Dalej będą jechać po bandzie czy wreszcie zaczną od nowa?

redakcja

Autor:redakcja

09 lipca 2012, 20:12 • 4 min czytania

Dalej będą jechać po bandzie czy wreszcie zaczną od nowa?

Trwa (od niepamiętnych czasów) agonia فódzkiego Klubu Sportowego. Zasłużony klub po raz kolejny znajduje się na zakręcie, choć bardziej adekwatne byłoby szczere wyznanie, że z zakrętu to on już dawno wyleciał. Teraz mknie po bandzie, a niektórzy odliczają dni, aż w ogóle zniknie z toru. Co powinni teraz zrobić łodzianie? Jaką drogą powinien pójść 104-letni klub, by nie zostać wymazanym z futbolowej mapy Polski?
Rozwiązanie 1 (już nieaktualne)

Reklama

Pierwszym pomysłem Andrzeja Voigta, którym nie omieszkał zresztą pochwalić się na Facebooku była fuzja z innym klubem. Na razie nie wiadomo, kogo miał na myśli rzutki-inaczej prezes فKS-u – najczęściej wymieniało się GKS Bełchatów (ten sam, z którymi pan V. zerwał wszelkie kontakty z uwagi na korupcyjną przeszłość), Polonię Warszawa (ale to chyba od początku było niemożliwe), GKS Katowice (?!) oraz… Kolejarz فódź. Szczególnie ostatnia opcja wydawała się przez chwilę całkiem realna – oba kluby i tak dzielą bazę treningową, Kolejarz przejąłby wszystkie symbole, piłkarzy i resztę nieruchomości فKS-u, zmienił nazwę i barwy pozbywając się jedynie… długów. Podobne posunięcie ma za sobą przecież lokalny rywal, Widzew, który w 2004 w sprytny sposób wyszedł na prostą, szczególnie pod względem finansowym, co było być może decydującym czynnikiem dla Sylwestra Cacka.

Plan upadł (chyba?), gdyż na słowo „fuzja” kibice zareagowali furią. Wszyscy wiedzą z jakimi szykanami wiążą się wszystkie machinacje a’la „Lech – Amica”, czy inne „Dysko-Polonia”. Kibice فKS-u są zresztą w tej kwestii wyjątkowo radykalni, wyśmiewając nawet Widzew, jako klub, który sprzedał ze swojej nazwy człon „RTS” w zamian za anulowanie długów. Nie było więc mowy o jakichkolwiek negocjacjach, a i sam Voigt prawdopodobnie zwyczajnie wyrwał się przed szereg . Prezes bowiem zamilknął i nigdzie nie przekonywał kibiców o słuszności takiego rozwiązania, co nakazuje sądzić, że temat „fuzji” istniał wyłącznie w jego facebookowych wpisach.

Reklama

Rozwiązanie 2 (prawdopodobne)

فKS dostaje ostatnią szansę i warunkową licencję. Jak to zwykle w Łodzi bywa, „organizują się” pieniądze na spłatę zadłużenia u części zawodników, część z nich zresztą i tak odstąpi od żądań. Grają pod wodzą Chojnackiego, który jako rodowity łodzianin, prawdziwa legenda فKS-u idealnie odnajduje się w stanie permanentnego bałaganu i braku pieniędzy. Grają juniorzy, egzotyczne wynalazki z niższych lig i resztki, które nie zdążyły uciec z tej tonącej – nomen omen – فodzi.

Przy tym rozwiązaniu scenariusze są dwa – albo staje się cud i ta zbieranina ugrywa utrzymanie, potem zaś jest w stanie wegetować do momentu oddania nowego stadionu, albo spada z kretesem do II ligi i sytuacja się powtarza – فKS znów staje nad przepaścią. Patrząc na ubiegłoroczne osiągnięcia Młodej Ekstraklasy, nie wróżymy فKS-owi żadnych rewelacji. Z drugiej jednak strony – nie takie rzeczy się w polskiej piłce zdarzały. Poza tym ostatecznie – chyba lepiej spaść do drugiej, niż zaczynać od czwartej?

Rozwiązanie 3 (niewykluczone)

Wreszcie rozwiązanie trzecie, sprawdzone już m.in. w Gdańsku, Katowicach, Szczecinie, Bydgoszczy, Nowej Hucie, Bytomiu i w wielu innych miastach w Polsce. Kompletna reaktywacja, od IV ligi, na uczciwych zasadach, ze stowarzyszeniem kibiców jako właścicielem. Pytanie pierwsze – czy dadzą sobie radę w mieście, w którym najznakomitsze kąski będzie przechwytywał ekstraklasowy Widzew? Cóż, stan finansowy sekcji siatkówki żeńskiej, czy rugby, które w dużej mierze finansują sami kibice pokazują, że „coś” da się zrobić. Pytanie tylko czy „coś” wystarczy, żeby utrzymać się na powierzchni w tak biednym miejscu jak فódź, gdzie lokalni przedsiębiorcy kombinują jak przeżyć do pierwszego, a nie kogo by tu kupić ku uciesze nielicznych fanatyków. Nawet programy reklamowe a’la Glasgow, w których potencjalni sponsorzy mogli wykupić jednocześnie miejsce na koszulkach فKS-u i Widzewa nie cieszyły się zbytnim powodzeniem, trudno więc przypuszczać, że jako czwarto-ligowcy, فKS w pojedynkę znajdzie nagle grube tysiące złotych leżące na zakurzonych ulicach. Potencjał marketingowy łączonej oferty فKS-u i Widzewa wynosił – dwie reklamy w dwóch klubach Ekstraklasy, na jednym stadionie około 6-8 tysięcy, na drugim około 3 tysięcy kibiców. Co zaoferuje czwarto-ligowy فKS?

فKS jeśli spadnie tak nisko, może powrócić za 5 lat, ale równie dobrze może wrócić za lat 30 czy 40. To rozwiązanie to ogromne ryzyko i wielkie wyzwanie dla wszystkich ludzi związanych z tym klubem. Także takich jak Wieszcycki (zachęca do rozpoczęcia od IV ligi), czy Kłos.

Teraźniejszość

Jak sytuacja wygląda w tej chwili? Ostatni news na klubowej stronie został napisany 30. czerwca, nie wiadomo w tej chwili kto jest rzecznikiem prasowym, nie wiadomo kto odpowiada za marketing, nie wiadomo nawet kto tak naprawdę odpowiada za papiery związane z licencją. Nie wspominając o pionie sportowym, który aktualnie przypomina pobojowisko. Straty? Bonin w Pogoni, Iwański pewnie w Miedzi, Klepczarek w Dolcanie (grali do dupy, ale następców nie ma), Bykowski, Adamski (nie grali prawie wcale, ale też nie widać sensownego zastępstwa), Gercaliu, فabędzki, فukasiewicz (to już razem sześciu z pierwszego składu), do tego młodzi jak Kita, Kujawa, czy Velimirović No i wreszcie Saganowski, kapitan i ełkaesiak z krwi i kości.

Jasne, został Bodzio W., który prawdopodobnie niedługo zostanie właścicielem gruntów na ŁKS-ie poprzez zasiedzenie, zostaną pewnie też Salski, Gieraga czy Stąporski, ale co dalej? Czy naprawdę te nieopierzone żółtodzioby, do których dosztukuje się II- i III-ligowe koty w worku utrzymają I ligę?

فKS stoi przed wyborem rodem z tragedii antycznej. Jutro kolejny akt tej sztuki.

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama
Reklama