Legia remisuje z Milanem. Fikcja? Po prostu historia

Piotr Tomasik

25 października 2016, 09:37 • 2 min czytania

Legia remisuje z Milanem. Fikcja? Po prostu historia

Ile razy polskie zespoły remisowały lub wygrywały z bardzo dobrym, włoskim zespołem? No właśnie. W 1972 roku takie spotkanie miało jednak miejsce. „Rossoneri“ przyjechali do stolicy Polski i nie dostali naprzeciwko pierwszych lepszych leszczy, tylko ciężki do przejścia, zdyscyplinowany i mocny team.

Mamy XXI wiek. Jest rok 2016. Legia co prawda występuje w Lidze Mistrzów, ale chyba tylko na tym określeniu poprzestaniemy. Jest o wiele słabsza od Sportingu, przepaść dzieli ją od Borussii Dortmund, mimo walki dostaje tęgi łomot w Madrycie. Generalnie nawiązanie równorzędnej walki z jakimkolwiek rywalem jest  w zasadzie niemożliwe. Z tej okazij postanowiliśmy więc wspomnieć mecz, który – z perspektywy czasu – brzmi trochę jak science-fiction.

Reklama

44 lata temu zespół Legii, krótko mówiąc, dawał radę na europejskiej arenie. Awansował do jednej ósmej Pucharu Zdobywców Pucharów, choć generalnie początek sezonu 1972/73 nie był zbyt kolorowy. Stołeczni wygrali w lidze jedynie z ROW-em Rybnik i Zagłębiem Wałbrzych, a w większości meczów tracili punkty. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo ekipa Lucjana Brychczego dawał z siebie sto procent w Europie. W pamiętnym dwumeczu z Milaniem Legia nie położyła się na boisku błagając o jak najmniejszy wymiar kary, lecz pokazała się po prostu z bardzo dobrej strony. Chwała im za to, bo kibice, którzy przyszli wówczas na Stadion Dziesięciolecia obejrzeli kawał porządnego futbolu. W pierwszej połowie, jak i przez dłuższy czas w drugiej, widzowie nie zobaczyli bramek. Właściwa część widowiska rozpoczęła się w ostatnim kwadransie. Od gola zaczął Milan, a dokładniej Włoch, Lino Golin. Po chwili do wyrównania doprowadziła jednak legenda Legii, Kazimierz Deyna.

To spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1, a w rewanżu, w stolicy Lombardii, Milan wygrał po dogrywce 2:1. A gwoli ścisłosci przypominamy: to ten sam skład „Rossonerich“, który zajął parę miesięcy wcześniej drugie miejsce w lidze włoskiej, wygrał tamtejszy puchar i odpadł z europejskich pucharów w przedostatniej fazie.

Reklama

Najnowsze

Ekstraklasa

Myśliwiec miał nosa. Zmiennicy sprawili, że przy Kałuży nie było nudy

Mikołaj Duda
22
Myśliwiec miał nosa. Zmiennicy sprawili, że przy Kałuży nie było nudy
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama