Wojciech Kowalczyk daje Legii 20% szans na wyeliminowanie FK Astany. Moim zdaniem 2:0 w Warszawie jest mało realne, przy takiej formie obrony Legii boję się, że Kazachowie coś tu strzelą. Czyli my będziemy musieli wbić co najmniej trzy gole. Tylko jak to zrobić? – zastanawia się w dzisiejszym „Super Expressie”.

Kowalczyk: – Szanse Legii? Co najwyżej 20%

FAKT

Fakt analizuje dziś porażkę w Astanie i daje małe kawałki o występach wczorajszych pucharowiczów. Obok dwa fajne teksty. O Michale Nalepie (z Lechii)…

– Mnie na szczęście nie oceniał po tym, jak wchodziłem po schodach… Przynajmniej mam taką nadzieję – żartuje piłkarz. Do dziś z sentymentem wspomina słynne treningi „Franza”. – Te ciężkie obozy przygotowawcze… Pamiętam, jak kilku kolegów nie wytrzymało trudów treningu i zaczęło wymiotować. Myślę, że zaszkodziło im śniadanie. Kilku młodych nie było tak świadomych na co się pisze, zjedli ciężkostrawny posiłek, jajecznicę, półtorej godziny przed treningiem. Ja miewałem słabsze dni, ale zawsze wytrzymywałem – opowiada Nalepa.

533

I o Kubie Żubrowskim.

Pięć lat temu pomocnik odchodził z Korony do Stali Mielec. Legendarny klub był dopiero na początku drogi do odrodzenia i funkcjonujące w środowisku powiedzenie „organizacyjnie Stal Mielec” wciąż było aktualne. Pensje, nie dość, że niskie, nie zawsze były wypłacane na czas. – Kilka lat  temu dostałem od dziewczyny ogromną świnkę, do której wrzucałem monety. Jak mnie przycisnęło, brałem do ręki pęsetę i wydłubywałem oszczędności. Później szedłem do Biedronki i kupowałem kilogramową paczkę pierogów za 6 złotych. Coś trzeba było jeść – wspomina z uśmiechem piłkarz.

532

GAZETA WYBORCZA

Maciej Szczęsny rozkłada na czynniki pierwsze porażkę Legii w Astanie.

Przejdźmy do okoliczności łagodzących: sztuczna trawa, trzydzieści stopni upału i różnica w przygotowaniu fizycznym. Legia jest tuż po okresie przygotowawczym, zaczyna sezon. Kazachowie są w pełni swoich rozgrywek.

No to jeśli czujesz, że rywal jest silniejszy fizycznie albo szybszy, zastosuj taki sposób gry, by różnicę zniwelować. Przy stanie 0:0 nikt Legii nie kazał grać otwartego meczu, ganiać do przodu. Można było się cofnąć, zagęścić obronę, a wtedy wyrwidąb z szybkobiegaczem szamotaliby się w gąszczu legionistów. I w walce wręcz niczego by nie zdziałali. A tak dostali miejsce do gry i je wykorzystali. Legia nie mogła być szybsza, ale mogła grać inteligentniej. Tymczasem ten trzeci gol… No, do 94. minuty można już było prześwietlić i rozszyfrować prostą jak drut taktykę Astany.

Przy pierwszym golu zawalił Adam Hloušek. Chciał wybić piłkę, a zaplątał się we własne nogi.

Nie róbmy kozła ofiarnego z Hlouška. Tam jeszcze Pazdan pomógł Kazachom i Mączyński dołożył swoje. Na tej wrednej nawierzchni trudno było się poruszać. Wiedziałem, że sztuczna murawa będzie legionistom przeszkadzać, ale nie przypuszczałem, że aż w takim stopniu. Hloušek źle stanął, zachwiał się i źle trafił w piłkę. Ale to nie znaczy, że jest słabym piłkarzem. Kilka lat temu Jerzy Dudek puścił kuriozalnego gola i wszyscy mieli używanie. A co to znaczyło? Że Dudek nie umie bronić? Umiał, kiks się zdarza każdemu. Zdarzył się Hlouškowi w Astanie. Przyjmijmy, że pierwszy gol to był przypadek. Zbieg kuriozalnych, niepomyślnych okoliczności. Wyrwidąb oddał strzał, upadając, piłka odbiła się od Pazdana i stało się. Przy drugiej bramce Maciej Dąbrowski zareagował o jakieś osiem sekund za późno. A przecież w ubiegłym sezonie to był świetny obrońca. Zdobywał bramki, miał życiową formę. Jego współpraca z Pazdanem była gwarancją bezpieczeństwa dla Arkadiusza Malarza. W drugiej połowie meczu w Astanie Pazdan ze trzy razy uratował Legię, ale para z Dąbrowskim w ogóle nie działała.

534

SUPER EXPRESS

Bartosz Kapustka mówi o zmianie klubu.

Radek Gilewicz w wywiadzie dla Interii powiedział, że boi się o ciebie, że w tym momencie Bundesliga to za wysokie progi.

Wiem, że to wysokie progi, ale wierzę, że nie za wysokie dla mnie. Stawiałem i dalej będę sobie stawiał ambitne wyzwania. W Anglii nie poszło jak chciałem, ale trzeba walczyć dalej, wstać z kolan.

A może jednak powrót do Polski byłby lepszą opcją? Podobno Legia pytała o ciebie.

Zimą mogłem wrócić tylko do Cracovii, bo przepisy zabraniają gry w trzech klubach w jednym sezonie, więc poza Pasami i Leicester nie było innej opcji. A uznałem, że powrót do Krakowa po kilku miesiącach nie jest dobrym pomysłem. Chciałem powalczyć do końca sezonu i mimo że nie wyszło, to nie żałuję, że spróbowałem.

531

A Kowal daje Legii tylko 20% szans na awans do kolejnej rundy eliminacji.

Po 1:3 w pierwszym meczu na ile procent oceniasz szanse Legii na awans?

Co najwyżej 20 procent. Moim zdaniem 2:0 w Warszawie jest mało realne, przy takiej formie obrony Legii boję się, że Kazachowie coś tu strzelą. Czyli my będziemy musieli wbić co najmniej trzy gole. Tylko jak to zrobić? Moim zdaniem Jacek Magiera popełnił błąd, nie wystawiając w Kazachstanie żadnego napastnika. Sadiku powinien grać od początku! Bo zaczynając mecz bez napastnika, wysyłasz drużynie zły sygnał: że przyjechaliśmy po 0:0 albo minimalną porażkę. Do tego głupio tracone bramki. No źle to wyglądało. Gdy już było jako tako, czyli 1:2, to dali się dobić. Skoro już jest ten napastnik, wspomniany Sadiku,  to trzeba nim grać! A że nie wytrzymałby 90 minut? Większość meczu by wytrzymał. Poza tym umówmy się, napastnik nie musi biegać cały czas, to zespół może biegać za niego, on się ma znaleźć tam gdzie trzeba, czyli tam gdzie mu rzucą piłkę. Pamiętajmy, że Legia miała w Astanie kilka okazji. Może klasyczny napastnik wykorzystałby którąś z nich? No bo Kucharczyk to dobry skrzydłowy, ale nigdy nie będzie klasyczną „dziewiątką”. Nie mówiąc już o Hamalainenie.

530

PRZEGLĄD SPORTOWY

Okładka:

535

Dziś w Przeglądzie masa czytania. Dodatek ligowy, wkładka z reportażami, skarb kibica I i II ligi. Najpierw o temacie z okładki – wczorajszym zwycięstwie Arki.

Gdynia 38 lat czekała na taki mecz. Nic dziwnego, że wydarzeniu towarzyszyło wielkie oczekiwania i nadzieje, że gospodarze będą walczyć, a jeśli przegrają to z honorem. Po takiej porażce nikt nie miałby do arkowców pretensji, w końcu oni są kopciuszkiem w Lidze Europy. Na tle gdynian drużyna FC Midtjylland to stare wygi. Mimo tak wielkich różnic żółto-niebiescy swojej postawy nie muszą się wstydzić. Mistrz motywacji, czyli Leszek Ojrzyński wiedział jak przemówić do drużyny. Braki w umiejętnościach gdynianie nadrabiali walką i zaangażowaniem. 

Już kilkadziesiąt minut przed meczem dało się wyczuć atmosferę wielkiego wydarzenia. Bilety wyprzedały się na pniu. Ostatnie sztuki były towarem tak chodliwym, że pewnie gdyby stadion miał pojemność 20 tysięcy, to też zapełniłby się do ostatniego miejsca. Wczoraj odnotowano rekord frekwencji na Stadionie Miejskim. Wynik został poprawiony o… osiem osób. Ci, którzy wczoraj nie mogli pojawić się na trybunach, mają czego żałować! Arka stworzyła spektakl na europejskim poziomie. Widowisko, jakiego mało kto się spodziewał.

536

Przejęcie Wisły Kraków nie posuwa się do przodu. Przeciwnie.

Trudno zdefiniować postawę Niemców, bo momentami wygląda tak, jakby całkowicie nie zależało im na zrealizowaniu kontraktu. Wciąż nie ujawnił się Loeser, który pierwotnie miał zrobić do dopiero po sfinalizowaniu kontraktu i być może tej opcji się trzyma. Od przedstawiciela Niemców udało nam się dowiedzieć, że w ostatnich dniach reprezentanci Stecherta odebrali wiele telefonów z Polski, część od kibiców, którzy, delikatnie mówiąc, nie zachęcali do sfinalizowania transakcji. Nie wiadomo, czy wpłynęło to na ich postawę. Z obozu Niemców płyną sygnały zapewniające, że nie rezygnują z transakcji i cały czas dążą do przejęcia klubu, ale na razie tego po prostu nie widać. Ich wola nie jest poparta dokumentami, które sprawiłyby, że proces sprzedaży faktycznie ruszyłby z miejsca. Trudno zdefiniować także postawę Tele-Foniki, która codziennie publikuje oświadczenia, a jedno nie ma z drugi nic wspólnego. We wtorek myślenicki koncert oznajmił, że sprawa jest praktycznie przesądzona, a sprzedaż akcji klubu już się rozpoczęła. Oświadczenie było napisane wyjątkowo agresywnym językiem. Dzień później Tele-Fonika zmieniła retorykę. Opublikowała wyważone pismo, w którym stwierdziła, że kontrahent musi być dobrze prześwietlony, nim strony przystąpią do transakcji.

5337

Legia ma ostatnio poważny problem w tyłach.

Słaba forma legionistów to wypadkowa wielu czynników. Jędrzejczyk dogląda inwestycji w rodzinnych stronach, zdarza mu się opuszczać treningi, co niezbyt podoba się w szatni. „Jedza” nie przypomina twardego jak skała, trudnego do minięcia defensora. Jest słabo przygotowany fizycznie. Szybkość nigdy nie była atutem Dąbrowskiego, u progu sezonu znowu jest ociężały i wolny. A przecież dwa miesiące prezentował reprezentacyjną formę! Pazdan gra z pełnym poświęceniem, ale głowa jest w zagranicą. Pomyłki wynikają z rozkojarzenia. – Nie wiem tylko, kto wyłoży 2,5 miliona euro. Tyle wynosi kwota odstępnego – zastanawia się Jóźwiak. Hloušek zapomina, że podstawowym zadaniem obrońcy jest bronienie. – W 92. min meczu w Astanie był środkowym napastnikiem, zamiast stać w swojej strefie. Potem nie było komu przerwać kontry – zauważa Jóźwiak. Obrońcom i bramkarzowi nie pomagają defensywni pomocnicy. Legioniści przegrywają walkę w środku pola. Z tego bierze się łatwiejszy dostęp pod bramkę Malarza, więcej strzałów i traconych goli. – Wygląda, że niektórzy popadli w samouwielbienie i uwierzyli w nieomylność i nietykalność – kończy Jóźwiak.

