Piękny Ribery śmiertelnie wystraszył kota. Twarzą.

redakcja

Autor:redakcja

06 stycznia 2009, 08:12 • 1 min czytania

Piękny Ribery śmiertelnie wystraszył kota. Twarzą.

Frank Ribery piękny nie jest, co tu mówić. Wiemy, że miał za młodu wypadek samochodowy, stąd jego blizny na twarzy, ale zęby gorsze niż u wczesnego Cezarego Kucharskiego to trochę inna sprawa.

Reklama

Na powyższym zdjęciu widać najlepszego skrzydłowego Bundesligi w zoo w Dubaju, trzymającego na rękach jakieś biedne zwierzę, śmiertelnie wystraszone jego uśmiechem. Mamy nadzieję, że futrzak nie jest gatunkiem ginącym, bo po takim doświadczeniu, kiedy dojrzeje może mieć problemy ze znalezieniem partnerki: zły dotyk.

Zawsze nas to zastanawiało: jak można zarabiać kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy euro (albo nawet złotych, jak w wypadku polskich zawodników) i nigdy nie zrobić sobie zębów? Nawet Ronaldo w końcu załatał króliczą szczerbę, a Grzegorz Lato przed wyborami uzupełnił porcelaną wszystkie braki w klawiaturze…

Reklama

Najnowsze

La Liga

Skandal w Rayo. Mistrz Afryki podał dalej wpis o „gównianym klubie”

Maciej Piętak
0
Skandal w Rayo. Mistrz Afryki podał dalej wpis o „gównianym klubie”
Reklama

Weszło

Reklama
Reklama