Czy historia Legii napisze się dziś na naszych oczach?

redakcja

Autor:redakcja

10 września 2016, 13:44 • 2 min czytania

Czy historia Legii napisze się dziś na naszych oczach?

Już tylko godziny dzielą Legię Warszawa od historycznego meczu. Legioniści mogą przełamać wszystkie bariery, przejść samych siebie. Pełne trybuny, wielka stawka, sławne nazwiska. Borussia w Champions League? Gdzie tam! Dziś – wycieczka po wiekopomne zwycięstwo do niezdobytej twierdzy Nieciecza!

Reklama

Besnik Hasi to trener, który – pomijając znane nam wszystkim okoliczności – jako pierwszy po 20 latach przerwy, wprowadził polski zespół do Ligi Mistrzów. Dziś może osiągnąć coś równie wielkiego – wygrać w Niecieczy. Pierwszy raz nie od 20 lat, a w całej historii. Pamiętamy mecz na Termalice (gdy jeszcze w nazewnictwie była „tylko” Termaliką) sprzed pół roku. Legia jechała po wygraną jak po swoje, a dostała trójkę, tym samym powodując w całej Polsce rozkręcenie do oporu, aż do zawrotów głowy karuzeli śmiechu. Po tamtym meczu Michał Pazdan i Arkadiusz Malarz byli uważani za parodystów. Dziś są liderami Legii, jedynymi zawodnikami, którzy w tym sezonie nie zawiedli ani razu. Mimo wszystko, Pazdan Boy wolał nie jechać do Niecieczy. Oficjalnie mówi się o kontuzji, ale sądzimy, że to przez traumę. Wszakże grać na wielkich stadionach na mistrzostwach Europy to błahostka, a kartoflisko w Niecieczy wymaga wejścia na zupełnie inny poziom.

Zamiast Pazdana, na stoperze zagra Czerwiński. Gdyby Kuba stracił pamięć z ostatnich 15 miesięcy swojego życia, przed dzisiejszym spotkaniem wszedłby do szatni gospodarzy i chciał założyć pomarańczową koszulkę. Oczywiście dopóki koledzy nie krzyknęliby mu, żeby nie robił sobie jaj i poszedł do szatni Legii. Odległość z Niecieczy do Warszawy to 300 kilometrów. Ale na drodze piłkarskiej, to lata świetlne. Czerwiński upakował w półtora roku czas podróży z małej wsi do stolicy, w dodatku z przesiadką w Szczecinie.

Reklama

Mecz z BVB się dzisiaj nie liczy, najważniejszy jest historyczny mecz z Niecieczą. Czy Legii uda się przełamać, zwyciężyć pierwszy raz? Całkiem możliwe. Czy zmieni to cokolwiek w kontekście środowego meczu LM? Niekoniecznie. Chociaż kiedyś Cus D’Amato, trener i mentor Mike’a Tysona, powiedział: „Robienie tego, czego się nienawidzi z taką samą pasją, jakby się to kochało, jest pierwszym krokiem do osiągnięcia wielkości”. Dlatego legioniści chcą zacząć przemianę od znienawidzonej Niecieczy, której w jej debiutanckim sezonie w lidze nie udało się ograć ani na Łazienkowskiej, ani poza domem. Czy w takim razie następnie w Champions League Legia osiągnie wielkość? Jeśli dzięki przerwie reprezentacyjnej w jej grze sporo się nie zmieniło, to szykuje się raczej wielki, ale oklep.

za0pmcp

fot. FotoPyK

Najnowsze

Polecane

Romero wyrzucony z boiska! Po chwili gol dla United [WIDEO]

Braian Wilma
0
Romero wyrzucony z boiska! Po chwili gol dla United [WIDEO]
La Liga

FC Barcelona wycofała się z Superligi! Pozostał tylko Real

Braian Wilma
1
FC Barcelona wycofała się z Superligi! Pozostał tylko Real
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama