post Avatar

Opublikowane 23.01.2013 17:33 przez

redakcja

Godzina 22.30, połowa stycznia. Za oknem śnieżna zamieć. Na ulicach Warszawy pustki, nie jeżdżą nawet samochody. Normalni ludzie uprawiają w tym czasie seks, oglądają telewizję albo po prostu szykują się do spania. Ja natomiast wychodzę właśnie na dwór. A właściwie to wybiegam – przede mną godzinny, intensywny jogging, w… zaspach.

Nie chce mi się opuszczać ciepłego mieszkania, ale wiem, że muszę to zrobić. Jeśli nie będę konsekwentny, jedenastego sierpnia po prostu się utopie. Albo padnę na zawał podczas biegu. A tego bym nie chciał – cztery dni później moja siostra bierze ślub. Byłoby głupio, żeby zamiast wesela doszło do stypy.

W ostatnich miesiącach ze sto razy usłyszałem od znajomych pytanie: dlaczego triathlon?

Powód nr 1: znudziło mnie samo bieganie, dla przerwania monotonii potrzebowałem jeszcze jakiegoś sportu. Od kilku lat uprawiałem jogging, po 3-4 razy w tygodniu. Nie robiłem tego po to żeby wziąć udział w zawodach, nie byłem aż tak ambitny. Miałem inny powód: nie utyć. Prowadzę nocny tryb życia, jadłem dużo po 21, o tej porze zdarza mi się też dziabnąć drinka czy dwa. Gdybym się nie ruszał, z moją przemianą materii szybko stałbym się grubaskiem. Gościem, którego łatwiej przeskoczyć niż obejść.

Powód nr 2: w wieku 28 lat stwierdziłem, że chcę się nauczyć dobrze pływać. Do sierpnia 2012 roku co prawda potrafiłem się utrzymać na wodzie, ale to, co w niej prezentowałem przypominało połączenie gangnam style z macareną. Teraz jest dużo lepiej, zarówno pod kątem stylu, jak i wytrzymałości – trening, podczas którego muszę przepłynąć 1700m kraulem, nie stanowi wielkiego problemu.

Powód nr 3, najważniejszy: chcę sobie udowodnić, że potrafię być zdyscyplinowany i skupiony na jednym poważnym celu przez dłuższy czas.

11 sierpnia 2013 roku. Tego dnia odbędzie się główna impreza mojego sezonu: Herbalife Triathlon w Gdyni. Tam nie będzie pierdolenia się w tańcu: muszę przepłynąć 1,9 km, potem przejechać na rowerze 90, a na koniec mieć jeszcze siły na półmaraton (21,1 km).

Pomny tego faktu nie odpuszczam żadnego treningu. A uwierzcie mi, kiedy masz trzy prace oraz wielu znajomych i dużo pozasportowych pasji, wypełnianie planu w 100 procentach nie jest łatwe. Więcej: triathlon wymaga zajebistych poświęceń. Zdarza się, że aby zrobić wszystko, co rozpisał mi na dany dzień trener, olewam dziewczynę, z którą mógłbym się spotkać na całonocną randkę i np. wpadam do całodobowej siłowni na rowerek stacjonarny o… północy.

Wiecie dobrze, że po kilkunastu godzinach roboty w zimę człowiek jest tak zjebany, że marzy tylko o łóżku. Mam tak samo, ale jednocześnie wiem, że nie mogę sobie pozwolić na spanie dopóki nie zrobię tego, co do mnie należy.

Więc zanim się położę, muszę dojechać na tę siłkę, co przed 24 wcale nie jest takie proste, bo nie mam prawa jazdy, potem pokręcić godzinę na rowerze, co jest bardziej monotonne niż obcinanie paznokci.  Następnie wrócić do domu autobusem nocnym, pełnym dziwnych typów (ostatnio spotkałem kolesia… ubranego w pomarańczowy kombinezon narciarski, który odmawiał różaniec).

Cała wyprawa trwa ze dwie i pół godziny i tylko trochę umila ją fakt, że w siłowni nawet o tak absurdalnych porach można spotkać ładne dziewczyny, z wdziękiem prężące się na różnych przyrządach.

W sumie styczniowy trening na rowerku stacjonarnym to i tak pikuś w porównaniu z tym biegowym, na dworze. Ostatnio zaliczyłem siedemdziesiąt minut crossu w terenie pofałdowanym. Góra, dół, góra, dół i tak w kółko (w ten sposób buduje się wytrzymałość), w tempie około 5:30 na kilometr. Uważacie, że to nie za szybko? Latem rzeczywiście nie, ale spróbujcie to zrobić, gdy jest mróz -10, prószy gęsty śnieg i wieje wiatr.

Niedawno w trakcie takiego wypadu… zamarzły mi komin chroniący szyję i twarz oraz słuchawki od telefonu. A także sznurówki, które co chwile się rozwiązywały.  Biegłem wówczas wściekły i pytałem sam siebie na głos: czy ty jesteś kurwa normalny? Po wszystkim nogi bolały mnie tak, że przez dzień chodziłem okrakiem, zupełnie jakbym właśnie popuścił.

Raz zdarzyło mi się coś jeszcze bardziej żenującego: poszedłem biegać w długich, ale nieocieplanych spodenkach. W połowie dystansu tak odmroziło mi jaja, że prawdopodobnie trzeba by je było amputować. Życie seksualne uratowała mi czapka, którą… włożyłem w majtki. Wiem, ohydne, ale skuteczne.

Gdybym mieszkał w Skandynawii i musiał trenować w podobnych warunkach cały rok, pewnie powiedziałbym pas. Ale tak nie jest, więc jakoś daje radę, tłumaczę sobie, że najgorszy w drodze do triathlonu jest środek zimy, a za półtora miesiąca pogoda się poprawi.

Tak naprawdę w grudniu, styczniu i lutym ważniejsze od biegania i pedałowania jest pływanie. Zbudowanie wytrzymałości, wzmocnienie mięśni rąk i grzbietu – oto podstawowe zimowe zadanie dla triathlonisty w basenie. W związku z tym spędzam w nim sporo czasu, trzy razy w tygodniu pokonując około 1700 metrów.

Gdy człowiek bywa na pływalni tak często, siłą rzeczy całkiem nieźle poznaje tam ludzi. Ja zakumplowałem się z dwoma ratownikami: Mateuszem i Piotrkiem. Ten pierwszy  przejął się faktem, że chce wystartować w triathlonie, w związku z czym na bieżąco daje mi wskazówki dotyczące techniki pływania kraulem. Udzielił mi już tylu rad, że spokojnie mógłbym mu za to zapłacić niezłą kasę, ale on nie chce. Mówi, że robi to, bo ma ochotę pomóc. Fajnie, że w XXI wieku w Warszawie można spotkać kogoś, kto po prostu bezinteresownie wyciągnie do ciebie rękę.

W samym basenie, podczas treningu, ciężko o jakieś niesamowicie podniecające doznania. Kobiety, które tam przychodzą, przeważnie przypominają posturą Agatę Wróbel. Przez pół roku pływania RAZ trafiłem na naprawdę fajną laskę – szczupłą czarnulkę, na oko osiemnastkę. Okoliczności naszego poznania były jednak dość nietypowe: właśnie dopływałem kraulem do ściany i chciałem ją musnąć palcami. Okazało się, że zamiast na dobrze mi znaną, twardą powierzchnię natrafiłem na coś miękkiego i wypukłego – centralnie pacnąłem dłonią w pierś owego dziewczęcia. Więcej intymnych doznań na pływalni nie pamiętam. I serdecznie tego żałuję.

foto: www.zimbio.com

Opublikowane 23.01.2013 17:33 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 1
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Larry Gopnik
Larry Gopnik

O kurde, jeden z najlepszych tekstów Cwanego Gapy w życiu, jest o „amputacji odmrozonych jaj”, o pierwszych seksualnych doświadczeniach w rodzaju pacnięcia niewiasty w pierś, czy klasyczne seksistowskie wstawki o prężących sie na przyrzadach dziewczynach w siłowni, Miło widziec, ze człowiek przez te 4 już lata nie zmienił sie nic a nic.

Weszło
28.05.2020

Coraz mniej jest typowych „dziesiątek”. Ta pozycja chyba wymiera

– Większość „dziesiątek” przenosi się do boku, przeważająca liczba zespołów gra z jednym defensywnym pomocnikiem i dwiema „ósemkami”. Wszystko idzie w tym kierunku, że w środku pola grają piłkarze box-to-box. Dużo biegający, podłączający się i z przodu, i z tyłu. A rozegranie przenosi się na boki – mówi w rozmowie z kwartetem „Kanału Sportowego”: Żewłakow, Smokowski, Borek, Stanowski […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Animucki: Teraz wszyscy jesteśmy zdrowi i chcemy, by tak pozostało też na koniec sezonu

Gościem dzisiejszego programu Ekstra Back na Kanale Sportowym był Marcin Animucki, prezes zarządu Ekstraklasy SA. Prowadzący program Mateusz Borek, Tomasz Smokowski, Michał Żewłakow oraz Krzysztof Stanowski przepytali prezesa pod kątem powrotu ligi – zwłaszcza wyników badań, które spływały jeszcze kilkadziesiąt minut temu oraz sprzedaży praw telewizyjnych do Portugalii czy Anglii.  Ostatnie godziny dość nerwowe, ostatnie […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Bartoszek: Ci, którzy odeszli z Korony, sami odłożyli rękawicę

