Reklama

W Anderlechcie pamiętają o swojej legendzie. Czyli o kim? O Wasylu!

redakcja

Autor:redakcja

09 maja 2016, 13:56 • 2 min czytania 0 komentarzy

Jest wielu Polaków, którzy zapisali piękne karty w poważnych zagranicznych klubach: choćby Boruc w Celtiku, Wałdoch w Schalke, Kuba w Dortmundzie… wymieniać można długo. Ale chyba nawet Warzycha w Panathinaikosie nie jest tak fanatycznie uwielbiany jak Wasyl w Anderlechcie. Teraz, gdy wygrał mistrzostwo Anglii, „Fiołki” zaprosiły go do siebie, by pogratulować sukcesu, a także by przed meczem to samo mogli zrobić kibice.

W Anderlechcie pamiętają o swojej legendzie. Czyli o kim? O Wasylu!

Zobaczcie sami:

Czasami zapominamy, jak gigantyczny szacunek ma Wasyl w RSC, ale co jakiś czas tamtejsi fani przypominają nam, że określenie „legenda Anderlechtu” nie jest ani trochę na wyrost. Pamiętacie, jak kibice Anderlechtu potrafili zorganizować wyprawę do Anglii za Wasylem? I to nie na mecz Premier League, ale na tak fenomenalnie zapowiadający się spektakl jak Leicester – Millwall. Tamte sceny – bez cienia przesady – obiegły wówczas całą piłkarską Europę.

Reklama

TU robiliśmy wywiad z organizatorem tamtej wyprawy. Najlepiej dowiecie się z niego, dlaczego Wasyl ma tak kultowy status w Anderlechcie. Oto fragment:

Nie zrozum mnie źle, zawsze trybuny uwielbiały go za to, że wkładał całe serce w każde starcie i walczył za trzech. Był też bardzo skuteczny pod bramką rywali, miał wyczucie i nikogo się nie bał. Ale to dzięki pozbieraniu się z tamtej kontuzji osiągnął dla nas „boski” status, stał się uosobieniem walecznego ducha, z którym także chcielibyśmy, aby utożsamiano Anderlecht. Gdy wrócił na boisko i strzelił z karnego Standardowi, przybiegł do nas, na płot wokół trybun, cieszyć się z nami. Podziękować za wsparcie, które dawaliśmy mu w czasie, gdy był kontuzjowany. To było wspaniałe. Jego ostra gra? Teraz wykonujemy nawet taniec na trybunach, w którym ostro machamy łokciami, a co ma przypominać grę Marcina w obronie. Jestem blisko z ultrasami z grupy BCS i im też bardzo imponuje podejście „Wasyla”, niejako symbolizuje to, za czym stoją. Można by to opisać jako: zero kompromisów. Jestem kim jestem, jak ci się to nie podoba, idź do piekła.

Najnowsze

Ekstraklasa

Nie ma już Josue, ale są najlepsi piłkarze w Polsce. Mistrzostwo to obowiązek

Jakub Radomski
3
Nie ma już Josue, ale są najlepsi piłkarze w Polsce. Mistrzostwo to obowiązek
Ekstraklasa

Tułacz: Pod względem możliwości finansowych przegrywamy z klubami pierwszoligowymi

Bartosz Lodko
0
Tułacz: Pod względem możliwości finansowych przegrywamy z klubami pierwszoligowymi

Komentarze

0 komentarzy

Loading...