Myślał indyk o niedzieli… W temacie Legii zalecamy zimny prysznic

Piotr Tomasik

05 listopada 2014, 15:57 • 2 min czytania

Reklama
Myślał indyk o niedzieli… W temacie Legii zalecamy zimny prysznic

Najgorsze to być zrzędą, gdy wszyscy wokół bawią się w najlepsze. Jednak z lekkim zdziwieniem przyjmujemy ostatnią gorączkę wokół Legii Warszawa. To prawda, że punktuje w Lidze Europy aż miło, to prawda, że nawet nie traci bramek, to prawda, że nastąpił nagły zwrot, odkąd odszedł Urban, a przyszedł Berg. Jednak kiedy Mariusz Piekarski publicznie stwierdził, że Legię stać na awans do półfinału Ligi Europy, a niektórzy nawet wspominają o finale (!), to zaczynamy się zastanawiać, czy ten zwrot aby na pewno był aż tak duży. Innymi słowy: zastanawiamy się, czy efektem ubocznym pięknej opalenizny Mariusza nie było to, że po prostu słońce mu nazbyt przygrzało w głowę.

Punkt pierwszy, bezsporny: Legia w Lidze Europy gra bardzo dobrze. Punkt drugi, też bezsporny: wylosowała najłatwiejszą grupę, jaką tylko można było wylosować. Między wyjściem z takiej grupy a awansem do półfinału jest tak daleko, jak z naszego studia w Podgoricy do kwatery Świętego Mikołaja w Laponii.

Oto półfinaliści LE z trzech ostatnich sezonów:

Sevilla, Juventus, Valencia, Benfica
Fenerbahce, Chelsea, FC Basel, Benfica
Atletico Madryt, Valencia, Sporting, Athletic Bilbao

Naprawdę musiało nas sporo ominąć, jeśli nagle zaczęło się uważać, że Legia to drużyna z tej półki. Za chwilę Legia wyjdzie z grupy, a tam już będą czekały silniejsze drużyny, między innymi: Borussia Moenchengladbach, Villarreal, Torino, Tottenham, Besiktas, Inter Mediolan, Sevilla, Everton, Napoli, Fiorentina… Do tego „odpady” z Ligi Mistrzów: może Olympiakos, może Liverpool, może Benfica albo Zenit, może Galatasaray, może AS Roma, pewnie Ajax i Athletic Bilbao. Generalnie – zabawa dopiero rozpocznie się na dobre. Oczywiście, będzie też możliwość trafić kogoś słabszego (Celtic?), ale powiedzmy sobie szczerze: zapewne awans do półfinału wymagałby sprawienia niespodzianki w 1/16, później wielkiej sensacji w 1/8 finału, a potem jeszcze większej w ćwierćfinale. Życzymy legionistom, by sprawcami takiej sensacji byli, ale póki co zalecamy cieszyć się z tego, co jest, zamiast szybować w chmurach.

Myślał indyk o niedzieli, a w czwartek łeb ucięli.

W czwartek mecz z Metalistem. Na tym niech się wszyscy skupią.

Reklama

Fot. FotoPyK

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
0
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
16
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Liga Europy

Reklama