Utrzymanie Korony Kielce? Cóż, widzieliśmy kilka łatwiejszych zadań do wykonania. Maciej Bartoszek zapewne też, a jednak jeszcze przed pandemią podjął się tej wyjątkowo trudnej misji. Po przymusowej przerwie w rozgrywkach wygląda ona na… jeszcze trudniejszą. Stan kadrowy Korony jest taki, że na stoperze testowany jest Michal Papadopoulos. Co słychać w Kielcach? Jaki jest plan na […]
28.05.2020
Inne sporty
28.05.2020

Ostatni trening za nami. Od jutra w ORLEN Stay&Play ruszają finały

Emocje rosły z każdym kolejnym treningiem. Drużyny analizowały grę potencjalnych rywali, próbując doszukać się słabości. W ruch poszły komputery, programy nagrywające i własne oczy. Jutro okaże się, kto najlepiej odrobił pracę domową – rozpocznie się faza grupowa turnieju ORLEN Stay&Play w Rocket League. Dziś jednak mieliśmy okazję obejrzeć jeszcze jeden, ostatni trening. Tym razem swoich […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Oficjalnie: Włosi też wracają do gry. Najpierw puchar, potem Serie A

Piękny to jest dzień dla kibiców futbolu, mimo że zbyt wielu hitów dzisiaj nie zobaczą. Piękny dlatego, że spływają do nas same dobre informacje. Najpierw oficjalne daty powrotu na boiska ustalili Anglicy. Teraz dokładamy do tego potwierdzenie od włoskiego rządu, który pozwolił na powrót Serie A, Serie B oraz Pucharu Włoch. Po dzisiejszej konferencji ministra […]
28.05.2020

Live od 21:00 – Ekstra Back – Borek, Stanowski, Smokowski, Żewłakow

Może uznacie nas za wariatów, dziwaków, popaprańców, ale my naprawdę czekaliśmy na powrót PKO Bank Polski Ekstraklasy. I nareszcie, w końcu, doczekaliśmy się – w piątek wraca polska liga. Dlatego też dzisiaj wieczorem czas na specjalny program na Kanale Sportowym w całości poświęcony Ekstraklasie – Ekstra Back. Nazwa mówi sama za siebie, nic dodawać nie […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Miasto kupuje akcje Ruchu. W czym rzecz?

„Niebiescy”, przez przedwczesne zakończenie sezonu, na stulecie klubu utknęli w III lidze. Dzisiaj przyszły dla Ruchu  ciut lepsze wiadomości, bowiem poprzez wykup akcji Urząd Miasta przekazał klubowi zauważalną kwotę. Na czym faktycznie polega ten manewr? Z jakimi wiąże się konsekwencjami? Wiadomo jak drzewiej bywało w Ruchu, ile było znaków zapytania wokół zarządzania finansami tego klubu. […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Miłość do Wisły Kraków mam w genach

Popołudnie przed meczem Wisły z Panathinaikosem. Węgrzcanka Węgrzce Wielkie. Mały podkrakowski klubik, w którym swoje pierwsze kroki stawiał Kazimierz Kmiecik. Artur Kawula, syn innej legendy Wisły, Władysława, zabiera na trening swoją córkę. Karolina staje między słupki, jej koledzy uderzają rzuty karne. Piłka trafia w rękę. Okropny ból. Dochodzi do złamania. Trzeba jechać do szpitala, ale… […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Wygląda, że to koniec czekania. Premier League ma wrócić 17 czerwca!

Powrót Bundesligi był dla wielu strasznie radosną informacją, powrót Ekstraklasy, to dla nas, nie ukrywajmy, dziwaków, kapitalna wiadomość, ale restart Premier League to już news globalny. Najbardziej popularna liga, z pewnością najbogatsza, czy najlepsza, kwestia sporna, na pewno w TOP2. Dlatego wiadomość, którą podało dzisiaj BBC, jest tak elektryzująca. Jej Wysokość ma wrócić do grania […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

1/4 pojemności stadionu obejrzy mecz na Węgrzech

Przyzwyczailiśmy się już do tego, że w czasach koronawirusa sytuacje toczą się dynamicznie. Jeszcze chwilę temu pisaliśmy o tym, że Polska wpuszczając kibiców na stadiony może być pionierem, a tu cyk – trybuny powoli zaczynają zapełniać Czesi, głośno mówi się o tym w Szwajcarii (o komplecie), do tysiąca widzów wpuszczą w najbliższej kolejce Serbowie, inną […]
28.05.2020
Blogi i felietony
28.05.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Futbol. Co jest jego podstawą? Fundamentem? Zasadą, bez której piłka nożna nie byłaby już piłką nożną? Oczywiście liczba dostępnych zmian. Przejdziemy z trzech na pięć i pozamiatane. Można się przerzucić na krykiet. Wszyscy podskórnie czujemy, że pięć dostępnych zmian to większy gwałt na piłce nożnej niż jakby wprowadzić możliwość gry ręką na całym boisku. Gorzej […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Mundial 2022: Wielkie pieniądze i wielka polityka, czyli po co Katarowi te mistrzostwa?