537

Lech to z kolei jeden wielki plac budowy.

Sztab szkoleniowy niecierpliwie czeka na Nikolę Vujadinovicia. – On ma potencjał, żeby być liderem naszego zespołu na boisku – powtarza Bjelica. Reprezentant Czarnogóry ostatni raz grał jednak ponad dwa miesiące temu – 20 maja żegnał się z La Liga w barwach Osasuny. Dlatego w tej chwili dopiero kończy okres przygotowawczy, choć wczoraj zadebiutował w starciu z FC Utrecht. Wreszcie będzie można zgrywać jego i i Rafała Janickiego – bo taka ma być docelowo para stoperów. Plany wobec Vernona de Marco, który dotąd najczęściej grał jako stoper, są nieco inne. Argentyńczyk z hiszpańskim paszportem ma być konkurentem dla Wołodymira Kostewycza na lewej obronie. Przy dużym natężeniu meczów Ukraińcowi przyda się bowiem czasami odpoczynek. – Vernona wzięliśmy dlatego, że od kilku lat robi postęp w kolejnych klubach. Liczymy na to, że u nas zrobi kolejny krok – mówi wiceprezes Lecha Piotr Rutkowski.

538

PS analizuje: jak wytrzymać przez długi czas na ławce?

Cierpliwość to jedna z najtrudniejszych cech do wypracowania, ale przykład choćby Malarza, który sam przez rok był zmiennikiem Kuciaka, pokazuje, że warto się jej nauczyć. – Jeśli całe życie opiera się na poziomie funkcjonowania zawodowego i w tym obszarze coś nie działa, to uważamy, że nie działa całe nasze życie – mówi psycholog sportu. Uczy zawodników, jak nabrać dystansu. – Ten czas dał mi nowe spojrzenie na życie, na piłkę. Zacząłem doceniać to, co mam. Patrzę na swoją sytuację z boku i stwierdzam: gdyby pięć lat temu ktoś mi powiedział, że tak będzie wyglądało moje życie w 2017 roku, że zdobędę z Legią mistrzostwo Polski, to wziąłbym to w ciemno. Uważam, że miałem wkład w zdobycie tegorocznego tytułu – stawia odważną tezę Cierzniak. – Role, jakie zawodnik może pełnić w zespole, są rozmaite. Kapitan to jedno, ale w grupie są też inni liderzy, którzy zakładają bezpieczniki w szatni, które mają pomóc trenerowi w zarządzaniu – tłumaczy Salwin. – Czuję się istotną częścią tej drużyny, nawet, gdy nie gram. Dziś jestem pod  względem mentalnym osobą wygraną – stwierdza rezerwowy bramkarz mistrza Polski, który znalazł sposób, jak trudny czas może stać się cenną lekcją.

539

Na koniec wywiad z Dariuszem Wdowczykiem.

Zmienił się pan w ostatnich latach?

Teraz mocniej stąpam po ziemi. Inaczej zachowywałem się w wieku 40 lat, inaczej teraz. Mam inny stosunek do życia i tego, co robię. Kiedy my po raz ostatni rozmawialiśmy?

W 2008 roku, był pan wtedy trenerem Polonii.

Skończmy na tym, nie chcę wracać do historii. Dużo się od tamtego czasu zmieniło. 

Ja jednak wrócę: kiedy prowadził  pan Czarne Koszule, irytowała mnie pana pewność siebie. Wydawała mi się przesadna, arogancka.

Nie mam i nigdy nie miałem kompleksów, co przez niektórych mogło być odbierane jako zbytnia pewność siebie. Nie zabiegam o względy, nie przymilam się, więc mówiono, że jestem butny. Ale tak naprawdę, to jestem otwarty na rozmowę i na innych ludzi. Czasem impulsywny, ale też empatyczny. Może 10 czy 15 lat temu wyglądało to inaczej. Inaczej patrzyłem na życie, ale nigdy nie byłem arogancki.

Fot. FotoPyK

Suche Info
25.09.2022

Feio: – Mam w głowie Motor Lublin w Ekstraklasie

Goncalo Feio, który w wieku trzydziestu dwóch lat zaczyna samodzielną pracę trenerską, zadebiutował w roli trenera Motoru Lublin, który pokonał Hutnik Nową Hutę w wymiarze 3:1.  – W tamtym sezonie dostałem ofertę od ekstraklasowego klubu. Rozgrywki wchodziły jednak w decydującą fazę, nie wyobrażałem sobie, że w takim momencie opuszczę Raków. Niedawno były rozmowy z klubem z Ekstraklasy i dwoma z pierwszej ligi. Konkretna była zwłaszcza oferta z zaplecza Ekstraklasy. Ostatecznie wybrałem […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

„Jeśli kogoś peszy gestykulacja Lewego, nie jest gotowy do gry na tym poziomie”

Robert Lewandowski dużo gestykulował i krzywił się na bierność reprezentacyjnych kolegów podczas sromotnie przegranego meczu z Holandią w Lidze Narodów. Po wszystkim wybuchła dyskusja, czy przypadkiem zachowanie kapitana kadry nie ma złego wpływu na mniej doświadczonych piłkarzy z jego drużyny.  – On nie chce nikogo dyskredytować tylko zachęcić do większego zaangażowania. Machaniem rękoma, czy też krzykiem daje kolegom wskazówki, żeby szli do przodu i odważniej zaatakowali. Trudno mu się dziwić, przecież jako najlepszy piłkarz, […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Narodowy Model Parzącej Piłki. Kadra, która patrzy na to, jak inni grają

Z Holendrami grać otwartej piłki nie możemy. I z Belgią też nie. Ze Szwedami nie mogliśmy, bo przecież to mecz o dużej stawce. Przyjdą mecze z ogórkami pokroju Gibraltaru i San Marino w eliminacjach, to będziemy mogli się wykazać. Ale gdy rywal narzuca tempo, to stajemy obok niego i patrzymy, jak wystukuje tempo i cieszy się piłką. Dla nas piłka przy nodze to problem, gdy dla innych to szansa. To bodaj największy kłopot nie tylko kadry, ale generalnie polskiej piłki […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Boniek: – Denerwuje mnie, że w tym kraju wszystko zależy od jednego człowieka

Zbigniew Boniek lubi prowokować, lubi dyskutować, lubi polemikę, jak mawia klasyk. W wywiadzie dla Kwartalnika Sportowego opowiedział trochę o swojej naturze i denerwującej go rzeczywistości.  – Lubię podpuszczać, ale próg bólu u nas jest bardzo niski. Wylew chamstwa i hejtu jest niesamowity. Poza tym bardzo się zradykalizowaliśmy, podzieliliśmy. Kiedyś były kabarety, każdy się śmiał. Dziś jak pan się śmieje, może trafić do prokuratury. […]
25.09.2022
Suche Info
25.09.2022

Southgate broni swojego stanowiska

Reprezentację Anglii trawi kryzys. Drużyna Garetha Southgate’a nie wygrała od pięciu spotkań i nie strzeliła gola z gry od ponad czterystu pięćdziesięciu minut. Coraz częściej spekuluje się, że poleci głowa selekcjonera.  Synowie Albionu właśnie przegrali z Włochami w Lidze Narodów, w której spadli z dywizji A do dywizji B. – Znamy swój poziom, swoje umiejętności. Wiemy, co poprawić, wielki turniej nas nie zaskoczy. Myślę, że jestem właściwą osobą do poprowadzenia reprezentacji Anglii na mundialu. Tak będzie […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Milik z golem czy memem? TYPUJEMY MECZ WALIA – POLSKA!

25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Narodowy Model Parzącej Piłki. Kadra, która patrzy na to, jak inni grają

Z Holendrami grać otwartej piłki nie możemy. I z Belgią też nie. Ze Szwedami nie mogliśmy, bo przecież to mecz o dużej stawce. Przyjdą mecze z ogórkami pokroju Gibraltaru i San Marino w eliminacjach, to będziemy mogli się wykazać. Ale gdy rywal narzuca tempo, to stajemy obok niego i patrzymy, jak wystukuje tempo i cieszy się piłką. Dla nas piłka przy nodze to problem, gdy dla innych to szansa. To bodaj największy kłopot nie tylko kadry, ale generalnie polskiej piłki […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Milik z golem czy memem? TYPUJEMY MECZ WALIA – POLSKA!

25.09.2022
Inne sporty
25.09.2022

Kipchoge poprawił swój rekord świata w maratonie!

W 2018 roku w Berlinie Eliud Kipchoge pobił maratoński rekord świata aż o minutę i 18 sekund. Eksperci mówili wówczas, że mamy do czynienia z największym biegaczem w historii na tym dystansie. Jakiś czas potem wielu z nich zwątpiło w Kenijczyka, tłumacząc przed igrzyskami w Tokio, że jego czas już się chyba skończył. GOAT pokazał im jednak, że nie mieli racji. Sięgnął pewnie po olimpijskie złoto, a ponad rok później znowu zadziwił wszystkich poprawiając swój […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Gwiezdne Wojny w polskiej piłce. Stal, Resovia, Cracovia i szpiegowskie drony

Marcelo Bielsa wysyłający swoich asystentów w krzaki, żeby podpatrzyli trening ligowego rywala? Przeżytek. W polskiej piłce stawiamy na technologię. W ostatnich dniach głośno zrobiło się o szpiegowskich dronach. – Szpiegowaliśmy wszystkich naszych dotychczasowych rywali. Byliśmy na treningu każdego zespołu, z którym mieliśmy zagrać. Szpiegostwo w futbolu nie jest nielegalne. Nie jest określone w żadnym dokumencie, nikt tego nie opisał – mówił Bielsa, gdy jego asystenta przyłapano na oglądaniu z ukrycia zespołu Chelsea. […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Miał być lider, będzie problem? Kryzys formy Jana Bednarka

Jan Bednarek ma 26 lat, przeszło 40 występów w reprezentacji Polski i potężne doświadczenie zebrane na boiskach Premier League. Od dłuższego czasu wydawało się niejako oczywiste i naturalne, że to właśnie on przejmie pałeczkę z rąk Kamila Glika i już wkrótce stanie się pełnoprawnym liderem formacji defensywnej w drużynie narodowej. No i może faktycznie tak się stanie, to dość prawdopodobny scenariusz, ale w tej chwili można się zastanawiać, czy Bednarek w ogóle zasługuje na miejsce w wyjściowej jedenastce […]
25.09.2022
Weszło
25.09.2022

Pochwała normalności. O patencie Roberta Page’a

Losy ostatnich czterech selekcjonerów reprezentacji Walii są tak popieprzone, że powinien o nich powstać serial na miarę „Lakers: Dynastia zwycięzców”. Gary Speed powiesił się w garażu. Chris Coleman przeszedł drogę od zera do bohatera. Ryan Giggs uważany jest za zaborczego brutala. A Robert Page? Cóż, w tym całym układzie akurat jego życie jawi się jako całkiem zwyczajne. I to też ma jakiś urok. – Nie piszę żadnego hollywoodzkiego scenariusza. I nie cierpię ściemniania. […]
25.09.2022
Liczba komentarzy: 35
Subscribe
Powiadom o
guest
35 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu

Treść usunięta

Urkides
Urkides(@urkides)
5 lat temu

To Kowalczyk umie liczyć procenty? W podstawówce chyba tego nie było w programie?
Co innego spożywanie ale tam już ktoś policzył i napisał dlatego Kowal wie że ma 40% że się nawali.

Moctruh
Moctruh(@moctruh)
5 lat temu
Reply to  Urkides

a dokładniej w 6 klasie podstawówki , bo wtedy skończył edukacje a teraz wielki expert

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu
Reply to  Moctruh

Treść usunięta

danger
danger(@danger)
5 lat temu

Ten pijaczyna to tylko procentami w alkoholach może sie zajmowac. Po tym jak to przewidzial ze Celtic zgwalci Legie to powinien przestac sie w zgadywanki bawic, warszawski kibic Legii w dupe je..ny, bardzo dobrze zyczy swojej druzynie.

Arkoholik
Arkoholik(@arkoholik)
5 lat temu

jakie sa szanse ze Kowalczyk bedzie abstynentem?? mniejsze niz Legii na awans..

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu
Reply to  Arkoholik

Treść usunięta

Miszcz Joda
Miszcz Joda(@miszcz-joda)
5 lat temu

No bo pół flaszki to ma tylko 20%

Bazyl1983
Bazyl1983(@bazyl1983)
5 lat temu
Reply to  Miszcz Joda

A czy pół baku paliwa, ma tylko 47,5 oktana ? Weź chłopie zważ sobie głowę.

Miszcz Joda
Miszcz Joda(@miszcz-joda)
5 lat temu
Reply to  Bazyl1983

Następnym razem napiszę POWOLI I WIELKIMI LITERAMI „IRONIA”.

wojsal
wojsal(@wojsal)
5 lat temu
Reply to  Miszcz Joda

Można też podkreślić wężykiem.

Urkides
Urkides(@urkides)
5 lat temu
Reply to  Bazyl1983

Bazyl, inteligencja to jest coś takiego co pozwala mysleć abstrakcyjnie. To jest główna przewaga homo sapiens nad innymi stworzeniami.
A wiesz dlaczego ma tylko 20%? Bo ma o połowę mniejsze szanse że się nawali niż przy pełnej flaszce.

Rudy 102
Rudy 102(@zbyu47)
5 lat temu

20% dla Legii.To jakieś mocniejsze wino.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu

Treść usunięta

Kilgore Trout
Kilgore Trout(@kilgore-trout)
5 lat temu

Jakie są szanse, możesz powtórzyć?

M.S.
M.S.(@mariusz-szewczyk)
5 lat temu

Źle to wyglądało z Astaną, jakoś słabo przygotowali się do grania na sztucznej nawierzchni, proste błędy, chyba też zła taktyka. Jednak 2-0 nie jest niemożliwe. Problem jest taki, że Kazachowie będą lepiej grali na naturalnej niż Legia na sztucznej. Mam jednak nadzieje, że trybuny tak poniosą Legionistów, że wyrwą ten awans z gardła Astanie. Tylko te dwa murzyny …

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin(@fc-bazuka-bolencin)
5 lat temu

Napisałbym, że szanse Legii są w granicach kilku procent, ale to nasza liga jest, wymaga cierpliwości i pokory oglądających co do ferowania wyroków. Przykład? Rewanże 2 rundy LE: Lech po blamażu w Haugesund miał bić głową w mur i dostać ze 2 szybkie po kontrach, Jagiellonia miała wygrać u siebie pewnie z Qabalą bo przecież „tak świetnie zagrała w pierwszym meczu na cieżkim terenie”. A jak było w rewanżach to widzieliśmy. Tak samo wczoraj – jak skazywana na pożarcie Arka nakryła (być może chwilowo) czapką naszych pozostałych pucharowiczów – podejściem do meczu i rezultatem.

Kapustka jednak dalej swoje? Oj chyba drugi Freddy Adu – tym razem polski – nam rośnie.
Ciekawe kiedy w końcu dojdzie do wniosku, że z jego podejściem i umiejętnościami powrót do naszej ligi może wcale nie być taki zły z perspektywy czysto piłkarskiej (regularne granie). Ale tutaj z drugiej strony nie będą płacić w funciakach albo ojro za pozorowanie bycia piłkarzem.

