Pogoń Brożka, Pogoń Kociana, Nikifor, węgiel i probówki

redakcja

Autor:redakcja

24 października 2014, 14:03 • 6 min czytania

Pogoń Brożka, Pogoń Kociana, Nikifor, węgiel i probówki

Bardzo sympatyczna jesień – wygrywamy z Niemcami, remisujemy ze Szkocją, w pucharach, zamiast tradycyjnego oklepu, polska drużyna zbiera punkty, nie tracąc bramki. – Słabi przeciwnicy, zbieg okoliczności, wymęczone 1:0, przypadek – marudzili wiecznie niezadowoleni. Dawno, dawno temu gdy Nikifor sprzedawał swoje obrazki na krynickim deptaku, podszedł do niego jakiś turysta i zaczął wybrzydzać: że kiczowato, że nienowocześnie, że krzywo, że kolory nie takie, że struktura, rozumie pan, niekonweniująca… Nikifor wysłuchał, popatrzył z niechęcią i powiedział tylko: – Niech spróbuje. 

Reklama

Oby nasi ligowcy spróbowali w 13. kolejce i niech to będzie nawet osiem razy po 1:0, ale na poziomie europejskim, a nie kolejna wystawa futbolowej twórczości naiwnej, która kolorowa jest głównie dzięki strojom piłkarzy i kartkom pokazywanym przez arbitrów.

24 PAŹDZIERNIKA, PIĄTEK

Reklama

GKS BEŁCHATÓW – GÓRNIK ZABRZE (GODZ. 18:00)

Z lewej – najlepsza defensywa ligi. Z prawej – nie najlepsza defensywa ligi. Z lewej – jeden ze słabszych ataków, w dodatku bez braci Maków, z prawej – Mateusz Zachara, któremu lista strzelców śpiewa: „Nie widziałam cię już od miesiąca…”

I co? – zainteresował się Głos Wewnętrzny.
I nic. Jestem może bledsza, Trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca…

Jeśli GKS Bełchatów i Górnik Zabrze zagrają jak w poprzedniej kolejce, to wszyscy będziemy bardziej bledsi, bardziej śpiący i bardziej milczący (chrapiących nie bierzemy pod uwagę). Chyba, że postara się pan sędzia Złotek – wtedy mogą paść wyrazy.

WISŁA KRAKÓW – PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA (GODZ. 20:30)

Paweł Brożek strzelił w lidze 110 bramek – jeszcze jedna i dogoni Grzegorza Lato, jeszcze dwie i dogoni Ernesta Wilimowskiego, jeszcze…

… jeszcze za wcześnie na takie plany – Wisła gra z Podbeskidziem, z którym nigdy jej się dobrze nie grało i z którym ostatni raz wygrała w Ekstraklasie w kwietniu 2012 roku. Potem były już tylko remisy i porażki, a bramek padało jak na lekarstwo i to nierefundowane.

I w dodatku może nie zagrać Głowacki – mruknął ponuro Głos Wewnętrzny.
I gwizdać będzie sędzia Borski – zachichotał przewodniczący Przesmycki.
I będzie bardzo zimno – ostrzegli synoptycy.

25 PAŹDZIERNIKA, SOBOTA

LECHIA GDAŃSK – ŚLĄSK WROCŁAW (GODZ. 15:30)

Pewnych rzeczy nie jestem w stanie pojąć: o osiemnastej odbędzie się mecz Pogoni (która jak gra – każdy widzi) z Cracovią (która jak gra – każdy widzi), a spotkanie Śląska (który jak gra – każdy widzi) z Lechią (która jak grać umie – każdy jeszcze pamięta, a czasem udaje mu się zobaczyć) nie tylko wyznaczono na 15:30, ale jeszcze „przykryto” spotkaniem Piasta z Jagiellonią. Lewą nogą przez plecy do prawego ucha czyli niezbadane są decyzje ciał ekstraklasowych.

