Nigdy tak do końca nie rozumieliśmy ludzi, którzy manifestują swoje uwielbienie dla zagranicznych klubów. Tych wszystkich fanatyków, którzy co weekend siadają w fotelach, zakładają szaliki, koszulki, żeby potem już tylko nerwowo obgryzać paznokcie i ściskać kciuki za „swoją” drużynę . Przeklinać ze złości, gdy Villa czy inny Rooney spartolił świetną okazję. Niemal płakać ze szczęścia, bo akurat Arsenal pokonał Liverpool albo odwrotnie. A później przekrzykiwać się w internecie z równymi sobie fanatykami, że to ten, a nie inny zespół jest najlepszy na świecie, a kto myśli inaczej, ten głąb i frajer.
Po prostu – nigdy nie potrafiliśmy zrozumieć, jak można wkładać całe serce w kibicowanie zagranicznym zespołom. Tak nam odległym, że często wręcz wirtualnym, bo przecież zwykle oglądanym tylko w czarnym podpiętym do kontaktu pudle. Jak wkładać w to tyle emocji, a jednocześnie nienawiści do rywali… Od czasu do czasu są jednak mecze, które – nawet jeśli bez tych emocji, bez zagryzania palców i wymachiwania rękami – oglądamy obowiązkowo. Oglądamy, bo warto. Po prostu żal to przegapić. Przed nami właśnie jedno z tych spotkań. Trzecia runda Pucharu Anglii, Manchester City kontra Manchester United.
Kto pierwszy strzeli? [Expekt.com] City – 1.65, United – 2.10
Z jednej strony, scenariusz ułożył się trochę pechowo, taki hit przewidując już na tym etapie rozgrywek. W momencie, gdy Liverpool może na luzie odprawić Oldham, a Sunderland grać z Peterborough. Z drugiej – układ ten dodaje jedynie pikanterii, a gra nie toczy się już tylko o prestiż, wyrównywanie starych rachunków i dopisywanie kolejnych punktów, ale o być albo nie być w rozgrywkach, na które oba zespoły mają dużą chrapkę. Zarówno broniące tytułu City, jak i United, w którego składzie tylko dwójka piłkarzy – Fletcher i Giggs – kiedykolwiek wygrało FA Cup. Nawet Ferdinand, któremu niedługo wybije dziesięć lat gry przy Old Trafford, nigdy nie dopisał sobie tego trofeum.
City vs. United 1×2 w bet-at-home.com 2.00 – 3.25 – 3.20
City vs. United 1×2 w betclic.com 2.10 – 3.25 – 3.40
City vs. United 1×2 w Expekt.com 2.10 – 3.25 – 3.35
Truizmem będzie napisać, że i w tym roku może mieć z tym pewien kłopot. Alex Ferguson, choć do derbów z City przygotowywał zespół już dziesiątki razy, prawdopodobnie nigdy wcześniej nie mógł być tak niepewny swego. Niepewny korzystnego wyniku w rywalizacji, która jednocześnie od niepamiętnych czasów nie była równie zażarta i tak pełna podtekstów.
– Piłkarze United uwielbiają mówić, że dla nich najważniejsza jest rywalizacja z Liverpoolem, traktując nas przy tym jak mały klubik. Historycznie może i jest najważniejsza, ale dziś i w niedalekiej przyszłości to City i United będą walczyć ze sobą o tytuły – stwierdził przed meczem Joleon Lescott. Zresztą i sam Mancini dolewał oliwy do ognia, raz wypowiadając się o rywalu z pełnym szacunkiem, innym – z zamierzoną, co pewne, zadziornością. Sugerując, że piłkarzy Fergusona dopadł syndrom Mediolanu, w którym po wielu latach dominacji Milanu, do głosu wreszcie doszedł Inter. Dlatego „Czerwonym Diabłom” tak trudno dziś przyznać, że to City, rywal zza miedzy, gra najlepszy futbol w kraju. – Doskonale zdaję sobie sprawę, że trudno się do tego przyznać, ale takie są fakty: do tej pory prezentowaliśmy się najlepiej spośród wszystkich drużyn w Premier League – mówi Mancini.
City wygra do zera [bet-at-home.com] – 3.60
United wygra do zera [bet-at-home.com] – 5.50
Under 2,5 gola/Over 2,5 [Expekt.com] 1.90 – 1.85
I choć dystans między jednym a drugim zespołem wynosi ledwie trzy punkty, październikowa demolka przy Old Trafford wciąż pozwala fanom City czuć zrozumiałą wyższość i dumę. Manchesterowi United po raz kolejny przytrafia się sezon imponującego startu i coraz lepszej formy, rosnącej z każdym meczem, ale i jednocześnie chwilowych załamań. Takich, jak to obecne – po porażkach z Blackburn i Newcastle, w których „diabły” traciły po trzy gole. Pewnie najstarsi górale… a nawet najwierniejsi fani zespołu nie pamiętają, kiedy ostatnio Fergusonowi przydarzyły się trzy kolejne porażki. I mają przy tym pełną świadomość, że w niedzielę Sir Alex staje przed niepowtarzalną szansą, by to „osiągnięcie” na swoje konto zapisać.
Do przerwy będzie remis [betclic.com] – 2.00
Padną trzy bramki lub więcej [betclic.com] – 1.85
Podopieczni Manciniego wygrali osiemnaście ostatnich spotkań na Etihad Stadium.
Też przytrafiła im się wpadka z Sunderlandem, ale zaraz po niej przyszła rehabilitacja i pewne zwycięstwo nad Liverpoolem, pomimo gry w dziesiątkę po czerwonej kartce Barry’ego. Mancini narzeka na sytuację zdrowotną w zespole, sugerując, że kadra na niedzielę może liczyć zaledwie siedemnastu piłkarzy. Pod znakiem zapytania staje występ Mario „why always me?” Balotelliego, niepewni są Nasri i Dzeko. Nie zagra też duet braci Toure, choć Ferguson powątpiewał, że informacja o ich planowym wyjeździe na Puchar Narodów Afryki nie jest zasłoną dymną. Wygląda jednak, że wcale nią nie jest. Trener reprezentacji Wybrzeża nie zgodził się na przedłużenie ich pobytu w Manchesterze – tak, by mogli zagrać z „Czerwonymi Diabłami”.
United nie zdobędzie żadnej bramki [bet-at-home.com] – 2.85
City trafi do siatki w obu połowach [Expekt.com] – 3.05
– Kadrę WKS prowadzą wykształceni ludzie. Znamy regulaminy FIFA odnośnie reprezentacyjnych terminów – uciął spekulacje Francois Zahoui, ściągając braci na zgrupowanie o najdogodniejszej dla siebie porze. Rywale gospodarzy też oczywiście mają swoje, niemniejsze problemy – w postaci kontuzji Jonny’ego Evansa, Chrisa Smallinga czy Toma Cleverley, nie wspominając już nawet o Vidiciu i Youngu.
City vs. United to jednak spotkanie, do którego nie mogą zniechęcić przetrzebione kontuzjami kadry. Więc krótko, jak mawiają komentatorzy ligi angielskiej: Siadamy głęboko w fotelach i zapinamy pasy. Niedziela, godzina 14 – jedziemy.