Około 3 mln zagranicznych turystów odwiedziło Rosję podczas piłkarskich mistrzostw świata w 2018 roku. Gdyby podobnie liczna grupa zdecydowała się wykorzystać mundial w 2022 jako okazję do wizyty w Katarze, oznaczałoby to, że przyjezdnych byłoby tam więcej niż mieszkańców kraju. Robi się jeszcze ciekawiej, gdy wziąć pod uwagę, że wśród zamieszkujących Katar 2,7 mln osób, […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Mini-zgrupowania, masażyści i… piwo, czyli plan Chojniczanki na utrzymanie

Sześć punktów straty do bezpiecznego miejsca, siedem wyjazdowych meczów z rzędu. Tak, pozycja Chojniczanki przed restartem sezonu jest wyjątkowo trudna. Ale dla chojnickich fanów mamy też dobre informacje, które na antenie Weszło.FM przekazał wiceprezes Jarosław Klauzo. – Piwo po wygranym meczu? Nie rozmawialiśmy o tym, ale profesjonalizm to nie znaczy zamordyzm. Trener Smółka, trener przygotowania fizycznego […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Lech znów będzie miał problem z murawą. „Koronawirus zatrzymał budżety”

Jak bumerang wraca temat problemu murawy na stadionie Lecha Poznań. Architektura stadionu jest beznadziejna i właściwie niemożliwe jest na nim utrzymanie dobrej murawy bez doświetlania trawy lampami. A w obliczu kryzysu spowodowanego koronawirusem Kolejorz pieniędzy na takie zużycie prądu nie miał. Dlatego już dziś możemy się spodziewać, że boisko będzie w strzępach. – Przez te […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

W futsalu też zamieszanie: zmiana decyzji ws. awansów, środowisko podzielone

Nie udało się bez kontrowersji przedwcześnie zakończyć sezonu w niższych ligach. Nie udało się bez kontrowersji przedwcześnie zakończyć sezonu w lidze kobiet. Dlaczego więc futsal miałby być gorszy? Tu także powstało duże zamieszanie, konkretnie dotyczące awansów z I ligi do ekstraklasy. W centrum wszystkiego znajduje się prezes spółki zarządzającej najwyższym szczeblem, który jednocześnie jest trenerem […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Cracovia z Legią, Lech z Lechią. Znamy pary półfinałowe Totolotek Pucharu Polski

Cracovia zagra z Legią Warszawa przy Kałuży, Lech przy Bułgarskiej podejmie Lechię. Tak wyglądają półfinały Totolotek Pucharu Polski. Długo trwała faza ćwierćfinałowa, bo przedzielona koronawirusem, w trakcie którego rozważano, czy w ogóle ta edycja zostanie rozstrzygnięta – cieszymy się, że będzie, bo zapowiadają się znakomite mecze. Co tu kryć, przy takim zestawie półfinalistów, jak by […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Odmrażania futbolu ciąg dalszy. W sobotę rusza liga ukraińska

Kolejne rozgrywki oficjalnie wracają do gry. Jak poinformowała tamtejsza federacja, w sobotę – po raz pierwszy od połowy marca – na boiska wybiegną piłkarze ukraińskiej ekstraklasy. Jest już zgoda rządu, na którą niecierpliwie wyczekiwano. Trzeba swoją drogą przyznać, że Ukraińcy, podobnie zresztą jak my, ruszają z przytupem, ponieważ już w niedziele odbędzie się największy szlagier, […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Będą puchary – nie będzie cięcia. Przy Kałuży grają o pełne pensje

Wszyscy, poza Januszem Golem, zawodnicy Cracovii zgodzili się na 50-procentowe obniżki płac przy okazji koronawirusa. Ale, co zdradził wczoraj w „Kanale Sportowym” Michał Probierz, to nie oznacza, że połowa zapisanych w kontraktach pieniędzy przepadnie. Zarząd „Pasów” uzgodnił bowiem, że w razie awansu do pucharów, będą one wypłacone w formie premii. – Cały zarząd, włącznie z prezesem, […]
28.05.2020