Nie brakuje głosów, że w ostatnim czasie nieco się uspokoił i nie jest już kompletnym pojebem. To jednak wyłącznie myślenie życzeniowe. Tak naprawdę Pepe może wybuchnąć w każdej chwili i po raz setny pokazać światu swoje najdziksze oblicze. Na Euro 2016 przekonał się o tym Jon Dadi Bödvarsson z Islandii, który ośmielił się wejść w Portugalczyka ciałem. Odpowiedź Pepe możecie sobie obejrzeć na zdjęciu tytułowym, a oburzenie środowiska piłkarskiego najlepiej obrazuje tweet Gary’ego Linekera.

Arek, Robert, uważajcie na to bydlę!

I trudno się z legendarnym angielskim piłkarzem nie zgodzić. Pepe to boiskowy bandyta w najgorszym wydaniu. Kiedy wpada w furię, lepiej nie znajdować się w pobliżu, bo stać go dosłownie na wszystko. Arkadiusz Milik i zwłaszcza Robert Lewandowski, który preferuje fizyczną walkę i jest jak dotąd najczęściej faulowanym zawodnikiem turnieju, muszą mocno uważać. Dziś na boisku nasi napastnicy nie tylko mogą stracić medale mistrzostw Europy, ale także własne zdrowie.

Dla Pepe pojedynczy faul to często mało, on lubi swojego przeciwnika zwyczajnie rozpierdolić. Kilka lat temu w meczu z Getafe wpadł w taką furię, że aż żal było patrzeć. To nie tylko powinno zakończyć się potężną dyskwalifikacją, ale też więzieniem. Miejsce takich troglodytów jest za kratkami.

Albo weźmy inny mecz, z Lyonem w Lidze Mistrzów, w którym Real strzelił rywalowi trzy gole. Ale dla Pepe to było wciąż mało, bo jeden z przeciwników ciągle miał głowę na swoim miejscu. Zdecydował się więc na kolejny atak, który powinien się znaleźć w jego kryminalnej kartotece:

Albo spójrzcie na to, na typowe boiskowe ruchy Pepe. Portugalski psychol z pewnością nie wiedział, że przeciwnik znajduje się tuż za jego plecami i postanowił zrobić… no właśnie, co?

Natomiast z jego starć z Messim można stworzyć oddzielną kompilację. Wybraliśmy jedno wejście, takie na zakończenie kariery. Jeżeli Pepe ma słabszy dzień, urządza sobie prawdziwe polowanie na Argentyńczyka i gra tylko po to, by zrobić mu krzywdę.

Repertuar skurwysyńskich fauli Pepe jest naprawdę szeroki. Tak naprawdę on mógłby uczyć, jak zdemolować przeciwnika przy okazji typowego boiskowego zagrania, jak na przykład wybicie piłki.

W kolejnej sytuacji Pepe pokazuje też, jak przebiec obok przeciwnika i przykopać mu w tył głowy. O podwójnym faulu popełnionym chwilę wcześniej nie ma już nawet co wspominać.

Jak już napisaliśmy wcześniej, kiedy Pepe wpada w furię, nie warto być w pobliżu. I nieważne, czy gra się przeciwko niemu, czy razem z nim. Przykopać koledze z drużyny w kolano? Tak, tego psychola stać na wszystko.

Repertuar obrzydliwych zagrań Pepe został też poszerzony o atak flegmą. Odrażające.

Jak widać, Pepe nie ma problemu z bandyckim atakami, ale jak jego ktoś atakuje, nawet w czysty sposób, to odstawia niemiłosierną tragedię. Tak było między innymi w niedawnym finale Ligi Mistrzów.

***

Nasi napastnicy muszą się dziś zmierzyć z najgorszym typem przeciwnika, który jest zdolny do najbardziej ohydnych ataków. Miejmy nadzieję, że są na to gotowi, tak jak i Felix Brych nie pozwoli portugalskiemu dzikusowi na zbyt wiele. Liczymy, że kiedy tylko Pepe pokaże swoją prawdziwą twarz, momentalnie zostanie wyrzucony z boiska.