Niespodziewany pojedynek o skład – Wawrzyniak vs Jędrzejczyk

redakcja

Autor:redakcja

30 maja 2016, 13:23 • 4 min czytania

Niespodziewany pojedynek o skład – Wawrzyniak vs Jędrzejczyk

Do tej pory wydawało się, że większość pozycji w kadrze mamy już obsadzonych, a najbardziej zaciekły pojedynek stoczą Michał Pazdan i Bartosz Salamon o miejsce na środku obrony. Tymczasem wobec kontuzji Macieja Rybusa pojawił się spory znak zapytania na lewej stronie defensywy. Faworytów jest dwóch, Jakub Wawrzyniak i Artur Jędrzejczyk, ale obaj mają też zasadnicze minusy. Obrońca Legii po raz ostatni występował na tej pozycji jeszcze przed kontuzją, w 2014 roku, czyli mniej więcej wtedy, kiedy w reprezentacji błyszczał Sebastian Mila. Z kolei lechista, z powodu rozcięcia przy ścięgnie Achillesa, opuścił całe dotychczasowe przygotowania. Gdyby nie uraz Rybusa, być może nie znalazłby się w 23-osobowej kadrze na turniej.

Reklama

Na kogo postawi Adam Nawałka? Mamy nadzieję, że zadecydują względy sportowe, czyli że Wawrzyniak jednak dojdzie do siebie. Inaczej aktualne pozostanie hasło, jakie sformułowaliśmy wczoraj pisząc o kontuzji Rybusa – „Jędza, musisz!”. Inna sprawa, że selekcjoner miałby dylemat nawet gdyby obrońca Lechii był w stu procentach zdrowy, a Jędrzejczyk – tak jak Rybus – rozegrałby w klubie parę spotkań na lewej obronie. Teraz Nawałce doszedł po prostu kolejny problem, bo musi się zastanowić, czy łatwiej będzie w ekspresowym tempie przygotować do gry Wawrzyniaka, czy w ekspresowym tempie przekwalifikować Jędrzejczyka. Na powolne ruchy z pewnością nie ma tu miejsca.

No dobra, załóżmy że obydwaj piłkarze będą do dyspozycji selekcjonera. Jeżeli mielibyśmy oceniać na podstawie eliminacji, bliżej miejsca w składzie byłby Wawrzyniak, który rozegrał 382 minuty na lewej obronie, w tym pełne 90 w kluczowym i zarazem ostatnim starciu z Irlandią. Z kolei Jędrzejczyk zagrał na tej pozycji 186 minut, ale – jak już wspominaliśmy – po raz ostatni w 2014 roku. Co więcej, później w ogóle nie oglądaliśmy już Artura w meczach eliminacyjnych.

Reklama

Jakimś minusem obrońcy Lechii jest jednak fakt, że wiosną w Ekstraklasie występował w 3-osobowym bloku defensywnym, jako lewy środkowy obrońca. Innymi słowy, on też będzie musiał się przestawić i pewne rzeczy sobie odświeżyć. Co prawda nie będzie to tak diametralna zmiana, jak w przypadku Jędrzejczyka, ale z pewnością nie jest to optymalna sytuacja. Za obrońcą Legii przemawia z kolei fakt, że w ostatnim czasie w Ekstraklasie znacznie częściej przebywał pod bramką przeciwnika, skąd posyłał piłki w pole karne. Ale ani Jędrzejczyk, ani Wawrzyniak w ostatnim czasie nie dublowali na boisku pozycji lewego skrzydłowego i nie dośrodkowywali w szesnastkę lewą nogą. A takiej gry na Euro z pewnością będzie wymagał od nich Nawałka.

Jako że obaj piłkarze ostatnie miesiące spędzili w naszej lidze, można też porównać ich liczby za pomocą raportu InStat. Jak wygląda pojedynek Jędrzejczyka i Wawrzyniaka pod względem kilku kluczowych parametrów?

– Procent wygranych pojedynków w obronie: 67 do 66 dla Wawrzyniaka
– Procent wygranych pojedynków w ataku: 63 do 57 dla Wawrzyniaka
– Procent wygranych pojedynków w powietrzu: 71 do 66 dla Jędrzejczyka
– Procent celnych podań: 83 do 74 dla Wawrzyniaka
– Odebrane piłki na mecz: 2,3 do 1,7 dla Wawrzyniaka
– Kluczowe podania na mecz: 0,7 do 0,5 dla Wawrzyniaka

Statystyka nie pozostawia złudzeń, ale – wiadomo – to tylko statystyka. Na boisku wygląda to już trochę inaczej, co było widać chociażby w ostatnim meczu towarzyskim z Finlandią, w którym obaj piłkarze zagrali na bokach defensywy. Znacznie lepsze wrażenie zrobił wtedy Jędrzejczyk, który był motorem napędowym całej drużyny i zanotował asystę oraz kluczowe podanie. Oglądając tamto starcie, żałowaliśmy, że Artur musi rywalizować akurat z Łukaszem Piszczkiem, i że dla zawodnika w takiej formie zabraknie miejsca w podstawowej jedenastce. A teraz to miejsce jednak się pojawiło…

Sami jesteśmy ciekawi, na kogo ostatecznie postawi Adam Nawałka. Wydaje się, że Wawrzyniak gwarantuje względny spokój i jest opcją bezpieczniejszą, ale – jak to się mówi – bez fajerwerków. Z kolei Jędrzejczyk, o ile trafi z formą, może dać drużynie jednak więcej, ale póki co jest znacznie większą niewiadomą. Rywalizacja zapowiada się interesująco, zwłaszcza w kontekście samego Wawrzyniaka, który również przy poprzednim Euro wydawał się mocnym kandydatem do pierwszej jedenastki, a cały turniej przesiedział na ławie. Jak dobrze pamiętamy, wtedy decyzja o odstawieniu Kuby okazała się tragiczna w skutkach. Jak będzie tym razem?

Fot. FotoPyK

Najnowsze

Ekstraklasa

Najlepszy strzelec pobije rekord Ekstraklasy? Pytają o niego w Anglii [NEWS]

Szymon Janczyk
14
Najlepszy strzelec pobije rekord Ekstraklasy? Pytają o niego w Anglii [NEWS]
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama