post Avatar

Opublikowane 22.07.2016 17:37 przez

redakcja

Mamy 22 marca, 2015. Piękny poranek w Bytowie, niespełna 17-tysięcznej miejscowości, której tradycje piłkarskie zamykają się w jednym sezonie Bytovii na zapleczu Ekstraklasy. Przyjeżdża Zagłębie Lubin. Jeśli w polskiej piłce klubowej szukać uosobienia szyderczego hasła „Bizancjum” – to właśnie tam. Przepłaceni zagraniczni piłkarze, budżet kompletnie niewspółmierny do wyników, pyskata twarz Rymaniaków i przejadanie kosmicznych kwot.

Wszystkie multimedia wykonano smartfonem Samsung Galaxy S7 Edge (więcej o modelu Galaxy S7)

Ale Bizancjum już nie ma. Zamiast fortuny na kontach zawodników – wychowankowie na rozsądnych kontraktach. Zamiast buty – zawzięta twarz Konrada Forenca, który pasowałby nie tylko w bramce, ale i między kibolami na trybunie. No i gol Krzysztofa Piątka. Wówczas 19-letniego, brylancika, który ostatnie szlify zdobywał w rozwijającej się w szalonym tempie klubowej akademii.

Mija dokładnie 16 miesięcy. 22 lipca 2016. Lubin budzi się z potężnym kacem po wczorajszym świętowaniu. Dzień wcześniej zamiast Bytovii, Wigier Suwałki czy Pogoni Siedlce przyjechał Partizan Belgrad. 26-krotny mistrz Jugosławii/Serbii i Czarnogóry/Serbii. Klub, który rokrocznie sprzedaje piłkarzy za wielokrotność budżetu Zagłębia. Jedna z największych na świecie wylęgarni talentów, a do tego słynni na całym świecie kibice, Grobari, którzy wraz z rywalami z Crvenej Zvezdy tworzą bodaj najlepsze derby Europy.

Ich powrót do Belgradu będzie smutny. Przegrali wprawdzie dopiero w rzutach karnych, ale po 120 minutach, w których bliżej zdobycia zwycięskiego gola było Zagłębie. Lubińskie Zagłębie, które jeszcze niedawno symbolizowało wszystkie patologie futbolu.

20160721_173904-700x525
wykonano smartfonem Samsung Galaxy S7 Edge (więcej o modelu Galaxy S7)

***

To tam nauczyliśmy się pokory. To tam nauczyliśmy się wiele z tego, co dziś daje nam kolejne zwycięstwa – twierdzą w klubie. Bytów, Suwałki, inne pierwszoligowe wyjazdy podczas banicji, która poskutkowała prawdziwym oczyszczeniem. – Spadaliśmy razem z Widzewem. Od nas odeszło jedenastu najlepiej opłacanych piłkarzy, od nich również. My wprowadziliśmy w ich miejsce naszych młodych. Oni mogli co najwyżej skupować najlepszych z Pelikana Łowicz. To był pierwszy, najważniejszy krok – wspominają dziś ciemniejsze czasy kibice z Lubina.

Podmienienie Bertilssonów, Dziniciów, Rymaniaków i innych gości, których nazwisk nawet nie pamiętamy na ten olbrzymi zaciąg Jachów, Kubickich i Piątków było strzałem w dychę. Do tego spokój i rozwaga – utrzymywanie kursu i ciągłości zarówno w akademii, która ukształtowała tych piłkarzy, jak i w pierwszym składzie budowanym według autorskiego pomysłu duetu Burlikowski-Stokowiec. Dyrektor sportowy z prawdziwego zdarzenia i szkoleniowiec na tyle odważny, by opaskę kapitańską wręczyć 23-latkowi. Efekt? Najpierw brązowe medale, później awans w pierwszej rundzie eliminacyjnej, no i najświeższy. Możliwość gry z wielkim Partizanem.

Ja już na początku czerwca wrzuciłem na Facebooka nagranie Beogradskiego Sindikatu. Wiedziałem, że na nich trafimy – uśmiecha się menedżer ds. rekrutacji, skautingu i administracji w lubińskiej akademii, Jacek Jurkiewicz.

***

Pamiętacie scenę z Football Factory, gdy kibice Chelsea dowiadują się, że trafią w pucharach na Millwall? Albo identyczną z filmu „Green Street Hooligans”? W Polsce podczas losowań europejskich pucharów co roku jest tak samo. Czy to Lech Poznań, czy Legia Warszawa, czy jakakolwiek inna ekipa – wszyscy modlą się o Belgrad. O Zagrzeb. Sarajewo. Piłkarskie pokolenie YouTube’a wpatruje się nieruchomo w filmy z kompilacjami zagrań Messiego, Ronaldo czy Eden Hazarda. Kibicowskie pokolenie YouTube’a zachowuje się identycznie przy nagraniach z derbowych starć Partizana ze Zvezdą, czy dopingu z hali Panathinaikosu.

Byłem wtedy w Warszawie, na uczelni. Zadzwonił do mnie prezes i mówi: Mateusz, jak przejdziemy Sławiję to gramy z Partizanem. Powiedziałem mu – dobra, jak masz sobie żartować to na razie – uśmiecha się dr Mateusz Dróżdż, przewodniczący Rady Nadzorczej Zagłębia Lubin. – Wiadomo, że o takim rywalu marzy się latami, chyba każdy oglądał te wszystkie filmy z kibicami Zvezdy czy Partizana. To jest inny styl kibicowania, oni po tym 0:0 w Belgradzie byli tak nakręceni, że najchętniej to by roznieśli nie tylko nas z Lubina, ale i wszystkich działaczy swojego klubu. I nie mówię tutaj wcale o tych trybunach najbardziej fanatycznych kibiców, ale również o tych bezpośrednio sąsiadujących z nami. To chyba najpoważniejsza różnica – ten stadion żyje wraz z murawą, każdy człowiek na trybunach jest zaangażowany w mecz od pierwszej do ostatniej minuty, i ci najstarsi, i ci najmłodsi – opowiadał nam przed meczem Dróżdż.

20160721_204008-700x525

Drużyna losowanie przyjęła dość spokojnie, a to dlatego, że zbiegło się z wyjazdem na zgrupowanie. Oglądaliśmy wspólnie do momentu, w którym dowiedzieliśmy się o Sławiji, potem wszyscy zaczęli się rozchodzić, pakować bagaże, coś jeszcze zjeść. I wtedy padła nazwa: Partizan. Wielki rywal, wielka marka, wielcy kibice. Czego chcieć więcej – wspomina Zygmunt Kogut, rzecznik klubu. Kibice? – Ja śledziłem wszystko smsowo, byłem w delegacji z firmą. Pierwszy sms – Sofia. Myślałem że Lewski, więc udane, ciekawe losowanie, od razu planowałem wolne w pracy na wyjazd. Drugi sms – Belgrad. Akurat szef siedział obok. „Szefie. Jest sprawa, a nawet dwie”… – wspomina pod stadionem jeden z kibiców.

Przyśpiewki fanatyków czy nagrania o słynnych „Grobari”, bo tak mówią o sobie kibole Partizana, miewają po kilkaset tysięcy czy nawet milion wyświetleń na YouTube. Derby Belgradu ściągają na trybuny nie tylko pół Serbii, dokładnie podzielonej między dwie belgradzkie marki, ale też stado groundhopperów z kilkunastu państw. Z samych Niemiec potrafi ich przyjechać ponad pięćdziesięciu, a według relacji stałych bywalców tych spotkań – od pewnego czasu Belgrad stał się Władysławowem kibolskich derbów – turysta na turyście.

20160721_212347-700x525

wykonano smartfonem Samsung Galaxy S7 Edge (więcej o modelu Galaxy S7)

Z punktu widzenia fanatyków nie można było sobie wymarzyć lepszego losowania. Ale i piłkarsko to był strzał. Potężna marka, ale obecnie bez nazwisk, które sparaliżują rywala. Radović na kierownicy? Okej, gość przerastał naszą ligę, ale kilkanaście miesięcy i kilogramów wcześniej. Tę młodzież prędzej czy później zgarną możni z Anglii, Hiszpanii czy Francji, ale – no właśnie. Może dopiero po osiemnastych urodzinach w przypadku 16-letniego Vlahovicia chociażby, albo po okrzepnięciu w przypadku dziewiętnastoletnich Milenkovicia i Mihajlovicia. Gdy Legia trafiła na Celtic pisaliśmy – to idealny mecz na stworzenie mitu założycielskiego. By być wielkim, choćby lokalnie, trzeba pokonywać wielkich. Najlepiej w momencie, gdy sami przeżywają kryzys. A Celtic i Partizan to właśnie marki wielkie.

Co może lepiej potwierdzić najwyższe ambicje, jeśli nie popchnięcie słynnych Serbów?

20160721_212006-700x525
Legendarna katana trenera Partizana.

***

Wyzwanie. Słowo odmieniane w Lubinie przez wszystkie przypadki. Nie ma problemów, są wyzwania – mantra, która obowiązywała wszystkich, od kierownictwa klubu po ludzi zajmujących się murawą. Graficy, rzecznicy, dział marketingu – oni wszyscy urlopów praktycznie nie mieli. Pion sportowy? Piotr Stokowiec i Piotr Burlikowski jako jedni z nielicznych ludzi w polskiej piłce nawet nie zająknęli się o słynnym „pocałunku śmierci”. O tym, że występy w europejskich pucharach na początku lipca, czy jeszcze w czerwcu to sposób na zdemolowanie dowolnej polskiej drużyny, od Piasta Gliwice po Jagiellonię Białystok i Lecha Poznań.

Przygotowania trzeba było zacząć wcześniej. Karuzelą transferową trzeba było zakręcić wcześniej. Obozy trzeba było rozpocząć w momencie, gdy część zawodników przygotowywała się do najważniejszych meczów ubiegłego sezonu, w ramach Euro 2016. Chwili wytchnienia nie miała murawa, chwili wytchnienia nie mieli piłkarze, chwili wytchnienia nie mieli kibice. Sposób Zagłębia na ten tłok? Spokój. Żadnych rotacji i gry w lidze na 25% potencjału. Ten sam skład, to samo podejście – czy to Sławija, Partizan czy Korona Kielce. I żadnych narzekań. Pytamy w klubie, czy to jakiś odgórny zakaz narzekania na te puchary, wcześniejszy powrót z urlopów i resztę problemów, jakie wywołuje rozpoczęcie gry o punkty już w czerwcu. Odpowiedź jest jedna: dla nas to frajda. Spełnienie marzeń.

Poza tym to bardzo pouczające. Jeśli musisz wszystko zrobić pod taką presją czasu, chodzi i o wzmocnienia zespołu, i o organizację całego pierwszego etapu sezonu, później łatwiej ci będzie działać bez presji – tłumaczy Mateusz Dróżdż. – Do tego zdobywamy doświadczenie od klubów największych, Partizan rok w rok jest w pucharach, jego akademia ma nieprawdopodobną reputację. Rozwijamy się. Prezes, trener, dyrektorzy, pracownicy akademii, ja. Nie możemy zakładać, że trzecie miejsce w lidze to jest nasz maks. Teraz chcemy więcej, chcemy awansów, pucharów. Krok po kroku. Przecież to nam nie może zaszkodzić, jak po doktoracie nie może nikomu zaszkodzić habilitacja. Nie zgłupiejemy od tego.

20160721_232431-700x525
wykonano smartfonem Samsung Galaxy S7 Edge (więcej o modelu Galaxy S7)

A o tym ile może się nauczyć Zagłębie przy takim meczu musi świadczyć liczba skautów. Liczba kibicowskich turystów, którzy przyjechali także z Niemiec czy z Litwy. Liczba policjantów i innych służb spoza Lubina czy nawet spoza województwa. Obok nas Grzegorz Rasiak, przed nami Mariusz Rumak i Dariusz Dudek, na trybunach i za bramkami fotoreporterzy niemieckich czasopism kibicowskich. Wielkie wydarzenie piłkarskie, wielkie wydarzenie kibicowskie, wielkie wydarzenie organizacyjne. Wzrosły obroty sklepu klubowego. Wzrosła liczba artykułów o Zagłębiu.

Miasto tym żyło.

***

Serbska mentalność to wojna. Mecz traktują tak, jakby toczył się o życie. Olbrzymie ciśnienie na władze klubu, na piłkarzy. Nieprzypadkowo w Belgradzie prezesi poruszają się w towarzystwie osobistej ochrony. Do tego zamiast krzyków – śpiewy. Najpoważniejsza różnica między polskimi i serbskimi kibicami – słyszymy od jednego z działaczy, który był z Zagłębiem w Belgradzie. Ale i na trybunach da się to wychwycić. Zagłębie jest kilka razy głośniejsze, ale trochę przypomina talerze z perkusji, tak jak każda inna polska ekipa skandująca, a nie śpiewająca. Partizan z kolei to wojenny bęben. Rytmiczny, bulgoczący… Niepokojący. W momentach, gdy lubinianie cichną, można w lot zrozumieć o czym piszą wszyscy sprawozdawcy z belgradzkich derbów. Kocioł.

Choć były i polskie wątki. Głośne pozdrowienia dla Elany Toruń, Widzewa Łódź, Ruchu Chorzów i Wisły Kraków oraz przyśpiewka o ŁKS-ie.  Z 602 osób na sektorze gości grubo ponad 1/3 to Polacy. Doskonale rozumiejący także lubińskie przyśpiewki o „jeździe z kurwami”. Oprawa Zagłębia „Polish Fans Hooligans” dopełnia obrazu. Ścierają się dwie nacje z długimi tradycjami w pozaboiskowych zmaganiach. Świadczy o tym też postawiona na nogi policja z całego regionu, eskortująca gości w liczbie przekraczającej chyba całkowitą pojemność sektora. Od niebieskich świateł błyszczą drogi we wszystkich kierunkach – bo i lubinian wspierali kibice m.in. z Bydgoszczy czy Zielonej Góry. Zabrakło tylko charakterystycznych i dla serbskiego, i polskiego stylu kibicowania rac. Te tego dnia trafiły w ręce stróżów prawa, podobnie zresztą jak podczas pierwszego meczu.

wykonano smartfonem Samsung Galaxy S7 Edge (więcej o modelu Galaxy S7)

Skalę wyzwania, jakim jest polsko-serbski mecz obrazuje zresztą doskonale właśnie zachowanie policji. Od granicy serbsko-węgierskiej do stadionu jest trochę ponad 200 kilometrów. Maksymalnie trzy godziny jazdy samochodem. Lubinianie stawili się na przejściu jakieś osiem godzin przed meczem. Ostatni z kibiców wszedł na stadion w 85. minucie. – Już dzień wcześniej było wiadomo, że policja będzie się starała doprowadzić Zagłębie jak najpóźniej, by mieć ich w mieście jak najkrócej – słyszymy w Lubinie. Kibice pod stadionem potwierdzają – nie dość, że na serbskiej granicy każdy przechodził osobną kontrolę osobistą z zaglądaniem do portfeli włącznie, to dalszą drogę odbywano w tempie 50 kilometrów na godzinę. – A i wpuszczanie na stadion było powolne, choć wszystkie niebezpieczne przyrządy, z widelcami włącznie, zarekwirowano nam już na granicy. To znaczy – złożono do depozytu – gorzko uśmiechają się fanatycy z Lubina. – Z taką kontrolą w Polsce jeszcze nigdy się nie spotkałem. Pięć i pół godziny trzepania. Gdybyśmy przyjechali tam nie osiem, ale dwanaście godzin przed meczem, to albo kontrolowaliby nas dłużej, albo jechalibyśmy jeszcze wolniej. Tym bardziej, że żandarmeria, która nas przejęła ewidentnie regulowała tempo, raz przyspieszając, raz zwalniając – opowiada jeden z lubinian obecnych w Belgradzie.

Kolejna sprawa. Prezes, przewodniczący RN i kapitan Konrad Forenc chcieli podrzucić kibicom z Lubina wodę na sektor. Policja kategorycznie zabroniła. – Ja takich wielkoludów w życiu nie miałem na sektorze, nie będę ryzykował, że mi te butelki rozbiją na głowie – tłumaczyli się kolejni policjanci. Trójka z klubu stwierdziła więc, że jedynym rozwiązaniem są plastikowe kubeczki. I tak przez kilkadziesiąt minut dwóch facetów w garniturach i kapitan brązowego medalisty mistrzostw Polski siedziało pod sektorem gości rozlewając wodę w kubki, przez strach serbskich służb.

