Nie wiemy, co było wcześniej – może przegoniono sędziego słusznie i dzięki temu nie wyrośnie nowy Wasielewski…
Hurkacz poszedł w ślady Świątek. Też pożegnał trenera
12 maja 2009, 11:20 • 1 min czytania
Nie wiemy, co było wcześniej – może przegoniono sędziego słusznie i dzięki temu nie wyrośnie nowy Wasielewski…