Chyba nam się to wcześniej nie zdarzyło, ale musimy pochwalić Jacka Bednarza. Pamiętacie sondę na naszej stronie sprzed kilku dni? To przeczytajcie wypowiedź dyrektora sportowego Wisły Kraków…
– Nie zostawimy Marcina samego. Zresztą jeszcze przez dwa miesiące ma z nami ważny kontrakt, więc naszym obowiązkiem z niego wynikającym jest sfinansowanie leczenia piłkarza. Wkrótce z Marcinem i klubowym lekarzem ustalimy szczegóły, w jaki sposób będzie przebiegało leczenie. Jeśli chodzi o przyszłość Marcina, to w klubie nie mamy wiedzy, czy podpisał on kontrakt z nowym klubem, bo nie musiał nas o tym informować. Jeśli jednak okaże się, że takiej umowy nie podpisał, a jego ewentualny nowy pracodawca z niego zrezygnuje, to zaproponujemy mu pozostanie w Wiśle. Oczywiście, jeśli sam Marcin będzie takim rozwiązaniem zainteresowany.
Szczęsny wygryzł go z bramki w Barcelonie. Teraz zagra w Grecji