Enyłej, szykuje się niezłe spotkanie: Rafał Janicki będzie próbował powstrzymać Flavio Paixao, obrona Śląska będzie próbowała powstrzymać Macieja Makuszewskiego przed dośrodkowaniami, Antonio Colaka przed strzelaniem bramek, a Mariusza Pawełka przed „cabajadami”, a na trybunach stadionu w Gdańsku zasiądzie śmietanka bezrobotnych trenerów i wszyscy będą udawać, że są tu tylko dla piękna futbolu, bo akurat przechodzili z tragarzami…

PIAST GLIWICE – JAGIELLONIA BIAŁYSTOK (GODZ. 15:30)

Poprzeczka wisi wysoko – po wygranej 5:0 nad Pogonią kibice z Białegostoku mogą mieć problemy z zaakceptowaniem remisu, o porażce nie wspominając, a część nich może kręcić nosem na wygraną niższą niż 3:0.

Piast jest dwunasty, a my drudzy – przypominał niejaki Łapiński – To zobowiązuje.
I w dodatku Internety mówią, że nie zagra Gerard Badia, bo jest kontuzjowany – powiedział drugi Łapiński.
Oraz że Kędziora również – dodał trzeci Łapiński.
A Wilczek? Wilczek zagra? – zaniepokoił się czwarty Łapiński.

Piąty i szósty Łapiński żałowali, że Przemysław Mystkowski musiał pojechać na obóz kadry U-17, siódmy Łapiński narzekał, że sędziować będzie arbiter z Warszawy, ósmy Łapiński nie rozumiał, co to ma do rzeczy, więc dziewiąty Łapiński wyjaśniał, że taki jest najnowszy trend, żeby narzekać na sędziego z Warszawy, a dziesiąty Łapiński, z zawodu taksówkarz, pytał, czy może podwieźć.

POGOŃ SZCZECIN – CRACOVIA (GODZ. 18:00)

Jan Kocian zastąpił Dariusza Wdowczyka.

A nie boi się pan tak węgiel wozić? – zapytała trenera Opinia Publiczna, zerkając kadrę Pogoni.
Zasadniczo… się zawsze staram, żeby mieć kwit – odparł trener, pokazując do kamery numer dwa świeżo podpisany kontrakt.
Ale to kontrakt tylko do końca sezonu – przytomnie zauważyła Opinia Publiczna .

Trener popatrzył na zarząd.

Panie Janie kochany, pogadamy… później, później – zapewniał zarząd – Wieczorem, wieczorem, wieczorem! Teraz zapraszamy na murawę. Pan wie, kto po niej stąpał…
Panowie, postarajcie się trafić w bramkę! – krzyczał na treningu trener Podoliński.
W to też postarajcie się trafić – powiedział po treningu facet w białym kitlu, rozdając piłkarzom Cracovii probówki.

26 PAŹDZIERNIKA, NIEDZIELA

LECH POZNAŃ – GÓRNIK ŁĘCZNA (GODZ. 15:30)

W poprzedniej kolejce Górnik Łęczna pokazał, że na wyjeździe potrafi grać efektownie. Pytanie, czy w kolejce 13. pokaże, że potrafi także grać efektywnie, czy może uzna, że poprzedni mecz wystarczy i wracamy do wyjazdowej normy. Jeśli uzna… Cóż, Lech na pewno będzie chciał zmazać plamę z Kielc, a na własnym stadionie strzela mu się ostatnio lekko, łatwo i przyjemnie – sześć bramek z Zawiszą, pięć z Bełchatowem… Wyrazy współczucia dla Andrzeja Witana

Gwiżdże sędzia Marciniak. Kolegium Sędziów nie potwierdziło, że to dlatego, iż na kontuzję narzeka Barry Douglas i możliwy jest występ Luisa Henriqueza, co może być przyczyną wielu groźnych chorób kartek.

ZAWISZA BYDGOSZCZ – LEGIA WARSZAWA (GODZ. 18:00)

Lider tabeli gra z ostatnią drużyną: ucieszona wygraną nad Metalistem Legia gra z Zawiszą, który wreszcie wygrał mecz. Legia bez Brzyskiego i Dossy Juniora, Zawisza bez Kamila Drygasa, a mecz prowadzi sędzia Musiał, więc do następnego meczu obie drużyny mogą przystąpić jeszcze bardziej osłabione. Atutem Zawiszy jest własny stadion…

Mnie proszę do tego nie mieszać – stadion wzruszył pustymi sektorami – Ja tu sobie tylko stoję.
…i trener Rumak, w którym mecze z Legią zawsze wywoływała dodatkowe pokłady energii i mobilizacji.
Przyznaj się, chciałeś napisać „oraz kompleksów” – wtrącił Głos Wewnętrzny.

Nie przyznam się, bo nie chciałem. Chciałem napisać, że Michał Masłowski też jest atutem.

27 PAŹDZIERNIKA, PONIEDZIAŁEK

RUCH CHORZÓW – KORONA KIELCE (GODZ. 18:00)

W ramach akcji „Tak długo będziemy męczyć widza, że sam poprosi o odejście od poniedziałkowych meczów” – pojedynek drużyn grających piłkę prostą do bólu, przy czym bólu w ich grze było ostatnio więcej niż piłki. Korona w meczu z Lechem liczyła wyłącznie na Pawła Golańskiego, Ruch w meczu z Cracovią liczył wyłącznie na fuksa, trener Fornalik minę miał smutną łamane przez zniesmaczoną, a na obliczu trenera Tarasiewicza odraza grała w berka z megawkurwem irytacją. Poniedziałek zapowiada się więc przeuroczo… Gwiżdże sędzia Gil, na linii sędzia Sadczuk, dwa plus dwa równa się…

Cztery? – domyślała się Opinia Publiczna.
SIEEEDEEEM! – zagrzmiała Maszyna.
Spalony – odgadł Głos Wewnętrzny.
Rany boskie, znowu coś znaleźli przy płocie? – przeraził się kierownik obiektu przy ulicy Cichej.

„POLIGON” W „USTAW LIGĘ”

LZS Poligon startuje do 13. kolejki z miejsca 85. w klasyfikacji generalnej i 15. w lidze „poligonowej” (kod: 521124413) oraz z dylematem na kogo wymienić Miroslava Radovicia i Tomasza Brzyskiego – na innych legionistów, na lechitów…

Na Jevticia? – zachichotał Głos Wewnętrzny, pamiętający, że tydzień temu prezes LZS Poligon na Jevticia właśnie wymienił Szymona Pawłowskiego.

…czy może zaryzykować i nabyć dwóch piłkarzy Podbeskidzia? I kogo wstawić do bramki: Buchalika czy Malarza? Podobne dylemty mają pozostali prezesi klubów ligi „poligonowej”, mający świadomość, że ich decyzje wpływają nie tylko na losy drużyny, ale również na miejsce ligi „poligonowej” (kod: 521124413) w klasyfikacji lig prywatnych. Miejsce – przypomnijmy – nienajlepsze: nasza liga spadła na miejsce dziesiąte. Skupienie, transfery, duch walki. Bądźmy jak bulterier!

Będziemy! – krzyknęli prezesi ligi „poligonowej”.
Bądźmy jak wściekły byk!
Będziemy! – krzyknęli prezesi.
Jak Tommy Lee Jones w „Ściganym”!
Będziemy! – krzyknęli prezesi.

Jak rozdrażnione koty!

Prezesi nic nie krzyknęli, bo im mowę odjęło.

ANDRZEJ KAŁWA
Fot. FotoPyk

Najnowsze

La Liga

Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski
9
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski
Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Kadziewicz o słowach Dawida Szwargi. „Jesteście od robienia show”

Braian Wilma
26
Kadziewicz o słowach Dawida Szwargi. „Jesteście od robienia show”
Reklama
Reklama