Co ciekawe, gdy my przyjechaliśmy na mecz, była tam tylko jedna policjantka, ale od razu usłyszeliśmy, że w pobliżu jest jakiś olbrzymi garnizon, z którego momentalnie mogą ruszyć posiłki – wspomina rzecznik Zagłębia. –  Wejście na prasówkę robi potężne wrażenie. Metalowe drzwi, jak w jakiejś kuźni, otwierane przez stewarda wielką wajchą. Do tego ścieżki dla dziennikarzy krzyżują się z tymi, którymi chcieli przechodzić ci najbardziej fanatyczni kibice Partizana. Stało kilkudziesięciu wytatuowanych Grobari o potężnych gabarytach i chcąc nie chcąc czekało z uśmiechem, aż my i dziennikarze przejdziemy na nasze sektory. „Nasze”, ale jednocześnie wymieszane z fanami Partizana. Dlatego też delegacja z Polski przynajmniej w pierwszych minutach starała się przesadnie nie afiszować z emocjami – uśmiecha się Kogut. – To, co jeszcze zwraca uwagę: potężne uwielbienie dla piłkarzy. Wystarczy, że kopną na rozgrzewce w jakiś bardziej finezyjny sposób, a stadion zaczyna wrzeć. Szczególnie te bardziej piknikowe sektory, gdzie ramię w ramię stają czasem trzy pokolenia, od wnuka po dziadka.

Takich obrazków nie ma za to na młynie.

Na łuku nie było praktycznie dzieci, nie było kobiet, nie było starszych. Na tym sektorze z flagą Grobari przed meczem było zresztą widać bardzo dużo małych, rozsianych grup, więc widać, że te pogłoski o podziałach mogą być prawdziwe. Stadion stary, ale na każdym kroku czuć historię tego miejsca – opowiada przewodniczący RN. – Podobnie jak w samym Belgradzie. Budynki ze śladami po kulach, po bombach, po bombardowaniach NATO. Mnóstwo wizerunków Władimira Putina, mocno prorosyjskie nastroje. I najpopularniejsze hasło Serbii. „Kosowo jest serbskie”. Wypisane na każdym moście, na każdej ulicy, po prostu wszędzie.

No i wisienka. A to obrzucenie jajkami dyrektora sportowego, a to pobicie jego ochroniarza pod siedzibą klubu. Później wewnętrzne kłótnie – czy za tą bójką stała któraś z licznych grup kibicowskich, czy jednak belgradzkie podziemie?

Pod wieloma względami: Polska piętnaście lat temu.

20160721_222736-700x525
wykonano smartfonem Samsung Galaxy S7 Edge (więcej o modelu Galaxy S7)

***

Jedenaście tysięcy widzów w czwartek wieczorem w takim mieście jak Lubin to dobry wynik, szczególnie, że na ten mecz nie obowiązywały karnety, ale chciałbym dożyć kompletu! – przekonuje przewodniczący Dróżdż. – Swoją drogą, warto tu dodać, że wszyscy ucieszyliśmy się z pory rozgrywania meczu. U nas nigdy nie będzie dobrej frekwencji w tygodniu o godzinie 18.00, bo to moment zmiany w kopalni. Ani druga, ani trzecia zmiana nie może w takim układzie przyjść na stadion. A wiadomo jak ważna jest ta grupa kibiców.

Frekwencja nie jest zła, szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę, ile osób przyszło na pierwszy mecz. Także pod względem grupy wyjazdowej nie ma żadnej różnicy.

Kompleksy wyparowują w sekundę. Okazuje się, że wielcy Grobari przyjechali do Polski w niemal dokładnie takiej samej liczbie, w jakiej Zagłębie Lubin odwiedziło Belgrad. Okazuje się, że wielki Partizan na murawie prezentuje się niewiele lepiej niż trzecia siła Ekstraklasy. Okazuje się, że pod względem organizacyjnym, infrastrukturalnym, nawet pod względem akademii nie mamy się czego wstydzić. Zresztą, wszystko mówi fakt, że dla Zagłębia po przyjmowaniu na sektorze gości Legii czy Lecha, Partizan nie stanowił żadnego problemu. Wszystko mówi fakt, że nawet podział punktów serbska liga kopiowała od naszej.

A ostatnie wyjście z grupy Ligi Europy w wykonaniu Partizana przypada mniej więcej na okres, gdy Zagłębie atakowało rywali Piszczkiem.

***

Legendarny Partizan. Legendarny stadion JNA. Legendarni Grobari.

I nawet jeśli – przynajmniej piłkarsko – ten gigant mocno się chwieje – na kim, gdzie i kiedy budować własną legendę, jeśli nie z nimi, jeśli nie tam.

Zagłębie ma mit założycielski, na którym może budować przez długie miesiące, albo i lata, a namacalnie widać to po liczbie kibiców, którzy z Partizanem po raz pierwszy zawitali na stadion. Liczbie juniorów, którzy oglądali z rozdziawionymi szczękami jak koledzy, którzy zaczynali grę w piłkę na tych samych boiskach, po których biegają ich drużyny teraz pokonują legendę bałkańskiego futbolu. Liczbie notatek, które w ostatnich tygodniach sporządzili Piotr Stokowiec, Piotr Burlikowski, czy Jacek Jurkiewicz albo Krzysztof Paluszek z lubińskiej akademii.

Rozmawiałem z Serbami, oni już mieli załatwione niektóre formalności w Danii, przekażą nam to wszystko. – A ja już znalazłem hotel, mam na mailu nazwę.

Podsłuchaliśmy rozmowę prezesa Zagłębia, Roberta Sadowskiego, ze wspomnianym Jurkiewiczem z akademii, jeszcze w mixzonie, gdy krążyli wokół nich zawodnicy schodzący z murawy.

Wyzwanie. Gdy Vlasko cieszył się z tego, w jaki sposób zrealizował swoje, cały klub rozpoczął przygotowania do kolejnego.

Oby przed Zagłębiem było ich w tym sezonie jak najwięcej.

JAKUB OLKIEWICZ

Wszystkie multimedia wykonano smartfonem Samsung Galaxy S7 Edge (więcej o modelu Galaxy S7)

Opublikowane 22.07.2016 17:37 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Anglia
09.03.2021

Trochę szczęścia, trochę VAR-u, trochę magii. Liczy się efekt – West Ham znowu wygrał

To nie był najlepszy mecz drużyny dowodzonej przez Davida Moyesa. Jasne, nikt nie spodziewał się spacerku, bo Leeds jest jedną z tych drużyn, które grają na największej intensywności, ale ciężary londyńczyków były dzisiaj aż nadto widoczne. Ale co z tego, że ten mecz mógł się potoczyć w rozmaite strony, skoro ostatecznie skończył się dla nich […]
09.03.2021
Suche Info
09.03.2021

Diego Costa nie ma zamiaru opuszczać Europy

W ostatnich tygodniach wszystko wskazywało na to, że Diego Costa będzie kontynuował swoją karierę w Brazylii. Jednak do gry o pozyskanie byłego reprezentanta Hiszpanii włączyła się Benfica Lizbona i przedstawiła mu ofertę z kategorii nie do odrzucenia. Portal goal.com poinformował, że działacze z Estadio da Luz zaproponowali mu trzy miliony euro za podpis oraz roczne […]
09.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Radosław Majecki zagrał całe spotkanie w Pucharze Francji

Pucharowa rywalizacja z Niceą była dla naszego golkipera pierwszą od niespełna miesiąca szansą na zaprezentowanie swoich umiejętności. Ostatnie minuty w barwach Monaco zaliczył bowiem 10 lutego, kiedy to jego zespół w poprzedniej rundzie podejmował Grenoble. Polak zachował wówczas czyste konto, a dziś ponownie udała mu się ta sztuka. Ekipa z Monte Carlo w 1/16 finału […]
08.03.2021
Weszło
08.03.2021

Inter uczy, jak zrobić coś dobrze, ale się nie narobić

Jeden celny strzał w całym meczu, jeden gol, trzy punkty. Kto mógłby zrobić coś takiego, jak nie Inter stworzony na modłę Antonio Conte? Zaznaczmy: Inter pewnie zmierzający po mistrzostwo Włoch, Inter podtrzymujący przewagę sześciu punktów nad Milanem. Może nie był to mecz wybitny, ba, poza męska walką po stronie obu ekip nie było na czym […]
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Hamburg nie może w wyjść z kryzysu

