Obraniak nie chce grać w reprezentacji PZPN. Uff!

redakcja

Autor:redakcja

16 maja 2013, 15:08 • 2 min czytania

Obraniak nie chce grać w reprezentacji PZPN. Uff!

Ludovic Obraniak przysłał smsa do Konrada Paśniewskiego, dyrektora kadry PZPN, z informacją, że nie życzy sobie powołań na najbliższe mecze kadry. A generalnie w ogóle ten farbowany lis nie życzy sobie żadnych powołań, dopóki selekcjonerem będzie Waldemar Fornalik. Tak powoli dogorywa eksperyment pod tytułem: „weź obcokrajowca i udawaj, że to Polak”. Obraniak u Fornalika już nie zagra, ale wydaje nam się, że nie zagra już nigdy u nikogo. Nie chce nam się wierzyć, by podobne zachowanie miało zostać kiedykolwiek wybaczone przez związek.
Szanownemu Obraniakowi – krzyż na drogę! Mamy nadzieję, że ta rozkapryszona gwiazdka da naszemu futbolowi spokój raz na zawsze. Niech się trzyma swojego Bordeaux, swojego Paryża, swojego Lille, niech wcina żabie udka i nie udaje, że jest bądź kiedykolwiek był jednym z nas. Nie, był najemnikiem. Gościem, który sprzedał własną narodowość dla kariery międzynarodowej. I w dodatku gościem, któremu zdecydowanie za dużo się wydawało. Po ostatnim zgrupowaniu czuł się tak upokorzony, że mecz zaczął z ławki i że pozwolono mu się kompromitować tylko przez ostatnie pół godziny, iż oznajmij, że zakończył się najgorszy tydzień w jego życiu.

Reklama

My mamy nadzieję, że wraz z dezercją lisa, skończy się najgorszy okres w dziejach kadry. Kadry skundlonej łaszeniem się to przeciętnych kopaczy z innych krajów. Kadry, która nie może wygrać żadnego poważnego meczu. Sam Obraniak kończy swoją karierę reprezentacyjną z następującym bilansem: ZERO zwycięstw w meczach o punktu.

Śmiać nam się chce z tych wszystkich, którzy przez lata potrafili się oszukiwać. Przypominamy sobie konferencję w trakcie której Tomasz Rząsa zaanonsował przemówienie Obraniaka po polsku, a potem wszyscy zachwycali się, że Francuz wydukał trzy nauczone na pamięć zdania. Obyśmy takich żenujących obrazków już nigdy w historii kadry oglądać nie musieli. Oby reprezentacja PZPN znowu była reprezentacją Polski. Czekamy teraz na koleżkę Ludovica, Damiena Perquisa. Monsieur, pan następny!

Reklama

Najnowsze

Francja

Kolejny piłkarz pamiętnego AS Monaco zakończył karierę

Braian Wilma
1
Kolejny piłkarz pamiętnego AS Monaco zakończył karierę
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama