Niejednokrotnie bywa tak, że piłkarze ograniczeni, jeśli chodzi o umiejętności, nie błyszczą też intelektem poza boiskiem. Przykładem – Maciej Sadlok, który na portalu Sportowefakty.pl podsumował swój idiotyczny faul i decyzję sędziego o pokazaniu czerwonej kartki: – W mojej sytuacji nie było żadnej złośliwości, po prostu chciałem przerwać akcję. Jak zobaczyłem czerwoną kartkę to się trochę zdziwiłem. Nie wiem, jak to wyglądało z boku. Ale sędzia mógł mnie oszczędzić i dać żółtą kartkę.
Oj Maciek, Maćku, wytłumaczymy ci to najprościej, jak się da. Tak, żebyś na pewno raczej zrozumiał. Brutalny wślizg w nogi w przeciwnika bez zamiaru atakowania piłki to w sporcie, który starasz się uprawiać, ewidentna czerwona kartka, czyli wylot z boiska. Gdyby sędzia Szymon Marciniak zdecydował się ciebie oszczędzić (jak zresztą sugerujesz), popełniłby błąd. Oszczędzić cię powinien za to Tomasz Fornalik i zimą wysłać na wypożyczenie do jakiejś Wisły Puławy czy innego Pelikana Łowicz. Obędziesz się z zasadami, nabierzesz ogłady i ewentualnie wrócisz. Ręka do góry, kto jest za!
TĆ