Platini ostro pracuje na nagrodę hipokryty roku

redakcja

Autor:redakcja

07 września 2014, 16:38 • 2 min czytania

Platini ostro pracuje na nagrodę hipokryty roku

Michel Platini przy okazji transferu Rojo do Man Utd, bardzo aktywnie krytykował podmioty takie jak Doyen Sports, czyli generalnie udziału Third Party Ownership w piłce. Mówił wtedy na przykład: – Piłkarze przy okazji prawa Bosmana walczyli o swoją wolność. Teraz znowu muszą to zrobić. Wielu z nich nie ma już kontroli nad swoją karierą. Na jakiego głupka w świetle tych słów wychodzi grożąc Ribery’emu karą za rozbrat z kadrą? Przecież to właśnie zamach na wolność zawodnika. Odbieranie mu kontroli nad jego karierą. Platini bardzo traci na wiarygodności, wygląda na typowego polityka, który mówi to, co jest akurat wygodne powiedzieć, a jakakolwiek konsekwencja ląduje w śmieciach.

Reklama

Im dalej w las, tym więcej pomidorów chce się cisnąć w szefa UEFA. Jak Ribery argumentował powód odejścia z kadry? Chciał skupić się na grze dla Bayernu, a także zacząć spędzać więcej czasu z rodziną. Platini tymczasem mówi: sorry rodzino Ribery’ego, Franck to moja dziwka i ma tańczyć jak mu zagram. Może za parę lat będziecie mogli spędzić z nim więcej czasu. Teraz ma przyjeżdżać na zgrupowania, podnosić prestiż rozgrywek reprezentacyjnych, bo to mi nabija kabzę.

Patologia. I niebezpieczny precedens. Co zrobi Platini, gdy młody piłkarz będzie miał dwa obywatelstwa? Zastanówmy się nad tym przez chwilę. Jest sobie młody Niemiec polskiego pochodzenia, ma oba paszporty, gra w Bundeslidze. Deklaruje chęć gry dla naszych sąsiadów, uczciwie stawia sprawę, szczerze, bez kręcenia. W Polsce szanuje się jego decyzję. Ale Nawałka i tak wysyła mu powołanie.

Reklama

Platini zarzeka się w „Bildzie”: – Gra w reprezentacji to nie decyzja piłkarza, a trenera! Według statutu FIFA, nie może on odmówić!

Czyli młody chłopak musi przyjechać i wystąpić w kadrze, dla której nie chce grać, bo jak nie to dyskwalifikacja, problemy w klubie, utrata ciężko wywalczonego miejsca w składzie, tak?

Panie Michelu…

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama
Reklama