erling Haaland po sezonie opuści Borussię Dortmund. Już od dłuższego czasu mówi się o poważnym zainteresowaniu ze strony czołowych europejskich klubów. Angielski „Miror” ujawnił, że jego doradca, Mino Raiola, postawił potencjalnym nabywcom warunek: pensja piłkarza ma wynosić milion funtów tygodniowo.   Ostatnimi czasy […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Radosław Sobolewski już jutro zostanie zwolniony?

Radosław Sobolewski kilka dni temu poinformował, że wraz z końcem sezonu opuści Wisłę Płock. Jednak okazuje się, że jego rozstanie z Nafciarzami może nastąpić szybciej. Według informacji Macieja Wąsowskiego z Przeglądu Sportowego władze płockiego klubu mają jutro podjąć wiążącą decyzję w tej sprawie. Ponoć już trwają intensywne poszukiwania jego zastępcy. Wisła Płock znajduje się ostatnio […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Kobylański błysnął w drugiej Bundeslidze

Przypomniał nam o swoim istnieniu Martin Kobylański i zrobił to w sposób dość spektakularny. Polak był bohaterem Eintrachtu Brunszwik w meczu z VfL Osnabrück.  Drużyna Kobylańskiego sprawiła rywalom srogie lanie, strzelając cztery bramki i nie tracąc żadnej. Syn byłego reprezentanta naszego kraju był autorem dwóch z tych goli. W pierwszej połowie dołożył też asystę przy trafieniu, […]
11.04.2021
Suche Info
11.04.2021

Szalony mecz w II lidze. Rezerwy Śląska znów zwycięskie

Nieźle na poziomie II ligi poczynają sobie rezerwy Śląska Wrocław. Podczas gdy druga drużyna Lecha Poznań ma tyle samo punktów, co będący strefie spadkowej Hutnik Kraków, zaplecze wrocławskiej ekipy zajmuje szóste miejsce w tabeli. Dziś o sile Śląska II przekonała się Bytovia Bytów.  Prowadzenie Śląskowi dał w 15. minucie Przemysław Bargiel. Wynik z rzutu karnego […]
11.04.2021
1 liga
11.04.2021

Styl nędzny, wynik rozczarowujący. Arka remisuje z Odrą

Co za piach. Co za kopanina. Efektywny czas gry w starciu Arki Gdynia z Odrą Opole szacujemy na jakieś 15 do 20 minut. Na ogół jest tak, że mecz piłkarski przerywany jest faulami, wybiciami, zmianami – tutaj było odwrotnie. Oglądaliśmy faule, wybicia i zmiany, a od wielkiego dzwonu składną wymianę podań. Ostatecznie starcie zakończyło się […]
11.04.2021