HSV już trzeci sezon występuje w 2. Bundeslidze. Mimo że w poprzednich kampaniach drużyna z portowego miasta przez długi czas znajdowała się czubie tabeli, ostatecznie nie było jej nawet dane zagrać w barażach. W bieżącej edycji rozgrywek zapowiada się na powtórkę z rozgrywki. Dziś w bardzo ważnym meczu piłkarze z Hamburga podzielili się punktami z […]
08.03.2021
Weszło FM
08.03.2021

Wtorek w Weszło FM: dużo magazynów, a wieczorem Liga Mistrzów

Wtorek w radiu Weszło FM zapowiada się niezwykle ciekawie, a w ramówce nie zabraknie audycji o tenisie, futbolu czy nawet triathlonie! Oto szczegóły: 7:00-10:00 – „Dwójka bez sternika” – Wojciech Piela i Adam Kotleszka zapraszają na słowno-muzyczne wprowadzenie w nowy dzień! W programie analiza włoskiej Serie A, greckiej kuchni i niemieckich skoków. Zapraszamy! 10:00-12:00 – […]
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Chelsea wygrała z Evertonem i obroniła czwarte miejsce w tabeli

Ewentualna przegrana Chelsea w spotkaniu z Evertonem sprawiłaby, że to zespół z Liverpoolu wskoczyłby na miejsce premiowane awansem do Ligi Mistrzów. Jednak londyńczycy pewnie pokonali gości i ich przewaga nad nimi wynosi już cztery punkty. Dla ekipy Thomasa Tuchela był to dwunasty mecz z rzędu bez porażki.  Pod wodzą nowego szkoleniowca Chelsea wróciła na właściwe […]
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Marek Hamsik oficjalnie został graczem IFK Göteborg

Jeszcze niedawno zagraniczne media donosiły, że Marek Hamsik wróci do ojczyzny i będzie reprezentował barwy Slovana Bratysław, lecz z czasem coraz bardziej realna wydawała się opcja przenosin do Göteborga. Dziś Szwedzi potwierdzili jego transfer po tym, jak Słowacki pomocnik przeszedł testy medyczne. Tym samym po prawie dwóch lat spędzonych w chińskim Dalian Professional wraca na […]
08.03.2021
Weszło
08.03.2021

Baku-Baku, to jest skład! Warta o krok od utrzymania

Miała Warta problem jesienią z tym, by skrzydłowi przynosili jakieś konkrety. Raz na jakiś czas odpalił Jakóbowski, ale był zbyt chimeryczny. Rybicki kompletnie nie przynosił liczb. Rodriguez coś umiał, problem w tym, że taktycznie wyglądał jak chłopak z orlika. Dobry okres miał Grzesik. Ale wydaje się, że Makana Baku przykryje ich wszystkich. Tydzień temu asysta […]
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Rumuńscy sędziowie meczu PSG-Basaksehir zostali ukarani

Po trzech miesiącach UEFA podjęła ostateczną decyzję w sprawie kary dla rumuńskich arbitrów, którzy mieli nazwać członka sztabu szkoleniowego tureckiego zespołu „czarnym”. Sędzia techniczny, Sebastian Coltescu, nie będzie mógł do końca sezonu wykonywać swojej funkcji. Z kolei Octavian Sovre został oficjalnie upomniany przez komisję dyscyplinarną oraz wysłany na odpowiednie szkolenie. Do zdarzenia miało dojść w […]
08.03.2021
Kanał Sportowy
08.03.2021

WESZŁOPOLSCY – Jakub Kosecki i rzeczniczka Wisły Kraków

Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Jakub Olkiewicz, Jan Mazurek i Adam Sławiński omawiają najważniejsze wydarzenia ostatnich dni na boiskach Ekstraklasy i 1. ligi! Dziś gośćmi Jakub Kosecki i rzeczniczka Wisły Kraków, Karolina Biedrzycka.  
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Edinson Cavani chce opuścić Manchester United

