post Avatar

Opublikowane 06.05.2017 23:29 przez

redakcja

Po gwizdku kończącym te kapitalne w drugiej połowie derby zawodnicy obydwu drużyn byli wściekli. Piłkarze Juve walili ze złości dłońmi o murawę, a ich rywale z Torino bezwładnie opadli na boisko. Bo remis 1:1 absolutnie nikogo tu nie urządza, pomimo że finalnie w żaden sposób nie przeszkodzi jednym i drugim w realizacji planów na końcówkę sezonu. Tuż po meczu to jednak nieważne, bo podopieczni Allegriego stracili u siebie punkty po raz pierwszy od 33 ligowych spotkań oraz byli naprawdę blisko blamażu – czyli porażki przy przeszło 35 minutach gry w przewadze jednego zawodnika. Z kolei goście wypuścili zwycięstwo w 92. minucie gry, zostawiając na boisku kawał zdrowia…

Ale też, kiedy emocje opadną, obydwie ekipy docenią, co udało im się dzisiejszego wieczora zrobić. Piłkarze Torino zrozumieją, że długimi momentami wręcz drwili z największego rywala, który za moment być może wygra wszystko. A oni w dodatku zrobili to w jaskini lwa – gdzie inni są obijani jak leci – i to długo grając w osłabieniu. Z kolei Juve – cóż, punkty zdobyte w doliczonym czasie gry zawsze smakują inaczej.

Ogromnych emocji w drugiej części gry z początku jednak nic nie zapowiadało. Przede wszystkim Allegri postawił na regenerację i względem środkowego meczu w Monaco wymienił aż ośmiu piłkarzy podstawowego składu. Juventus chciał ograć Torino najmniejszym nakładem sił, co ostatecznie odbiło mu się czkawką. Po pierwszej połowie, która była na tyle słaba, że szkoda o niej pisać (no może poza poprzeczką Benatii), szybko jednak nastąpiły wydarzenia, które całkowicie odmieniły dalszy przebieg meczu. Najpierw Ljajić zrobił to:

I warto dodać, że to cudowne trafienie było zarazem pierwszym celnym strzałem na bramkę Neto (jednym z dwóch w wykonaniu Torino w całym meczu). Ale też trudno było oczekiwać ostrzeliwania bramki Juve, skoro już w 57. minucie gry drugą żółtą kartkę obejrzał Acquah, a Byki musiały kończyć w dziesiątkę. Sytuacja była na tyle kontrowersyjna, że Ghańczyk przy swoim wślizgu trafił w piłkę, ale też użył nadmiernej siły, a potem zabrał ze sobą także przeciwnika. Na ławce Torino mocno się zagotowało, co poskutkowało odesłaniem Sinisy Mihajlovicia na trybuny. A arbiter spotkania mógł jedynie odetchnąć, że wśród rezerwowych gości nie siedział jeszcze kochający takie zadymy Vanja Milinković-Savić.

Minutę przed czerwienią dla Acquah miało miejsce trzecie kluczowe zdarzenie – na boisku pojawił się Higuain. Jeżeli dodać do siebie te trzy fakty – Juventus przegrywa, gra w przewadze i gra z Higuainem – można było co nieco przewidzieć. Piłkarze Allegriego rzucili się na rywali, ale ci mieli mnóstwo szczęścia i mieli w bramce Harta, który rozegrał dziś swój najlepszy mecz w barwach Torino. W kluczowych momentach zawodzili też piłkarze Juventusu, bo w idealnych sytuacjach pudłowali kolejno Rincon, Khedira, Bonucci czy nawet Higuain. Ale ten ostatni wziął sprawy w swoje nogi w doliczonym czasie gry i nie pozwolił na wielkie upokorzenie, jakim niewątpliwie byłaby domowa porażka w derbach:

Tak czy siak wielkie słowa uznania należą się piłkarzom Torino, którzy byli o krok od sprawienia sensacji i swoistego pomszczenia byłego kapitana, Kamila Glika. Nie jest żadną tajemnicą, że grając z Juventusem (nieważne jak zestawionym) trzeba być gotowym na – jak mawia Tomasz Hajto – zamknięte drzwi do bramki i wyrzucony kluczyk. Innymi słowy, trzeba wykazać się nie lada skutecznością z przodu (co gościom się udało) i wielką konsekwencją w tyłach (co też prawie im się udało). Z pewnością był to wielki mecz w wykonaniu Byków, i z pewnością nikt nie będzie miał do nich żadnych pretensji. Oni zrobili co w swojej mocy, przez co – co tutaj jest bardzo wymowne – Juventus od dziś musi liczyć serię domowych zwycięstw od zera.

* * *

W drugim dzisiejszym starciu Napoli wygrało z Cagliari 3:1, a w starciu Piotra Zielińskiego z Bartoszem Salamonem mieliśmy słabiutki remis, który z pewnością nie jest dobrą wiadomością dla Adama Nawałki. Jeżeli nasz selekcjoner rozważał opcję zastąpienia Kamila Glika w zbliżającym się meczu z Rumunią właśnie Salamonem, dziś dostał jasny sygnał, by tego nie robić. Nasz środkowy obrońcą zaczął spotkanie od dużego błędu, bo nie upilnował Mertensa, który błyskawicznie otworzył wynik meczu. I właściwie w podobny sposób próbował zakończyć pierwszą część gry, bo oddał Belgowi piłkę we własnym polu karnym, a ten – chyba nieco zaskoczony uprzejmością Polaka – w kapitalnej sytuacji uderzył bardzo źle. Ale tak naprawdę defensor Cagliari wyróżniał się dziś tylko błędami i, podobnie jak koledzy z drużyny, w żaden sposób nie był w stanie przeciwstawić się napastnikom Napoli.

Z kolei Zieliński w atakującej raz po raz niebieskiej maszynie był dzisiaj najsłabszym trybikiem, mało aktywnym, zupełnie bez błysku. I w gruncie rzeczy zapisał się jedynie żółtą kartką. W pierwszej połowie komentatorzy stosunkowo rzadko wymieniali jego nazwisko, a przecież – niech was nie zmyli wynik do przerwy – dominacja Napoli była absolutna. Co prawda zawodnicy schodzili do szatni przy 1:0, ale najbardziej wymowny był tutaj chociażby ten krótki fragment meczu:

28. minuta: Salamon w ostatniej chwili ubiegł wychodzącego na czystą pozycję Mertensa,
– 29. minuta: Insigne w idealnej sytuacji strzela obok bramki,
– 30. minuta: Mertens uderza po długim słupku, tuż obok,
– 31. minuta: Hamsik lobuje bramkarza z koła środkowego, centymetry dzielą go od gola,
– 32. minuta: Obrońca Cagliari wybija piłkę z pustej bramki po strzale Mertensa,
– 32. minuta: Mertens groźnie strzela zza pola karnego,
– 33. minuta: Insigne strzela gola po minimalnym spalonym (podawał Mertens).

Najaktywniejszy był oczywiście Mertens, który obchodził dziś 30. urodziny i grał tak, jakby chciał strzelić co najmniej 30. gola w sezonie (przed meczem miał ich na koncie 28), co mu się udało już w 49. minucie gry, kiedy popisał się szybkim strzałem sprzed pola karnego. A później dołożył jeszcze asystę przy trafieniu Insigne (znowu nie najlepsze zachowanie Salamona), podsumowując swój niemal kompletny występ. Przy tak napompowanej ofensywie Napoli obrońcy Cagliari wyglądali dziś jak dzieci we mgle, a niektórym – z Bartoszem Salamonem włącznie – pewnie do tej pory kręci się jeszcze w głowie.

W 77. minucie genialnego Mertensa zmienił Arkadiusz Milik, który starał się być aktywny, ale niczego pod bramką rywala nie zdziałał. Czyli nie udało mu się zrobić tego, co wyszło chociażby Diego Fariasowi, który pojawił się na boisku minutę później i w ostatniej akcji meczu dał Cagliari honorowego gola. Było to jednak trafienie, które nieco fałszuje obraz całego meczu, bo Napoli było dziś przynajmniej o kilka klas lepsze i powinno zwyciężyć o wiele bardziej okazale.

Opublikowane 06.05.2017 23:29 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
StanLevy
StanLevy

Napoli ma 77pkt, jak Juve ma zdobyć w tej kolejce scudetto skoro ma 8pkt więcej, a zostały 3mecze?

Orw14
Orw14

Jeszcze Roma ma zaległe spotkanie.

belzebub
belzebub

oj tam oj tam. sie kurwa czepiasz. nie kazdy musi byc pitagorasem

Fanser
Fanser

albo europejczykiem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PeachFace
PeachFace

Trzymam z całej siły kciuki za Juve w tej edycji LM. Dla Buffona, dla przełamania hiszpańskiego monopolu, za całe lekceważenie Starej Damy na salonach.
A za Glika na tych cienkich Rumunów to myślę, że Lewczuk były dobrą opcją… w sumie to nawet Cionek by dał z nimi radę

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Kapitalna bramka Ljajicia z wolnego. Szczerze to kilka lat temu zapowiadał się na wielką gwiazdę europejskiej piłki, ale coś jak widać poszło nie tak jak powinno.
Dodam że tym remisem Juventus zakończył na 33 meczach serię kolejnych domowych zwycięstw w Serie A (od września 2015). Coś niesamowitego.

Weszło
13.08.2020

Niewiarygodne, ale prawdziwe. Choupo-Moting po prostu zamknął grę!

Już w przypadku Ajaksu Amsterdam, już przy pamiętnym zwycięstwie Ole Gunnara Solskjaera nad PSG, już przy słynnej remontadzie z udziałem Barcelony mieliśmy podejrzenia, że Liga Mistrzów to bardziej wrestling niż piłka nożna. Wiecie, gdzieś za kotarą siedzi sztab najlepszych światowych scenarzystów, którzy wymyślają wspólnie kolejne sezony tej baśniowej epopei. Dziś otrzymaliśmy namacalny dowód.  Wyczyn Erika […]
13.08.2020
Weszło
12.08.2020

Minuty od spełnienia marzeń. PSG odkuło się po latach frajerskich porażek

Czasami trochę wyolbrzymiamy mówiąc, że ktoś był o krok od sukcesu. Że niewiele brakowało, żeby spełnił marzenia. Ale w przypadku meczu Atalanty Bergamo z PSG nie ma mowy o przesadzie. Włosi byli o kilka chwil od historycznego wyczynu, półfinału Ligi Mistrzów. Od zostania jednym z czterech najlepszych zespołów w Europie, drużynę Gian Piero Gasperiniego dzieliło […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Rivaldinho w Cracovii. Za nazwisko roboty nie dostał, grać umie

Syn Maradony robił karierę w znanej i lubianej Puteolanie. Stephan Beckenbauer zaliczył w Bundeslidze tylko epizod. Jasne, jest Paolo Maldini, który osiągnął więcej od ojca. Ale jest i Christian Maldini, który odbił się od starego dobrego Hamrun Spartans. Jak to jest z tymi synami sławnych piłkarzy, przekonamy się też w najbliższym sezonie Ekstraklasy – do […]
12.08.2020
Blogi i felietony
12.08.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Nie doniesienia z początku okresu przygotowawczego, nie przypadek wykrycia zakażonego w Wiśle Płock czy Lechii Gdańsk, ale dopiero odwołany mecz superpucharowy sprawił, że polskie środowisko piłkarskie wreszcie obudziło się z letniego snu. Wydawało się, że koronawirus nas nie dotyczy, bo przecież zagraliśmy końcówkę ubiegłego sezonu, ba, nawet finał Pucharu Polski, wiele meczów z udziałem kilkutysięcznych […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Jeszcze mocniejsi niż w Lublinie, ale czy to wystarczy?

Długi to był marsz, momentami bardzo trudny, zamieniający się wręcz w czołganie. Cracovia po swoje pierwsze trofeum od lat czterdziestych, Janusz Filipiak po swój pierwszy piłkarski triumf, Michał Probierz po pierwszy puchar po odejściu z Jagiellonii… W Lublinie, po końcowym gwizdku starcia z Lechią Gdańsk, zakończyło się jednocześnie kilka niechlubnych serii. Czy Cracovia uskrzydlona pierwszym […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Wisła podtrzymuje tradycję i bierze napastnika, który nie strzela goli

Cillian Sheridan, Grzegorz Kuświk, Karol Angielski, Oskar Zawada, Kamil Biliński, Mateusz Piątkowski, Mikołaj Lebedyński. To nie wyliczanka spod znaku „wymień niepasujący element”, bo tu wszystkie elementy pasują. Wspólny mianownik tych siedmiu piłkarzy? Grali w Wiśle Płock i strzelali niewiele goli. W ciągu trzech sezonów zdobyli łącznie 22 bramki. Tak, tak – siedmiu gości, trzy sezony, […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Ronaldinho, Weah, Jay-Jay Okocha. Kozacy PSG sprzed ery szejków

Napędzane kasą szejków Paris Saint-Germain nie jest najbardziej lubianą ekipą w Europie. Owszem, mają takich grajków, że potrafią zachwycić, ale choćby przy okazji dzisiejszego meczu z Atalantą wydaje nam się, że zdecydowanie więcej osób trzyma kciuki za niespodziankę, za awans dzielnej włoskiej bandy. PSG wypomina się kolejne wpadki i nazywa królami własnego podwórka. Ale przed […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Sezon prawie idealny. Na co jeszcze stać Atalantę?

– Jeśli wygramy Ligę Mistrzów, zrobię naszym kibicom pizzę. Nie jedną, a tysiąc! – zapowiedział Gian Piero Gasperini przed decydującym turniejem w Lizbonie. Ostatni włoski przedstawiciel na najważniejszej scenie na Starym Kontynencie nie cofnie się przed niczym. Atalanta Bergamo ma za sobą sezon prawie idealny – oczywiście jak na swoje możliwości. Miażdżyła kolejnych rywali. Zdobyła […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Koronawirus w Barcelonie. Mecz z Bayernem niezagrożony

Przedwczoraj dwa zarażenia w Atletico Madryt, wczoraj osoba mająca dostęp do centrum treningowego PSG, dziś piłkarz FC Barcelony. Tak, także i w „Dumie Katalonii” jeden z zawodników usłyszał, że ma pozytywny wynik testu na koronawirusa. Uspokajamy – prawdopodobnie nie będzie to miało jednak żadnego wpływu na piątkowe spotkanie z Bayernem. Mecz w tej chwili nie […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Niezgoda wygrywa turniej w izolacji

Pamiętacie pomysł Rakowa Częstochowa, który zaproponował dokończenie ligi w izolacji? Sceptycy twierdzili, że w Częstochowie upadli na głowę. Ci z nieco większą wyobraźnią myśleli: może i ciekawa idea, ale niemożliwa. Otóż możliwa. Zrealizowano ją w MLS. Z komplikacjami, ale zrealizowano. Dzięki temu Jarosław Niezgoda sięgnął po swoje pierwsze trofeum za oceanem.  Dziś w nocy Polak […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Przerwane sny o dominacji Premier League. Biją ich nie tylko Hiszpanie, ale i Niemcy

Gdy w zeszłym sezonie cztery kluby Premier League dotarły do ćwierćfinału Champions League, a w finale zagrały dwie angielskie ekipy, mówiło się, że nadchodzą wielkie czasy dla wyspiarskiego futbolu. Gigantyczny przemysł napędzany pieniędzmi z praw telewizyjnych miał zabetonować najważniejsze fazy Ligi Mistrzów. Nie minął jednak rok i wróciliśmy do statusu quo z poprzednich lat – […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Andrea Pirlo, czyli zagadka dla analityków. Co wiemy o nowym trenerze Juventusu?

– Andrea Pirlo jako trener? Jedną rzecz wiemy na pewno. W garniturze i pod krawatem będzie wyglądał świetnie – tak „Il Foglio”, w nieco szyderczy sposób, recenzuje powierzenie mistrzowi świata z 2006 roku sterów Juventusu. Szyderczo, ale zarazem szczerze. Bo co można powiedzieć o trenerze, którzy jeszcze nigdy nikogo nie trenował? Który nie zastosował ani […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Quiz piłkarski. Kto podnosił z boiska wygraną w Champions League?

No i nadszedł dzień, w którym widać już metę kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Siedem meczów w Lizbonie i będzie po sprawie – w wyjątkowych okolicznościach ktoś dopisze sobie do CV spore osiągnięcie. Z tej okazji przygotowaliśmy dla was quiz piłkarski. Zadanie polega na wymienieniu podstawowych jedenastek zwycięzców ostatnich dziesięciu finałów Champions League.  Łatwe? No to […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

PRASA. Chaos z badaniami, ale wkrótce mają być wytyczne na wzór UEFA

Środowa prasa to ciąg dalszy zamieszania związanego z tym, jak kluby mają się badać przed nowym sezonem, zapowiedź meczu PSG z Atalantą, echa postawy Wisły Kraków ws. podziału pieniędzy z praw transmisyjnych, Waldemar Sobota mówiący o swoim powrocie i Dawid Janczyk kolejny raz próbujący wrócić na dłużej do grania.  PRZEGLĄD SPORTOWY Zespół Medyczny PZPN przyznaje, […]
12.08.2020
Weszło
11.08.2020

Klepali, męczyli, cisnęli, w końcu wpadło. Sevilla w półfinale Ligi Europy

Ever Banega i Lucas Ocampos. To są nasi wieczorni bohaterowie, herosi, którym ślemy życzenia i czekoladki. To oni bowiem skonstruowali jedną, jedyną bramkę dzisiejszego wieczora, dzięki której uniknęliśmy dogrywki w starciu Sevilli z Wolverhampton. 2020 rok jest paskudny i mógłby sobie odpuścić dogrywkę w Lidze Europy po 0:0 w 90 minutach. Okazał litość, co za […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Szymon Jadczak w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 22.00

Coś czujemy, że kibice Wisły Kraków zajmą dziś naszą linię i rozgrzeją ją do czerwoności! Szymon Jadczak, autor książki „Wisła w ogniu”, związany zawodowo z TVN-em, będzie gościem Tomasza Smokowskiego w „Hejt Parku w Dobrym Składzie”. Program możecie śledzić w „Kanale Sportowym” oraz w Weszło.FM. Macie pytania do naszego gościa? Śmiało, telefon do studia to […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Duży talent, ale też duży egoista. Kim jest Yaw Yeboah z Wisły Kraków?

Wisła Kraków kontynuuje zbrojenia przed nowym sezonem. Sprowadziłą już czwartego obcokrajowca w tym okienku, ale na razie nie będziemy się czepiać. Yaw Yeboah – podobnie jak Fatos Beciraj, Stefan Savić i Adi Mehremić (no, ten najmniej) – na papierze ma bowiem trochę argumentów wskazujących na to, że może być ciekawym transferem. Niewykluczone nawet, że z […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Idioci w służbie sabotażu rozgrywek. Szkoci dostali żółtą kartkę od rządu

Tysiąc razy można mówić „słuchajcie, są takie i śmakie obostrzenia, przestrzegajcie ich”. Można wskazywać, że każde wystawianie na ryzyko integralności ligi to zagrożenie nie tylko zdrowotne, ale też i finansowe dla klubów. Do tego można rzucać przykładami, że lekceważenie koronawirusa źle się kończy. A na to wchodzi Boli Bolingoli z Celtic oraz ośmiu piłkarzy Aberdeen, […]
11.08.2020