Jedenastki Canal+, czyli nie lubię poniedziałków

redakcja

Autor:redakcja

22 sierpnia 2011, 13:15 • 1 min czytania

Jedenastki Canal+, czyli nie lubię poniedziałków

W niedzielnym magazynie Liga+Extra prowadzący ze zdumieniem zauważyli, że Artjom Rudniew (dobra, przerzucamy się na taką pisownie, dosyć droczenia się) dopiero drugi raz znalazł się w jedenastce kolejki.
No, drugi raz, ponieważ te jedenastki są bezsensowne, mówiąc dosadniej – gówno warte. I zawsze będą bezsensowne, jeśli układane będą w niedzielę, a nie w poniedziałek, czyli po ostatnim meczu kolejki. Wyjątkowym absurdem jest przecież fakt, że Rudniew nie znalazł się w jedenastce najlepszych zawodników po trzeciej kolejce, w której to wbił trzy gole GKS-owi Bełchatów.

Reklama

Panowie, pokombinujcie, zmieńcie ten system, albo chociaż nie podawajcie, który raz zawodnik trafił do grona najlepszych, bo z czasem może przestać decydować kryterium sportowe, a zacznie rządzić kryterium kalendarzowe. Na koniec rundy ułożycie jedenastkę najlepszych, czyli tych, którzy najczęściej byli przez was wyróżniani, a tak naprawdę będzie to „jedenastka tych, którzy nie grali w poniedziałki”.

Inna sprawa, że mecze poniedziałkowe faktycznie nie cieszą się szczególną popularnością, co widać na uroczym filmiku poniżej…

Reklama

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama
Reklama