Ustalmy, co może, a czego nie może Robert Warzycha…

Piotr Tomasik

23 kwietnia 2015, 12:27 • 1 min czytania

Ustalmy, co może, a czego nie może Robert Warzycha…

Na początku nie mógł prowadzić Górnika Zabrze oficjalnie, więc zatytułowano go dyrektorem sportowym. Później okazało się, że jako ów dyrektor nie powinien siedzieć na ławce rezerwowych, co z kolei przerzuciło nieco większą odpowiedzialność na barki Józefa Dankowskiego. Teraz jednak Robert Warzycha opuszcza swoje miejsce na trybunach. Znowu może być na dole. Ale… Jeszcze nie jako pierwszy trener! Ten przywilej znów sobie poczeka.

Reklama

Tak brzmi zagmatwana oficjalna wersja.

Właśnie stało się to, o czym informowaliśmy ponad miesiąc temu. Robert Warzycha ma już licencję UEFA A, skończył też w trybie mocno przyspieszonym szkołę średnią. Może zasiadać pośród rezerwowych jako członek sztabu Górnika. Pierwszym trenerem jeszcze tytułować się go nie powinno, póki nie rozpocznie kolejnego kursu (UEFA PRO). Jak nas niedawno informował, to nastąpi w styczniu.

Reklama

Wtedy będzie można go uznać za pierwszego trenera. Warunkowo i oficjalnie.

Bo nieoficjalnie, wiadomo – może wszystko.

Najnowsze

La Liga

Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski
9
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama