Widzew mierzy w kolejne rekordy – tym razem… minuty bez celnego strzału

redakcja

Autor:redakcja

21 marca 2014, 23:08 • 2 min czytania

Widzew mierzy w kolejne rekordy – tym razem… minuty bez celnego strzału

Odwróć tabelę, Widzew na czele. Ł»artuje dziś wielu, choć do śmiechu tak naprawdę to nikomu nie jest, bo oto nad przepaścią stanął zasłużony dla polskiej piłki klub. Klub, o którym co chwila pisze się w kontekście rekordu bitego w meczach wyjazdowych. To znaczy, nikt w Europie nie ma tak nędznego bilansu, co właśnie łodzianie, którzy na obcym terenie nie zdobyli w tym sezonie choćby punktu (0-0-13). Tymczasem piłkarze Skowronka wzięli sobie na cel – to słowo-klucz – kolejny rekord.
Bo oto z celem, a właściwie z celnością, widzewiacy mają niewyobrażalny problem. Ł»e tylko 23 zdobyte gole? Pal licho, Podbeskidzie ma jeszcze mniej – 21. Chodzi natomiast o to, że w meczu z Zagłębiem, tak jak tydzień wcześniej w Gdańsku, łodzianie nie oddali ani jednego celnego uderzenia!

Reklama

Aż włączyliśmy sobie z ciekawości końcówkę starcia z Lechem, po czym odnotowaliśmy, że od gola na 2:2 piłka ani razu nie poleciała w światło bramki. Bierzemy kalkulatory w dłoń i dodajemy… 13, 90, 90. فącznie: 193 minuty. Ponad TRZY GODZINY bez jakiegokolwiek strzału w bramkę! Czy ktoś jest w stanie to pojąć? Przecież tyle to trwa Titanic! Ludzie jadą za ukochaną drużyną kilkaset kilometrów albo urywają się z pracy, by zdążyć w piątek na 18, do tego wydają nie tylko prywatne pieniądze, ale i własny czas. I co? I nic. Nie dość, że nie zobaczą gola, to nawet jakiejkolwiek szansy na jego zdobycie (czytaj: celnego strzału).

– To jest niedopuszczalne na tym poziomie – mówi Artur Skowronek, zapytany o ten problem. Problem, który na całe szczęście potrafi rozwiązać. Jak tłumaczy, zmienić może to tylko trening, i to taki w stylu przyjęcie-podanie-strzał. Czyli nic prostszego… Uff, odetchnęliśmy!

Reklama

Nie mamy pojęcia, czy ktoś prowadzi tego typu statystyki, ale wnioskujemy, że nie. Słyszeliśmy, jak to liczyło się konkretnym piłkarzom czas bez zdobytego gola, a tu, proszę – nie dość, że nie chodzi o piłkarza, a drużynę, to jeszcze nie o gola, a celne uderzenie w wielki prostokąt. 193 minuty… Zegar bije dalej.

Fot. FotoPyK

Najnowsze

Polecane

PZN ogłosił skład na igrzyska w Mediolanie. Jedna decyzja zaskakuje

Wojciech Piela
0
PZN ogłosił skład na igrzyska w Mediolanie. Jedna decyzja zaskakuje
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama