Najbardziej ekskluzywny hamulcowy świata. Najgorszy transfer od czasów Dmytro Czygryńskiego. Gość, którego wygwizduje się nawet na własnym stadionie. Drewno na opał za 35 milionów euro. Po przenosinach do Barcelony na André Gomesa spadła już chyba wszelka możliwa krytyka tego świata. Żeby było jasne – w pełni uzasadniona. Jakkolwiek bowiem spojrzeć, trudno znaleźć choćby najsłabszy argument przemawiający na jego korzyść.  

Bananowa Hiszpania: André Gomes? Barcelona ma większy problem

Im dłużej jednak przyglądam się jednak grze „Blaugrany”, tym częściej odnoszę wrażenie, że Portugalczyk – choć ten rzeczywiście spisuje się fatalnie – poniekąd stał się kozłem ofiarnym, uosobieniem problemu o znacznie głębszym podłożu. Jego tragiczna dyspozycja w perfekcyjny sposób jedynie odwraca uwagę od kłopotu, który na dłuższą metę może okazać się o wiele bardziej uciążliwy.

Z tym, że jedną z największych bolączek Katalończyków w tym sezonie jest słaby środek pola raczej nie ma co zbytnio polemizować. Gdybym jednak miał określić, gdzie leży przyczyna takiego a nie innego stanu rzeczy, prędzej niż na – tragiczną grę André Gomesa, wskazałbym na coś innego: tęsknotę za Andrésem Iniestą w formie. I za Andrésem Iniestą w ogóle na boisku. Gdyby przyjrzeć się statystykom, wychodzi na to, że 32-latek w tym sezonie spędził na murawie… najmniej minut spośród wszystkich nominalnych środkowych pomocników. Konkretniej, prezentuje się to następująco:

Ivan Rakitić – 1751 minut

Sergio Busquets – 2063 minuty

André Gomes – 1252 minuty

Denis Suárez – 1070 minut

Rafinha – 1074 minuty

Andrés Iniesta – 948 minut

Dla pomocnika Barcelony to bez cienia wątpliwości jeden z najgorszych, jeśli nie najgorszy, sezon odkąd trafił do pierwszej drużyny. Ciągła pogoń za formą przerywana przez kolejne kontuzje. Dość powiedzieć, że Hiszpan w trwających rozgrywkach Primera División wystąpił w zaledwie 18 ligowych meczach, z których tylko dziewięć rozpoczynał w podstawowym składzie (dokończył jedynie sześć). Z powodu urazów opuścił zaś w sumie 81 dni, czyli – jak łatwo policzyć – prawie trzy miesiące.

Warto zaznaczyć przy tym, że kłopoty ze zdrowiem praktycznie za każdym razem dotykały go w najgorszym możliwym momencie. Najpierw przegapił ligowy start przez kontuzję kolana doznaną w meczu Superpucharu Hiszpanii, następnie pauzował przez ponad 40 dni w środku rundy po brutalnym wejściu Enzo Péreza w październikowym starciu z Valencią (znów kolano), a ostatni uraz mięśniowy przytrafił mu się na początku tego roku (kolejne trzy spotkania z głowy). Zawsze gdy wydawało się, że już za chwilę Iniesta wreszcie wejdzie na normalną częstotliwość, lądował u lekarza. Naturalną koleją rzeczy musiało więc zacząć się to odbijać na jego dyspozycji. Do tego stopnia, że z czasem z gościa trzymającego drugą linię w ryzach stał się kolejnym zawodnikiem w rotacji.

Jasne, Inieście można było wytykać, że nie ma liczb. Można było dziwić się, że swego czasu wymieniano go w gronie faworytów do zdobycia Złotej Piłki. Tak czy inaczej, dopiero w tym sezonie widać, jak wiele Barcelona traci na jakości bez niego/z nim w słabszej formie. O ile bowiem o Messim można powiedzieć, że jest graczem, który nieraz w pojedynkę potrafi wygrywać mecze, o tyle Iniesta jest według mnie tym, który sprawia, iż lepiej gra cały zespół.

Choć rzecz jasna stawianie na nim krzyżyka i wysyłanie go na drugą stronę rzeki już teraz będzie mimo wszystko mocno przesadzone, to jednak gdzieś z tyłu głowy trudno nie dopuszczać do siebie myśli, że tęsknota po nim może okazać się znacznie dłuższa niż po Xavim. Tym bardziej, że jak na razie próżno wypatrywać kolejnego cudownego produktu La Masii, który choćby w niewielkim stopniu dorównywał Inieście talentem.

Nic więc dziwnego, że w zespole pozbawionym mózgu, braki innych są aż nadto widoczne. W tym tego nieszczęsnego André Gomesa…

* * *

To, że Diego Simeone jest wielkim trenerem nie ulega żadnej wątpliwości. Po świecie chodzi zapewne zaledwie garstka szkoleniowców, którzy w podobny sposób byliby w stanie chwycić swój zespół za jaja i w aż takim stopniu narzucić piłkarzom swoją filozofię. Kiedy jednak Cholo najpierw po ostatnim gwizdku w derbach Madrytu zaczął cieszyć się po remisie jakby właśnie zdobył mistrzostwo, a następnie na pomeczowej konferencji stwierdził, że „smak po spotkaniu jest gorzki, bo Atlético mogło wygrać”, trudno było nie zastanawiać się, gdzie kończy się rola trenera-psychologa, a gdzie zaczyna absurd.

Atlético w derbach wygranej bliskie nie było tak naprawdę ani przez sekundę. Pisząc wprost – to Real bardziej frajersko zremisował spotkanie, które miał pod – wydawać by się mogło – pełną kontrolą, niż – jak twierdzi Siemone – „Los Rojiblancos” w ostatnich minutach zaprzepaścili szansę na zwycięstwo. Nie byłoby nawet przesadą stwierdzenie, że Królewscy zagrali lepiej niż w listopadzie na Calderón, ale w odróżnieniu do pierwszego starcia, najwyraźniej doszli do wniosku, że tym razem dociągną do końca na czwartym biegu. A w takie gierki z Atlético wchodzić najzwyczajniej w świecie nie wolno.

W jednym Argentyńczykowi trzeba jednak przyznać rację – rzeczywiście nie da się opisać słowami tego, jak świetnym zawodnikiem jest Antoine Griezmann. Gdyby typować gracza, który w najbliższej przyszłości może ustanowić nowy transferowy rekord, na horyzoncie nie ma chyba obecnie mocniejszego kandydata niż napastnik Atlético.

* * *

Najdłużej w pamięci z tego meczu i tak pozostanie pewnie to, co przy strzale Cristiano Ronaldo z pierwszej połowy zrobił Stefan Savić. Niewykluczone bowiem, że w minioną sobotę Czarnogórzec popisał się interwencją sezonu. Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na to, jak defensor „Los Colchoneros” podążał za całą akcją. Zero przypadku.

Do Iñakiego Descargi wciąż jednak ździebko mu brakuje….

Ban

Suche Info
02.02.2023

Roma odpadła z Pucharu Włoch po porażce z Cremonese

AS Roma odpadła z Pucharu Włoch na poziomie ćwierćfinału. To tym boleśniejsze, że za burtę wyrzuciło ją marne Cremonese.Cremonese, które w Serie A zajmuje ostatnie miejsce, ma osiem punktów i… nie wygrało jeszcze żadnego spotkania. Może pięć ostatnich meczów wskazuje na to, że Cremonese nie jest aż tak łatwo załatwić, bo zespół przegrywa zazwyczaj jedną bramką, natomiast Roma przecież musiała sobie poradzić z takim rywalem. Jeszcze na własnym boisku… No ludzie.A się nie udało – goście najpierw […]
02.02.2023
Weszło
01.02.2023

Lewandowski wrócił, strzelił i od razu Barca wygrała więcej niż 1:0

Robert Lewandowski powrócił, FC Barcelona znowu zaczęła tworzyć sobie więcej okazji bramkowych. Przełamała również passę trzech zwycięskich meczów po 1:0 i tym razem wbiła Realowi Betis dwa gole. Mimo to do końca spotkanie trzymało w napięciu ze względu na samobójcze trafienie Julesa Kounde. Pod nieobecność Roberta Lewandowskiego, spowodowaną zawieszeniem przez hiszpański sąd sportowy, FC Barcelona postawiła na zwycięski minimalizm. Wszystkie trzy ligowe spotkania wygrała 1:0. Z tego […]
01.02.2023
Suche Info
01.02.2023

Mbappe dwa razy nie trafia z rzutu karnego [VIDEO]

Kylian Mbappe miewał chyba lepsze wieczory w swojej karierze. Francuz dwukrotnie zmarnował rzut karny przeciwko Montpellier i zszedł z kontuzją jeszcze w pierwszej połowie.Najpierw Benjamin Lecomte obronił jedenastkę wykonywaną przez Mbappe, ale sędzia spotkania zarządził powtórkę. Nie dlatego, bo bramkarz złamał przepisy, ale dlatego, że piłkarze Montpellier zbyt szybko wbiegli w pole karne. Mbappe dostał drugą szansę, ale również ją zawalił – najpierw golkiper zbił jego uderzenie na słupek, […]
01.02.2023
Suche Info
01.02.2023

Van den Brom: – Powiedziałem piłkarzom, że zagrali niezłe spotkanie

John van den Brom wypowiedział się po meczu z Miedzią, który Lech zremisował 2:2.Trener powiedział (za Głosem Wielkopolski): – Ciężko po meczu zakończonym takim wynikiem to powiedzieć, ale mówiłem w szatni piłkarzom, że zagraliśmy niezłe spotkanie. Oczywiście, to tylko statystyki, które mi zostały pokazane, ale mieliśmy 73 procent posiadania piłki, 22 sytuacje czy 12 strzałów celnych. Muszę być jednak szczery w rozmowach z drużyną i wiem, że jednej rzeczy nie zrobiliśmy dziś dobrze. Chodzi […]
01.02.2023
Ekstraklasa
01.02.2023

Lech chce gonić Raków, a nie daje rady Miedzi

Niby Miedź Legnica musi ciułać jak najwięcej punktów, w każdym meczu celować w zwycięstwo, ale czy może kręcić nosem na remis z Lechem Poznań? Chyba niekoniecznie. „Kolejorz” może być po tym spotkaniu zirytowany trzema rzeczami. Po pierwsze – skutecznością. Po drugie – spooooorą przewagą, z której nic nie wyniknęło. Po trzecie – rezultatem rzecz jasna. Choć to Lech apelował w lipcu o przełożenie tego spotkania ze względu na występy w eliminacjach do europejskich pucharów, prawdziwym […]
01.02.2023
Suche Info
01.02.2023

Zieliński: – Potrzebujemy jeszcze jednego piłkarza, środkowego obrońcy

Jacek Zieliński w Hejt Parku na Kanale Sportowym wypowiedział się między innymi o przyszłości Maika Nawrockiego i Kacpra Tobiasza, o finansach Legii, transferach czy kontrakcie Josue.Dyrektor sportowy Legii stwierdził: – Na pewno Nawrocki i Tobiasz zostaną z nami do końca rundy, bo okienko w poważnych ligach jest zamknięte. Jeśli chodzi o obsadę bramki, nawet jeżeli pojawi się dobra oferta, to jesteśmy zabezpieczeni, ale nie uważam, by Tobiasza trzeba było szybko sprzedawać. On będzie […]
01.02.2023
Weszło
01.02.2023

Lewandowski wrócił, strzelił i od razu Barca wygrała więcej niż 1:0

Robert Lewandowski powrócił, FC Barcelona znowu zaczęła tworzyć sobie więcej okazji bramkowych. Przełamała również passę trzech zwycięskich meczów po 1:0 i tym razem wbiła Realowi Betis dwa gole. Mimo to do końca spotkanie trzymało w napięciu ze względu na samobójcze trafienie Julesa Kounde. Pod nieobecność Roberta Lewandowskiego, spowodowaną zawieszeniem przez hiszpański sąd sportowy, FC Barcelona postawiła na zwycięski minimalizm. Wszystkie trzy ligowe spotkania wygrała 1:0. Z tego […]
01.02.2023
Ekstraklasa
01.02.2023

Lech chce gonić Raków, a nie daje rady Miedzi

Niby Miedź Legnica musi ciułać jak najwięcej punktów, w każdym meczu celować w zwycięstwo, ale czy może kręcić nosem na remis z Lechem Poznań? Chyba niekoniecznie. „Kolejorz” może być po tym spotkaniu zirytowany trzema rzeczami. Po pierwsze – skutecznością. Po drugie – spooooorą przewagą, z której nic nie wyniknęło. Po trzecie – rezultatem rzecz jasna. Choć to Lech apelował w lipcu o przełożenie tego spotkania ze względu na występy w eliminacjach do europejskich pucharów, prawdziwym […]
01.02.2023
Niezły numer
01.02.2023

30 milionów dla River, najdroższy mistrz świata – rekordowy transfer Enzo Fernandeza

Transfer Enzo Fernandeza był wydarzeniem zimowego okienka w Europie. Mistrz świata pobił rekord ligi angielskiej, ale największą ciekawostką dotyczącą tego ruchu jest fakt, iż pobił także rekord sprzedaży w Argentynie. I to mimo tego, że do Chelsea trafił jako piłkarz Benfiki Lizbona.121 milionów euro – tyle The Blues zapłacili za Enzo Fernandeza. 25% z tej kwoty trafiło do River Plate, które zagwarantowało sobie procent od przyszłej sprzedaży, gdy młody talent trafiał […]
01.02.2023
Weszło
01.02.2023

Dlaczego Warta znów zmieniła właściciela? Przedstawiamy kulisy

Warta Poznań zmieniła właściciela. A właściwie – Warta Poznań wróciła w ręce poprzedniego właściciela. I biorąc pod uwagę jak nierzetelni i niesłowni byli ludzie, którzy chcieli się nią zająć, to wychodzi na to, że zmiana właścicielska jest dobrą wiadomością dla klubu. Ten znów trafił w ręce Bartłomieja Farjaszewskiego, z którym „Zieloni” awansowali do Ekstraklasy.Bartłomiej Farjaszewski wchodził do Warty jako postać anonimowa i przez cztery lata pozostawał w cieniu. Ale za jego kadencji „Zieloni” wywalczyli […]
01.02.2023
Piłka ręczna
01.02.2023

Industria Kielce na krawędzi. Co stanie się z mistrzami Polski?

19 mistrzostw kraju. 17 razy wywalczony Puchar Polski. Wygrana Liga Mistrzów. Finał ostatniej edycji tych rozgrywek, przegrany dopiero po karnych z Barceloną. A teraz spore kłopoty finansowe i przyszłość klubu stojąca pod znakiem zapytania. Industria Kielce – wcześniej grająca też jako Vive Targi, Vive Tauron, PGE Vive, Łomża Vive oraz Łomża Industria – szuka sponsorów i apeluje do władz miasta o pomoc.  Do końca marca„Zarząd […]
01.02.2023
Inne sporty
01.02.2023

Jedyna taka rodzina w sporcie. Sebastian, Petr i reszta Kordów

Sebastiana Kordę polscy kibice mogą kojarzyć z dwóch rzeczy. Po pierwsze, z wyrzucenia z Australian Open Huberta Hurkacza. Po drugie, z bycia synem mistrza wielkoszlemowego, Petra Kordy. Amerykański tenisista miał się od kogo uczyć. Ale jego rodzina jest pełna kapitalnych sportowców. Sam Sebastian czuje się wśród nich najsłabszy. I trudno mu się dziwić.To nie byle jakie sukcesy. Sebastian w styczniu rozprawił się z zawodnikiem, który bywa maszyną na kortach twardych. Daniił […]
01.02.2023