To nie żarty – Stal Rzeszów chce kupić licencję od… Ruchu Chorzów

redakcja

Autor:redakcja

29 maja 2017, 19:43 • 2 min czytania

Reklama
To nie żarty – Stal Rzeszów chce kupić licencję od… Ruchu Chorzów

Stal Rzeszów to jeden z najdziwniejszych klubów, o jakich kiedykolwiek słyszeliśmy. W ostatnich latach zasłynął z nieudanej fuzji z Flotą Świnoujście oraz delegowania Józefa Wojciechowskiego na wybory w PZPN. Teraz postanowiono skompletować groteskowy hat-trick.

Reklama

Otóż – trzymajcie się mocno – Stal chce teraz kupić licencję Ruchu Chorzów na pierwszą ligę. Mówi o tym całkiem otwarcie prezydent miasta, Tadeusz Ferenc. Dosłowny cytat z portalu rzeszow-news.pl: – Chcemy przejąć licencję Ruchu i ją odkupić. Jeżeli uda się przejąć licencję Ruchu Chorzów, to w Rzeszowie mielibyśmy pierwszą ligę. Nowa drużyna potrzebuje 4-5 dobrych zawodników. Takich można byłoby ściągnąć z Chorzowa. Piłkarze, którzy dziś grają w Stali, reprezentują poziom trzecioligowy.

Na tej samej stronie wypowiada się prezes okręgowego związku, Mieczysław Golba: – Jako Związkowi zależy nam na tym, by w centralnych rozgrywkach mieć jak najwięcej drużyn z Podkarpacia. O pomyśle przejęcia licencji Ruchu rozmawiałem już ze Zbigniewem Bońkiem, prezesem PZPN. Umówiliśmy się na kolejne rozmowy z udziałem także prezydenta Rzeszowa na 8 czerwca.

To jest tak wielopoziomowa kompromitacja, że aż nie wiemy, od czego zacząć. Najprościej byłoby chyba napisać, że tego rodzaju fuzja nie była legalna przy próbie podebrania licencji Floty i od tamtej pory nic się nie zmieniło. Ale jak widać w Rzeszowie nikogo przepisy nie obchodzą i ktoś tam zamiast postawić na dobre zarządzanie, co kilka lat zamierza sprawdzać, czy kuchenne wejście jest wreszcie otwarte. Nie, nie jest.

Panowie, nie błaźnijcie się (no, trochę się spóźniliśmy z tym apelem).

Reklama

Po pierwszej – licencja jest NIEZBYWALNA. Dostaje ją konkretna spółka z konkretną siedzibą rozgrywająca mecze na konkretnym stadionie. To wynika z przepisów. Jeśli wam się nie chce ich czytać, zadzwońcie do kogoś mądrzejszego.

Po drugie – w podręczniku licencyjnym znajdziecie zapis, który już przy sprawie Floty was uwalił: „Niedopuszczalne są wszelkie zmiany formy prawnej Wnioskodawcy lub struktury jego przedsiębiorstwa (np. zmiana siedziby, nazwy klubu, jego barw, akcjonariatu), które prowadziłyby do uzyskania awansu do Rozgrywek I ligi, w oderwaniu od osiągniętego wyniku sportowego”.

Po trzecie – Ruch jeszcze nie dostał licencji na pierwszą ligę, więc nie za bardzo wiemy, co chcecie kupować.

Po czwarte – jak nie potraficie wygrać trzeciej ligi, to po co się pchacie do pierwszej? Kupić to sobie możecie nowe trampki na bazarze, a nie miejsce w pierwszej lidze.

Reklama

Po piąte – też wykonaliśmy telefon do Zbigniewa Bońka i stwierdził wprost: – To jest absolutnie nie do przeprowadzenia… Więc spotkać się oczywiście możecie, ale w celu wypicia kawy.

Fot. FotoPyK

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Grzelak nie jest magikiem, więc Cracovia dalej gra słabo. Ale Pogoń też!

Paweł Paczul
16
Grzelak nie jest magikiem, więc Cracovia dalej gra słabo. Ale Pogoń też!