Dobrze nam znany włoski faszysta strzela bramkę z Wimbledonem

redakcja

Autor:redakcja

31 października 2016, 09:44 • 1 min czytania

Dobrze nam znany włoski faszysta strzela bramkę z Wimbledonem

Paulo Di Canio. Ten pan miał dwa oblicza. Z jednej strony, otrzymał nagrodę FIFA Fair Play w 2001 roku, z drugiej był chodzącą kontrowersją. Kibice West Hamu z pewnością zapamiętali go jednak również z cudownego gola strzelonego Wimbledonowi.

Reklama

Był zawodnikiem obdarzonym niezłą techniką oraz, z uwagi na swój wzrost, na tyle szybkim, by odskoczyć od rywala na wiele metrów. Jednak bramka z 2000 roku, odnosi się zdecydowanie do tej pierwszej cechy. Mecz z Wimbledonem, w drużynie gospodarzy gra jeszcze Frank Lampard, który niedługo ma zacząć swoją przygodę z Chelsea. West Ham od pierwszej minuty przejmuje inicjatywę. Chwilę po rozpoczęciu gry, crossowa piłka zmierza do Paolo Di Canio, który w tym momencie znajdował się na skrzydle. Co z piłką mógł zrobić Włoch:

a) podać do środka

Reklama

b) przyjąć i się pokiwać z obrońcami

c) strzelić z woleja

Większość wybrałaby opcję pierwszą, jakaś część drugą, ale pewnie nikomu nie przyszłoby do głowy, by uderzyć na bramkę. A jednak – Di Canio to zrobił. Nic dziwnego, że tamta bramka, oprócz rzymskiego salutu, stała się jego znakiem rozpoznawczym na Wyspach.

Dominik Klekowski

Najnowsze

La Liga

Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski
9
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama