„Robił w Anży wszystko, poza graniem w piłkę”. Carlos o pobycie Etoo w Dagestanie

redakcja

Autor:redakcja

10 września 2013, 15:21 • 2 min czytania

Reklama
„Robił w Anży wszystko, poza graniem w piłkę”. Carlos o pobycie Etoo w Dagestanie

Większość kibiców i komentatorów była zgodna – transfer Etoo do Chelsea to idealne rozwiązanie dla wszystkich zainteresowanych. Londyński klub potrzebuje zawodnika o takiej charakterystyce. Mourinho też chętnie przygarnie do kadry swojego dawnego „żołnierza”. Sam Kameruńczyk wreszcie wraca tam, gdzie jego miejsce – na futbolowy top, do meczów o wielką stawkę. Jest jednak człowiek, który uważa, że całe te przenosiny mogą zakończyć się klapą. Kto? Roberto Carlos, który powiedział dziś dla Globo: – Etoo robił w Anży wszystko, poza graniem w piłkę.
Brazylijczyk w wywiadzie nie pozostawia na Kameruńczyku suchej nitki. Nie tyle, że się nie przykładał. Nie tyle, że miał swoje gwiazdorskie fochy. Według Carlosa problem był o wiele poważniejszy, a Etoo jest jednym z głównych powodów obecnej zapaści klubu. Symbolem klęski całego projektu w Machaczkale. Transfer, który miał odmienić futbolową kulturę w klubie, zawodnik, który miał pociągnąć go do sukcesów, wyróżnił się przede wszystkim skrajnie toksycznym charakterem. Rozbijaniem nie tylko szatni, ale całej działalności klubu, którą w gruncie rzeczy swoimi ruchami sabotował. Oddajmy głos Carlosowi: – Samuel nie ograniczał się do zaznaczania swojej obecności na treningach. Od wejścia zaczął wpływać na życie klubu. Mieszał się w pracę zarówno moją, jak i Guusa Hiddinka. Rozmawialiśmy o jednym, podejmowaliśmy jakąś decyzję. A on potem szedł do zawodników i ciągnął ich w drugą stronę. Sprawy zaszły naprawdę za daleko. Kiedy zawodnik jest bardziej zainteresowany ściąganiem do klubu kolegów, niż graniem w piłkę, to naprawdę jest dezorientujące – podkreśla Carlos, odkrywając tym samym jeden z powodów, przez które opuścił finansowy raj w Anzhi. – Etoo to prywatnie fajny gość. Ale jest w nim coś takiego, że zawsze stawia się ponad grupą. A to w niektórych warunkach może być druzgocąca postawa dla całego zespołu.

Oczywiście, Etoo był w Dagestanie kimś więcej niż piłkarzem. Był figurą. Postacią numer jeden, osobą z innej bajki, jego transfer był dla regionu czymś historycznym. Nic dziwnego więc, że i połasił się na znacznie większa władzę, niż tylko kontrolę nad ofensywą swojego zespołu. W Chelsea nie ma naturalnie najmniejszych szans na mieszanie się w sprawy wybiegające poza jego kompetencje. Ani Mourinho nie pozwoli, żeby wszedł mu na głowę, ani nie będzie nikogo ustawiał w klubowych korytarzach. Ale Roberto Carlos nie jest pierwszą osobą, która podkreśla, że ego Kameruńczyka potrafi być prawdziwym zgniłym jajem, bombą, która może wybuchnąć.

Najnowsze

Piłka nożna

Od juniorów do polityków. Korupcyjny skandal zbrukał czeską piłkę

redakcja
0
Od juniorów do polityków. Korupcyjny skandal zbrukał czeską piłkę
La Liga

Barcelona rozpoczęła rozmowy z obrońcą. To byłby hitowy transfer

Braian Wilma
0
Barcelona rozpoczęła rozmowy z obrońcą. To byłby hitowy transfer

Weszło