Legia znów przegrywa! Spadnie na piąte miejsce?

redakcja

Autor:redakcja

11 listopada 2008, 21:36 • 2 min czytania

Reklama
Legia znów przegrywa! Spadnie na piąte miejsce?

Po raz piąty w tym sezonie Legia nie potrafiła strzelić gola w meczu wyjazdowym. Przypadek? Wątpliwe. To raczej kliniczna niezdolność tego zespołu do kreowania gry. Albo inaczej – Legii gra w piłkę w meczach wyjazdowych idzie jak krew z nosa, a stworzenie sytuacji bramkowej już jawi się jako wielki wyczyn. W Bełchatowie znów zespół Jana Urbana był kompletnie bezradny i przegrał drugie ligowe spotkanie z rzędu. W tabeli legioniści po tej kolejce mogą spaść na piąte miejsce. Po następnej – na szóste! W piątek na Łazienkowską przyjeżdża rewelacyjny Śląsk Wrocław, który dziś wygrał w Chorzowie 2:1.
Liderem jest i po tej kolejce pozostanie Polonia Warszawa. Nikt tego zespołu ciągle nie traktuje jako głównego kandydata do mistrzostwa, a tymczasem poloniści regularnie gromadzą punkty. I może nie robią tego w wielkim stylu i może skróty z ich meczów często można sobie darować, to jednak koniec rundy jesiennej za pasem, a oni ciągle są na prowadzeniu. Tym razem pokonali 1:0 Piasta Gliwice. Męczyli się niemiłosiernie, aż bramkę z karnego zdobył Radek Mynar.

Reklama

Legia w Bełchatowie przegrała, bo nie potrafiła zagrozić bramce gospodarzy. Waliła głową w mur i nic z tego nie wynikało. Raz tylko Tomasz Jarzębowski podał do Takesure Chinyamy, ale ten „samobójczej” asysty nie wykorzystał. Poza tym gra legionistów wyglądała podobnie jak w Bytomiu – żadnych wyćwiczonych, skutecznych schematów, którymi można byłoby zaskoczyć przeciwnika. Nic. Zero. Ł»adnej myśli. Trochę determinacji i tyle. Gola na wagę trzech punktów dla Bełchatowa strzelił Garguła w taki sposób…

W beznadziejnej sytuacji jest Cracovia. I nawet nie chodzi o ostatnie miejsce w tabeli, ale o grę tego zespołu. Wydawało się, że krakowianie mają idealny moment na przełamanie się – podejmowali mocno osłabioną Arkę, która nie dość, że przyjechała bez dwóch napastników (Zakrzewskiego i Wachowicza), to jeszcze w ciągu pierwszych 15 minut spotkania straciła dwóch kolejnych piłkarzy z powodu kontuzji. I co? Cracovia praktycznie nie zbliżyła się do bramki gości i może dziękować losowi, że Arka nie wykorzystała żadnej z kilku wyśmienitych sytuacji. W sytuacjach sam na sam pudłowali Marcin Chmiest i Bartosz فawa.

Reklama

Znów dobry mecz zagrał Śląsk Wrocław i udowodnił, że porażka z Piastem w poprzedniej kolejce to był czysty przypadek. Ale wystarczyło obejrzeć wywiad z Ryszardem Tarasiewiczem w Lidze+ Extra, żeby zorientować się, to łebski facet, który wie co robi i za którym piłkarze skoczą w ogień.

NAJBARDZIEJ OPفACA SIĘ GRAĆ NA STRONIE GAMEBOOKERS.COM – KLIKNIJ
NAWET 500 DOLARÓW BONUSU! GRAJ W POKERA NA PARTYPOKER.COM

FOT. W.Sierakowski FOTO SPORT

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama