Wszystko zostaje w rodzinie. Dokładnie 68 lat temu na świat przyszli bracia Helmut i Erwin Kremers

redakcja

Autor:redakcja

24 marca 2017, 09:51 • 2 min czytania

Reklama
Wszystko zostaje w rodzinie. Dokładnie 68 lat temu na świat przyszli bracia Helmut i Erwin Kremers

Jeśli macie rodzeństwo, które również chciało zostać piłkarzami, to niewykluczone, że kopaliście z nimi na boisku obok domu. Nazywaliście się imionami sławnych gwiazd, jednak wiadomo było, że ich poziomu razem we dwójkę nie osiągniecie. Takie gierki przed blokiem mogli sobie organizować bracia-bliźniacy Kremersowie – dwójka, która zatrzęsła Bundesligą.

Wyobrażacie sobie sytuację, w której ze swoim bratem królujecie w jednej z najlepszych lig na świecie? Ciężko to sobie nawet wyśnić. Co dopiero, gdy mamy bliźniacze rodzeństwo. Jednak zdecydowanie najciekawszą częścią z historii Kremersów jest to, że obaj reprezentowali barwy Schalke Gelsenkirchen. Na kadrę narodową również jeździli razem. We dwójkę przecież podnosili puchar za Mistrzostwo Świata w 1974 roku. Absolutnie nieprawdopodobna historia, której scenariusz napisało życie.

Mieliśmy kilka takich przypadków, a Helmut i Erwin są zdecydowanie w czołówce w klasyfikacji najlepszych bliźniaków. Historia pokazała, że losy takiego rodzeństwa często się krzyżują. Lars i Sven Bender z tego młodszego, niemieckiego pokolenia, grali przecież w zespole młodzieżowym u naszych zachodnich sąsiadów. Bracia Altintop, których drogi spotkały się w Schalke, z tym że jeden z nich zwiedził jeszcze Madryt, a na drugiego czekał potem Eintracht Frankfurt. Aczkolwiek umiejętności mieli na podobnym poziomie. Jacyś Polacy? Rzecz jasna bliźniacy Żewłakowowie. Jednak ci gustu podobnego nie mają, bo starszy Michał został obrońcą, a młodszy Marcin – napastnikiem.

Kibice Schalke kochają Helmuta i Erwina Kremersów. Nie chodzi jedynie o łącznie 500 rozegranych spotkań, ale również o to, że wspomniana dwójka nie kryła się z miłością do ekipy z Gelsenkirchen oraz była pozytywnie zakręcona. Przykład? W pamięci Niemców na zawsze pozostanie utwór „Das Madchen meiner Traume”, co oznacza „Dziewczynę moich marzeń”. Taką piosenkę zaśpiewali właśnie bracia Kremers.

Reklama

Najnowsze

Polecane

Była menedżerka Świątek zabrała głos. „To nie przystoi”

Jakub Radomski
3
Była menedżerka Świątek zabrała głos. „To nie przystoi”

Weszło