Legia tylko w górę, Wisła na glebie. „Biała Gwiazda” bankrutem! (RAPORT FINANSOWY)

redakcja

Autor:redakcja

10 lipca 2014, 14:31 • 3 min czytania

Reklama
Legia tylko w górę, Wisła na glebie. „Biała Gwiazda” bankrutem! (RAPORT FINANSOWY)

Renomowana firma Deloitte jak co roku przygotowała raport na temat finansów w klubach ekstraklasy. Pod wieloma względami jest on wstrząsający. Zwłaszcza dla kibiców Wisły Kraków.

Znowu dostaliśmy wszystko czarno na białym, widać dokładnie, który klub się rozwija, a który zwija. No i fani „Białej Gwiazdy” mają problem: wygląda na to, że ten ich klub zwija się najbardziej. W ciągu roku jego przychody spadły o piętnaście milionów złotych, a wydatki na pensje piłkarzy pochłonęły – uwaga! – 147 procent wpływów! To oznacza, że spółka jest całkowicie nierentowna, źle zarządzana, obarczona umowami, których nie jest w stanie realizować. Naprawdę, to kosmiczny wynik.

Zrzut ekranu 2014-07-10 o 13.40.17

Oczywiście, wydanie 147 procent budżetu na wynagrodzenia piłkarzy bierze się trochę ze specyfiki piłkarskiego biznesu, w którym umowy podpisuje się długoterminowe i gdy drastycznie spadają przychody (w przypadku Wisły: o piętnaście milionów), to nagle Excel zaczyna krwawić. Ale przecież ktoś jest za to odpowiedzialny, że umowy są takie, a nie inne i że struktura przychodów fatalna, chwiejna. Jeśli krakowianie pozostaną na obranym kursie, to za momencik może się okazać, że obejrzymy spektakularne bankructwo, zakończone np. brakiem licencji na grę w ekstraklasie. Aż trudno przywyknąć do myśli, że Wisła jest klubem biedniejszym niż Ruch Chorzów czy Górnik Zabrze, ale liczby właśnie na to wskazują. A największy problem polega na tym, że trudno chyba także uwierzyć działaczom, którzy wydają więcej, niż mają.

Reklama

Nos nam podpowiada, że rok 2014 wcale nie musi być finansowo lepszy dla Wisły, a wręcz przeciwnie: nawet gorszy, bo przecież zdecydowanie w dół pójdą przychody z dnia meczowego… To już nie jest ekskluzywny jacht Bogusława Cupiała, to rozklekotana łajba, w której coraz trudniej pozatykać wszystkie dziury. Sami popatrzcie, jak zmieniały się wpływy klubów między 2012 i 2013 rokiem…

Zrzut ekranu 2014-07-10 o 13.38.16

Całkowitym hegemonem jest Legia Warszawa, która miażdży konkurencję. Takich finansowych dysproporcji w naszej lidze nie było nigdy w historii. Co jeszcze ważniejsze, Legia nie tylko jest najbogatsza, ale też ciągle w stopniu najszybszym „rośnie”, co oznacza, że coraz bardziej odsadza peleton. Kiedy Wisła w rok straciła piętnaście milionów, warszawianie zarobili dodatkowe 28! Mało tego, same przychody z dnia meczowego Legii są wyższe niż cały budżet roczny „Białej Gwiazdy”! Idźmy dalej: przychody Legii z dnia meczowego wyniosły ponad 20 milionów, a to jest więcej niż budżety 10 klubów ekstraklasy. Finansowa MA-SA-KRA. Wartość przychodów marketingowych wyniosła 44 miliony złotych, a jeszcze w 2007 roku cały budżet Legii wynosił 16 milionów. Sami spójrzcie… Najpierw przychody wszystkich klubów…

Zrzut ekranu 2014-07-10 o 14.21.49

Reklama

A teraz niesamowita grafika, jak zmieniał się budżet Legii na przestrzeni ostatnich lat…

Zrzut ekranu 2014-07-10 o 13.36.59

Co więcej można wyczytać z rankingu Deloitte? Przede wszystkim, polska liga wciąż jest biedna na tle konkurencji. Wprawdzie przychody cały czas rosną, ale ciągle nie możemy się równać z Holandią, Belgią, Austrią czy nawet Szkocją. O poważniejszych rozgrywkach nawet nie wspominamy. Wciąż też zbyt wiele płacimy piłkarzom, w stosunku do generowanych przychodów. Ale chyba nie da się tego niektórych działaczy oduczyć. Tutaj możecie zobaczyć, jaką kasę generuje nasza ekstraklasa na tle konkurencji…

Zrzut ekranu 2014-07-10 o 13.39.54

Reklama

Najnowsze

Niższe ligi

Cmentarzysko trenerów w Sosnowcu. Łobodziński kolejną ofiarą

Jan Broda
4
Cmentarzysko trenerów w Sosnowcu. Łobodziński kolejną ofiarą

Weszło