Rudy 102
Rudy 102(@zbyu47)
5 lat temu

Kiedy kapustka dojdzie do tej refleksji, może być już za słaby na E-klasę.

Miszcz Joda
Miszcz Joda(@miszcz-joda)
5 lat temu
Reply to  Rudy 102

On jak wyjeżdżał to był za słaby na Eklapę.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu

Treść usunięta

Uśmiech Koali
Uśmiech Koali(@usmiech-koali)
5 lat temu

Jeśli Kowal mówi, że Astana zgwałci Legię, to znak, że będzie dobrze 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu
Reply to  Uśmiech Koali

Treść usunięta

Rudy 102
Rudy 102(@zbyu47)
5 lat temu

Praca zbiorowa z Ebi Smolarkiem.

WhiteStarPower
WhiteStarPower(@spoxgreq)
5 lat temu
Reply to  Uśmiech Koali

Celtic zgwalci Legie..hehe. Teraz zaczynam wierzyc ze awans Legii jest jednak mozliwy 😉

Przemyslaw
Przemyslaw(@przemyslaw)
5 lat temu

W tym sezonie Legia nie zagra nawet w Lidze Europy. To pokazuje tylko jedno – zeszłoroczny awans do LM był na totalnym farcie, całkowicie niezasłużony. Awansowali tylko dlatego, że los podsyłał im kelnerów, których i tak nie ogrywali lekką ręką. To pokazuje również fakt, iż liga polska jest wręcz beznadziejna. Jakimś cudem udało się w ostatnich latach wychować kilku ciekawych piłkarzy, którzy zrobili kariery zagraniczne. Kto mądry powinien jak najszybciej stąd uciekać. Absolutnie nie dziwię się żadnemu młodemu piłkarzowi, który po dwóch dobrych kopnięciach piłki wyjeżdża na zachód. Tutaj niczego się nie nauczy. Jak na zachodzie zostanie odpalony, to oznaczać to będzie tylko jedno – był za słaby, ale chociaż spróbował.

Thor Steinar
Thor Steinar(@thor-steinar)
5 lat temu
Reply to  Przemyslaw

Dlaczego Legia nie zagra w LE ????? Astana to nie koniec !!!

Przemyslaw
Przemyslaw(@przemyslaw)
5 lat temu
Reply to  Thor Steinar

Jasne, że nie koniec, ale skoro na tym etapie Legia jest w tak fantastycznej formie, to nie wyobrażam sobie, żeby awansowali do LE.

Uśmiech Koali
Uśmiech Koali(@usmiech-koali)
5 lat temu
Reply to  Przemyslaw

Masz słaba wyobraźnię 😉

bastion79
bastion79(@bastion79)
5 lat temu

Kowal ma rację z tym napastnikiem. Niepotrzebne komplikowanie prostych spraw, jakby piłka nożna była projektowaniem promów kosmicznych. Legia od roku gra bez napastnika, a tu gościu wchodzi i strzela. Niech gra, po prostu. U Janka Urbana by grał na zasadzie „koka ma – samuraj. Co tu sprawdzać?”

Lola14
Lola14(@lola14)
5 lat temu

Kowalczyk „Astana zgwałci Legię „

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu
Reply to  Lola14

Treść usunięta

Vinnie
Vinnie(@dlugi)
5 lat temu

Oglądało się z przyjemnością, ale summa summarum Legia została zgwałcona, więc wyszło, że Kowal w jakiś tam sposób miał rację.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu
Reply to  Vinnie

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty
5 lat temu

Treść usunięta

DonChicario
DonChicario(@donchicario)
5 lat temu

Stołeczni mogą Kowalowi dziękować, bo jak kiedyś mówił, że Celtic rozsmaruje Legię, to ci na przekór pewnie wygrali. Tak więc szanse na awans wzrosły.