Twierdza Bułgarska – takiego wicelidera nie ma chyba nigdzie

redakcja

Autor:redakcja

04 grudnia 2012, 10:25 • 2 min czytania

Twierdza Bułgarska – takiego wicelidera nie ma chyba nigdzie

Trzeci dzień grudnia, rok 2012. Polonia gra padlinę, więc przepuszcza okazję, by zająć miejsce wicelidera. Po czternastej kolejce ligowej, na jeden mecz przed końcem rundy, drugą siłą w kraju jest Lech Poznań. Zespół, który po raz ostatni u siebie wygrałâ€¦ szóstego października. Postanowiliśmy sprawdzić, czy gdzieś w cywilizowanym świecie znajdzie się tak żałosny wicelider, który w ostatnich trzech spotkaniach na własnym stadionie zanotował trzy upokarzające porażki kolejno: 0:2, 1:3 i 0:3.
ZERO PUNKTÓW. Jeden gol. Osiem bramek straconych. Wicelider w swojej twierdzy, w całej rozciągłości.

Reklama

Włochy, Serie A, stan po 15 kolejkach: Wiceliderem jest SSC Napoli, oczywiście nie mamy nawet zamiaru porównywać klasy obu zespołów, skupimy się na tym, jak wypadają na tle reszty ligi. Ostatnie trzy mecze u siebie: 1:1 z Torino, 2:2 z AC Milan i ostatni pogrom, 5:1 z Pescarą. Pięć punktów, a i tak neapolitańczycy narzekają na formę w meczach u siebie…

Anglia, Premier League, stan po 15 kolejkach: Na drugim miejscu Manchester City, które w ostatnich trzech spotkaniach zdobyło siedem punktów – ogrywając bardzo silny Tottenham, rozjeżdżając 5:0 Aston Villę i zaledwie remisując z Evertonem. Ten ostatni wynik został zresztą przyjęty jako „wpadka”.

Reklama

Niemcy, Bundesliga, stan po 15 kolejkach: Pozycję wicelidera, dość niespodziewanie dodajmy, zajmuje Bayer Leverkusen. Nikogo chyba nie zaskoczymy podając ich ostatnie trzy mecze na własnym boisku: 3:2 z Fortuną, 2:0 z Schalke, 1:0 z Nurnbergiem. Hm, czyżby to było… dziewięć punktów więcej, niż Lech?

Hiszpania, La Liga, stan po 14 kolejkach: Dla tych, którzy są zamknięci na naszym krajowym podwórku – wiceliderem nie jest o dziwo Real. Tak zupełnie serio – Atletico co prawda przegrało derby, ale dla wielu wciąż jest kandydatem do wepchnięcia się między dwie hiszpańskie potęgi, a może nawet do postraszenia Katalończyków. W ostatnich trzech meczach u siebie Rojiblancos oczywiście zdobyli komplet punktów, ogrywając kolejno Osasunę (3:1), Getafe (2:0) i Sevillę (4:0). Nie będziemy łamać ustaleń konwencji genewskiej i nie skusimy się na torturowanie Lecha porównaniem do Atletico.

Tyle o wiceliderach w najlepszych ligach świata. Wszędzie własny stadion dla drużyny z czubka tabeli to niezdobyta twierdza, bastion, na który nie szarżuje nawet lider ligowej hierarchii. Tylko u nas do Poznania dowolna Jagiellonia wpada i zabiera trzy punkty, jakby przyszła po swoje. Swoją drogą – czyż to nie swoisty paradoks, że Poznań, jedno z ostatnich miast mogących się pochwalić unikalną kombinacją duży stadion plus kibice bez żadnego bojkotu, zamiast uczynić z Bułgarskiej senny koszmar całej ligi, zrobił z niej dziurawy ser szwajcarski? Albo raczej – pozostając w obrębie przysmaków regionalnych – puree ziemniaczane?

Najnowsze

Ligue 1

Trener Polaków ma problemy. Nerwowe ruchy i słabe wyniki

Mikołaj Duda
2
Trener Polaków ma problemy. Nerwowe ruchy i słabe wyniki
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama