To, że niektórzy piłkarze delikatnie mówiąc nie są najmądrzejsi wiadomo od dawna. Jednak Mauro Icardi wybija się nawet wśród najmniej bystrych, a w ostatniej kolejce błysnął po raz kolejny. Może trochę przesadzamy, ale powiedzcie sami – chyba trzeba być kompletnym idiotą, by nawyzywać własnych kibiców, prawda?

Mauro Icardi mocnym kandydatem do tytułu Idioty Roku

Inter Milan's Mauro Icardi argues with supporters at the end of a Serie A soccer match against Inter Milan at Reggio Emilia's Mapei stadium, Italy, Sunday, Feb. 1, 2015. Inter Milan lost 3-1 at Sassuolo, prompting a row between the visiting fans and two of their players. (AP Photo/Serena Campanini, Ansa) ITALY OUT

Argentyńczyk to naprawdę kawał ananasa. Nie będziemy się teraz zbyt szeroko rozpisywać o jego wyczynach, wspomnimy tylko jeden z ciekawszych. Otóż grając w barwach Sampdorii, Icardi był bliskim kumplem Maxiego Lopeza. Razem kręcili się po mieście, wspólnie wyjeżdżali na wakacje – standard. I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że Icardi puknął Lopezowi żonę, a potem sam się z nią ożenił.

Koniec historii? A skąd. Icardi poszedł o krok dalej i wytatuował sobie na całym ramieniu wizerunki trójki dzieci, które Wanda Nara urodziła Lopezowi. Niebywałe.

Image and video hosting by TinyPic

Czym popisał się w poprzedni weekend? Otóż Inter grał z Sassuolo i oberwał 3:1, a Icardi strzelił jedyną bramkę dla ekipy z Mediolanu. Po meczu, zgodnie ze zwyczajem, razem z resztą piłkarzy Interu podbiegł do kibiców i rzucił im swoją koszulkę.

Tyle tylko, że sfrustrowani fani mieli jego gest tam, gdzie słońce nie dociera – odrzucili jego koszulkę, po czym zaczęli słać w kierunku napastnika wyzwiska. Nie ma co się dziwić ich wkurzeniu – doskonale opłacane gwiazdki z ich klubu grają w tym sezonie straszną chałę, spadli już na 13. miejsce w tabeli, a w ostatnich dziesięciu spotkaniach wygrali zaledwie dwukrotnie.

I tu pojawia się problem. Icardi zamiast się pokajać, albo choć uciec do szatni, sam rzucił koszulkę, a potem zaczął wyzywać kibiców, których podobno nazwał kawałkami gówna. Tylko wyjątkowy geniusz wpadłby na to, by jeszcze bardziej podjudzać i zniechęcać do siebie kibiców własnej drużyny. Jak mawiają Anglicy – one way ticket.

Liczba komentarzy: 4
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments