Ostatni mecz w Legii Davida Luiza, a Śląsk Grodzickim na Maków…

redakcja

Autor:redakcja

09 sierpnia 2014, 12:40 • 3 min czytania

Reklama
Ostatni mecz w Legii Davida Luiza, a Śląsk Grodzickim na Maków…

Przed nami kolejny radosny dzień z Ekstraklasą. Dziś też dwa mecze i chcielibyśmy wam napisać, że będzie na co popatrzeć i emocji nie zabraknie. Śmiejecie się, prawda? Ale sami przyznacie, że z tą naszą ligą jest jak z kobietą po trzydziestce. Lekki brzuszek, nogi takie sobie, a gdyby włączyć telewizor, to widać ładniejsze. Tylko że tamte schabowego nie zrobią. Szanujmy to, co nasze, własne. Zwłaszcza że te „ładniejsze” jeszcze nie grają. Także dziś, chłopaki i dziewczęta, oglądamy Boninów i spółkę. No to siup – sobota w Ekstraklasie w pięciu łykach. Za bezpieczny weekend!

1. Jak poradzi sobie GKS Bełchatów bez Ślusarskiego? Pierwszy raz w tym sezonie Kamil Kiereś nie będzie mógł posłać do boju tej samej, sprawdzonej i otrzaskanej już wyjściowej jedenastki. A wszystko przez rozpychającego się Bartosza Ślusarskiego, który tak nieszczęśliwie się przeciągnął, że w samej końcówce meczu z Górnikiem Łęczna wyleciał z czerwoną kartką. Zamach? Zamach to był gdzie indziej – odpowie ktoś złośliwy, czyli na przykład każdy z nas. Tak czy siak jednak strata doświadczonego napastnika – mimo że to raczej łamaga – może być dla bełchatowian dość bolesny. Żeby jakoś ten ból uśmierzyć, proponujemy rozwiązanie, które sprawdzało się na zapleczu Ekstraklasy: dawać do ataku Michała Maka. Albo dajcie Makom tego „Uszego”.

2. Czy Ted Budowniczy będzie kombinował przy ustawieniu? Od razu zaznaczmy: kombinować to on by bardzo chciał, chodzi oczywiście o przejście na trzech z tyłu. Szkopuł w tym, że lekkich urazów nabawili się Dudu oraz Mariusz Pawelec i obaj dziś nie wystąpią. Z tego względu bardziej rozsądne wdaje się tymczasowe pozostanie przy czwórce, skoro są braki na istotnych pozycjach. Jeśli kibice Śląska właśnie lekko wystraszyli się perspektywy popołudniowego pojedynku z Makami, to mamy dla nich wiadomość, która będzie dla nich tym, czym w boksie jest decydujący o KO cios. Wraca Rafał Grodzicki. Od razu do pierwszego składu, he, he.

3. Kim zagra Legia? Przeszliśmy się wczoraj na konferencję prasową Henninga Berga. Teoretycznie było to spotkanie z mediami, przeznaczone do zadawania pytań o najbliższego ligowego rywala. W praktyce, jako że akurat mieliśmy przy Łazienkowskiej prawdziwy czarny piątek i wykluczenie z Ligi Mistrzów, temat przewodni był zupełnie inny. Wiemy tylko, że Legia Górnika nie zlekceważy – tako bowiem rzecze ich kołcz. I świetnie. Ale kim zagra, nie wiemy za cholerę. Jesteśmy pewni sześciu-siedmiu nazwisk, więc bardzo prosimy – opanujcie wzruszenie i bez krzyku, że skład na pewno będzie inny.

Reklama

4. Czy wszyscy zawodnicy Legii będą zarejestrowani? Wydaje nam się, że tak. No, trochę tak, wszak to chyba ostatni mecz Davida Luiza w barwach Legii. Bereś, chłopaku, bądź ostrożny!

5. Czy Piech wreszcie coś pokaże?  Znacznik na rozgrzewce. Szkoda nam tego gościa, taki lekko gamoniowaty w tej Legii. Oni by chcieli coś pograć, coś sklepać, a on by chętniej pobiegał. Może lepiej przesunąć go na bok, skoro w roli egzekutora sprawdza się średnio. No, tyle że na bokach tłok, są lepsi. Tak czy inaczej – wydaje się, że jedyne bramki, jakie zobaczy Piech, to te na autostradzie, te modne teraz…

Reklama

Najnowsze

La Liga

Gol Gulera z własnej połowy! Real rozbił pogrążone w kryzysie Elche

Maciej Bartkowiak
0
Gol Gulera z własnej połowy! Real rozbił pogrążone w kryzysie Elche

Weszło