Franek Smuda czyni cuda? Z taką defensywą bez nich może być bardzo trudno

redakcja

Autor:redakcja

17 lutego 2017, 13:19 • 2 min czytania

Reklama
Franek Smuda czyni cuda? Z taką defensywą bez nich może być bardzo trudno

Dom bez dachu i okien. Kanapka z szynką bez chleba i szynki. Kalkulator bez klawiszy z cyferkami. Patrząc na defensywę, jaką w Górniku Łęczna ma do dyspozycji Franciszek Smuda, właśnie takie obrazy jako pierwsze stają nam przed oczyma.

Reklama

Patrząc na to, jak „Franz” zestawiał drużynę w zimowych sparingach, można wywnioskować bowiem, że jego blok obronny na wiosnę mają stanowić: w bramce Małecki, a przed nim czwórka Sasin, Komor, Szmatiuk, Leandro. Już na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że szczególnie piłkarsko ekskluzywne towarzystwo to to nie jest.

Znacie nas jednak – zamiast ulegać pierwszemu wrażeniu, chwyciliśmy za kalkulatory. A zaraz potem – za głowy.

Powiedzieć, że utrzymanie się w lidze z taką paką z tyłu będzie graniczyć z cudem, to i tak ująć sprawę mocno eufemistycznie. Gdybyśmy mieli przedstawić defensywę Górnika Łęczna na jednym obrazku, byłoby to coś w tym rodzaju:

Cheese

Reklama

Zanim powiecie, że bezpodstawnie, że się czepiamy, a zaraz łęcznianie zamkną nam usta zaliczając jedno czyste konto za drugim, sami rzućcie okiem na liczby wspomnianej piątki na boiskach ekstraklasy:

Wojciech Małecki – 15 meczów, 23 stracone gole (gol stracony średnio raz na 53 minuty)
Paweł Sasin – 192 mecze, 200 straconych goli (gol stracony średnio raz na 60 minut)
Aleksander Komor – 10 meczów, 14 straconych goli (gol stracony średnio raz na 57 minut)
Maciej Szmatiuk – 164 mecze, 226 straconych goli (gol stracony średnio raz na 63 minuty)
Leandro – 73 mecze, 113 straconych goli (gol stracony średnio raz na 57 minut)

Żaden z nich nie potrafił przez całą karierę na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce wraz z kolegami zapobiec golu częściej niż co mniej więcej godzinę. Najgorzej wypada w dodatku zawodnik, który grać ma na absolutnie newralgicznej pozycji, bramkarz Wojciech Małecki. Golkiper, którego pod względem skuteczności obron (66,7% zawodnika Górnika) prześciga w lidze 21 bramkarzy.

Dobrze więc dla Smudy, że ma awersję do technologii w sporcie, a laptopa długo używał jedynie jako podstawki pod kubek z kawą. Dzięki temu jest o tyle szczęśliwszym człowiekiem, że przynajmniej do wieczora nie musi sobie zaprzątać głowy cyferkami, które dość jednoznacznie wskazują, z jak skąpego materiału ludzkiego przychodzi mu szyć…

Reklama

bqOulUv

fot. FotoPyK

Najnowsze

Reklama
Niższe ligi

KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Jan Broda
2
KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą
Ekstraklasa

Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Jan Broda
24
Kolegium Sędziów wydało werdykt. Widzewowi należał się karny!

Weszło

Reklama