Urugwajski napastnik już z końcem obecnego sezonu ma zamiar opuścić Europę i ruszyć na podbój argentyńskich boisk. Tamtejszy dziennik „Ole” przytoczył dziś fragment rozmowy z agentem piłkarza, który wyraźnie podkreślił, że Edinson Cavani jest bliski porozumienia z Boca Juniors. Zatem wszystko wskazuje na to, iż jego angielska przygoda niebawem dobiegnie końca. 34-latek opuścił ojczyznę w […]
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Wahadłowi Legii Warszawa zostali powołani do reprezentacji narodowych

Bardzo dobra ligowa dyspozycja Jospia Juranovicia i Filipa Mladenovicia została doceniona przez selekcjonerów bałkańskich reprezentacji. Pierwszy z wymienionych graczy otrzymał zaproszenie na zgrupowanie kadry Chorwacji, drugi zaś uda się do Belgradu, w którym to Serbowie rozegrają swoje pierwsze dwa spotkania eliminacji do mistrzostw świata. Chorwaci w premierowym dla nich meczu eliminacyjnym zmierzą się ze Słowenią. […]
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Niższe ligi w województwie pomorskim zawieszone. Inne związki również podejmą taką decyzję?

Pomorski Związek Piłki Nożnej na swojej oficjalnej stronie internetowej poinformował, że od 13 marca wszystkie rozgrywki pod jego patronatem – od IV ligi do B-klasy – zostają zawieszone do odwołania. Decyzja jest związana z rządowymi obostrzeniami, które niebawem mają zostać wprowadzone na terenie całego województwa. Tym samym potwierdziło się to, o czym spekulowano od kilku […]
08.03.2021
Hiszpania
08.03.2021

Joan Laporta wygrał wybory. Co to oznacza dla Barcelony?

Choć pierwotnie wybory nowego prezydenta FC Barcelony miały odbyć się w styczniu, a poprzednie władze nawet do maja próbowały przeciągnąć  termin głosowania, katalońscy socios zdecydowali wczoraj, że to Joan Laporta przez najbliższe sześć lat będzie zarządzał ich klubem. Zgodnie z sondażowymi przewidywaniami z dużą przewagą zostawił w tyle pozostałych dwóch kontrkandydatów. Rzesza fanów liczy, że […]
08.03.2021
Weszło
08.03.2021

Jak to jest z tym popytem na obcokrajowców z Ekstraklasy?

Czy słusznie Zbigniew Boniek oburzył się, że polskie kluby chciałyby sobie wybierać sędziów? Słusznie, sami o tym pisaliśmy. Czy mógł się odwinąć w kierunku klubów? A dlaczego nie. Fanga „na razie niech nauczą swoich piłkarzy strzelać z dwóch metrów do pustej bramki” malownicza? Niech będzie. Ale na tym należało poprzestać. „Niech się kluby zastanowią dlaczego […]
08.03.2021
Suche Info
08.03.2021

Lech Poznań będzie miał sekcję żeńską piłki nożnej

W przeszłości Lech Poznań był klubem wielosekcyjnym. Miał chociażby prężnej działającą sekcję koszykarską, ale i lekkoatletyczną, bokserską, siatkarską czy nawet szachową. Obecnie w Kolejorz funkcjonuje jedynie sekcja piłkarska, ale według doniesień „Gazety Wyborczej” i „Interii” wkrótce ma to się zmienić. Nowa sekcja obejmie futbol kobiet. Lech długo wzbraniał się przed otwieraniem kolejnych sekcji klubowych. Mimo […]
08.03.2021
Weszło
08.03.2021

Lechia w końcu ma młodzieżowca, którego nie jest wstyd pokazać

Jeszcze niedawno Lechia Gdańsk należała do grona drużyn, które mają największy problem z młodzieżowcami, ba, być może była liderem w tym wyścigu wątpliwej renomy. Makowski? Gdyby był malarzem, malowałby tylko szarą farbą. Wciąż trudno powiedzieć, co potrafi. Żukowski ma więcej tatuaży niż dobrych meczów w lidze. Kałuziński też grał bardzo przeciętnie. Sopoćkę zawrócono z Podbeskidzia, […]
08.03.2021