Smolarek: – Nie panikujmy! Dudka: – Gramy swoje!

redakcja

Autor:redakcja

08 września 2009, 12:14 • 2 min czytania

Reklama
Smolarek: – Nie panikujmy! Dudka: – Gramy swoje!

Powoli rozpoczynamy uroczystości pogrzebowe. Kibice reprezentacji Polski żegnają się z marzeniami o finałach mistrzostw świata w RPA, piłkarz z pięciomilionową premią, a Leo Beenhakker z posadą. Oczywiście nie każdy dopuszcza do siebie myśli o nieuniknionym, więc mamy takie perełki, jak cytaty w tytule. Jak Dudka mówi, że biało-czerwoni będą grali swoje, to aż nam ciarki przechodzą po plecach. Chociaż jego zdaniem „swoje” to pewnie mecz z Portuglią, no – w najgorszym razie z Czechami. Trzydzieści innych spotkań nie ma żadnego znaczenia. To były wypadki przy pracy.
Z grubsza sytuacja przed środowym wpierdolem na Słowenii wygląda tak:

– Beenhakker mówi, że nie zmieni za dużo, bo przecież z Irlandią byliśmy przy piłce przez 70 procent czasu. I że mieliśmy mnóstwo sytuacji (mnóstwo?).
– Dudka, że sobie wszyscy pogadali i teraz to już spoko, nie ma problemu, powinno być lepiej.
– Ł»ewłakow zwyczajowo filozofuje.
– Smolarek bredzi, że udowodnił coś Obraniakowi i w ogóle, że jest w dobrej formie i że zawsze jest zaskoczony, jak zaczyna mecz na ławce rezerwowych (dość dużo miał tych zaskoczeń przez ostatnie dwa lata).
– Aha, jeszcze Leo opowiada znakomite żarty. Jak się ściemniło w czasie treningu, to krzyknął do Boruca: – Artur, zapal świeczki! Tak, już można się śmiać. A z szacunku dla siwych włosów nawet należy.

W środę oczywiście relacja live. Prosimy ubrać się na czarno, stosownie do sytuacji.

Reklama

Najnowsze

La Liga

Remontady nie było. Barcelona nie dogoniła Atletico 

Jan Broda
14
Remontady nie było. Barcelona nie dogoniła Atletico 

Weszło