#paszportdlaJasia, czyli kibice znów pokazują siłę

redakcja

Autor:redakcja

14 stycznia 2017, 16:58 • 3 min czytania

Reklama
#paszportdlaJasia, czyli kibice znów pokazują siłę

W Polsce mieszka i pracuje od ośmiu lat. Nawet jeśli nie zaczytuje się w klasykach naszej literatury, to język polski i rodzimą kulturę zna doskonale. W Poznaniu czuje się na tyle dobrze, że deklaruje, iż może osiedlić się w Wielkopolsce na stałe, wiąże swoją przyszłość z miastem i z naszym krajem. Poza tym to – co również nie jest bez znaczenia – dobry piłkarz i szanowany człowiek. Jeśli bramkarz Lecha Poznań, Bośniak Jasmin Burić nie zasłużył na polskie obywatelstwo, to coś tu chyba jest nie tak, jak być powinno. 

Reklama

Zresztą, jaki Jasmin… Janek! Opcjonalnie: Jasio, Jasiek, choć czujemy się trochę nieswojo nazywając tak dorosłego faceta, którego zbyt dobrze nie znamy. Za to bardzo dobrze znają go kibice Kolejorza i właśnie takiego zdrobnienia użyli w akcji #paszportdlaJasia, której celem jest zmobilizowanie prezydenta Andrzeja Dudy do tego, by – w przeciwieństwie do poprzednika – pozytywnie rozparzył wniosek Bośniaka o nadanie polskiego obywatelstwa. Od kilku dni ze sporym zaciekawieniem śledzimy ją na Twitterze i musimy przyznać, że jesteśmy pod wrażeniem.

Tysiące wpisów w mediach społecznościowych, w wielu przypadkach kreatywność na poziomie Mirosława Okońskiego z najlepszych lat, w końcu zaangażowanie w sprawę „odpowiednich” ludzi i napędzenie całej machiny. Co tu dużo mówić – kibice po raz kolejny pokazali swoją siłę. Nie chcemy używać wielkich słów i popadać w patos, ale kurczę – ta akcja to kolejny dowód na to, jak wiele dobrego można zrobić, będąc zjednoczonym wokół słusznej idei. No bo wszystko wskazuje na to, że kibice Lecha niedługo doczekają się happy-endu.

Z drugiej strony – trochę to jednak przykre, że dopiero mobilizacja tak wielu ludzi przyniosła efekt. Co mają powiedzieć osoby, którzy są w podobnej sytuacji, a nie mają tego szczęścia, że są piłkarzami i mogą liczyć dzięki temu na przychylność wielu osób? Coś tu ewidentnie nie gra, coś trzeba naprawić i mamy nadzieję, że ten medialny przykład może się do tego przyczynić.

Reklama

Oczywiście nie da się ukryć, że moment, w którym akcja osiągnęła apogeum jest – hm – specyficzny. Przed chwilą Lech zakontraktował Ukraińca Wołodomyra Kostewycza, a że w klubie jest już Abdul Aziz Tetteh z Ghany, Kolejorz mógłby mieć problemy ze zmieszczeniem się w limicie obcokrajowców. Trzech poważnych kandydatów bez paszportu UE do gry, a miejsca na boisku tylko dwa. Stąd już tylko krok do zarzutów o cyniczną próbę obejścia przepisów, abstrahując rzecz jasna od ich słuszności. Jednak czy akurat w tym konkretnym przypadku, pamiętając o wszelkich okolicznościach, nasza optyka powinna ulec zmianie? Naszym zdaniem – nie.

Prawda jest taka, że Burić od dawna powinien mieć to za sobą, nie rozumiemy właściwie czemu odrzucono pierwszy wniosek. Chodzi więc jedynie o naprawienie błędu. Tylko tyle i aż tyle.

Fot. FotoPyK

Reklama

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Grzelak nie jest magikiem, więc Cracovia dalej gra słabo. Ale Pogoń też!

Paweł Paczul
16
Grzelak nie jest magikiem, więc Cracovia dalej gra słabo. Ale Pogoń też!